Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Publicystyka Tysiące dzieci w Polsce nie może zagrać nawet w Gothica – i to jest problem

15.05.2020 17:37
Bukary
9
18
odpowiedz
15 odpowiedzi
Bukary
180
Legend

Trudno się nie zgodzić z głównymi tezami artykułu.

Moje doświadczenia z ostatnich miesięcy rzeczywiście pokazują, że część uczniów nie ma dostępu do nowych technologii (np. brak komputera lub jeden komputer na kilka osób, co uniemożliwia uczestnictwo w zajęciach) albo ten dostęp jest bardzo ograniczony ze względów technicznych (słabe łącza, stary sprzęt) lub finansowych (500 plus zostało przez rodziców roztrwonione). Pomijam nawet kwestię stosunku rodziców do zaopatrywania młodego człowieka w jakiś sprzęt: wielu z nich ma to po prostu w nosie.

Mogę o tym sporo napisać, ale chciałem zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt całej sprawy: otóż znaczna część uczniów nie potrafi się kompletnie posługiwać sprzętem, który posiadają. Niektórzy nie potrafią nawet włączyć mikrofonu czy zainstalować jakiegoś programu. Radzą sobie tylko i wyłącznie z obsługą smartfona. Kiedy zasiadają przed monitorem, zaczynają się problemy. Z tej przyczyny nauczyciele nie mogą często prowadzić zajęć na żywo dla wszystkich lub wykorzystywać jakichś ciekawych metod pracy (np. wspólne tworzenie projektu przy wykorzystaniu konkretnego oprogramowania, uzupełnianie kwestionariuszy, tworzenie graficznej mapy myśli itp.). Wykonanie prostej korekty ustawień systemu czy programu przerasta zdecydowanie możliwości wielu uczniów. Niektórzy nie potrafią nawet zapisać i przesłać wykonywanego przez siebie projektu. I piszę o uczniach liceum, a nie szkoły podstawowej. Zdalne nauczanie jest więc (w Polsce) niezwykle trudne także z powodów organizacyjnych.

post wyedytowany przez Bukary 2020-05-15 17:38:28
15.05.2020 16:08
kamiljan
😱
1
2
kamiljan
17
Pretorianin

CO! Że w Gothica nawet!!
Gdzie to się płaci!?

post wyedytowany przez kamiljan 2020-05-15 16:08:50
15.05.2020 16:10
Herr Pietrus
2
28
odpowiedz
12 odpowiedzi
Herr Pietrus
183
Ubecka Wdowa

A 500 na wódkę poszło?

15.05.2020 16:14
Herned
2.1
8
Herned
37
Centurion

A po co na coś innego miałoby iść skoro mamy ustrój hajla bajla- państwo ma wszystko dać (z kieszeni pracujących), aby katosocjalizm kwitnął?

15.05.2020 16:25
2.2
1
WhoCares?
0
Legionista

skoro (nie)rzad to banda populistycznych durni ktora za wszelka cene hajs rozdaje zeby zostac na stolkach, to kto sie spodziewa ze ta rozdana kasa pojdzie na cos sensownego? :D

z drugiej strony sa ludzie ktorzy sa rownie durni co wladza, nawet jesli ktos by wpadl na pomysl dofinansowania sprzetu elektronicznego w jaknajbardziej szczytnym celu nauczania zdalnego, to zaraz bys mial wysyp cebularzy na allegro ktorzy by takowy odsprzedali ;]

takze szczerze mowiac guzik zrobia.

15.05.2020 16:58
WildCamel
2.3
-18
WildCamel
74
gry-online.pl

GRYOnline.plRedakcja

Macie bardzo słabe pojęcie o ekonomii.

15.05.2020 17:31
Maniek9012
2.4
12
Maniek9012
19
Cough Cough

WildCamel
Nie no chyba nie wyjedziesz tutaj zaraz że dzięki PiS i jego polityce socjalnej napędzono konsumpcję i że gospodarka się kręci tylko dzięki nim?

15.05.2020 17:49
😜
2.5
11
JesusAlvaro
50
Chorąży

WildCamel Oooo, kolega to chyba z tych co wierzą, że rozdany pieniądz wraca w formie podatków i po drodze poprzez konsumpcjonizm stymuluje gospodarkę a wszelkie negatywne następstwa to efekt sabotażu zwolenników opozycji. Jeżeli tak, to nie śmiem wyprowadzać z błędu.

post wyedytowany przez JesusAlvaro 2020-05-15 17:49:45
15.05.2020 18:04
2.6
arturdzie
19
Legionista

Wasze komentarze są przykładem jaki zły wpływ ma Korwin i Balcerowicz na młodzież :P

15.05.2020 18:05
Burakos
😜
2.7
3
Burakos
30
Pretorianin

A koledzy nie z tych, którzy dla odmiany wierzą w zbawcza moc zwierzęcego kapitalizmu?

15.05.2020 18:14
Maniek9012
2.8
3
Maniek9012
19
Cough Cough

Nikt tutaj nie wystawia na piedestał Korwina-Mikke czy Balcerowicza.
Jeśli rozdajesz benefity socjalne jednej grupie to okej, ale daj coś w zamian grupie mikro, małych i średnich przedsiębiorstw z których co roku łupiesz gruby hajs w postaci podatków i jeszcze straszysz że panie i panowie w kominiarkach przyjdą ci do przedsiębiorstwa z napisem na plecach Służba Celno-Skarbowa i powiedzą że: czas skończyć z tą karuzelą vat-owską którą założyłeś w czasach PO-PSL.

15.05.2020 18:31
Wiarołomca
2.9
1
Wiarołomca
82
Senator

Dokładnie. To nie nasza wina że ktoś ma patusów za rodziców.

