Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: EURO które najlepiej wspominacie

10.06.2021 19:54
papież Flo IV
1
papież Flo IV
49
Biskup

EURO które najlepiej wspominacie

Mi ciężko odpowiedzieć na to pytanie, bo klimat mistrzostw Europy porównując do mundiali mocno ssie. Ale jakbym miał typować to dałbym tutaj EURO 2012. Choć byłem wtedy bardzo młody to nadal pamiętam co się działo wtedy w Polsce. Szkoda, że nie miało się wtedy świadomości, że następna taka impreza będzie w tym kraju za 100 lat, może więcej energii by się wtedy zużyło w przeżywanie tego wydarzenia.
Choć te Euro z Francji też nie było złe, ale głównie robotę tam zrobiła nasza reprezentacja, która pokazała, że w końcu nasi potrafią coś ugrać. Bo te tradycyjne zakodowanie połowy meczy przez Polsat, to ja do dziś pamiętam i od tego czasu cieszę się z każdej wiadomości, która mówi o braku dla nich praw do transmisji takich wydarzeń. Co prawda z biegiem czasu mogę powiedzieć, że był to dobry pomysł, by nie dawali wszystkich meczy, bo od czasu powiększenia turnieju o kolejne 8 drużyn, mistrzostwa straciły na znaczeniu, szczególnie w początkowym etapie.
Dlatego nie nastawiam się na dobry klimat tegorocznych mistrzostw. W dodatku mecze rozsiane po całej Europie, podczas gdy taki mundial za rok odbędzie się w kraju wielkości Śląska. Gdzie tu logika? Może jakby piłka reprezentacyjna miała poziom taki jak kiedyś, to może nie zapomnielibyśmy o tym wydarzeniu tak szybko...

10.06.2021 19:57
Neutm
2
odpowiedz
Neutm
114
Piłkarskie voodoo

Żadne, reprezentacje narodowe należy zaorać.

10.06.2021 20:04
mirko81
😉
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
mirko81
29
Dywizjon 1150

2012 dobrze wspominam bo pod nie kupiłem w 2011 Sony LCD 46" (nadal cyka)

Były wrażenia... Wloska drużyna szczególnie zwróciła wtedy uwage

11.06.2021 03:28
hopkins
3.1
hopkins
183
Zaczarowany

Tez masz przycisk Football na pilocie? :)

11.06.2021 06:02
mirko81
3.2
mirko81
29
Dywizjon 1150

Na obecnym Samsungu :)

11.06.2021 02:49
Bociek69
4
odpowiedz
Bociek69
5
Generał

Te chyba z Rogerem Pejero i Borubarem najlepsze chyba.

post wyedytowany przez Bociek69 2021-06-11 02:52:12
11.06.2021 05:53
cswthomas93pl
5
odpowiedz
cswthomas93pl
103
Legend

Już nie pamiętam ale bodajże 2004 i 2008

11.06.2021 06:14
Jedziemy do Gęstochowy
6
odpowiedz
Jedziemy do Gęstochowy
141
TURBO LOVER

2004 - gol Zlatana i karny Beckham
2008 - Roger Guerreiro
2012 - farbowane lisy nasze
2016 - chwała

Najlepiej wspominam 2016, bo przesiedziałem jenw pubach i strefach kibica w jednym z dużych miast.

11.06.2021 09:03
7
2
odpowiedz
toyminator
41
Generał

W sumie 2016,głównie z powodu gry naszych. A tak 2012 bo u nas. Ogólnie Euro mnie jakoś nigdy nie jarało. MŚ zawsze,czuć że to wielki turniej.A Euro? O klasę gorsze. Po zmianach to już w ogóle eliminacje są nudne, faza grupowa też nie wzbudza większych emocji.Dopiero po fazie grupowej się zaczyna.
A ten co chce zaorania.Czemu?Reprezentacje jest sens jeszcze oglądać, w przeciwieństwie do LM czy jakiejkolwiek ligi przeżartej kasą,nuda nuda nuda.W reprezentacjach jeszcze się coś dzieje.

11.06.2021 10:40
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
ssforever
10
Konsul

1992 pierwszy finał jaki w ogóle pamietam, jak Dania skopała Niemców, którym kibicowałem, jako małoletni kibic sukcesu.
2004 jak Grecja pod Rehhagelem wygrała Euro. Wtedy pojąłem, że te turnieje to przeważnie ściema. Wygrywają ci, którym się chce na 100%, gdzie wszystko się zazębia na długo przed turniejem, a większość drużyn tylko udaje, myśląc o urlopie i transferach. Dlatego polscy sranieri i trener z łapanki, już mają wykupione urlopy na Malediwach w pierwszym terminie.

