Orlando niepokoi mnie co się wyrabia w twojej głowie... można by powiedzieć, że schodzisz na Taikuna. Małe różowe koniki?
Nie tylko różowe, chociaż przyznaje, że Pinkie Pie to moja ulubienica. :-D
http://www.youtube.com/watch?v=JeJ6-gN0eB4
A i nawet nie porównuj więcej koników do Niego.
Owwww... <wyobraża sobie różowiutki pokoik Orlanda z plakatami "My Little Pony" i wielkim wizerunkiem "Pinkie Pie" nad łóżkiem z wielkim baldachimem>
Ufff... Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia... Od dzisiaj mogę się czuć jak Car,
A ja się szczerze przyznam , że ten tu oto Orlando mi pierwszy odcinek tegoż serialu puścił , i cholera jasna może i dołączam do grona popaprańców , ale to się może podobać.... Tak w ogóle to chyba sobie kolejną część zapodam. Mówię wam - najpierw obejrzycjcie , potem oceniajcie , ot co :)
Poza tym robiłem letnie porządki ( jedynie w gamingowym asortymencie rzecz jasna ;) i trafiłem na tą świetną gierkę.
https://www.gry-online.pl/gry/ghost-master/z9ed#pc
Ehh... O ile mnie pamięć nie zawodzi , to kiedy ją dostałem , a było to..... dobrych pięć , sześć lat temu , to była w lśniącym , nietkniętym big boxie , ale ja wtedy (kompletny idiota ! ) rozwaliłem pudło i została jedynie płytka w plastikowym pudełku doświadczonym już przez czas w moim domu... Mimo to gra cały czas cieszy tak samo i nie wiem , czy była dobra , czy nie , ale dla mnie i tak pozostanie jednym z najlepszych rtsów , ot co :)
A ja się szczerze przyznam , że ten tu oto Orlando mi pierwszy odcinek tegoż serialu puścił , i cholera jasna może i dołączam do grona popaprańców , ale to się może podobać.... Tak w ogóle to chyba sobie kolejną część zapodam. Mówię wam - najpierw obejrzycjcie , potem oceniajcie , ot co :)
Mój ci on!
Może być ..Pikuś zaczyna od brawurowego kankana a jego urok i wdzięk rzucają na kolana pół Paryża i tłustego miliardera. Miliarder szlochając, wyznaje mu miłość na wycieraczce, kusząc go jachtem zbudowanym z kości wołowych. Lecz Pikuś woli schabowego. Wyciera łzy miliardera koronkową chusteczką i spycha go ze schodów. Wtedy na scenę wkracza czarna Kocica przebrana za zazdrosną pokojówkę. Dusi miliardera pod latarnią i zwabia Pikusia na miejsce zbrodni przeraźliwym miauczeniem.
Znika w mrokach nocy kiedy Pikusia zakuwają w kajdany. Żałosne wycie kończy pierwszy odcinek.
Krowy to zrazy, schabowy to świnie .. Drugi odcinek serialu Pikusia można bedzię zacząć od ponurej hodowli gdzie Pikuś w kajdanach, pracuje przy eksperymentach doktora O'Hyde. Jeden zastrzyk tego potwora zamienia dorodną krowę w ociekające sosem i cebulką zrazy, które Pikuś łopatą ładuje na półmiski restauracji dla turystów. W klatkach tęsknie kwiczą świnie w postaci schabowych - Pikuś okłada je duszoną kapustą i obiera ziemniaki. Porządku dogląda z batem w ręku Kocica w szortach - kosmaty ogon wyłazi jej z nogawki. To na ten ogon Pikuś po nocach potajemnie ostrzy sobie zęby..
..podkład muzyczny -->http://www.youtube.com/watch?v=nAVz6kcAz3U
<bardzo energicznie chrupie popcorn>
Choc ja to mam ochote na piersi - ludzkie wyjechaly, wiec bede musial zadowolic sie kurczacznymi.
Mam nadzieje, ze jeszcze gdzies tymianek mi sie ostal.
I musze w koncu sysytem po polskiemu postawic, bo odruchowo wciskam Alt i wtedy zjada mi literki albo tez zapominam wcisnac za kazdym razem Shift + Ctrl i literki mi sie yamieniowzwuja ... cos pokryacyzlem pryz wzborye jeyzka podcyas instalacji ...
