Szkoda, że polska cena jest prawie najwyższa na świecie. Liczyłem, że będzie lepiej, bo pierwsza część miała dobrą cenę.
My Summer Car
EU: 14.99 € (63,11 zł),
PL: 53,99 zł (-9,12 zł, -14,45%)
My Winter Car
EU: 14.79 € (62,56 zł),
PL: 67,99 zł (+5,43 zł, +8,68%)
Dla porównania, podobna gra ma cenę dostosowaną dla Polski:
Mon Bazou (97% pozytywnych z 18 tysięcy recenzji)
EU: 15.79 € (66,79 zł),
PL: 54,99 zł (-11,80 zł, -17,67%)
Gość sam to kleci, ledwo co święta i premiera z partyzanta. Można wybaczyć, że skupił się na rozwoju gry (gdzie już wydał aktualizacje) niż dostrajaniu cen na każdy rynek.
Gdzie i tak kosztuje grosze jak za jedną z najlepszych gier o mechanice samochodowej, a jeszcze wsadził to do bundla i jak masz kupione My Summer Car to dokupujesz Wintera za 45 zł.
Gdyby My Winter Car kosztował tyle co My Summer Car, ten bundle kosztowałby 36,17 zł zamiast 45,55 zł. Różnica to 26%, czyli ponad 1/4 ceny. Chyba spora różnica? W Euro ten sam bundle wychodzi taniej niż u nas.
Jak dla mnie, chodzi o samą zasadę - nie kupuję na Steam gier, których cena nie jest dostosowana dla naszego rynku. Jak już, mogę takie gry wziąć w jakichś bundlach czy w promocjach na zagranicznych sklepach typu Gamesplanet US, Gamersgate, czy gdzie się taniej trafi w innej walucie.
Wymagania są żartem gra chodzi w stałych 60 FPS na GT 1030 i procesorze Intel core i3 6gen
Gra dopiero będzie dobra, może po roku. W tej chwili nie jest godna polecenia ze względu na stan techniczny i braki w zawartości. Ludzie wystawiają pozytywną ocenę z powodu sentymentu do poprzednika, dają wiarę że gra osiągnie co najmniej jej poziom oraz by zmotywować twórcę do dalszej pracy nad grą.