GOL w formie jak zawsze. Osiem odcinków i już globalny hit klasyka współczesnego dziennikarstwa. Wystarczy, że coś wskoczy do top 10 na chwilę, a od razu koronujemy to na fenomen kulturowy. Do tego fabuła o tajemniczej aplikacji spełniającej życzenia i zabijającej ludzi brzmi jak generator scenariuszy dla nastolatków po trzeciej kawie XD. Ale jasne, skoro wyprzedziło coś ze świata Stranger Things w jednym rankingu przez parę dni, to już mamy nowego króla Netflixa. Czekam tylko na artykuł za tydzień: „Dlaczego nikt już nie ogląda tego hitu?”. Zostańcie przy pisaniu sponsorowanych artykułów nt gier a recenzję filmów zostawcie portalom zajmującym się stricte filmami