Jak to czytam to wydaje mi sie, ze seplenie pisemnie ;)
Tyyymiankowy miała biust
chrupiący smaaakowicieee
więc chyba nikt nie dziwi się
że kocham ją naad życieee
chrup chrup chrup chrup
uwaga, filozoficzna rozkmina:
dlaczego kury maja takie plaskie piersi?
ale czy kury z takimi malymi piersiami nie czuja sie niedowartosciowane?
phi...
Kogut i tak nie ma jaj...
Hmmm - ale maja je kury.. i to codziennie nowe - teraz dopiero zauwazam jakie one sa oblesne.
Tak, tak, Herr Flick ..kury rządzą .. Koguty tylko pieją jak nieprzytomne i okładają się po dziobach do upadu.
Pikuś takiego koguta nawet zębem by nie tknął. Te pseudo pierze golone lub żelem traktowane, nijakiej marki, gadgety świecące wedle łba - niejadalne, syntetyczno - chemiczne mięsiwo, zatrute od dzieciństwa. Kupa podwórkowego gnoju. A dziób drze bo jak go nie słychać, to go nie widać.
Skoro w tematach okołodrobiowych już jesteśmy ;) , to po głowie chodzi mi jedna myśl , która spokoju człowiekowi nie daje , a mianowicie podczas wakacyji w Helladzie w takiej przeciętnej knajpie zapłacić za porcję kebabu z jagnięciny bądź dorodnego świniaka trza było około 6,50 ojro , natomiast już taka kurka czy kurczaczek o całego eurosa droższy.... Zdziwiło mnie to , bo przecież w Polsce to chyba drób jest najtańszą formą mięska , a cała reszta uchodzi za gwałcicieli podniebienia i istne rarytasy... ;)
Herr Flick - a może i są obleśne , ale bez ich jajeczek sfera kulinarna taka sama by nie była...
No i popatrzcie , cóż za ironia , tak samo jest z każdym przeciętnym Stefanem , Wojtkiem , czy Zdzisławem... ;)
..w jakimś sensie Valem, tak ;)..naświnić byle kto potrafi ..ale czy to jest takie tanie? ..raczej popularne
Bez wątpienia Ishimura bez jajec życie smętne by było ..I można - krótko bo krótko, porozczulać się nad pisklaczkami. Koo, ko, ko
no porownaj sobie kg schabu czy karkowki z kg piersi z kuraka ;P
podoba sie moj nowy imicz? :D
Mówisz o avatarze ? ..Nic mi nie mówi ale też ja nie sportowiec
Racja, w poniedziałek będę miał "wiejskie" używki ze świni bo taniej wychodzi
ogolnie, sygnaturke i podpis tez zmienilem, teraz przynajmniej jestem legendom :D
swinia ma te przewage ze ma pyszne goloneczki

Val - a gdzie tam goloneczki pyszne... ;) Powoli mi całą rodzinę wybijają. Cholesterol niewdzięczny się w żyłach familii całej gnieździ a i żadne cioteczne imieniny , ani dziadkowe urodziny sytuacji nie poprawiają. Mówię wam - to całe świętowanie jest dobre tylko w umiarze , ale jak już zapraszanym na urodziny siostry ciotki żony brata , to już powinniśmy jakoś zareagować... ;)
A legendy to są fajne , ale tylko do pewnego momentu. Bo takowa legenda to zazwyczaj na końcu ten status przyjmuje , ale w dość radykalny sposób ;]
Żebyś tylko nie skończył jak ten pan obok.
------->
A tak swoją drogą na Juve ostatni raz natknąłem się w dziesiątym PESie.... Pewno się pozmieniało , ale pamiętam te grupki pixeli "szczelające gole". Iaquinta , Nedved , Del Piero... Coś mi tam dzwoni , tylko nie wiadomo przy którym bramkarskim słupku ;) A może to po prostu poprzeczka jest ? ;]
a moze to ten dobry cholesterol i nie ma co sie amrtwic? :D goloneczka z chrzanem i chlebkiem, mmmm. :)
Iaquinta , Nedved , Del Piero...
dobrze Ci dzwoni, tylko Iaquinta jest w rezerwie teraz, Nedved (<3) zakonczyl kariere i DP tez jest rezerwowym ale czesto gra ;)
..hmm, Ishimura usiłuje mi zepsuć apetyt ..To ja Ishi pytanko mam co z tym Twoim graniem w Fallouta NV i dodateczki ?
