Wiedźmin 3: Dziki Gon jako gra zrewolucjonizował otwarte światy w grach wprowadzając je na poziom, który stał się nowym standardem. Gra wspaniała ale nie przesadzajcie XDDDD
"pozwalającej zwiedzać ów krainy" to jest istna plaga wśród "zetek" - nie wiedzą biedaczyska, że owo "ów" się odmienia ;) --> "owe krainy".
"(...)nie boi się naginać zasady rządzące dziełem(...)"
Błagam, litości!
Jak już to "nie boi się naginać zasad rządzących dziełem"! Rozumiem, że takie błędy mogą robić ludzie w komentarzach, ale autor artykułu?!
zrewolucjonizował otwarte światy w grach wprowadzając je na poziom, który stał się nowym standardem? Juz Skyrim na początku był o wiele bardziej popularny i to on oraz niektóre inne gry miały większy wpływ na bycie standardem dla gier z otwartym światem. Wiedźmin przez długi czas był popularny tylko w Polsce a dla reszty przeszedł bez większego echa. Na świecie był boom popularności dopiero po 1 sezonie Wieśka na netflixie, kiedy więcej osób zdało sobie w ogóle sprawę z jego istnienia. Autor artykułu nieźle halucynuje, ale bycie fanbojem danego tytułu nie zmienia faktów. Gra jest dobra, ma ciekawe historie i wciąż ładne, klimatyczne miejsca nawet jak na aktualne lata, ale żadnego realnego wpływu na świecie na inne tytuły nie miała, a takze nic nowego dla gatunku nie wymyśliła czego by już nie było.
Teraz dopiero wiedźmin 4 może mieć jakiekolwiek szanse wyznaczenia jakichś nowych standardów, bo na kolejną część patrzy już więcej graczy i developerów niż tylko tych z Polski.
Akurat rewolucją wiedźmina 3 były nie wybitne otwarte światy, a to, że jako pierwszy udowodnił, ze gry w otwartym świecie mogą stać historią i ciekawymi postaciami jak i zadaniami.
Gothic 3 miał fenomenalnie zaprojektowany świat, ale co z tego skoro fabula była marny a misje to były w 90% powtarzalne fedexy?
Skyrim stał kopiuj wklej i totalną izolacją wszystkiego, w jednej misji człowiek był arcymagiem by w drugiej być złodziejiem a w trzeciej wojownikiem. Cokolwiek nie zrobiliśmy nie miało wpływu praktycznie na nic, i tak decyzje w W3 miały konsekwencje głównie kosmetyczne, ale chociaż jakieś bo w Skyrimie nie było żadnych.
To była rewolucja W3, nie projekt świata bo ten nie odbiega od tych udanych gier ubisoftu z złotego okresu firmy ale poprzez umiejętne osadzenie ambitniejszej narracji w otwartym świecie. Pokazali, ze wielki otwarty świat może mieć ciekawe postacie, ciekawe questy a nie copy paste na jedno kopyto itd. Jedynym opcjonalnym kopy-pastem były te nieszczęsne znaczniki.