Gdzie inwestujecie?
Jak powszechnie wiadomo, forum GOL to oaza milionerów i stoi skarbcami pełnymi złota.
A na poważnie: mam trochę oszczędności i fajnie, żeby pracowały na siebie. Gdzie laik może bezpiecznie i pewnie zainwestować drobne sumy? Nie oczekuję szybkiego wzbogacenia się - wolę coś pewnego.
Jeśli laik i zero ryzyka to lokata w banku
Przy oferowanych oprocentowaniach w PL (w stosunku do na przykład oprocentowań kredytów) to chyba już lepiej się zainteresować obligacjami skarbowymi. Próg zrozumienia niewiele wyższy a mniej zabawy z przewalaniem co 3 miesiące pienie?zy - bo banki wszędzie dają lepsze warunki z jakimś limitem wpłaty, tylko na kilka miesięcy i tylko na nowe środki.
Przecież możesz założyć lokate na pół roku lub rok. Nie trzeba co 3 miesiące odnawiać.
Jak małe pojęcie to lepiej w nic albo sobie coś kupić i się cieszyć np rtx 5090. Jak napisał Dracula najbezpieczniej to bank i zabawa z nowymi środkami z różnymi bankami ale musisz sobie przeliczyć ile chcesz przeznaczyć na ten cel bo jak 10 tys to lepiej odpuścić.
https://www.lubin.pl/chcial-zainwestowac-stracil-prawie-300-tysiecy-zlotych/
https://www.radio.bialystok.pl/wiadomosci/index/id/256050
NASDAQ: NDAQ to amerykańska spółka giełdowa, która zarządza drugą co do wielkości giełdą na świecie pod względem kapitalizacji rynkowej. Eh co prowincjusze spod manchesteru i tczewa.
To tez wrzucę sobie jakiś randomowy cytat.
Kura domowa (Gallus gallus domesticus) – ptak hodowlany z rodziny kurowatych, hodowany na całym świecie. W środowisku naturalnym nie występuje. Uważa się, że stanowi formę udomowioną kura bankiwa (Gallus gallus), lecz nie wyklucza się domieszki innych gatunków południowoazjatyckich kuraków (zarówno żyjących, np. kur siwy, jak i wymarłych).
Czego ty się innego po alexie spodziewałeś?
To chyba nie Alex, a jak już to Alex po wylewie musiałby być. On miał swoje dziwne spaczenia, zwłaszcza pod koniec, ale nie aż takie.
I skąd ci Tczew wyszedł? Tj. poniekąd to prawda, przy założeniu, ze Warszawa leży pod Radomiem.
A kto to ten Pan Alekde? Chyba czwarta osoba mi już zarzuca, że nim jestem.
* sorry, Panem A.l.e.X’em
NASDAQ: NDAQ to amerykańska spółka giełdowa, która zarządza drugą co do wielkości giełdą na świecie pod względem kapitalizacji rynkowej. Eh co prowincjusze spod manchesteru i tczewa.
NASDAQ to indeks i już wiem, że bredzisz. Nie masz bladego pojęcia, co wchodzi w skład NASDAQ i z czym to się je. Kontrakry też pewnie nic nie mówią? Skończ doradzać ludziom, bo o giełdzie bladego pojęcia nie masz.
Gość jest wyjątkowo zabawny, nie da się tego ukryć :) Nie ma zielonego pojęcia o czym pisze, ale to zupełnie nie przeszkadza mu dawać ludziom kompletnie bezużytecznych rad :)
Kiedyś, zanim wpakowałem kasę w nieruchomość to obligacje korporacyjne. Otóż ryzyko jest ale niewielkie.
O co chodzi? Przykładowo jak taki VW buduje fabrykę to zamiast brać kredyt w banku wypuszcza obligacje oprocentowane trochę lepiej od skarbowych. Kasę można stracić jak taki VW ogłosi bankructwo (coś tam się odzyska z masy upadłościowej, ale pewną cześć tylko), ale jak nie ogłosi bankructwa to jest zysk. Oczywiście kupiłem pakiet kilku różnych emitentów by ograniczyć ryzyko.
Tylko to było kilka lat temu, nie wiem jak jest obecnie.
Gościu pyta o bezpieczny zysk, a forumowy baran mu lokatę w banku poleca.
Już nie konstruktor statków kosmicznych ? Dziś broker giełdowy gwarantujący pewne zyski
Już nie „eksper” od praw fizyki, tylko inwestor nie mający pojęcia o znaczeniu słowa „zysk”?

Na giełdzie nie ma gwarancji zysków.
Tu miałem + 1000 a dziś jest -100.
Mam tylko nadzieję że ktoś przeczyta i klauna gejszy nie będzie słuchał.
Jak się ma mózg, to i gwarancja jest. BTW - gdzie na tym screenie napisane jest, że to twoje.
W jakim necie, w Illustratorze zrobię sobie lepsze tylko nie chce mi tracić czasu teraz.
Bo ty kurczę drack spod Manchesteru jesteś!
No ale co na tym NASDAQ proponujesz? Long/short? Walić w AMD albo Nvidie na long? Gdzie te spółki są już tak napompowane, że szok? I jeżeli wyskoczy jedna zła wiadomość odnośnie giełdy, która spowoduje spadki, to te spółki będą leciały po 10% dziennie w dół? Nie ma to jak proponować giełdę przy tak napuchnietym rynku, gdzie wszystko może waląc po 20-40% w ciągu tygodnia. No oczywiście jest short jeszcze. No, ale walnie to? Kupować to trzeba było, jak Trump ogłaszał cła. Wtedy spółki na NASDAQ spadły w uj i obecnie urosły po 100%, w przypadku AMD gdzieś 150% nawet w najlepszym momencie.
