
Moim zdaniem to jest dobra wiadomość dla świata gier.
EA zniknie z giełdy, więc będzie miało bardziej szlachetne pobudki do tworzenia gier, niż zaspokojenie pobudek inwestorów, którzy - przynajmniej jako masa - są na ogół pazernymi kretynami.
Wiele studiów EA potrzebuje przewietrzenia, w tym przewietrzenia ideologicznego. Najnowszy Dragon Age to jakiś manifest wszelkich mniejszości i baśniowych stworów, za to absolutnie koszmarna gra. Uważam, że to porażka HR-owa, gdzie twórcy produktu rozrywkowego dali się zrobić zakładnikami ideologii.
Obserwuję jak PIF prowadzi kluby piłkarskie i mam wrażenie, że Newcastle to jeden z fajniejszych projektów sportowych. Kompletne przeciwieństwo City czy PSG.
Wierzę, że nowy właściciel to duża szansa dla marek EA i dla graczy. A Ameryka też się sypie, to osobny rozdział...
Zobaczymy czy da się jeszcze gorzej niż było, aczkolwiek jest też szansa na poprawę. Bo po takiej inwestycji być może zapragną odzyskać część funduszy i wszystkie marki jakie chowają pod kocem być może wrócą do regularnej sprzedaży w każdym możliwym sklepie cyfrowym. To już by była zmiana na plus, jeśli tak by się stało to mogliby jeszcze kupić Ubikację. Wywalić te rakowe aplikacje i myk wszędzie gdzie się da.