Sądząc z podpisu pod zdjęciem, to ten po lewej to Marcin Dorociński, a po prawej Ryan Reynolds... Jakoś inaczej ich zapamiętałem. Ale stary już jestem, to pewnie dlatego mi pamięć figla spłatała.
Tjaaa bo polak no i co z tego to w cale nie znaczy że trzeba ten film oglądać