11.06.2021 11:14
8.1
toyminator
41
Generał

Jasne.A wszystko ustawia bukmacher ;D Chłopie więcej luzu.Bo pieprzysz jak mój ojciec. Wszystko ustawione,ble ble. A prawda jest taka,że Grecja miała wtedy dobry skład. Na Euro wystarczający. A drużyn którym się nie chce, jest może dwie w turnieju. Rzeczywiście wszyscy ;D Gdyby tak było, to by największe reprezentacje nie wygrywały turniejów. A jednak tak jest. Ale zgodzę się z tym,że to zależy co w głowie.Jak połowa składu myśli o wakacjach,to druga też zaczyna zlewać. Ot cała piłka. Ligi to też ściema w takim układzie. Bo wielkie kluby, nie zawsze grają jak mają.

12.06.2021 11:55
8.2
ssforever
10
Konsul

Niezbyt zrozumiałeś moją wypowiedź. Jak przyjeżdża taki Lewandowski czy Zieliński na zgrupowanie, to oni nie są głupi i oni od razu dobrze widzą, czy z tej mąki będzie chleb, czy nie będzie. Nikt tego jednak głośno nie przyzna, ani w trakcie, ani po.

11.06.2021 10:43
Qverty
9
odpowiedz
Qverty
8
Generał

2004 to pierwsze Euro, które w miarę świadomie obejrzałem i w pamięci zapadła mi świetnie grająca reprezentacja Czech z Nedvedem i łysym wielkim Kollerem i przegrana Portugalii z Grecją, która chyba wszystkie mecze wygrywała po 1:0 i nie dało się ich oglądać.

A najbardziej charakterystyczny mecz jaki pamiętam z turniejów to Portugalia - Holandia w 2006 (MŚ w Niemczech), oglądałem na starym telewizorze kineskopowym z ojcem, 4 czerwone kartki, chyba wszyscy dostali żółte. Pamiętam Deco siedzącego razem z van Bronchorstem po tym jak sędzia ich wywalił z boiska xD

post wyedytowany przez Qverty 2021-06-11 10:47:55
11.06.2021 10:46
PanWaras
10
odpowiedz
PanWaras
55
Senator

2000 - grający turniej życia Toldo
2004 - pamiętam przez niesamowicie brzydko grającą Grecję, która wygrała.

11.06.2021 11:21
11
odpowiedz
Lookinowt
8
Pretorianin

Euro 2016

11.06.2021 11:22
mohenjodaro
12
odpowiedz
mohenjodaro
78
Clive Bixby

Moje pierwsze Euro 2000, po pierwsze - bardzo kibicowałem Włochom, ale w turnieju zakochałem się też w Holendrach. Półfinał tych dwóch drużyn był bajeczny. Finał z kolei to jedyny mecz, po którym się w swoim życiu popłakałem.

Potem Euro 2016 - to nie był jakiś wybitny turniej, ale ze względu na niespodziewanie dobry występ Polaków wzbudził we mnie ogromne emocje. Autor pyta o nasze wspomnienia, a nie obiektywną ocenę.

Euro 2012 - z oczywistych powodów, turniej organizowany w Polsce. Ale nie czułem jakiejś jego wybitnej atmosfery, więc też nie będę przesadzał z zachwytami. Uważam, że sportowo był to turniej zdecydowanie na drugim miejscu po Euro 2000.

Euro 2004 - pomimo grającej nieciekawą piłkę Grecji był to zmierzch idoli mojego dzieciństwa, ostatnie mecze wielu gwiazd lat 90., no i kilka mocnych spotkań mimo wszystko. Fajnie, że wygrała taka gówniana drużyna, pokazując magię piłki.

Euro 2008 - zdecydowanie najmniej "ważne" dla mnie Euro. Oczywiście nadal budziło moją radość i zainteresowanie, ale nie mam z nim większych wspomnień.

edit: a jakbym miał ułożyć poziomem to chyba 2000, 2012, 2008, 2004, 2016 ;-)

post wyedytowany przez mohenjodaro 2021-06-11 11:23:14
11.06.2021 11:32
Paudyn
👍
13
odpowiedz
Paudyn
209
Kwisatz Haderach

Euro 2000 - wspanialy turniej Toldo, ktory tak dal sie we znaki Francuzom, ze ci bez pardonu skopali go po twarzy.

