W końcu pograliśmy w trzy osoby z córkami w coś, co warto zagrać w trybie kooperacji, choć i samotna gra była mocna i warta spędzonego czasu, bo "Marvel Cosmic Invasion" to wzorowy beat'em up w stylu retro, który gdyby nie nowoczesna płynność animacji, łatwo pomylić z jakimś emulatorem automatów do gier -> 8/10. Łatwiej od napisania, co tu jest na najwyższym poziomie, napisać te małe wady. A są one takie, że tradycyjnie już przy wielu postaciach nie widać, kto, gdzie i kogo. Po prostu na ekranie dzieje się za dużo na raz. Nie powiem, faktycznie po prawie godzinie grania czuć monotonię, ale przecież te bijatyki tak już mają. Dobór bohaterów skupia się na komiksach, a części z tych postaci nawet nie kojarzę, więc smuteczek. Brakowało mi możliwości podnoszenia porzuconej broni i tego typu interakcji. Cała reszta świetna, szczególnie granie dwiema postaciami zamiennie u każdego gracza. Możliwość odblokowywania kolejnych superbohaterów i ich alternatywnych strojów jeszcze bardziej zachęca do ponownego włączenia "Marvel Cosmic Invasion".