Clair Obscur: Expedition 33 czy to gra dla mnie??
Witam uslyszalem wiele dobrego na temat gry Clair Obscur: Expedition 33 kusi mnie zeby przekonać sie na własnej skórze czy to faktycznie takie arcydzieło. Niestety jakis czas temu odczuwałem podobne kuszenie ze strony Baldur's Gate 3, caly internet trąbił o wspaniałości tej gry, a ja podchodziłem do niej 4 razy, przeszedlem 1 akt i nabiłem 33 godziny łącznie i nie dałem rady sie przekonać i nie rozumiem zachwytów, dla mnie tytuł słaby. Czy w przypadku tej gry bedzie podobnie? Dodam, ze kompletnie nie bawi mnie gry turowa, głównie z tym mialem problem w baldurze. Proszę o opinię na ten temat . Dziękuję i pozdrawiam.
Jak nie zagrasz i nie spróbujesz to się nie dowiesz. Nie ma sensu pytać, bo ile ludzi, tyle opinii. Kup na steam, spróbuj i jak Ci się nie spodoba to zwrócisz.
No dobrze zgodzę sie ale chodzi mi raczej o to czy jeśli baldur mi nie podszedł to jest szansa, ze tu bedzie inaczej, bo w sumie obie posiadają walkę turową. Moze jednak tutaj walka jest łatwiejsza bardziej intuicyjna dla początkującego, albo warto chociażby dla samej historii sprobowac
To jest inna gra jak bg3. Mnie trójka też się średnio podobała, uważam ją za nieco przereklamowany produkt. Natomiast w E33 grało mi się dobrze. Zalety: ciekawie wykreowany zarys świata, ciekawi bohaterowie, przednia fabuła, art a’la belle epoque. Wady: krótka, widać „budżetowosc produkcji”, walka ma swoje wady i nie każdemu może się podobać.
Mnie też Baldur’s Gate 3 się nie podoba. Od trzech lat nie jestem w stanie jej skończyć. Nawet nie chodzi o brak ciekawości wobec świata czy fabuły, ale ta turowa walka jest do wyrzygania, a eksploracja świata również nie zachwyca. A przecież kocham BG1 i BG2 — przeszedłem je łącznie 23 razy.
Clair Obscur to natomiast, w moim odczuciu, wspaniała gra. Walka też jest turowa, ale oparta na zupełnie innych zasadach, typowych dla jRPG. Pewnie nie grałeś w świetne Dragon Ball Z: Super Saiya Densetsu, ale na pewno kojarzysz Pokemony z Game Boya. Tam również walka jest turowa — ale nie w taki sposób, jak w Baldur’s Gate 3. Szachy są grą turową. Karty też są grą turową.
Myślę, że problem nie leży w turach, tylko w tym, że w Baldur’s Gate 3 tury trwają wieki. Podobnie jak w Red Dead Redemption 2 wieki trwa zsiadanie z konia czy przeładowanie pistoletu przez bohatera — i dlatego ta odsłona też niezbyt mi siadła (choć RDR z 2010 r. to dla mnie 10/10).
Clair Obscur to dla mnie osobiście gra roku 2025 — bardzo ciekawe przeżycie gamingowe, niesamowita grywalność, świetna i satysfakcjonująca walka. Ale to także wydarzenie artystyczne w moim życiu. Co za historia, co za narracja — a muzyki z tej gry słucham praktycznie codziennie. Od kilku miesięcy odwlekam ostateczną konfrontację, bo zwyczajnie boję się, co zobaczę po niej…
Gra oczywiście ma wady — na przykład mój serdeczny przyjaciel ma fatalną orientację w terenie, a w Clair Obscur minimapa nie jest najlepsza (ja sobie jakoś radzę, choć faktycznie mogłoby to być zrobione lepiej). Walki są wymagające, bo poza swoją turowością wymagają również pewnego refleksu. Ale nie frustrują — raczej dają poczucie satysfakcji. Mimo tych drobiazgów to gra wybitna. I uważam, że każdy gracz, szczególnie ten znudzony trzema tymi samymi tytułami sprzedawanymi w kółko z podmienionymi skinami, powinien w nią zagrać.
no i przekonał , wydam to 100 pln i kupię cyfrę na ps5 :)
a mi baldur się podoba tylko brak mi czasu by usiasc na kilka godzin
No i takiej odpowiedzi oczekiwałem! Jak widać jednak pytanie miało sens, dzięki wielkie pozdrawiam!
A jak wygląda sama rozgrywka? Sa jakieś misje urozmaicone czy wszystko sprowadza sie do eksploracji i walki?