Gry, które sprawiają, że czujesz się absolutnie sam (i to jest super).
Death Stranding, Subnautica, Shadow of the Colossus. Filozofia egzystencjalna mówi, że rodzi się i umiera w samotności. Czasem gry celowo odcinają nas od innych postaci, zostawiając sam na sam z wielkim światem. Wolicie taką immersyjną samotność i przestrzeń do rozmyślań, czy gra bez tętniącego życiem miasta z NPC szybko Was nudzi?