Czy będę wiedział o co chodzi w Baldur's Gate 3, jeśli nie grałem w poprzednie części Divinity?
Jak w temacie
Wątpię. Myślę, że nie docenisz jakości a i najłatwiejszy poziom trudności może się okazać dużo za trudny.
Ja też, świetna giera
Jedynie Inquisitor się pojawił.
Ale niestety od czasów Diablo2 gatunek ten poszedł złą drogą...
Szykuje się pierwsza dobra gra z tej serii.
Serio, z izometryków BD jest cienki jak barszcz. Nie ma startu do Tormenta, Arcanum czy chociażby Fallouta 1 i 2.
Dramatyzujesz. Oczywiście 1nka jest o ton gorsza od wymienionych gier (przy czym to nadal bardzo dobra gra) ale 2jkę spokojnie można postawić przy falloutach czy arcanum.
ja jestem jedna z tych kilku procent osob, ktore nawet preferuja jedynke nad dwojka
podobal mi sie ten leniwy charakter, ogromny swiat do eksploracji, gdzie kazda lokacja skrywala swoje sekrety, no i fabula byla duzo lepsza, tam mielismy dojrzala intryge, dwojka to juz takie typowe "alez jestem zly, nikt mnie nie powstrzyma"
Może chodziło ci o pompatyczność w BG2 czy tam „zbyt wyniosła (epicka? yuck) atmosfera"? To niektórych potrafiło lekko irytować i było jedyną wadą tej niemal idealnej gry...
Jeśli cho o ocenę prowokacji daję niestety 1/10
1/10, bo jednak się dopisałem.
Żeby jeszcze aktywna pauza miała jakiekolwiek zalety względem systemu turowego... Głębia taktyczna, ilość kombinacji do zastosowania w walce, przejrzystość... cokolwiek.
Rozumiem, że można być wybitnym fanem albo antyfanem jakiegoś rozwiązania gameplay'owego albo gatunku gier, ale obrona aktywnej pauzy jest jak obrona modelu jazdy z F1 na SNES-a.