11.06.2021 13:04
14
odpowiedz
Piecia_____18
114
Generał
Wideo

W 2002 roku miałem 13 lat, ale mimo to bardzo miło wspominam może nie EURO a Mundial w Korei i Japonii.

https://youtu.be/RXsvJznOuwc

post wyedytowany przez Piecia_____18 2021-06-11 13:24:47
11.06.2021 13:11
Bullzeye_NEO
15
odpowiedz
1 odpowiedź
Bullzeye_NEO
190
1977

euro 96 i euro 2000

11.06.2021 13:58
dasintra
👍
15.1
dasintra
162
Zdradziecka morda

To jest właśnie najbardziej poprawna odpowiedź na pytanie zadane w tytule wątku.

11.06.2021 13:24
lifter
16
odpowiedz
2 odpowiedzi
lifter
23
Osiem gwiazdek!

Te z 1976. Fantastyczna Czechoslowacja i Panenka z jego "podcinkami", pare dramatycznych meczow, gdzie sytuacja zmieniala sie jak kalejdoskopie.

Serio, serio. No i pamietam mecz eliminacyjny Polska - Holandia - 4:1 - byc moze najlepszy mecz polskiej reprezentacji w ogole. (Ale potem bylo w reweanzu 0:3 i to Holandia pojechala na Euro).

W ogole dziwne to byly mistrzostwa, bo graly tylko 4 druzyny!

Inne jakos mi juz nie zostaly w pamieci.

post wyedytowany przez lifter 2021-06-11 13:28:25
11.06.2021 13:27
Qverty
😢
16.1
Qverty
8
Generał

Staryś

11.06.2021 13:28
lifter
16.2
lifter
23
Osiem gwiazdek!

Ba!

Jakbym nie wiedzial.

11.06.2021 13:46
😂
17
odpowiedz
Iutz
8
Konsul

Hiszpania '82
aah no tak euro.... sorki

post wyedytowany przez Iutz 2021-06-11 13:47:22
12.06.2021 00:05
Yakeem
18
odpowiedz
1 odpowiedź
Yakeem
69
Konsul

Euro 2008 - mimo rozczarowania wynikami Polaków, to jednak ciekawy to był okres w moim życiu i same mistrzostwa miały parę mocnych hajlajtów.
Przede wszystkim do dzisiaj pamiętam nerwowe wyczekiwanie na pierwszy mecz z Niemcami, pierwszy występ Polaków na Euro i to przekonanie, że "do trzech razy sztuka" - w końcu niewypały Engela i Janasa brały się z tego że to tylko polska myśl szkoleniowa, a teraz mamy doświadczonego trenerskiego Midasa, który w 2006 potrafił nawet grozić Anglikom trenując drużynę Trynidadu i Tobago - więc co dopiero będzie, gdy będzie miał do dyspozycji takich asów jak Ebi Smolarek, Żurawski czy Krzynówek!

I później pamiętam bliźniacze powroty po meczach z Niemcami i Austrią. Po tym pierwszym idąc przez przygnębione miasto, jedynie od czasu do czasu słychać było gromkie "Podolski to pała, wygląda mi na ....". A szkoda, bo w sumie Lukas to sympatyczny chłopak i akurat on zżyty był i jest z Polską. Ale frustracja z porażki nie bierze pod uwagę takich tłumaczeń - idąc smutny wśród tych okrzyków sam "nie pochwalałem, ale rozumiałem" jakby to powiedział klasyk.

Później mecz z Austrią, puenta identyczna, tylko tym razem celem był łysy z Anglii, policjant który również bawił się w sędziowanie, aczkolwiek czy miał łeb do tego sędziowania?
Wielu polskich fanów powiedziałoby w czerwcu 2008, że chyba nie. Do dzisiaj bawi mnie wspomnienie tych wszystkich statecznych starszy ludzi, którzy wrzucali (dzień po meczu z Austrią) na naszą klasę śmieszne i wulgarne przeróbki z podobizną pana Howarda xD

I jeszcze pamiętam bojową postawę Turcji, która doszła do półfinału. Tym bardziej bojowa, że tam chyba z połowa składu miała kartki i kontuzje i realnie brali pod uwagę scenariusz wystawienia rezerwowego bramkarza do gry w polu - w półfinale przeciwko Niemcom.
Żeby było śmieszniej, to wygrywali z Niemcami, grali jak równy z równym i przegrali w samej końcówce.

