Gra się trudniejsza zrobiła, taka prawda. Rocketeery przede wszystkim teraz niżej latają, więc łatwiej wykrywają graczy i faktycznie strzelają jak szalone, taką zmianę namierzania mid-air mi odwalił raz, że odbyt mały. Będę opowiadał wnukom jak kiedyś piętnaście minut podlatywały do ciebie rocketeery, więc można je było zestrzelić na długo nim oddadzą pierwszy strzał, ale te czasy już minęły.
A same zmiany są w pewnym sensie spoko. Huragan zachęca do większego ryzyka na pewno. No i jest trudniej, więc ciężej się wkręcić do gry, ale przez to mniej chorych pojebów się zrobi, którzy z nudów mordują innych graczy.
a rakietowiec i bombardier wymaga dopracowania, by dłużej celowali np gdy sami są w ruchu albo ja, bo jak lata w bok i celuje jednocześnie, to nie mam czasu zmienić pozycje i ciągle trafia, bombardier na dodatek powinien dawać znak swojej oboczności lub pokazać kierunek z którego strzela, no bo weź się domyśl skąd strzela po wywołaniu alarmu, nawet wabik nic nie daje i ciągle ma mnie na celowniku
Bzdura, gra nadal daje tyle mozliwosci ze prawie mozna oswoic rocketeera i karmic go z reki :)
Photoelectric Cloak pozwala ominac kazdego arca. W czasie wyzwan tygodniowych rocketeery byly rozwalane szybciej niz zwykle drony. Dobrze ze je wzmocnili.
Trudność tej gry to jedna z największych zalet. Jak już nauczysz się jak walczyć poprawnie z arcami nie ma żadnego problemu. Nadal jestem w stanie rozwalić go z anvila odpowiednio się ustawiając, strzelać i unikać rakiet. Trzeba przestać płakać i nauczyć się grać. Nadal jest to 100x łatwiejsze niż walka z bosem w dark souls.