Grupa D [Australia, Paragwaj, Stany Zjednoczone, Turcja] Australia sensacyjnie wygrywa!
USA, Paragwaj, Australia, Turcja. USA jako współgospodarz gra pod gigantyczną presją. Turcja wraca na salony po 24(!) latach, a Paragwaj to klasyczny, nieustępliwy południowoamerykański zespół.
Kto będzie pewniakiem do awansu, a kto sprawi niespodzia
Stany Zjednoczne – Paragwaj 4:1 (3:0)
1:0 Bobadilla 7' (gol samobójczy)
2:0 Balogun 31' (asysta: Pulisic)
3:0 Balogun 45'+5 (asysta: Tillman)
3:1 Maurício 73' (asysta: Enciso)
4:1 Reyna 90'+8 (asysta: Freeman)
https://www.youtube.com/watch?v=L76rDHHAVtY
Australia – Turcja 2:0 (1:0)
1:0 Irankunda 27' (asysta: Okon-Engstler)
2:0 Metcalfe 75'
https://www.youtube.com/watch?v=ZUMLOMWd9qM
turnieju.
Turcja ponownie jako czarny koń w opinii większości ma o wiele większą szansę spełnić te oczekiwania moim skromnym zdaniem. Na ostatnim Euro się postarali (ćwierćfinał). Tym razem "paka" jaką poskładali jest na papierze jeszcze lepsza i biorąc pod uwagę że trafili do grupy gdzie największym faworytem do jej wygrania są właśnie oni to wygrana z bezpłciową Australią powinna być tylko formalnością.
No trzeba przyznać ze USA świetnie gra w piłkę. Paragwaj nie za bardzo wiedział co sie dzieje
Nie wiem co tam się wydarzyło, ale obrona Paragwaju to chyba jacyś półamatorzy, kompletnie zagubieni.
[Australia — Turcja]
Nie skreślałbym jednoznacznie Australii, bo to nieco turniejowa drużyna, która czasem potrafiła na Mundialach zaskakiwać, ale Turcy wydają się na tyle mocni, że powinni wygrać. Remis jednak nie będzie sensacją.
Druga "moja" niespodzianka w turnieju, którą można było przewidzieć, ale człowiek się jednak bał zaryzykować. Śmierdziało mi remisem Kataru i niewypałem Turcji, ale jednak 2:0... Z jednej strony niespodziewane, a z drugiej jednak tak :)
Pytanie czy model Fable 5 wiedział coś więcej niż Opus 4.8 . Czy dlatego Trump go zbanował? 😁