Coś mnie ostatnio przykuło do Serious Sam: 2 - niby gra zupełnie inaczej (niż wcześniaki) wygląda i przez to podobno jest słaba, ale sentyment po pierwszych częściach przyciąga.
Jutro sobota - weselicho... Niestety mnie nie zaproszono :/ W sumie nie mam czego żałować - dom pusty, koledzy są, kaska z roboty jest, napoje są a i dyskoteka nie daleko :P
To na wsi wesele, kefirek? ..Tylko takie dobrze wspominam ..po jednym z nich obudziłem się w żłobie.
Żebyś tylko nie skończył jak ten pan obok.
W tym filmie jakoś bardziej było mi szkoda psa niż głównego bohatera :P
Wiejskie wesela są fajne ale niestety coraz mniej popularne ;/ Kiedyś przy moim starym gimnazjum robili właśnie takie wiejskie wesela to zawsze w poniedziałek można było dostać jakiegoś smakołyka czy zgrzewkę...eee... napoju.
A teraz - ludziska wynoszą się z takimi imprezami do miast ;(
Kurde przed chwilą zdałem sobie sprawę, że jestem już na forum ponad 4 lata - jak ten czas zasuwa. A czuję się dosłownie jakbym się wczoraj zalogował :P
Szybko się zmieniają obyczaje ;) Może to dobrze, może to źle - nie jestem miłośnikiem folkloru ;)
Ale ..w ramach zmian tychże obyczajów macie weekendowy reklamowy "smakołyk" z ulic Krakowa:
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,10110762,Pobici_studenci_z_USA_i_czarny_PR_Krakowa.html
Potwierdzić muszę "czarny PR" Krakowa - niedawno byłem świadkiem jak małolat idący ulicą z kumplem i dziewoją, dla popisu zamachał mijającemu ich dziadkowi ręką przed twarzą z okrzykiem "siema". Oczywiście nie mogło być mowy o żadnej "znajomości". Chamski popis i zaczepka w biały dzień czyli małolat w swojej szczytowej formie niedorozwoju, zdający sobie sprawę z chwilowej bezkarności takiego zachowania.
kongi - nie , nie , nie.... Sama śmierć nie była aż taka zła... Chodziło mi o to , iż żył tyle czasu bez ani jednej kobiety w okolicy :O I nie zwariował. ;] A kiedy film zmierzał ku końcowi i nadarzyła się wreszcie okazja , to...
...
spoiler start
się zabił.
spoiler stop
Naprawdę to pozostało dla mnie największą zagwozdką całego filmu. :P
Dzisiaj od rana do wieczora gościłem w stolicy województwa dolnośląskiego o jakże wdzięcznej nazwie - Wrocław. :) Pobiegałem po sklepach , ale i do kina zawitałem. Na co się zapytacie ? Ano coś zwanego Genezą Planety Małp... Powiem szczerze , że film mi do gustu przypadł i nieźle się na seansie bawiłem. Wyczytałem także wcześniej , że po napisach końcowych następuje jeszcze jedna filmowa kwestia , a więc po włączeniu świateł grzecznie siedziałem na miejscu ^^. Myślałem , że obsługa sali zaraz mnie zaszlachtuje , bo łypała na mnie spode łba tak , że nawet i by się Pikuś przestraszył. ;) Naprawdę nie rozumiem tej wrogości. Ci ludzie chyba działają jak maszyny - wpuścić , wypuścić. A sala kinowa zawsze przypomina coś na wzór stypy po pogrzebie. A tu jednak ku mojemu zdziwieniu było inaczej - ktoś zabawny komentarz rzucił , tu ktoś się popłakał , tu ktoś skomentował opóźniającą się projekcję - ogółem fajna 7 osobowa grupa ludzi :P. W USA jest inaczej , ba... tam niby wszystko jest inne niż tu , a my próbujemy kopiować z Zachodu co się da....
... tyle że mamy taką tendencję do tego , iż czasami robimy to z marnym skutkiem.
