Gdybyście mogli wybrać kiedy przeżyć swoje życie to cofnęlibyście się w czasie, czy przenieśli do przyszłości?
Jeszcze 5 lat temu bez wahania odpowiedziałbym, że chciałbym być wnukiem swoich dzieci. Ale patrząc na różne zagrożenia, mam wątpliwości.
Teraz to bym się zastanawiał, czy najbardziej optymalnie nie byłoby żyć w USA lat 60. Trzeba ciężko pracować, ale za tą pracę wszystkich stać na fajne życie. Życie, które w dodatku jest dość stabilne i przewidywalne.