Czy wymienią w banku...
... monety 1, 2 i 5 groszowe na większe? Nazbierałem 20zł i nie wiem co z tym zrobić :P
Plac na autostradzie za przejazd.
I w kazdym kiosku czy KFC wezma to z radoscia.
A nie łatwiej pójść do sklepu (czy marketu), ewentualnie do kilku różnych sklepów ?
Z tym, że ostatnio jakoś nie mają ochoty przyjmować groszaków, próbowałem ostatnim razem i dupa, jedynie w jednym sklepie wymienili, ale też już nie chcą. A tak to później jest, że grosza nie mają jak oddać :P
Chyba pójdę osobiście się popytać po bankach :)
Z jednej strony łatwo sobie wyobrazić jak niewygodne jest noszenie worka drobniaków zamiast grubszego bilonu/banknotów, ale z drugiej niemal WSZĘDZIE będą Cię całować po rękach, że płacisz drobnymi i odliczoną kwotą :) W obiegu zaczyna brakować drobnych monet (po prostu ich produkcja jest nieopłacalna), sutkiem czego coraz częstsze są spięcia i nieprzyjemne sytuacje, gdy klienci w jakimś sklepie, kierowcy busa itp. non stop płacą "grubą kasą" a sprzedawca/kierowca zwyczajnie nie ma jak wydać :/ Pewnie, że można wtedy zgodnie z zasadą "klient nasz pan" zadzierać nosa i robić problemy (w końcu płacimy legalnym środkiem płatniczym), ale chyba wszyscy lepiej na tym wyjdą, jeśli okażą sobie trochę zrozumienia.
Dochodzi nawet do tego, że mając w portfelu przykładowo 100 zł (pojedynczy banknot) NIC NIE MOŻNA KUPIĆ.
EDIT: A nie prościej zamiast prosić się o wymienienie zwyczajnie coś kupić? Wymiana na grubsze (czy też w drugą stronę - to zwykle bywa bardziej problematyczne) jest dobrą wolą sprzedawcy. Przyjęcie zapłaty za towar - obowiązkiem.
W bankach bardzo niechętnie operują bilonem. Nawet jeśli chcesz wypłacić kasę w okienku banku w bilonie, to zapłacisz za to dodatkową prowizję. Więc sądzę, że tym bardziej nie będą chętni do wymiany.
Duże sklepy, supermarkety etc. pewnie nie będą zainteresowane.
Kioski i sklepiki osiedlowe będą zainteresowane.
Ale lepiej po prostu normalnie drobnymi płacić i tyle, a nie bawić się w "wymiany"
Nie wiem czemu, ale u mnie na poczci zbierali taka kasę :D
Podobno jesli oddałbyś grosze na złom to dotałbyś więcej niż są warte, ale wtedy złamałbyś prawo
W bankach i kioskach dupa. Albo nie wymieniają, albo dają wymówki, że już za dużo groszy w kasie :P
Jedynie wiem, że biedronka by się rzuciła na kaskę, tylko trochę dalekie dojście mam :P
Ale się tak zastanawiam, czy nie kupić właśnie za tą kasę czegoś, zamiast wymieniać :)
A w lokalnych oddziałach NBP nie zamieniają?
Swoja drogą, powinni zlikwidować te 1,2,5 bo mnei jasny szlag trafia. Nie można by tak wypuscic 10gr i "ćwierćzłotówek"?
zamaist 99 byłoby 95 w marketach...
Wie ktoś może jakby zareagowała kasa samoobsługowa jakbym sypnął hurtowo takimi klepakami? W sensie czy dobrze to wszystko policzy, czy się zawiesi? :D
O ile dobrze kojarzę to w Holandii jest to fajnie rozwiązane. Nie wiem czy mają tam w obiegu 1 i 2 centy ale w hipermarketach zawsze zaokrąglają. Jeśli jest np. 3.92 to płacisz 3,90 a jak 3,94 to płacisz 3,95. No chyba, że jakieś fakty pomieszałem. Przydałby się ktoś dobrze znający ten kraj.
W KFC swego czasu jak się płaciło "klepakami" w poniedziałki to było coś taniej za wybrane kanapki - ale nie wiem, czy jest to nadal.
Uuu! Ja mam 2 słoiki litrowe "miedziaków", ponad 60zł (wiem bo zapisuję każdy wrzucony "piniondz") i też powoli zaczynam się zastanawiać co z tym zrobić.
Kumpel niedawno wymieniał prawie 200zł w w monetach 1-20gr w PKO. Tylko, ze najpierw posegregował na dane nominały. Babka to prawie pół godziny liczyła z pomocą jakiejś maszynki ale nie robiła żadnych problemów ;)
Dokładnie, w PKO wymieniałem już parę razy, na poczcie tak samo.
Najlepiej posegreguj nominałami, w bankach mają specjalne tubki do odmierzania bilonu, będzie szybciej.
No jasne że wymienią nawet powinni chyba że trafisz na jakiś opryskliwych typków co się mogą czepiać
Odkładaj na czyjeś wesele, wtedy albo dajesz w prezencie albo sypiesz :p
Co do płacenia w sklepach to ogólnie jest tak, że kasjer zawsze chciałby aby płacić w wyliczonej kwocie.
Robisz zakupy za małą kwotę i płacisz grubymi - niedobrze.
Robisz zakupy za większą kwotę i płacisz bilonem - też niedobrze bo się nikomu nie chce liczyć.
Takie realia :P
Dokładnie, w PKO wymieniałem już parę razy, na poczcie tak samo.
No a ja właśnie byłem w PKO u mnie i babka mówiła, że nie wymieniają bilonów :(
A posegregowane mam wszystko, nawet wyliczyłem kaskę.
Banki nie lubią obrotu prawdziwymi pieniędzmi, czy to banknotami, czy też bilonem. Jednym z powodów jest delikatna natura bankowców, nie lubią przypominania, że kiedyś zrobi się przy kasach kilometrowa kolejka ludzi chcących wypłacić prawdziwe, swoje pieniądze, a to oznacza koniec lichwy. Banki lubią te swoje wirtualne sny o potędze.
Jak pracowałem w EMPiK-u i akurat stałem na kasie to osoba z drobnymi to było błogosławieństwo i chciałem całować po rękach, jak ktoś przychodził i nieśmiało pytał, czy może za jakiś fragment kwoty dać tak drobnymi :)