Fly - dodatków jeszcze nie zacząłem. Jestem na etapie trójki , więc kiedy do New Vegas dojdę to już pewno wydadzą GOTY , spolszczą wszystko , wyjdzie Episode 3 do HL2 , a Kottick postanowi skończyć z serią COD. ;)
kong - nigdy nie rozumiałem tych manii koncertowych ;) - zobaczę transmisję w TV ;] Po co się tłuc... :P
Chmielaki mi sie tylko kojarza z Perla CHmielowa ktora ostatnio calkowicie sie zepsula wiec.... fuj
Enej dzisiaj gra 5 km od mojego domu ale chyba nie pojade
Na cześć mojej Mozilli zaliczyłem "Fantastic Mr.Fox" ..ale książki pewnie nie przeczytam ;) Fajna animacja
A ja na czesc mojej Opery ... wygladam jak upior ;)
Dobrze, ze przede mna dzien wolny - musze sie ogarnac.
Upiór z Opery? ..Jakie to podniecająceee ..Herr Flick czy straszysz na klatce schodowej? Czy wyjesz w ustępie? A co do dnia to on się kończy, ulewą, którą świąteczni turyści przywlekli aż z Zakopanego ..a jacy spryciarze, sami w korkach gdzieś tam zostali ;)
Kopu, kopu, kopu - kop...
Ddw zeszło jakieś 2m pod ziemię - nie wstyd wam? :P Jutro wyjeżdżam do Boszkowa... Jak wakacje to do końca :P
Jedyne co dobre w tych wakacjach to fakt że od czerwca począwszy neostrada chodziła mi tak jak trzeba ;) Nie uważacie że to interesujące ? Wystarczył czasowy "odpływ" studentów (i w jakiejś tam części innych uczących się w starym mieście Krakowie) a internet w wydaniu neostrady zaczął działać normalnie. Te piękne czasy będą trwać do października po czym zacznie się "normalka" - będę musiał być szczęśliwy kiedy zamiast 6 mb/s będzie 1 "pełny" mb/s. Niewydolność Telekomunikacji w tym względzie jest porażająca. Mam nadzieję że w końcu znajdę bardziej "solidnego" dostawcę netu.
Wyje w podstepie ;)
Wakacje - fajna sprawa, szkoda tylko , ze mnie juz nie dotycza... tak to juz jest, kiedy sie chce miec "swoj kawalek podlogi".
Ale w sumie nie jest zle - za wyprqacowane pieniadze bedzie mozna gdzies pojechac, pozwiedzac itp.
Mam nadzieje, ze to sie stanie juz niebawem, maxymalnie za rok.
A net? Pamietam jak mialem 256kBit/s z Neostrady pare lat temu - ale to byl szal :)
A teraz? Teraz mam 30MBit/s za ta sama cene i nawet nie potrafie tego w pelni wykorzystac hehe.
Phi - rzeknę na takie zagraniczne wycie ..chyba że tutaj w kraju masz UPC ..Widzący też tak słodko wyje
Nie mam szans na UPC ;(
kefirek - czyżby chodziło Ci o nadleszczyńskie Boszkowo słynne ze skromnego , acz urokliwego jeziorka ? Jeżeli tak to podczas drałowania na plażę wejściem od strony leśnej można zobaczyć domek letniskowy któregoś z odłamów drzewa genealogicznego rodziny mej. ;)
O necie już mi nawet nie wspominajcie.... Ja mieszkając w małej wiosce jestem skazany na męki i niełaskę dostawcy wyżej wspomnianego internetu... Zależnie od jego kaprysu transfer waha się co najwyżej w okolicach 1 mBit/s z tym zastrzeżeniem , że nigdy go nie przekroczy , co najwyżej wartość zaniży... I dlaczego ja się na to godzę ? ;)
Wakacje , wakacje , i niedługo po wakacjach będzie... Szybko czas sobie leci , ludzie wracają z odległych krain na stare śmieci i powoli pochłania ich szara rzeczywistość. Wszędzie dobrze , ale w domu najlepiej ? Bujda na resorach , zwłaszcza jak trza do niezbyt przyjemnej rutyny się przyzwyczaić :(
Zależnie od jego kaprysu transfer waha się co najwyżej w okolicach 1 mBit/s z tym zastrzeżeniem , że nigdy go nie przekroczy
Ja mam dokładnie taką samą sytuację u siebie. Czasem takie to wkurzające, że człowiek ma chęć wziąć szpadel w dłoń i samemu kopać te światłowody.
