Już bojkotują kampanię Nergala!
...który wypuścił na rynek napój energetyczny.
http:// [ link zabroniony przez regulamin forum ] /30909-nergal-twarza-%E2%80%9Edemona%E2%80%9D
Oczywiście niezależna.pl nie napisała, że głównym celem produkowania napoju jest przekazanie części zysków DKMS, by pomagać ludziom chorym na białaczkę, czym Nergal zajmuje się niepierwszy raz (promuje DKMS na imprezach po całej Polsce, umieszcza ich punkty na swoich koncertach) - no ale przecież to Nergal, na dodatek w logo napoju o nazwie Demon (oh, jakie straszne!) widnieje biały pentagram, co jest ponoć głównym problemem.
Dla pierwszych chrześcijan pentagram odzwierciedlał pięć ran Jezusa[1][2] ze względu na 5 wierzchołków. Od XIV wieku uważany za symbol szatana, ze względu na podobieństwo do głowy kozła (odwrócony dwoma wierzchołkami do góry). W XIX wieku Eliphas Lévi podzielił pentagramy na "dobrą stronę" i "złą stronę". Za "dobrą" uznał ten odwrócony jednym wierzchołkiem do góry, za "złą" odwrócony — zwrócony dwoma wierzchołkami do góry. Pentagram zwrócony jednym wierzchołkiem do góry zwany jest Pentagramem Białym, jest on odzwierciedleniem sacrum — siły boskiej. Może również odzwierciedlać pięć zmysłów człowieka[3], pięć żywiołów: powietrze, wodę, wiatr, ogień i światło, oraz pięć światów: fizyczny, eteryczny, astralny, mentalny i duchowy[4], ukazując wyższość umysłu człowieka nad wszelkimi innymi żywiołami i zmysłami.
Za wikipedią.
Szczerze mówiąc, to jednak gratuluję pomysłodawcom nazwy i logo. Proste do bólu, reakcja od razu pierwszego dnia i napój serio zacznie się sprzedawać :)
Tutaj to akurat bardziej autoreklama, niż pomoc chorym na białaczkę i nie wiem jakim trzeba być naiwniakiem, żeby sądzić inaczej.
że głównym celem produkowania napoju jest przekazanie części zysków DKMS
Jakby to był główny cel to by oddawali większość zysków a nie część.
^ A kto by oddał większość zysków? Ktoś musi na tym zarobić, ktoś ponosi koszty produkcji i dystrybucji.
Nie twierdzę że tutaj też tak jest, ale tak mi się przypomniało...
Była taka akcja Danone'a, że 1 grosz z każdego jogurtu szedł na jakiś tam ważny cel (chyba chore czy biedne dzieci). Niby akcja piękna, ale był w tym pewien haczyk. Tak gdzieś miesiąc przed startem całej kampanii, cena detaliczna jogurtu podskoczyła o 5 groszy (co skojarzono dużo później)... Efekt? Koncern i tak zarobił 4 grosze więcej na każdym jogurcie, do tego cała akcja napędziła mu sprzedaż + wspaniały PR i darmową promocję mediach (puszczali to bez przerwy w TV, radiu, drukowali w gazetach, bo to jakieś patronaty miało)...
Wierzę że tym razem nie będzie komercyjnych podtekstów, choć wiadomo że nie ma niczego za darmo i ktoś, coś musi na tym zyskać. No ale dobre i to - nie muszą robić niczego bezinteresownie, ważne że robią coś dobrego.
Ksionim - ale koszty produkcji i dystrybucji nie wliczają się w zysk :) Dla kolejnego napoju energetycznego, promowanie go twarzą kogoś znanego to standard. Ale promowanie poprzez DKNS to już wyżyna marketingu :P
Persecuded - 4 grosze to nic w porównaniu z tym co odwalił Starbucks ze swoją wodą mineralną;)
Ethos Water to marka produktów sprzedawanych obecnie w sklepach Starbucks w Ameryce Północnej. Starbucks deklaruje, że kupując wodę jednocześnie pomaga się w poprawie jakości wody w krajach trzeciego świata, argumentując to faktem, że część zysków jest przekazywana organizacjom pozarządowym, które podejmują działania w celu poprawy czystości wody na świecie i polepszenia dostępu do wody pitnej. Przeciwnicy oskarżyli firmę, bo tak naprawdę jedynie 5 centów od wartej 1,80 dolara butelki (10 centów od każdej butelki w Kanadzie) było przekazywane na powyższy cel oraz wykazali, że Ethos Water nie miała charakteru fundacji charytatywnej, lecz była komercyjną marką Starbucks, która przynosiła firmie zyski ze sprzedaży (ponad 94% dochodu wpływało na konto koncernu). Od tamtej pory Starbucks zmienił wygląd butelek wody Ethos, podając na opakowaniu, ile pieniędzy rzeczywiście jest przekazywanych na cele dobroczynne
Baj de łej, dlaczego GOL blokuje linki z tego serwisu?