15.05.2020 19:16
Butryk89
2.10
7
Butryk89
112
Generał

Redakcja powinna wstrzymywać się od komentowania, bo zazwyczaj jak widzę komentarz redakcji pod czymś to w 80% możliwy jest facepalm lub zniesmaczenie.

15.05.2020 19:39
2.11
sabaru
36
Konsul

Według waszego toku myślenia wszyscy którzy dostają 500+ to ich rodzice to alkoholicy. Widzę znowu złota kula w akcji.

16.05.2020 10:51
Sir Anubis
2.12
Sir Anubis
15
Centurion

A niech sobie będzie 500+ ale w formie odliczenia podatku. Dawanie komukolwiek czegokolwiek za darmo które w dodatku jest poprzedzone zabraniem innym siłą nie ma żadnego usprawiedliwienia. I o ile istnieją instytucje które muszą być utrzymane dzięki podatkom, to utrzymywanie osobników nie mających żadnego wkładu w rozwój do nich nie należy.

15.05.2020 16:21
Yoghurt
3
odpowiedz
7 odpowiedzi
Yoghurt
77
Legend

Macie błąd w tytule, ale rozumiem, że łatwo pomylić słowo "problem" z "szczęście", niemniej cieszmy się, że młodsze pokolenia mogą uniknąć spaczenia gustu i może wreszcie religia Gothika umrze wraz z ostatnimi jej wyznawcami.

A tak co do treści artykułu - nie zazdroszczę. Nawet pamiętając bardzo dobrze czasy przed internetem (dość powiedzieć, że pisząc wypracowania w szkole nie korzystałem z Wikipedii, bo jej nie było) nie potrafiłbym dzisiaj zrezygnować z udogodnień oferowanych przez elektronikę. Równie dobrze mógłym nie mieć prądu i właściwie takie akcje społeczne niosące działający sprzęt komputerowy i choćby namiastkę cywilizacji XXI wieku można porównać do elektryfikacji sprzed 80 lat.

Aż się prosi o posłowie od Bukarego, który nie dość, że siedzi najgłębiej w temacie edukacji zdalnej, to jeszcze naucza w regionie Polski, gdzie za szczyt techniki uważa się radło.

Nie radio. Radło.

15.05.2020 16:32
3.1
8
xittam
119
Generał

90% przesiadujących na golu nie wie co to radło. Dodałbyś jakieś wiarygodne źródło z opisem tego dziwnego słowa, a nie odwalał fuszerę :P

15.05.2020 17:22
Yoghurt
3.2
Yoghurt
77
Legend

Przepraszam, myślałem że użytkownicy GOLa, jako osoby niewykluczone internetowo i ponadto piszące pod artykułem traktującym o edukacji wpiszą sobie w guglu, jak czegoś nie wiedzą :(

Chociaż rozumiem akurat brak wiedzy o istnieniu czegoś takiego jak radło, w Gothicu tego nie było.

post wyedytowany przez Yoghurt 2020-05-15 17:24:27
15.05.2020 17:43
Burakos
3.3
Burakos
30
Pretorianin

Yoghurt - ale ta gra samym soundtrackiem buduje więcej klimatu niż Skyrim całym sobą! Tak, jestem wyznawcą tej religii.
xittam Radło to coś do pracy w polu chyba (uczciwie nie googluję), nie wiem. Jestem z 93-go. Ale po co komu to wiedzieć? Podobnie jak wymienić lokalizację X rafinerii w Polsce (tego uczą w naszych żałosnych szkołach).

15.05.2020 19:16
SirXan
3.4
SirXan
7
Generał

Yoghurt
młodsze pokolenia mogą uniknąć spaczenia gustu i może wreszcie religia Gothika umrze wraz z ostatnimi jej wyznawcami
Granie w Gothic to zły gust według Ciebie? Każdy, kto lubi Gothic, ten jest fanatyk, który powinno wyleczyć? Aha...

Nikt nie pamięta czasy o "kult" Amiga czy Doom albo Final Fantasy 7 (pierwotna wersja).

Przesądzasz.

post wyedytowany przez SirXan 2020-05-15 19:21:45
15.05.2020 22:16
Yoghurt
3.5
Yoghurt
77
Legend

Xan -> oczywiście, ze przesadzam, hiperbola to moja ulubiona figura stylistyczna. Bo zaskakująco rzadko ktoś ją kuma.

Natomiast sama liczba minusów pod postem świadczy o poziomie sekciarstwa w kwestii Gothica. Już kiedyś wspominałem, ze w tym kraju ludzie prędzej przełkną dowcip o papieżu niż o drewnianym erpegu zza odry.

post wyedytowany przez Yoghurt 2020-05-15 22:20:22
15.05.2020 22:24
3.6
1
makur
2
Junior

Akurat granie w Gothica nie jest spaczeniem gdyż spaczeniem jest jak już uważanie daną grę za słabą(i nazywanie ją od najgorszych) tylko dlatego że nie przypadła danemu graczowi do gustu a przecież każdy gracz ma inny gust i nie wolno nikogo obrażać z tego powodu. Ja akurat grałem oprócz serii gothica również w the elder scrolls (morrowind, oblivion, skyrim) oraz w serie wiedźmin (1,2,3) i te gry różnią się znacznie (tak jak gatunek gier rpg) mają inne stylistyki , klimat i jakoś są sobie równe i jedynie dany gracz ocenia jaka serię bardziej lubi i jakoś nikt nie może tego zabronić. Natomiast radło jest narzędziem rolniczym wynalezionym ok. 4000 r. i służyło do orki gleby(na ziemiach polskich było stosowane do końca 12 wieku ) ale to jest po prostu wiedza mało potrzebna.