Cóż, odwiedził mnie w sprawie netu (i nie tylko), facet z Netii (aż z Warszawy) - lecz przecież i oni pracują na łączach Telekomunikacji - czy będą w stanie zapewnić stabilność internetu ? Być może tak - być może tylko gdzieniegdzie.. Wiele znaków zapytania
To w ogóle zabawne jak życie - towar (bazowy i podstawowy) jest jeden - te światłowody nie najlepszej jakości - a na nich cała masa fikuśnych pośredników z których każdy rozsnuwa swoje "miraże". Kiedy dochodzi do "szczytu" wykorzystywania tej nędznej bazy - braki i niedobory przesyłu objawiają się wszędzie, w rozmaity sposób.
ja mam internet z netii (mieszkam w malej miejscowosci) z predkoscia 20Mb/s i o dziwo jest to faktyczna predkosc bo sprawdzalem
..możliwe, Valem, możliwe ..I Plaski zadowolony jest z Netii ..ale, oboje mieszkacie w stosunkowo małych miejscowościach ..Ja w śródmieściu wielkiego miasta gdzie Telekomunikacja nie może dać sobie rady z wydolnością łącz. Obiecane i opłacane 6 Mbs mam więc "okresowo" - w zależności od pory roku a potem po prostu dnia. Teraz jest w porządku ale czy będzie tak we wrześniu i w październiku kiedy zacznie wzrastać obciążenie tych łącz ?
Będę miał znowu w perspektywie miesiące daremnych reklamacji.
jakbym mieszkal w miescie gdzie sa te kablowe UPC czy inne vectry to bym sie nawet nie zastanawial
..niestety Valem, moja kamienica (jak pewnie i inne w okolicy) nie jest "okablowana", czyli UPC i inne takie odpadają. Dawno bym skorzystał z takich możliwości gdyby były realne. To propozycje dla "okablowanych" osiedli blokowych na krańcach miasta ;)
Ano lało ostatnio , lało - i to mocno.... Nawet i dwie burze się przez mieścinę przetoczyły , na szczęście nie wyrządzając żadnych poważniejszych szkód typu przepalone obwody , czy usmażone dyski twarde. Jak to mówią - trza dmuchać na zimne. :]
Ahhhhh.... Ohhhhh...... Ehhhhh..... Nie , nie - Nie są to żadne odgłosy kultu ofiarnego , lecz jedynie westchnienia nad powoli już odchodzącym latem. Niedługo już nie będzie hulanek i swawoli. Wszystko to przeminie z wiatrem na zawsze pozostając już tylko miłym wspomnieniem...
Na dodatek jeszcze mnie lenistwo złapało. Nie dość że się to to użala , to jeszcze w dodatku czterech liter nie chce ruszyć. ;] Złe połączenie , oj zaprawdę złe...
http://patkaa93.wrzuta.pl/audio/a0Hp2D60mtX/gym_class_heroes_feat_adam_levine_-_stereo_hearts
Umcy bumcy na ponury, jesienny, deszczowy wieczór :)
RROD i na 10 sekund miałem serce w gardle..
Ale to chyba była wina złego podłączenia kabli.. Poprawiłem i śmiga, uff..
Flyby ---> Mój znajomy dwa lata temu mieszkał tuż przy (tutaj nie pamiętam nazwy, ale jakaś firma dostarczająca internet również), dosłownie 1 czy 2 budynki różnicy.
Niestety nie mógł mieć od nich Internetu ani też od 2-3 innych firm.. To się nazywa dobre okablowanie ;)
Wiem o tym Arxel ..i prawdopodobnie na jesieni powtórzy się historia z padającym na pysk transferem
Póki co cieszę się że mi netowe radia nie przycinają i youtube też jakoś daje radę :)
a ja mialem raz E74, zrestartowalem i znowu sie pojawilo, to juz stracilem nadzieje i rzucilem do kata (koniec gwarancji juz dawno byl), apo kilku tygodniach podlaczam i smiga
..zdaje się że wróciło lato ;) Jak dobrze pójdzie to Pikuś zdąży się opalić i będzie mu złazić skóra..
Bylo, nawet bogiem bylo...
I juz nie jest, bo komu i po co taki zachmurzony bog ;)
Jasny szlag by to trafil... Dlaczego tak myslisz?
Czy wedlug Ciebie agresja to dobre rozwiazanie?
