Mamy styczeń, więc funkcja grzejnika w cenie karty - czego chcieć więcej? :D A tak serio, to strach pomyśleć ile takich "odnowionych" kart działa u ludzi...
Ja to się zastanawiam, jak pusto trzeba mieć we łbie, żeby robić z takich informacji newsy. Nie było pasty na karcie, och nie...to teraz opiszcie każdą taką sytuację albo, że komuś się komp grzał bo za dużo kurzu na wiatraku było...żenada.
Wszystko opisane ze szczegółami poza tym
gdzie kupił , od kogo kupił czy sprzedawca zapewniał jakąś gwarancje lub rękojmie podobnie jak portal gdzie kupował jeżeli przez neta lub nawet sklep w którym nabył trefną kartę bo to jest dziś w standarcie w cywilizowanym
świecie, sprzętu nie oddawał nawet nie próbował założe sie że jakiś mało
rozgarnięty dzieciak, reasumując laik kupił se kartę graficzną na rynku warzywnym z duźym felerem, wiecej takich zakupów to będziesz jeszcze lepszy na reddit albo sam otworzysz stoisko z warzywami, a wy będziecie mieli o czym pisać bo to już nie pierwszy taki głupi artykuł o ,,kradzionych” zakupach.
Co to znaczy odnowiona? Przetarta z kurzu pędzelkiem i z wymienioną pastą? A co z dotychczasową pracą? W zapomnienie? Piszą odnowiona jakby to był przeprowadzony pełny proces odnowy, a to dalej ta sama, uj wie jak bardzo zajechana karta. Procek dostał swoje, kości jak i reszta elektronik też, więc co najwyżej po kosmetyce, jak dziunia po 40. Ale można dołożyć kilka $$$ za fatygę? Można, a nawet trzeba, by klient czuł się wyjątkowy.