15.05.2020 22:40
SirXan
3.7
SirXan
7
Generał

Yoghurt
Natomiast sama liczba minusów pod postem świadczy o poziomie sekciarstwa w kwestii Gothica
Sekciarstwa? Nie wydaje mi się. Nie przyszło Ci do głowy, że niektórzy mogą nie zgadzać się z Twojego postu?

post wyedytowany przez SirXan 2020-05-15 22:56:26
15.05.2020 16:35
4
odpowiedz
xittam
119
Generał

"Tysiące dzieci w Polsce nie może zagrać nawet w Gothica – i to jest problem". Hmm. Fajnie by było gdyby dzieci - w Polszy, a jakże - miało tylko taki problem zamiast głodu, chorób i skrajnego ubóstwa szczególnie we wschodnich ziemiach.

15.05.2020 16:46
Olekrek
5
odpowiedz
4 odpowiedzi
Olekrek
37
Rotmistrz

Do wykształcenia jest potrzebny internet? To jak nasi rodzice i w sumie ja też zdobyliśmy wykształcenie?
Wiedzę bierze się z książek. Internet to tylko część informacji jakie możemy znaleźć właśnie w książkach. Młode pokolenie myśli, że w internecie jest wszystko, ale to tylko złudne wyobrażenie.
Wiadomo, że mając internet szybciej podstawowe informacje znajdziemy niż wertowanie książek w bibliotece.
Internet jest pomocny, ale nie niezbędny w dzisiejszych czasach.

15.05.2020 16:47
Yoghurt
5.1
6
Yoghurt
77
Legend

A jak chcesz edukować młodzież zdalnie?

Pocztą polską?

15.05.2020 18:15
Olekrek
5.2
Olekrek
37
Rotmistrz

W warszawie u mojej kuzynki nie mają internetu, bo ich nie stać. Mają chorego syna i wszystko co zarabiają lądują w jego leczenie. Nauczycielka dzwoni do starszej siostry i zadaje jej zadania domowe. Mówimy o sytucaji chwilowej, a nie ciągłej.

15.05.2020 19:20
SirXan
5.3
1
SirXan
7
Generał

Olekrek
Mówimy o sytucaji chwilowej, a nie ciągłej.
Tylko, że pandemia koronawirusowa może potrwać długo i to może potrwać kilka lat. To jest poważny problem, a nie można zaniedbywać nauki dla dzieci i nastolatki.

15.05.2020 19:44
5.4
2
sabaru
36
Konsul

Olekrek może przy jednym czy dwóch uczniach to może by jeszcze wyrobiła. Ale niech tak jej przyjdzie dzwonić do 30 uczniów i każdemu będzie musiała podyktować zadanie to nie dość że ją po miesiąc coś trafi i sam trafi do szpitala to jeszcze będzie musiała gigantyczny rachunek zapłacić za telefon. Po za tym ciekawe czy jak zrobi już to zadanie uczeń to ma zadzwonić i podyktować jej rozwiązanie czy on ma zadzwonić.

15.05.2020 17:00
6
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
Zaikare
38
Centurion

Z jednej strony bardzo popieram akcję, z drugiej widzę pewien problem. Czy osoby które otrzymują pomoc do końca rozumieją, od kogo tak naprawdę powinny ją otrzymywać?

Nie chcę do takich akcji mieszać polityki, ale wydaje mi się, że najczęściej takie osoby chętnie przyjmą pomoc, a potem i tak zagłosują na tych co powie ksiądz/co dadzą pieniądze.

Z jednej strony chcę im pomóc, z drugiej, jak oni nie dostaną po głowie, to nie zrozumieją.

Jest to dla mnie najbardziej frustrujący aspekt każdej takiej akcji, to nie my, ludzie, powinniśmy zapewniać byt i prosperunek lekarzom, pielęgniarkom, nauczycielom, dzieciom, szpitalom itp.

15.05.2020 17:19
6.1
1
JohnDoe666
9
Generał

Mówisz że nie chcesz do tego mieszać polityki a w tym samym zdaniu marudzisz że obdarowani ludzie zagłosują zgodnie z własnym sumieniem a nie tak jak chciałby darczyńca...
Dostrzegasz hipokryzję?

15.05.2020 17:38
👍
6.2
2
JesusAlvaro
50
Chorąży

Uwierz, że ci co naprawdę potrzebują pomocy nie chodzą na wybory. Zmaganie z biedą nie daje czasu na dumanie o polityce. Najbardziej rozpolitykowani są ci którzy siedzą w domu bo im się robić nie chce, wolny czas spędzają chłonąc propagandę (mam takie przypadki w rodzinie).
Prawdziwa bieda to nie ci co stoją w kolejce po zasiłek i pińcet. Prawdziwą biedę zobaczysz czasem w Expresie reporterów albo Nasz nowy dom: ludzi samotnych, schorowanych czy takich co odziedziczyli biedę po rodzicach. Bieda to wstyd, dotknięci nią boją się prosić o pomoc. Wiedzą też, że im żaden polityk nie pomoże, tylko dobrzy ludzie.

15.05.2020 22:23
6.3
Zaikare
38
Centurion

JohnDoe666 a gdzie powiedziałem, że mają głosować jak darczyńca zasugeruje? Chodzi mi o to, że jak potrzebujesz czegoś i dostajesz to od ludzi, to nie do końca zastanawiasz się nad problemem. Jak wszystko jest "w porządku", to po co zmieniać?

JesusAlvaro ogólnie takich ludzi najbardziej się obawiam, jak nie dają czasu na dumanie, to najczęściej sugerują się kiełbaską wyborczą :( Niestety znam takich osób, więc mogę jedynie opierać się na twoim doświadczeniu.

15.05.2020 17:33
Resident6
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
Resident6
13
Legionista

"Według przeprowadzonych dla senatu badań z 2015 roku aż co czwarte gospodarstwo domowe nie miało dostępu do sieci."

Po co przytaczać stan sprzed 5 lat?

"analiza PISA z 2018 roku szacowała, że zaledwie 1–1,5% uczniów nie ma w domu żadnego komputera lub tabletu. W praktyce oznacza to od 50 do 70 tysięcy dzieci pozbawionych internetu."

