Czas wymienić kartę graficzną
Cóż, moja dzielna GF8800GTX służyła mi przez ponad 3 lata, stawiała opór coraz to bardziej wymagającym najeźdźcom dysku twardego, każda gra dawała radę, do tego coraz mniej czasu spędzałem przy piecu, a coraz więcej przy konsoli. Dzielna karta działa wciąż, ale żądny ujrzenia wspaniałości graficznych, jakie ponoć oferuje BF3, zamiast na Pleju, postanowiłem odpalić go na piecyku. I tu Dżifors postanowił się poddać - nawet na minimalnych ustawieniach gra miała tendencję do przejściowych czkawek.
Czas pożegnać swa dawną przyjaciółkę i ułożyć ją w jej oryginalnym pudełku na dnie szafy, by dołączyła do swych poprzedniczek.
Dlatego też zapytuję: co teraz? Co przyjmie płyta główna Gigabyte Ga-P35-Ds4? Szukam czegoś, co faktycznie wystarczy mi na kolejne co najmniej 3 lata, jednakże w ludzkiej (jak najmniej cenowo za jak najwięcej wydajności) cenie. Jakieś propozycje?
A może to nie przez kartę, lecz procesor Battlefield przycina? Podziel się z nami informacjami o reszcie Twego sprzętu, nie zapominając o marce i mocy zasilacza.
Procek raczej wytrzymuje - Quad Core Q6600 Intela 2,4GHz
RAMu tez dość - 8 giga
O ile dobrze pamiętam, zasilacz, by uciągnąć wszystkie duperele, to 350-tka, zaraz rozkręcę i rzucę okiem na markę.
EDIT: Jakiś Active.
W singlu. Multi jeszcze nie sprawdzałem, ale jeśli chciałeś spytać o prędkość łącza - 50mega :)
Dodam jeszcze, że myslałem, iż to Origin coś mi cuduje w tle i zamula procesor, więc odpiąłem się całkiem od netu i wyłączyłem parę zbędnych procesów - nie pomogło.
To trochę dziwne, że ci tak zamula ;)
Ja jeszcze nie tak dawno miałem 9600GT i C2D E4500 i mogłem grać na średnich w 1148. Teraz mam GTS 250 to i na średnio-wysokich idzie.
A jak chcesz kartę zmieniać to zasilacz raczej też, bo 350W to mało.
Zależy ile masz do wydania, ale za 500 zł można dorwać świetnego HD 6850.