Sama sytuacja ciekawa, choć z opisu wynika, że nic wybitnego to nie jest. Niemniej wszystko zależy od zmysłu twórczego ludzi, którzy się za to wzięli. Może będą w stanie coś wykrzesać z tego tytułu.
Globalizacja anime sprawiła, że teraz ekranizuje się wszystko byleby uszczknąć cokolwiek z wielkiego tortu na import. A że chętnych wiele, a dobrych gotowych historii z jakimś fandomem na start zaczyna brakować to bierze się cokolwiek