Jak wywnioskowaliście, że skoro ktoś nie ma żadnego komputera, to oznacza, że nie ma dostępu do internetu? Można korzystać z internetu w smartfonie. Albo na tablecie. No chyba, że te urządzenia zaliczyliście do komputerów.

"25% wszystkich uczniów musi współdzielić laptopa, tablet lub komputer z rodzeństwem lub rodzicami"

Czyli w mojej 4-osobowej rodzinie powinniśmy mieć 4 komputery?

15.05.2020 17:35
Krothul
7.1
Krothul
15
Konsul

Czyli w mojej 4-osobowej rodzinie powinniśmy mieć 4 komputery?
jak rodzice mało komputerowi to mogą mieć jeden wspólny a dzieci powinny mieć swoje komputery/laptopy.
Komputer to osobista rzecz jak bielizna.

post wyedytowany przez Krothul 2020-05-15 17:36:03
15.05.2020 18:08
Saint GutFree
7.2
Saint GutFree
45
Chorąży

GRYOnline.plTeam

Resident 6

Dzięki za wkład w dyskusję. Rzeczywiście, w zdaniu "analiza PISA z 2018 roku szacowała, że zaledwie 1–1,5% uczniów nie ma w domu żadnego komputera lub tabletu. W praktyce oznacza to od 50 do 70 tysięcy dzieci pozbawionych internetu" powinniśmy dodać jeszcze smartfony. 50-70 tysięcy dzieci w Polsce wcale nie ma dostępu do internetu, nawet przez telefon. Przeoczenie z mojej strony, biję się w pierś.

Natomiast co do kolejnych pytań. Senat nie zleca takich badań rokrocznie, więc po prostu korzystałem z tych, które były najbardziej aktualne. Inna sprawa, że główne powody braku dostępu do sieci - brak odpowiednich kompetencji lub brak potrzeby korzystania z internetu - to nie jest coś, co zmienia się dynamicznie w dużym stopniu. W zdecydowanej większości takich gospodarstw nie ma osób młodszych, dla których funkcjonowanie w świecie wirtualnym jest czymś naturalnym, i jeżeli ktoś nie jest zdeterminowany, żeby "nauczyć się w internety", to zwyczajnie odpuszcza.

I oczywiście, sytuacja, w której na czteroosobową rodzinę przypadają załóżmy dwa komputery, to nic nadzwyczajnego ani godnego potępienia. Ale w obecnej rzeczywistości staje się problemem. Dajmy na to, że mamy w jednej rodzinie nauczyciela, pracownicę w korporacji i dwójkę dzieci - każde z nich potrzebuje dostępu do sieci, żeby normalnie wykonywać swoje obowiązki, i często godziny, w których muszą być online, pokrywają się. Nagle brak laptopa czy komputera (bo pracy zdalnej czy bardziej skomplikowanego zadania nie wykonasz komfortowo - albo wcale - na smartfonie) dla każdego stał się problemem.

15.05.2020 17:33
KMyL
😂
8
3
odpowiedz
1 odpowiedź
KMyL
97
BetterWeebThanRed

Uwielbiam taką propagandę...
Innymi słowy - syf był w TV, a internecie było lepiej, ale to już przeszłość, bo poziom w internecie już od jakiegoś czasu jest krawężnikowy, więc nie pozwolimy aby jakieś dzieciaki nie miały dostępu do gier, najlepiej z mikropłatnościami, aby miały porno pod ręką i mogły oglądać patostreamy jak ich koledzy itd.

16.05.2020 04:22
KrissDeValnor
😉
8.1
1
KrissDeValnor
22
Pretorianin

Dzieci to w Pottera niech grają, a nie Gothica ;-)

15.05.2020 17:37
Bukary
9
18
odpowiedz
15 odpowiedzi
Bukary
180
Legend

Trudno się nie zgodzić z głównymi tezami artykułu.

Moje doświadczenia z ostatnich miesięcy rzeczywiście pokazują, że część uczniów nie ma dostępu do nowych technologii (np. brak komputera lub jeden komputer na kilka osób, co uniemożliwia uczestnictwo w zajęciach) albo ten dostęp jest bardzo ograniczony ze względów technicznych (słabe łącza, stary sprzęt) lub finansowych (500 plus zostało przez rodziców roztrwonione). Pomijam nawet kwestię stosunku rodziców do zaopatrywania młodego człowieka w jakiś sprzęt: wielu z nich ma to po prostu w nosie.

Mogę o tym sporo napisać, ale chciałem zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt całej sprawy: otóż znaczna część uczniów nie potrafi się kompletnie posługiwać sprzętem, który posiadają. Niektórzy nie potrafią nawet włączyć mikrofonu czy zainstalować jakiegoś programu. Radzą sobie tylko i wyłącznie z obsługą smartfona. Kiedy zasiadają przed monitorem, zaczynają się problemy. Z tej przyczyny nauczyciele nie mogą często prowadzić zajęć na żywo dla wszystkich lub wykorzystywać jakichś ciekawych metod pracy (np. wspólne tworzenie projektu przy wykorzystaniu konkretnego oprogramowania, uzupełnianie kwestionariuszy, tworzenie graficznej mapy myśli itp.). Wykonanie prostej korekty ustawień systemu czy programu przerasta zdecydowanie możliwości wielu uczniów. Niektórzy nie potrafią nawet zapisać i przesłać wykonywanego przez siebie projektu. I piszę o uczniach liceum, a nie szkoły podstawowej. Zdalne nauczanie jest więc (w Polsce) niezwykle trudne także z powodów organizacyjnych.

post wyedytowany przez Bukary 2020-05-15 17:38:28
15.05.2020 17:55
Yoghurt
9.1
6
Yoghurt
77
Legend

otóż znaczna część uczniów nie potrafi się kompletnie posługiwać sprzętem, który posiadają.