Bog powinien byc milosierny i dawac duzo piwa, a nie strzelac pierdunami.
Pierduny sa fe i sa porazajace...
iii tam ..taki Zeus był gromowładny bo wiedział że nic tak śmiertelników nie przekona o jego boskości ..bluźnisz człowieczku to zaraz masz "czapę" w postaci gromu ..siarczysty pieron dopadnie cię na sedesie czy w krzakach a będziesz kombinował to spali razem z chałupą ;)
A tak propos piorunów - słyszałem kiedyś, że piorun nigdy nie uderzy 2 razy w to samo miejsce - ciekawe czy to prawda? :) Albo, że trąba powietrzna nie powstanie w centrum miasta?
Kurde trzeba by do Pogromców Mitów napisać :D
..nieprawda, kong123 ..w zamierzchłej młodości gościłem w okolicach Kluczborka u pana co mieszkał na niewielkim wzniesieniu trochę za wsią - to miejsce było znane z tego że podczas burz pioruny nieraz nadpaliły to i owo (mimo piorunochronów). Bardzo ładne gospodarstwo z mniej ładną legendą "piorunowej górki" ;) Niestety nie sprawdzałem podczas burzy ;( ..A pioruny miały tam ponoć zwyczaj latać także w poziomie - przez pomieszczenia ;) Były ofiary..
Co do trąb powietrznych - to w Stanach mają swoją oprawę, legendy i łowców ;) U nas na razie rzadkie i takie jakieś bez "rodowodu" ;(
Wróciłem!! :D
Ishimura --> Niestety drzewa rodzinnego nie widziałem. Podejrzewam, że nawet koło niego nie przechodziłem, ponieważ "mieszkałem" na terenie obozu ZST... Możliwe, że przepływałem koło niego na kajaku :D Strasznie dużo macie tam ptaków: Kaczki, Łyski, Perkozy, Łabędzie, zupełnie jak w Trzcielinach - tyko Czapli nie widziałem :P
P.S. -> Mixer, mam nadzieję, że Ddw odwiedzisz :D
..i to pewnie nie jeden ..Nie wiem jak teraz ale dawniej marsz nocą przez wsie połączony był z mocnymi wrażeniami ..stado szczekających i warczących Pikusiów biegało wokół i tylko czekało na oznakę słabości lub zaczepkę ;) ..Trzeba było mieć mocne nerwy ;)
..i mocne nerwy na kaprysy pogody - pięknie miało być (i było) a tu jakieś burzowe chmury się zbierają ..ech
U mnie żadnej chmurki nie było i nie będzie.. Założę się, że przez cały tydzień nie będzie padać :)
..sukces ..nareszcie skończyłem Dead Money - to dodatek o świetnej fabule ale za dużo tam elementów skradankowo - zręcznościowych "na czas" abym go polubił ;) I wszystko na zasadzie "saper myli się tylko raz" ;)
Witam Ddw :) Chorwacja to piękny kraj i dwa tygodnie to za mało ...
Widok z balkonu --->
..czy to mnie jest tak gorąco czy Kadafiemu?
..piękne widoki Łyczek ..widokiem z mojego balkonu nie mogę się pochwalić - nie mam balkonu ;(
Nagle zrobiła się burza ..w całej Polsce nie ma a w Krakowie jest ..To pewnie dla ochłody ;)
Ja tez nie mam balkonu... wogole w tym kraju balkon to bardzo zadkie zjawisko...
Mam tylko okno w dachu, przez ktore i tak malo co widac.
Sa za to kace takie jak dzis. Jem rybe po grecku zakasajac bagietka - ciezko mi sie widz dzien dzisiejszy...
..o ile na dokładkę prześladuję Cię Herr Flick ten "burzowy" upał, to pewnie masz ciężko ;)
A ja posiadam i balkon i okno dachowe :P
Deszcz pada jak oszalały - może ma jakieś problemy psychiczne?
..deszcz ? ..chcę deszczu .. Bo to co jest to zatęchły upał prawie bez słońca ..po niebie snują się jakieś opary
..aha, może być deszcz z problemami psychicznymi, kefirek ..a co mi tam ..może bełkotliwie pluskać, siorbać w rynnach, pluć po oknach i czkać w kanałach.
