Zawsze wierzyliśmy, że to gracze powinni mieć wybór doświadczeń, które do nich przemawiają.
No, zawsze. Tak samo jak odmówiono polskiemu Destructive Creations umieszczenia gry Hatred i IS Defense na GOG. xD Zabawne jest, że niemieli w ogóle oporów, by wpuścić serię Postal.
Gog to strzela sobie w głowę z cenami dla polskich graczy i pseudo przecenami. Po raz 589 w ciągu ostatnich 5 lat dostaję informacje o "przecenie" gier z mojej listy życzeń. I przez 5 lat są to te same absurdalne ceny: Arcanum za 15,40 (chociaż w 2016 kosztowała na gogu 4,50), Indiana Jones and the Infernal Machine za 13,80 (od ręki do kupienia na Steam za 4,20), The Temple of Elemental Evil za 10 zł (w 2019 na gogu za 5 zł), Diablo + Hellfire niezmiennie od 5 lat za 28 zł.
Gry jak wino im starsze tym droższe, to może jednak zostanę przy nowościach z bundli za kilka złotych.
Jedyną zaletą tej platformy jest to, że możesz pobrać starszą grę i w nią grać bez launchera. Ceny wielu gier w promocji ma dużo gorsze jednak niż na Steam. Do tego wiele Nowszych produkcji można kupić jako klucz i dodać do Steam, jednocześnie nie przepłacając na tej platformie, która gry Polakom sprzedaje za jedne z najwyższych cen na świecie.
Ale to nie GOG sobie decyduje, za ile wstawi grę do swojego sklepu i jakie walnie promocje. To wydawcy ustalają.
Po prostu nie dam 15 czy 20 zł za 25 letnią grę gdzie nie ma nawet 100% pewności że gra będzie poprawnie działać (vide wspomniany Indiana Jones). Ceny gog ma takie same jak Steam więc po co miałbym kupować na gog skoro ta platforma nie daje mi niczego oprócz bezwartościowej opcji pobrania i grania bez drm typu Steam (przy czym większość (albo i wszystkie) gry na Steam działają w trybie offline).
Na Steamie też nie kupuję od czasu absurdalnych cen, ale jak wspomniałeś ze Steamem jest ten plus że można kupić znacznie taniej klucze na Steam. Gogowe bundle oraz opinie samych twórców / wydawców gier pokazały że zainteresowanie gogiem wśród graczy jest praktycznie zerowe.
Dla Ciebie może bezwartościowa, a dla mnie to bardzo ważna cecha przy zakupie produktu cyfrowego który mogę po prostu mieć jeśli chcę a nie tylko w lokalnej "chmurze". To samo robię zresztą z filmami, ebokami czy muzyką, na YT mogę kupić film które jest tak naprawdę "wiecznym" wypożyczeniem. Natomiast w iTunes mam wybór i jeśli kupię ten film to mogę go sobie pobrać i już nigdy nie musieć użyć aplikacji aby go sobie obejrzeć.
Ale jak ktoś lubi być na łańcuchu i to za własne pieniądze, to jego sprawa.
Via Tenor
Sklep ma prawo do wyboru towarow jakimi chce handlowac (ustawic na polce).
More news at eleven.
Co do gry i firm, to w sumie mam mniej szacunku do firm, ktore dopuszczaja takie cos do sprzedazy.
I zanim ktorym madry wyskoczy ze cenzura i w GTA tez mozna... Nie chodzi o to ze "mozna", chodzi o to co jest sensem i jedynym celem i gameplayem.
Roznica jak miedzy filmem kryminalnym, ktory ma 15 sek scene gwaltu ze wzgledow fabularnych, a pornosem ktory ma taka scene ze szczegolami trwalajaca pol godziny.
Sklep ma prawo do wyboru towarow jakimi chce handlowac
Ale jeśli odmawia sprzedaży danego towaru z g. powodów czyli politycznych, religijnych, itp. to taki sklep jest g. wart.
Epic też twierdził że "na ich platformie nie ma miejsca na słabe gry" a teraz jest tam taka sama góra szrotu jak na Steamie.
No spoko, ale w dalszym ciagu ma prawo.
Klienci tez maja prawo wybory gdzie kupowac.
Jesli polityka sklepu ci nie pasuje, to kupujesz gfzie indziej.
Tutaj nie ma problemu jako takiego.
Working as intended.
"Sklep ma prawo do wyboru towarow jakimi chce handlowac (ustawic na polce)."
Ma ale to co najmniej dziwne że taki sklep zezwala na "gorsze" gry +18 z postaciami anime które wyglądają na dzieci a zabrania takiej gry gdzie nawet nie ma nic pornograficznego a jedynie nagość (jeśli komuś się coś od razu kojarzy mimo że tam jest tylko nagość to problem leży w tej osobie) świat poszedł za bardzo w stronę seksualizacji wszystkiego... dzisiaj jak jakiś rodzic powie że "klepie swoje dziecko po pupie jak jest niegrzeczne" to ludziom się to z jednym będzie kojarzyć i dadzą mu łatkę pedofila... kiedyś ludzie nie mieli takich skojarzeń... bo dzisiaj się wszystko ludziom kojarzy z seksem..
GOG i Steam dwie alternatywy i fajnie czegoś nie ma na Steamie to może będzie na GOGu i na odwrót.
GoG jak widać pierwszy do szerzenia nienawiści. Szacun dla innych platform, że się wycofały.
W sumie to wychodzi na to, że Steam wydaje się być pierwszy, patrząc na to, ile gier o różnorakiej treści się tam pojawia, a zielone światło tam ma naprawdę mrowie tytułów o wszelakiej treści. Tej obraźliwej jak i nie.
Ja nie mogę przeboleć cyberpunka 2077 którego kupiłem na cd keys kilka miesięcy przed premierą która to później i tak była przesunięta jeszcze o kilka miesięcy wtedy gra była tylko na GoG bynajmniej na cd keys choć na steam nic na temat gry nie można było znaleźć nawet wzmianki w dniu premiery gra była tylko na Gog, szanuje Goga bo to polska platforma ale z całym szacunkiem do steam trochę brakuje od tamtej pory na Gogu mam tylko wspomnianego cyberpunka wraz z phantom liberty oprócz tego jeden polski horror i Fallout London bo Gog wyciągnął do Team Folon twórcy moda pomocną dłoń, ponadto co tydzień dostaje linki od Gog emailem z grą ale nie korzystam, Gog ok steam bardzo ok.
tym razem zniknęła ona z Humble Store. Serwis IGN wysłał zapytanie w tej sprawie
A to nie mogli podejść do pokoju obok i zapytać jakiegoś Andiego z działu sprzedaży?
https://www.pcgamer.com/ign-acquires-humble-bundle/
Steam dopuścił do sprzedaży bardzo wiele gier o różnorakiej treści, mając w nosie to, że kogoś obrażają. Horses jest aż tak obraźliwe, że nawet aż tak liberalny Steam dał akurat tej grze czerwone światło?