Elektroniczny analfabetyzm nie jest zresztą problemem jedynie uczniów, a całej rzeszy ludzi, niezależnie od stanu posiadania, miejsca zamieszkania czy zasobu wiedzy. Sam dostęp do komputera czy smartfona z internetem nie daje komuś wstępu do grona niewykluczonych informacyjnie.
I nie jest to też jedynie kwestia braku umiejętności korzystania z danego sprzętu, ale też niezdolność do odsiewania danych, która się nierozerwalnie z tym technicznym deficytem poznawczym łączy - jeśli człowiek nie umie wyszukiwać informacji, nawet mając je na wyciągnięcie ręki, łyka każdą bzdurę, którą przeczyta. W połączeniu z innymi czynnikami (globalizacja, bańki informacyjno-poglądowe) dochodzi do paradoksu, w którym klęska komunikacyjnego urodzaju ogłupia, zamiast kształcić.

post wyedytowany przez Yoghurt 2020-05-15 18:10:24
15.05.2020 19:33
SirXan
9.2
SirXan
7
Generał

Bukary
Pomijam nawet kwestię stosunku rodziców do zaopatrywania młodego człowieka w jakiś sprzęt: wielu z nich ma to po prostu w nosie
Po prostu niektórzy w ogóle nie mają pojęcia o komputery i internet. Uważają, że komputery są całkowicie zbędne. Inni po prostu boją się, że komputery mogą uzależnić dzieci i będą mieli zły wpływ dla nich.

500 plus zostało przez rodziców roztrwonione
Są czasami ważniejsze wydatki od kupowanie lepsze sprzęty.

Każdy ma jakiś problem, który nie wiemy.

otóż znaczna część uczniów nie potrafi się kompletnie posługiwać sprzętem, który posiadają

To prawda, że nie każdy posiada poradnik o obsługi PC i Windows. Ja w wieku podstawówki nie raz miałem problemy z komputerem i potrzebowałem wiele lat w praktyce, zanim opanowałem PC do perfekcji na tyle, że umiem samodzielne rozwiązać WSZYSTKIE możliwe problemy. To były czasy, kiedy nie miałem dostępu do internetu i polegałem jedynie na książki z bardzo ograniczone informacji.

15.05.2020 19:53
Bukary
9.3
5
Bukary
180
Legend

SirXan

Uważają, że komputery są całkowicie zbędne.

Owszem. To casus wielu uczniów na wsi.

Inni po prostu boją się, że komputery mogą uzależnić dzieci i będą mieli zły wpływ dla nich.

Znam chyba tylko jeden taki przypadek. Ale to też możliwa przyczyna. Wielu rodziców tępo wpatruje się w telewizyjne reportaże o szkodliwości gier komputerowych lub szpalty "Faktu", gdzie gotyckim fontem wydrukowano hasło: "Internet to siedlisko szatana".

Są czasami ważniejsze wydatki od kupowanie lepsze sprzęty.

A tu się już niekoniecznie zgodzę. 500 plus jest przyznawane od wielu, wielu miesięcy. Uważam, że rodzice, którzy dbają o dobro dziecka, już dawno mogli odłożyć 1000-1500 zł na zakup laptopa, który umożliwia buszowanie po internecie i wykonywanie operacji biurowych. Jedynym "usprawiedliwieniem" mogą być chyba wydatki związane ze zdrowiem maluchów, ale akurat nie znajduje to potwierdzenia w tych przypadkach, z którymi mam do czynienia.

wiele lat w praktyce, zanim opanowałem PC do perfekcji na tyle, że umiem samodzielne rozwiązać WSZYSTKIE możliwe problemy.

Ale my tutaj mówimy o pokoleniu 15- lub 18-latków, a więc ludziach wychowujących się w świecie cyfrowym. I nie o sprawach wymagających dobrej znajomości systemu Windows czy otwierania obudowy komputera. Powtarzam: mam uczniów, którzy nie potrafią pobrać udostępnionego pliku z chmury, skorzystać z czatu, zapisać projektu w poprawnym formacie czy włączyć w ustawieniach mikrofonu. Pomyśl, jakim koszmarem jest zdalne nauczanie w takich warunkach maluchów z pierwszej klasy.

post wyedytowany przez Bukary 2020-05-15 19:58:00
15.05.2020 20:02
Saed
9.4
1
Saed
128
Pretorianin

Na przykładzie własnych dzieci (klasa I i V szkoły podstawowej) śmiem twierdzić, że zdalne nauczanie to totalna fikcja.

Początek to był prawdziwy armagedon - komunikator na dzienniku zaspamowany wiadomościami od dyrekcji i nauczycieli. Chaotyczne, często sprzeczne informacje, absurdalne pomysły, rozsyłanie emaili, telefonów, linków (często niedziałających), prośby o zakładanie lub aktywacje kont na różnych portalach (zaraz potem odwoływane), wysyłanie materiałów w postaci plików we wszelkich możliwych formatach, prośby o odsyłanie skanów/zdjęć/nagrań. Na to wszystko oczywiście nakłada się zdalna praca w domu (ja i żona) i mamy chaos nie do opanowania. Fakt, że po kilku dniach (i możliwie grzecznej dyskusji z gronem pedagogicznym :)) sytuacja trochę się uspokoiła, a nauczyciele zaczęli działać odrobinę bardziej sensownie, ale nie ma cudów - przy takim poziomie przygotowania i organizacji szkół o prawdziwym "zdalnym nauczaniu" można zapomnieć - jest tylko desperacka próba wypełnienia edukacyjnej dziury, która niestety będzie ciążyć dzieciakom przez kolejne lata.