Smutek mnie taki ogarnął, że dzień później poszedłem na kebaba uczcić ich dobrą grę na tych mistrzostwach.
Piękne wspomnienie.

12.06.2021 11:57
18.1
ssforever
10
Konsul

Howardzie Webb, nigdy nie będziesz Polakiem.

12.06.2021 00:20
Splinter the Rat
19
odpowiedz
Splinter the Rat
33
Król Szczurów

Chyba Euro 2000, bo:
- pięknie było patrzeć jak Portugalia i Rumunia wyjebały Niemców i Anglików (co innego, że od tej klęski helmuty wdroźyli system szkolenia, którego prawdziwe owoce - granaty - zebraliśmy w ostatnich latach)
- pięknie było patrzeć na Portugalię z Luisem Figo,
- Belgia nie była Belgią tylko Mbo Mpenzą,
- Francesco Toldo wyjebał prawie wszystkich,
- Holandia była piękna,
- Jugosławia jeszcze istniała,
- Hiszpania wyszła z grupy,
- Francja strzeliła dwa złote gole,
- W sumie pis nie rządził ;)

No i były to moje pierwsze realne Euro jako kibica. Sentymenty, wiadomix, ale mecze Portugalii z Anglią, Jugoli z Hiszpanią, czy Włochów z Holandią to klasyka gatunku.

I do pełni szczęścia brakowało tylko Króla Korsyki Stephane'a Guivarc'ha.

12.06.2021 03:56
Bociek69
😒
20
odpowiedz
Bociek69
5
Generał

Najlepsze bylo pierwsze z 1960. Pozniej to dziadostwo.

12.06.2021 11:48
Janczes
😃
21
odpowiedz
Janczes
154
You'll never walk alone

euro 2012 bo klimat stref kibica

euro 2016 ze wzgledu na wynik

12.06.2021 11:58
Wiedźmin
22
odpowiedz
Wiedźmin
6
Generał

Bardzo lubiłem Euro 1988 ze względu na Holandię i Euro 1996 z powodu Anglii.

A mistrzostwa świata najmilej wspominam z 1990, 1994, 1998 i 2002.
Natomiast mundial 1986 z odtworzenia oglądałem i też w czołówce.
1986 i 1990 ze względu na Argentynę i Maradonę, a 1994, 1998, 2002 z powodu Brazylii i także Ronaldo - Luiza Nazario de Lima, który w 96/97 i 97/98 uważam miał najlepszego skilla z wszystkich piłkarzy w historii do czasu ciężkiej kontuzji, ale też ten jego powrót na mundial 2002 po 2 zerwanych wiązadłach w kolanie był chwalebny. Marco van Basten nie pozbierał się po czymś podobnym.

post wyedytowany przez Wiedźmin 2021-06-12 12:02:55
12.06.2021 13:20
Łyczek
👍
23
odpowiedz
Łyczek
192
The Chosen One

Euro 2000. Na MŚ 1998 płakałem jako dziecko, że Brazylia przegrała z Francją, ale później zaczęła się "miłość" do Zidane'a i Francji. Finał Francja - Włochy wspominam do dzisiaj, radość przeogromna :)

12.06.2021 13:41
Ahaswer
24
odpowiedz
Ahaswer
102
ciwun

Chyba 1992, gdy Dania, która NIE awansowała do turnieju go wygrała :D Po wykluczeniu reprezentacji Jugosławii, jej miejsce zajęła przegrana w eliminacjach Dania.

Uważam, że Euro powinno liczyć 16 zespołów. Większa liczba to niższy poziom, za dużo meczów, szybsze znudzenie turniejem.

12.06.2021 14:20
Kadaj
25
odpowiedz
Kadaj
28
Pretorianin

Pod względem pozasportowym - zdecydowanie Euro 2012. Akurat miałem szczęście mieszkać w jednym z miast, w których odbywały się mecze. Klimat w centrum był niesamowity, kolorowo, wesoło.

I biedne śliczne Rosjanki, z które nie miały chwili wytchnienia, bo prawie każdy chciał sobie z nimi fotkę pstryknąć. xD

Forum: EURO które najlepiej wspominacie