Samo unikanie maszyn jest nudne. To jest bez sensu. Ten czynnik ludzki, niewiadoma jest świetna. W pierwszych 2 grach zostałem zabity idąc do Point of extraction. W kolejnej gonił mnie typ a mnie skończyła się amunicja. Schowałem się i kiedy na mnie wpadł czekałem z kilofem. Nie ma miękkiej gry. Boisz się zabijać. Będziesz zabity.
Może dla ciebie. Dla mnie nie ma żadnej frajdy w zbieraniu lootu 20 min żeby potem zginąć od strzała gracza. Dopóki nie dodadzą trybu pve only to złamanego grosza za to nie dam. Dobrze, że był public test, bo już wiem, że to nie dla mnie.
Niestety takie gry promują socjopatyczne zachowania i polowanie na innych lub wręcz udawanie przyjacielstwa żeby potem komuś wbić sztylet w plecy. Gardzę takimi ludźmi i takimi zachowaniami.
Niestety takie gry promują socjopatyczne zachowania i polowanie na innych lub wręcz udawanie przyjacielstwa żeby potem komuś wbić sztylet w plecy. Gardzę takimi ludźmi i takimi zachowaniami.
Ale wiesz, że to jest tylko gra?
Dla mnie nie ma żadnej frajdy w zbieraniu lootu 20 min żeby potem zginąć od strzała gracza.
Najgorsza rzecz w większości gier Battle Royale xD. Spędziłeś pół gry na zbieraniu zasobów, a potem ktoś cię z kilometra zabija siedząc w jakiejś dziurze z karabinu snajperskiego -_-.
Tacy ludzie będą prawdopodobnie pierwszymi, którzy dołączą do "lootersów" w razie jakiejś katastrofy, powodzi, braku prądu.
Oczywiście. Przy każdej katastrofie pierwszymi ludźmi, którzy szabrują są gracze kampiacy przy extraction pointach, albo wbijający nóż w plecy innemu graczowi.
Uderz w stół, a nożyce się odezwą, hopkins widocznie prezentuje identyczne podejście do gry i poczuł się urażony.
Z tym osiągnięciem Niezłomność, to bym się tak nie wychylał. Wszyscy wiedzą że osiągnięcia są zbugowane, więc nie wiadomo ilu graczy tak naprawdę to osiągnięcie powinno dostać.
Powiem Wam, że ta gra doskonale pokazuje jakimi spier***nami życiowymi i umysłowymi są osoby, które najpierw same wołają żeby "nie strzelać", a potem jak się odwrócisz to poślą ci serię w plecy :D. O staniu przy windzie nawet nie wspomnę, jak jesteście w kilka osób to NIGDY nie wklepujcie kodu, jak tylko się odwrócisz to jest 90% szans, że również cie ktoś ukatrupi. A to jest dopiero czubek góry lodowej...
Tu się dzieją rzeczy znacznie gorsze niż w takim GTA, bo rozjeżdżanie ludzi samochodem to jest pikuś przy tym co tu ludzie wyczyniają. I można powiedzieć, że to tylko gra, ale no, żeby odwalić kogoś bezbronnego i pokojowo nastawionego to już trzeba mieć coś zryte w deklu ;)
Jestem w Arc Raiders od początku i robi się coraz gorzej. Przydałby się jakiś tryb pvpve gdzie gracze nie mogą siebie zastrzelić, a muszą współpracować by odwalić jakiegoś bossa/kolosa. Albo typowe pve, bo na to ludzi chętnych będzie sporo.
I jak tu sie jeszcze dodatkowo nie wkurzyć na tą grę :D
Ale miałem śmieszną akcje :D
Udało mi się zdobyć taki dobry łup, na kilka upgrade-ów... i jak krew w piach.
Będąc już w windzie oczywiscie zleciały sie arki, i gdy już zaczęła sie zamykać klapa windy... ark wystrzelił rakiete w moją strone, mnie wywaliło poza winde na zewnątrz i a ta się zamknęła jak przelatywałem :D dosłownie brakło sekunde i bym został w środku bo by się zamknęło. I oczywiście trzeba było sie poddać bo nie było szans na cokolwiek. Zawsze coś w tej grze :))
Waham się i pewnie tego nie kupię wolę współpracę jak w helldrivers 2 Tutaj są sępy i żule bijące się o złom. Pve byłby niezły jeśli maszyny byłyby naprawdę inteligentne i działo by się coś ciągle ktoś musiałby wymyślać jakiś scenariusze jakieś obławy maszyn na ludzi , starcia itp Wydaje mi się że twórcy nie pójdą w tą stronę bo wymagałoby to od nich za duzo. Dlatego podobał mi się helldrivers przez długi czas ta gra żyła Może wrócę do nich zobaczyć czy poprawili to co spieprzyli ostatnio. Tryb batleroyal nie jest dla mnie mnóstwo biegania zbierania i po tem jeden strzał i tracisz 15min życia na bezsensowne spacery po wirtualnym świecie na których nawet nie masz czasu cokolwiek obejrzeć bo zasowasz by zebrać złom... I próbujesz przetrwać z innymi sępami.