Co do samego cyfrowego wykluczenia, czy wspominanego "elektronicznego analfabetyzmu", to jest to często kwestia mentalności, której żadne 500+ nie jest w stanie zmienić. Ale nie tylko, bo szkoła też tutaj nie jest bez winy, jeśli dzieciak uczący się informatyki od I klasy szkoły podstawowej może mieć takie problemy jak opisuje Bukary.

Jeśli już mamy wyciągać nowe pokolenie z patologii, wykluczenia, czy analfabetyzmu (nie tylko cyfrowego) to róbmy to do cholery z głową, a nie tak jak dotychczas - propagandowo, bezładnie i na żywioł. Przy sensownych założeniach i dobrej organizacji to może się udać.

Tak czy inaczej samą akcję "Szlachetnej Paczki" popieram całym sercem (i portfelem) :)

15.05.2020 20:04
SirXan
9.5
SirXan
7
Generał

Bukary
Nie mogę zaprzeczyć, że nie wszyscy umieją poświęcić więcej czasu na zrozumienie komputery i różne programy.

To właśnie dlatego konsoli do gier są dużo popularniejsze niż komputery PC jako platformy do gier. Nie chodzi o tylko cenie i exclusive gier, a raczej łatwość w obsłudze i wygoda.

post wyedytowany przez SirXan 2020-05-15 20:07:51
15.05.2020 20:15
9.6
2
BrzydkiBrzydal
23
Chorąży

tak apropo 500+

pomijajac polityke ten program niesamowicie demaskuje ludzka nature, a wlasciwie glupote.

Ludzie przed 500+ przeciez normalnie zyli, nagle z miesiaca na miesiac mase osob otrzymuje srodki REGULARNIE ktorych wczesniej NIE mieli, takze co miesiac powinno im zostawac na koncie 500zl. Teoretycznie powinna wzrosnac liczba osob posiadajacych oszczednosci / lokaty bankowe etc. niestety rozdawanie pieniedzy nigdy nie jest wyjsciem bo procent osob majacych odlozona wieksza kwote ( roczny zarobek) nie zwiekszyl sie. To co sie zwiekszylo to zadluzenie tych wczesniej zadluzonych, bo banki z checia zwiekszyly limity kredytow

z ludzka natura nie wygrasz:)

15.05.2020 20:40
Bukary
9.7
3
Bukary
180
Legend

Saed

Początek to był prawdziwy armagedon - komunikator na dzienniku zaspamowany wiadomościami od dyrekcji i nauczycieli.

Owszem, podejrzewam, że większość szkół w podobny sposób wkraczała w zdalne nauczanie. Pedagodzy też się wielu rzeczy uczyli, a ponieważ byli pozostawieni sami sobie i nikt z ministerstwa (czy kuratorium) w NICZYM nie pomagał, starali się wypróbować różne narzędzia do nauczania na odległość i wykonywać narzucone obowiązki, żeby - wypełniając mnóstwo sprawozdań z realizacji materiału - pozytywnie zdać test z narzuconej papierologii... Powiedziałbym nawet, że na początku MEN przeszkadzał nauczycielom w sprawnym zorganizowaniu zajęć, wydając mnóstwo sprzecznych komunikatów i zaleceń.

sytuacja trochę się uspokoiła, a nauczyciele zaczęli działać odrobinę bardziej sensownie

Kiedy wreszcie otrzymaliśmy z ministerstwa informacje, że mamy nauczać, a nie "zalecać uczenie się", wtedy rozpoczął się etap organizowania całego procesu przez szkoły. Moja na przykład zajęła się uruchamianiem dla wszystkich nauczycieli i uczniów platformy Microsoftu. Jest dla nas dostępna dopiero od 2-3 tygodni. Wcześniej musiałem z własnej kieszeni opłacać subskrypcję serwisu do webinariów. Teraz pracuję z wszystkimi w chmurze i prowadzę lekcje na żywo. Uczniowie otrzymują mniej zadań do wykonania, a treści są odpowiednio "porcjowane". Realizacja materiału przebiega sprawniej, ale wciąż w tempie wolniejszym niż w czasie "normalnego" nauczania.

ale nie ma cudów - przy takim poziomie przygotowania i organizacji szkół o prawdziwym "zdalnym nauczaniu" można zapomnieć - jest tylko desperacka próba wypełnienia edukacyjnej dziury, która niestety będzie ciążyć dzieciakom przez kolejne lata.

Zgadza się. Ale nie tylko dlatego, że zdalne nauczanie nie działa najlepiej ze względów organizacyjnych. Chodzi również o samych uczniów. W takich warunkach bardzo trudno cokolwiek wyegzekwować (w tym samodzielność wykonywanej pracy). Nauczyciele pracują też znacznie dłużej, co spowalnia cały proces.

Sytuacja wygląda tak: nauczyciel przygotowuje wiązkę zadań (materiały źródłowe, polecenia, instrukcje, wyjaśnienia) ---> zadania trafiają do ucznia, który ma je wykonać w określonym terminie (przyjmuje się, że 1-2 dni to minimum, bo nie wiemy, jakie podopieczny ma w domu warunki do pracy) ---> uczeń odsyła zadania (albo odsyła dziesiątki pytań, także związanych z problemami technicznymi) ---> nauczyciel sprawdza zadania, co zajmuje mnóstwo czasu (czasami jeden pedagog ma "pod sobą" ok. 100-150 uczniów) ---> po sprawdzeniu nauczyciel wysyła uczniom informację zwrotną (poprawne odpowiedzi, liczba punktów uzyskanych za poszczególne zadania) ---> i dopiero wtedy można ruszyć z kolejną lekcją. Gdzieś w tym całym procesie należy umieścić lekcje na żywo (online), w czasie których nauczyciel albo przedstawia nowy materiał i wykonuje z uczniami ćwiczenia, albo omawia poprawność rozwiązań przesłanych zadań. Tego rodzaju zajęcia nie mogą trwać zbyt długo (przyjmuje się, że nie więcej niż 20-30 minut) ze względu na zasady BHP. Jak widać, żeby prowadzić nauczanie w normalnym tempie (organizować lekcje na żywo lub przesyłać zadania zgodnie z normalnym planem lekcji), nauczyciel musi właściwie siedzieć przed komputerem od rana do nocy (a i wtedy nierealnym jest narzucenie sobie tak szybkiego tempa pracy, jak w czasie zajęć w szkole). A przypominam, że po deformie PiS-u materiału nauczania znacznie przybyło. Szkoda tylko, że ilosć nie przeszła w jakość. ;)