A w ogóle to nie jedźcie do Krakowa, wody brakuje ->
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,10165230,Lyk_wody_dla_ochlody_z_beczkowozu_na_Rynku.html
..u nas tylko wódki, wina i piwska pod dostatkiem - z dodatkiem t.zw. drinków
Gdzie tam drzymie, pokój remontuje (o, tak: http://picasaweb.google.com/107804546514122679225/DropBox?authuser=0&authkey=Gv1sRgCNfB1degu72dYw&feat=directlink więcej i w lepszej jakości jak już skończę), pracuje sporo i w międzyczasie stara się znaleźć czas na wakacyjne szaleństwa... ;)
Granie zostawia sobie na zimę :)
PS: Kropki wróciły, yay! :)
Plaski -> Ta komoda z fajką jest podświetlana? Wygląda to tak, jakbyś dostarczał ciepła "pewnej" roślince ^^
kefirek -> A gdzie mi by się tam do takiej małej komody growbox zmieścił?! Za mały byłby na moje potrzeby, bez sensu, to podświetlenie tylko LEDy... ;)
..urocza ta nowomodna fajczarnia ;) ..ech, a ja wciąż w retro siedzę z pamiątkami co życie uzbierało - za to niemal każdy mebel, przedmiot czy obraz mógłby ciekawą historię opowiedzieć ;) ..Już by mi się nie chciało salonów na nowo meblować
moze to zabrzmi dwuznacznie ale.... masz tylko taka mala fajeczke Plaski?
Valem -> Oczywiście, że nie, ta, którą widzisz na zdjęciach jest jedynie ozdobą, prawdziwą faję trzymam schowaną w bezpiecznym miejscu...
A gdzie mi by się tam do takiej małej komody growbox zmieścił?
Ciiiiiii... Ty[k]nie wiesz[k], że[k]ściany[k]mają[k]uszy? <rzuca się z krzesła na glebę i czołga do drzwi>
Czy to możliwe że forum GOLa mi się znudziło ?
Pobyt 14 dniowy za granicą i człowiek wraca od razu inny, lepszy bez internetu :P
..oczywiście ..kiedyś istniał lepszy świat bez druku, pary, gazu, ropy naftowej, elektryczności, radia, telewizji i szatańskich następstw tychże wynalazków - i żyło się zdrowiej, choć nie zawsze dłużej.
..dzisiaj wstałem a pokojówka na tacy zamiast ulubionej herbaty podaje mi szklankę wody zimnej.. Co się stało? A robotnicy ekipy remontowej przewiercili w kamienicy rurę z gazem ;) Od razu lepiej się poczułem bo przecież wiem że będziemy niedługo "tygrysem gazu" na złość ruskim a herbata należy do niezdrowych używek.
Albo nie wypada wpaść tak bez słowa więc się edytuje :P
Wczoraj oglądałem dość ciekawy film - http://www.filmweb.pl/film/Po+prostu+walcz!-2008-443860
Mimo, że nie przepadam za filmami tego typu ten wyjątkowo mi się spodobał.
..cóż Ci mogę odpowiedzieć kong123 ..przedwczoraj w nocy znudzony graniem włączyłem jakiś kanał (chyba HBO) i zacząłem oglądać jakiś (francuski!) film historyczny o Henryku IV (ten od powiedzenia "Paryż wart jest mszy" ;)) - nie było znanych aktorów, nie było wysokobudżetowej oprawy a film zadziwił mnie i wciągnął właśnie tą swoją oszczędnością środków wyrazu. Ale tytułu nie pamiętam bo z rozpędu zaliczyłem jeszcze dwa odcinki serialu " Californication" który naprawdę mnie rozbawił ;)
..i coś dla miłośników Fallouta:
http://deser.pl/deser/1,111857,10177311,Ogromny_szczur_zabity_w_Nowym_Jorku__Mutant__Chyba.html
kong123 ---> Z tego typu filmów, polecam Ci biograficzny film "Fighter". Christian Bale zagrał kapitalną rolę, według mnie najlepszą w karierze. Polecam :)
http://www.filmweb.pl/film/Fighter-2010-420435
oj tak, Fighter bardzo dobry i zgadzam sie ze to najlepsza rola Bale'a
jesz polecam ten http://www.filmweb.pl/film/Bokser-2009-499411
niech Cie nie zrazaja oceny ;)
..nareszcie kończy się krakowska kanikuła ..chociaż .. wszyscy "zasługujemy na więcej" ;)
Kończy? *patrzy na kalendarz* przecież jeszcze miesiąc?
