Od jakiegoś czasu mam już bilety do krakowskiego Multikina. Z przyjemnością przypomnę sobie te produkcje, zwłaszcza na wielkim ekranie. A najbardziej czekam na trzecią: "O dziewczynie skaczącej przez czas".
Wilczych dzieci nie widziałem, Summer Wars to taki stek bzdur że aby to obejrzeć trzeba całkowicie wyłączyć myślenie (absurdy pokroju "wstawiamy X bardzo grzejących się serwerów do zamkniętego pokoju i chłodźmy je wolnostojącymi blokami lodu" czy "postawmy na jednym serwerze system zarządzania miastem i grę sieciową, co złego może się stać") ale O Dziewczyna Skaczącej Przez Czas złego słowa nie mogę powiedzieć - bardzo przyjemna i pouczająca historia o dziewczynie która posiadła wspaniałą moc którą wykorzystywała na mikro-skalę.