Co do samego cyfrowego wykluczenia, czy wspominanego "elektronicznego analfabetyzmu", to jest to często kwestia mentalności, której żadne 500+ nie jest w stanie zmienić. Ale nie tylko, bo szkoła też tutaj nie jest bez winy, jeśli dzieciak uczący się informatyki od I klasy szkoły podstawowej może mieć takie problemy jak opisuje Bukary.

Też do tego zmierzam. Okres zdalnego nauczania pokazał, że zajęcia informatyki w szkołach koncentrują się nie na tym, na czym powinny. Cały program nauczania tego przedmiotu należy zmienić. Ale, rzecz jasna, nikt tego nie zrobi, bo nikt u góry nie wyciągnie żadnych wniosków z całego burdelu zwanego zdalnym nauczaniem.

Warto również odnotować, że zdalne nauczanie nie powinno polegać na przeniesieniu stacjonarnego nauczania na komputer. Nie chodzi o to, żeby włączać kamerkę i - w stylu pruskim - popierdzielać przez godzinę z wykładem. Nie ma więc mowy o prawdziwym zdalnym nauczaniu, skoro uczniowie (i nauczyciele) nie potrafią korzystać z sensownych narzędzi.

15.05.2020 20:57
Saed
9.8
3
Saed
128
Pretorianin

BrzydkiBrzydal
No tak, słynny "argument 500+".
Trochę już znudziło mi się to wieczne tłumaczenie, ale spróbuję:
Dla ogromnej większości rodziców program 500+ nic tak naprawdę nie zmienił w ich dotychczasowym życiu. I to wcale nie dlatego, że jest to zbyt mała kwota (bo wcale nie jest), ale przez prosty fakt, że danie ludziom do ręki pieniędzy - obojętnie jak dużych - nie jest w stanie zmienić ich mentalności. Czy naprawdę ktoś się łudził, że ludzie żyjący w materialnym i intelektualnym ubóstwie nagle po otrzymaniu zastrzyku gotówki zaczną inwestować w edukację i przyszłość swoich dzieci? 500+ jest po prostu dodatkowym dochodem dla rodzin posiadających dzieci do 18 roku życia i przestańmy udawać, że jest inaczej. Naprawdę nie ma sensu rozliczać rodziców na co tę kasę wydają.

post wyedytowany przez Saed 2020-05-15 20:58:27
15.05.2020 21:07
Wiarołomca
9.9
Wiarołomca
82
Senator

to ze to debile to nie nasza wina....

15.05.2020 21:12
Ractaros96
9.10
Ractaros96
20
Chorąży

Z własnego doświadczenia wiem, że obsługi komputera trzeba się samemu nauczyć. Na przestrzeni lat pojawiały się sytuacje, gdy "potrzeba była matką wynalazków", to znaczy, że potrzebowałem coś zrobić i musiałem znaleźć w Internecie sposób, aby to zrobić. Często zainstalować program i nauczyć się go używać.

Uczniów trzeba uczyć szukania potrzebnych informacji w Internecie na lekcjach informatyki - to jest ważniejsze nawet od obsługi Worda. Jak masz Internet to sam znajdziesz potrzebne poradniki i się nauczysz wszystkiego (zwłaszcza po angielsku). To jest umiejętność na podobnym poziomie co czytanie i pisanie. Bez tego Internet jest w 99% dla człowieka bezużyteczny.

O 500+ nie mam nawet ochoty rozmawiać, bo jak się dostanie pieniądze, to trzeba umieć je jeszcze wydać, a to nie jest takie oczywiste dla wszystkich.

post wyedytowany przez Ractaros96 2020-05-15 21:19:43
15.05.2020 21:25
9.11
Kwiat_W
29
Chorąży

"Jak są pieniądze to trzeba je wydać teraz, bo później już ich nie będzie."

Tak chyba żyje większość ludzi na świecie.

15.05.2020 22:20
Saed
9.12
Saed
128
Pretorianin

Bukary
Może trochę ponarzekałem na nauczycieli (bardziej na sam system), ale generalnie mam do nich ogromny szacunek, a na pewno do wszystkich, którzy angażują się w swoją pracę tak jak to opisujesz. Pewnie z początku nie dało się uniknąć chaosu, bo absolutnie nikt nie był na to przygotowany, ale moim zdaniem dalsze zarzynanie się po obu stronach (nauczyciele - uczniowie) nie ma większego sensu. Ja wiem, że są wytyczne, wymagania i raportowanie pracy, ale wyobraź sobie dziewczynkę lat 7, która przygodę ze szkołą zaczęła kilka miesięcy temu, ledwo nauczyła się czytać, a teraz dzień w dzień dostaje pakiet lekcji do przerobienia. Cała nadzieja w rodzicach, którzy przecież pracują w domu, więc tak jakby w ogóle nie pracowali, a poza tym mają jeszcze zdolnego, choć leniwego i niezorganizowanego 10-latka. Mi naprawdę w tej sytuacji nie potrzeba kolejnego laptopa, tylko odrobiny wyhamowania, bo wszyscy się wykończymy.
Pozdrowienia dla Ciebie i wszystkich belfrów :)