Via Tenor
A.l.e.x.a juz nie ma wiec sama biedota i Gestochowa tu zostala tylko.
Nie masz pojęcia o inwestowaniu to załóż lokatę albo kup obligacje i tyle. Spokojnie 7% jeszcze idzie na lokaty na nowe środki znaleźć do tego zakładasz konto w promocji i za kilka banalnych czynności zgarniasz np. 500 zł w kilka miesięcy.
Jeżeli chodzi o bezpieczne formy oraz dostęp do środków bez ich zamrażania to poleciłbym konta oszczędnościowe. Najlepiej takie bez wymogów zakładania ROR, przykładowo elastyczne w Velo Bank. Kłopot polega na tym, że od jakichś kilku miesięcy nie są zbyt wysoko oprocentowane i trzeba pamiętać o długości promocji. Kokosów nie będzie, jednak zawsze coś.
Żeby zacząć inwestować trzeba poznać podstawy co i jak oraz zaznajomić się z cyklami i z czego wynikają.
Jako że mamy bańkę na większości aktywów inwestycyjnych to tak z automatu inwestowanie bez wiedzy nie wyjdzie.
Na początek pozostaje coś bezpiecznego.
Tylko najważniejsze jaka kwota?
Jak kilkanaście tysięcy to obligacje (ja preferuję indeksowane inflacją bo mamy pieniądze nie oparte o żadna wartośc a o dług który generuje inflację) lokata w banku.
Jak trochę więcej to np garaż kupić i wynająć wartość przechowasz w garażu A wynajem da dodatkowy zysk.
Spółki placace dywidendę kupisz spółki będą sobie leżeć zamiast pieniędzy a dywidenda to będzie dodatkowy zysk.
Złoto jest w bance więc ja bym teraz nie ryzykowal chyba że spadnie.
Przy większej wiedzy to można już na spekulacji i tzw wxhidzeniu na dołku i wychodzeniu na górce zarabiać. Np bitcoin kupić kiedy wszędzie piszą upada koniec bitcoina np za 40tys A później jak piszą bitcoin będzie po milion sprzedać. Cykle.
Mozesz przeczytac miliony ksiazek o inwestowaniu, ukonczyc MBA na Harvardzie a i tak wszystko sprowadzi sie do szczescia.
Bo przyszlosci nikt nie jest w stanie przewidziec. I NIKT nie wie po ile co bedzie. Na tym to polega.
Rownie dobrze mozesz isc do kasyna i zagrac w ruletke bo tam masz 50/50 szanse, niz tracic czas na gieldy czy inne aktywa.
Jak niektorzy napisali wyzej, lokata w banku. Kokosow nie zarobisz ale przynajmniej jakos zamortyzujesz inflacje.
Jak wchodzisz na GPW na tygodnie czy miesiące to jasne że jest czarna magia i nic nie przewidzisz. To tak jak ludzie którzy wchodzą w gaming na parę tygodni w ciągu paru lat. Nie mają pojęcia o cenach
Czy znowu problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Przecież dopiero co udowodniłeś, że sam nie potrafisz zrozumieć prostego pytania, o czytaniu ze zrozumieniem kilku zdań już nie wspominając nawet.
Celem inwestycji (tytuł wątku - gdzie inwestować) jest zysk i pomnażanie kapitału w dłuższym okresie. Dopiero później myślisz o zabezpieczeniu oszczędności przed inflacją. Zresztą dużo lepszym rozwiązaniem zabezpieczającym przed inflacją jest inwestowanie w akcje, w szczególności jeśli masz stały pasywny dochód.
Teraz takie dziwne czasy że nawet "bezpieczne" indeksy (jak S&P500) są dość niepewne bo składają się w bardzo dużym stopniu ze stocków związanych z AI, i jak banieczka pierdyknie (a ja jestem przekonany że pierdyknie, nie wiem w jakim stopniu i czy będzie to pełne załamanie ale wiem że ten model nie jest sustainable) to może być tak że minie kupa czasu zanim cena odbije na stare poziomy.
Taka zaleta posiadania hipoteki, nadpłacam jak dziki i absolutnie żadna inwestycja nie pobije tego ile oszczędzę (nie licząc anomalii jak NVDA 2020 -> 2025) jeżeli 30-letni kredyt skrócę do 5-6 lat, a ryzyko zerowe i się dzieje magia w 2 kliknięcia ;)
No a później będę stał przed podobnym dylematem, ale pewnie padnie na ETFy (jak już będzie po tąpnięciu) albo obligacje.
Teraz jest taki czas, że niestety co do samych indeksów, kontraktów, trzeba przeczekać. Tak naprawdę w tym momencie to jest kasyno, gdzie masz 50% szans, że pójdzie w Twoją stronę. Też uważam, że w pewnym momencie wszystko padnie i będą niezłe shorty. Generalnie giełda jest od tego by iść w górę, ale raz na jakiś czas przychodzi większa realizacja zysków, plus negatywne wiadomości i pojawiają się okazje, by znowu kupić akcje i spokojnie poczekać na zarobek. Jednak na pewno, jak to robi Geisha, nie polecałbym giełdy, jako spokojna inwestycja. O rynkach trzeba mieć pojęcie.
Nie trzeba sięgać głęboko, 100k złotych zaiwestowanych w złoto w 2020 daje 250k złotych dzisiaj. To przyzwoita rekompensata.