Jakie auto do 10K PLN
Siema
proszę o poradę - jakie auto zakupić dla początkującego kierowcy - cena do 10 tys. pln. Chyba najwazniejsze, żeby było w miarę niezawodne i fajnie się nim jeżdziło. Jakby stosunkowo mało palił byłoby super. Na razie mam na shortliscie Hondę Civic, Mistsubishi Carisma (ale opinie o niej są różne), Mazdę.
Jak to by stanson napisal: za 10 k to rower co najwyzej kupic mozesz a nie auto.
Tico, lub Lanos za kilka tyś, a reszta na utrzymanie- ubezpieczenie, paliwo i naprawy.
Wiarołomca [ gry online level: 3 - Konsul ]
Jak to by stanson napisal: za 10 k to rower co najwyzej kupic mozesz a nie auto.
Nigdy w życiu tak nie napisałem, pomyliłeś głupku nicki. Jeśli uważasz inaczej - proszę o konkretny cytat z konkretnego wątku. A że jest to nie możliwe, zrobiłeś właśnie z siebie idiotę.
peugeot 406 - jak do francuzow podchodze krytycznie tak ten im sie udal
i tak co bys nie kupil to bedzie przerobiony tysiac razy a licznik potrojnie cofniety
To jest przykre ale za poniżej 20 000 zł drastycznie spada możliwość dobrego zakupu. Małych aut ( np. TICO i inne badziewia) się nie opłaca kupować. One szybko padają. Z dużymi autami jest już różnie. Jeśli auto jest typowo sportowe to istnieje ryzyko że ktoś je mocno żyłował. Prawda jest taka że najlepiej kupować od sprawdzonego kolegi, znajomego itp.
Druga prawda jest taka że można kopic używane auto za 40 tys. i być niezadowolonym , i można też kupić auto za 3 tys. i być zadowolonym. wszystko zależy od potrzeb i szczęścia.
Druga prawda jest taka że można kopic używane auto za 40 tys. i być niezadowolonym , i można też kupić auto za 3 tys. i być zadowolonym. wszystko zależy od potrzeb i szczęścia.
Dokładnie, ja kupiłem za 1400 z zaufanego źródła i jestem zadowolony (segment E). Dlatego lepiej porozglądać się wśród znajomych, ewentualnie na forach klubowych.
Za 10K kupisz samochód z 2000 roku z benzyną 2.0, który będzie działał bez najmniejszych problemów jeszcze przez lata. Przykład mojego auta - primera p11.
Ok, nie jest młody, pali sporo, ale nie rdzewieje i świetnie się prowadzi.
Taniej też się da poszukać. Samochody po 2000 roku są już wystarczająco współczesne aby bezpiecznie jeździć.
A jakbyś wycelował w Fabię z 2001/2002 roku? Nie są one aż tak nafaszerowane elektroniką, więc poza mechanicznymi rzeczami nie ma się co psuć.
Ewentualnie Astra II.
Ja ostatnio kupiłem od sąsiada (bo na moje szczęście kupował nowe) Astre I clasic 1,6 1999r. przejechane 95 tysięcy :D