Umowa o prace podpisana... więzienny strój wręczony, plakietka z imieniem przypięta... czas zacząc prace w korporacji ^_^
Tylko praca licencjacka coś nie chce sie napisać, mimo że ją prosze :(
Ja nie o kalendarzu irenicus tylko o spóźnionych upałach ..bo tej pracy widać brakuje zachęty czyli oprawy "więziennej" i równie wymownej plakietki ..gdyby to wcześniej miała to by się dawno napisała
Dobrze się bawicie? ..Ktoś u mnie w kamienicy o drugiej w nocy (zakładam że się dobrze bawił) wyrzucił telewizor na ulicę. Czy w nocy były jakieś mecze?
Jakieś były, bo mi ojciec skakał w fotelu. A tak to przynajmniej brzmiało.

Myśle, że nasze telewizory już tyle przeżyły, że to tylko kwestia czasu.
Hej tam wszystkim.... Przez jakiś czas mnie tu nie było , ale nie przez wyjazd czy brak neta , lecz czyste niczym nie usprawiedliwione lenistwo.... Cóż poradzić - udzieliła mi się atmosfera wakacyjna i że tak powiem ani mi się nie chciało ręki ruszyć by napisać coś (bez)sensownego w Ddw ;) Ehh... wszystko przemija , wszystko płynie - zupełnie jak czas... A ten dla tych , którzy jeszcze cieszą się hulanką i swawolą nie jest w ogóle łaskawy. Zwłaszcza podbudowywaniu na duchu wcale nie pomaga pikna jak sunsiadowa dzieweczka pogoda... Akurat na koniec zaczęło słońce po oczach świecić - no się wściekli czy co ? Zawsze następstwem złego jest okropne , toteż zaraz po prażących promieniach UV przyszły jaskrawe ogniki gromowładnego. I tak się sytuacja utrzymuje od jakiś paru dni. Oj powiadam wam - gracz łatwego żywota nie ma , a zwłaszcza kiedy doświadcza go złośliwość natury. ;[ Ale żyję dalej ;)
kefirek - drzew jest tak na dobrą sprawę kilka , a wielgachne jak cholera. Pomiędzy nimi stoi domek - dokładnie przy ulicy SEZAMkowej. Niby blisko do plaży , ale ostatnio wuj się skarżył strasznie , że ludzie mu na posesje śmieci wrzucają - byście widzieli ten syf... Brrr , nawet potrzeby załatwiają co poniektórzy bardziej śmiali.... Ludzkie granice granic nijak nie mają.
A co do Boszkowa to z dwa tygodnie temu byłem i nad jeziorko zawitałem. Woda była całkiem znośna ;] i zagwarantowała mi niezłe orzeźwienie.
Plaski - ano ta komoda to pewno tylko taka zmyła , co by żaden złodziej , ni bandita się do prawdziwego skarbca nie dostał ;]
Fly - chyba raczej Obliviona :p Oj wybijało się piwnicze szczury , nie ma co :)
Dobrze się bawicie? ..Ktoś u mnie w kamienicy o drugiej w nocy (zakładam że się dobrze bawił) wyrzucił telewizor na ulicę. Czy w nocy były jakieś mecze?
GP Polski na zuzlu, Hampel byl drugi no ale ja tam sie cieszylem z tego, chyba ze ten tv wyrzucony to z radosci
Ishimura, szczurów po grach mamy dostatek - na Fallouta "wskazuje" miejsce akcji oraz podejrzenie mutacji ;)
Można założyć Valem także inne powody wyrzucenia telewizora - środowiska w jakich praktykuje się podobne sposoby (wyrzucanie przez okna) wyrażania radości lub niezadowolenia, są dość ograniczone ;)
Test nowego mikrofonu zakończony.... sukcesem :D
http://www.speedyshare.com/files/30073286/FreeHi-Q_2011-08-28_16_10_29.mp3
Mógł rzucić jeszcze pilota za telewizorem - może by wyciągnął :) No chyba, że już był korkociąg to już wtedy nie ma szans.
Jesteś pewny irenicus że chodziło Ci tylko o mikrofon?
kong123 ..ostatnie wypadki samolotowe pod Krakowem napełniły mnie nieufnością co do pilotów oraz ich możliwości ;)