Eh, strasznie nieprofesjonalna przepychanka. Rozumiem zarzuty do byłego szefa Blizzarda, pewnie sporo osób się z nimi zgadza, ale no rzeczywiście jest to trochę od czapy i ogólnie takie promowanie gry w kontraście do czegoś innego więcej może przynieść szkody niż pożytku... no i ten tekst o słabym sprzęcie to już w ogóle wisienka na torcie, której nie powstydziłby się Randy Pitchford.