Żeby tylko ten Wolfenstein był bliższy New Order, niż New Colossus.
A i jeszcze są plotki odnośnie nowego Quake, byłoby super, gdyby M$ zapowiedział nową część.
Hellblade 2 był absolutnie wspaniały od strony koncepcyjnej i wizualnej ale...
...sprawiał wrażenie raczej dema niż gry.
W grze tego typu aż prosi się o to by gameplay wciągał i przykuwał uwagę budując zaangażowanie i wzbudzając emocje równie silnie co fabuła i wizualia.
Jeśli kolejna część (oby to była kontynuacją sagi) wprowadziła:
1. Wyzwanie ze strony przeciwników - niech każda walka wymaga pogłówkowania, dobrania taktyki i dużo zręczności tak aby zmagania Senuy miały odzwierciedlenie w zmaganiach gracza
2. Rozwój postaci - nie jakieś nudne bonusy do statystyk i skille ale dodawanie mechanik i nowych możliwości wraz z rozwojem gry - odblokowanie tarczy, zastąpienie miecza toporem lub włócznią, broń miotana etc. tak aby było czuć postęp na naszej drodze.
3. Decyzje - jeżeli mamy mroczną i tragiczną opowieść to aż się prosi żeby zrzucić część odpowiedzialności na barki i sumienie gracza. Niech to on od czasu do czasu zdecyduje kogo poświęcić, kogo oszczędzić i w jaki sposób rozwiązać problem.
Jeśli to się pojawi to kolejna część będzie doskonala.
Wbrew pozorom, pogłębienie mechanik nie musi odbywać się kosztem filmowości świata. Pogodzenie tego jest trudne ale nie niemożliwe. Rozwój postaci można połączyć z wydarzeniami fabularnymi (nowe przedmioty to najprostszy przykład) a dostępne mechaniki wytłumaczyć poprzez narrację - nie potrzeba do tego miliona tabel ze statystykami i drzewek rozwoju czy okienek ekwipunku.
Dwójka była niezwykłym przeżyciem ale... No właśnie, bardziej wyglądała jak demo czy wprowadzenie do właściwej gry niż pełnoprawna produkcja. W jedynce mieliśmy jednak więcej zabawy formą np. walka z potworem z całkowitej ciemności czy etap w którym kierowaliśmy się słuchem.
W trójce powinni naprawdę głęboko zastanowić się nad tym jak mogą ubogacić narrację warstwą mechaniczną - nie po to aby dodać gameplay dla samego fanu ale żeby wyniósł on jeszcze wyżej ogólne doświadczenie i immersję.
Znowu będzie anty Trumpowa propaganda i robienie z nazistów nieudolnych, komicznych idiotów jak w New Colossus i Youngblood?
No to czekamy na Wolfenstein 3. Świetnie się bawiłem ogrywając New Order i Collosusa. Troszkę mniej dobrze przy Old Bloodzie a Young Blooda ominąłem. Zacieram rączki.