Gry jako lektury szkolne - czy to ma sens?
Oglądałem wywiad z Grzegorzem Wątrobą i wspominał, że gry to świetne narzędzie edukacyjne, jak "This War of Mine" czy te tryby zwiedzania w Asasynie. I tak se myślę - uwarzacie, że to ma sens? Czy zamiast męczyć się z "Panem Tadeuszem", młodzi powinni przejść Wiedźmina, żeby zrozumieć wybory moralne?