16.05.2020 14:40
seraf5
9.13
seraf5
41
Chorąży

Zgadzam się z tym, co mówisz o licealistach. Sam zdążyłem skończyć liceum (chwała krótszej ostatniej klasie), więc mnie ten cały cyrk w pewnym stopniu ominął, no i fakt posiadania przez 3 lata rozszerzonej informatyki też sprawił, że przez ten miesiąc zdalnego nauczania raczej nikt nie miał problemów z uczestniczeniem w lekcjach. Ale mam też znajomych spoza tej grupy - takich, którzy komputera używają raz na miesiąc, żeby odpalić Simsy. I tutaj już jest gorzej - prawie po każdej lekcji słyszałem "Znowu nie działał mi mikrofon", "ja nie wiem jak to mam zrobić", "weź mi pomóż bo ten komputer to jakiś głupi". To jest właśnie problem spowodowany popularyzacją smartfonów - przecież w latach 2000-2008 też czasami trzeba było coś wydrukować, sprawdzić w internecie, czy nawet otworzyć płytę do szkoły - i wtedy nie było z tym problemem, bo i nie było smartfonów. Zarówno w mojej rodzinie, jak i u starszych znajomych nikt nie ma problemu z wykonywaniem podstawowych czynności na komptuerze, jak instalacja programu, wyszukanie informacji, obsługa maila na komputerze. Za to moi znajomi, którzy przyzwyczaili się do telefonów, jako męczarnię i zło koniecznie widzą komputer. Cofnęliśmy się o dobre 20 lat, jak chodzi o obsługę komputerów. Zresztą, moja mama też ma problem z przejrzeniem maila na komputerze, odkąd wszystko można robić na telefonie, i kiedy raz na jakiś czas trzeba cokolwiek zrobić do pracy na komputerze, to muszę to robić ja.
A w przypadku młodszych dzieci - brat mojego kolegi nie umie zapisać dokumentu w wordzie, ma 13 lat i własny komputer, który służy mu do CSa. Jest jeszcze jedna rzecz, której nie rozumiem. Dzieci mają dzisiaj lekcje programowania w Scratchu (ja tego osobiście nie rozumiem, nie wiem co to ma wspólnego z pisaniem programu; ale dobra, to nie jest moja dziedzina zainteresowań), wczoraj pomagałem znajomej mamy zrobić zadania z... prowadzeniem ptaka z angry birds do świnki. Moje pytanie brzmi więc: dlaczego dzieci mają podstawy programowania, a nie posiadają wiedzy o podstawowej obsłudze Windowsa?

16.05.2020 15:00
9.14
Father Nathan
55
Pretorianin

Wiele osób jest zadowolonych z programu 500+, ale warto zaznaczyć, że to socjalistyczny pomysł, który skutkuje m.in. takimi zjawiskami jak postępujący alkoholizm (te pieniądze są po prostu przepijane) oraz niesamowicie demoralizujący brak chęci podejmowania pracy ("co będę się przemęczał, skoro za trójkę dzieci mam 1500 zł co miesiąc"). Widać to zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, gdzie czasami trudno znaleźć hydraulika czy innego fachowca.

16.05.2020 15:58
Saed
9.15
Saed
128
Pretorianin

Ech... Kolejny podwórkowy socjolog...

15.05.2020 17:38
Burakos
👍
10
odpowiedz
5 odpowiedzi
Burakos
30
Pretorianin

Dzieciństwo bez Netflixa i MMO kilka godzin dziennie? Kuźwa, maja szczęśliwe dzieciństwo! Pozdro, rocznik 93.

15.05.2020 17:53
10.1
3
JohnDoe666
9
Generał

Zwłaszcza kiedy inne dzieciaki dyskutują o jakiejś kreskówce którą na tym Netflixie widziały a ty siedzisz w kącie i nie masz pojęcia o czym mówią. Dorośli rozumieją że niektórzy nie mają pewnych możliwości (przynajmniej dojrzali dorośli), dzieci nie.
Dlatego mówi się o "cyfrowym wykluczeniu".
Urodziłeś się w '93? Przeżyłeś dzieciństwo bez Netflixa i MMO? Super. Ale wykluczony nie byłeś bo wszyscy dookoła dorastali w takich samych warunkach, więc to nie to samo.

15.05.2020 18:04
Burakos
10.2
Burakos
30
Pretorianin

JohnDoe666 - Masz rację mówią o wykluczeniu. Jeżeli nie jest ono rekompensowane innymi, bardziej wartościowymi, realnymi zajęciami (sport? muzyka?), jest to negatywne zjawisko.

15.05.2020 18:33
Saed
10.3
1
Saed
128
Pretorianin

Burakos. Chyba nie do końca rozumiesz. Wykluczenie to nie coś, co można sobie "zrekompensować". Można się nauczyć z nim radzić na różne sposoby, ale negatywne konsekwencje pozostają.

15.05.2020 19:34
SirXan
10.4
SirXan
7
Generał

Burakos
Pozdro, rocznik 93.
Zapomniałeś o TV.

15.05.2020 20:32
10.5
siera97
24
Senator

Tego że nie mogą pozyskać informacji z internetu, bądź też wziąć udział w wirtualnych zajęciach, zrekompensują sobie graniem w gałę, o ile rodzice ich puszczą, lub słuchając muzyki. To tak jakby nie stać cie było na spłatę kredytu, więc przyszedłeś do banku z pomidorami własnej uprawy, mówiąc im o rekompensacie.

15.05.2020 17:52
Igrek111
😢
11
odpowiedz
Igrek111
0
Junior

No to jest mega przykre :/ ciekawe co w takich przypadkach robią szkoły, które prowadzą zdalne lekcje

15.05.2020 18:00
12
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1335084
0
Pretorianin

żadna nowość wystarczy pooglądać Nasz nowy dom w którym jest prawdziwa polska rzeczywistość bez retuszu

15.05.2020 19:44
GreedyDodger
12.1
GreedyDodger
5
Chorąży

Tam też jest naprawdę skrajny obraz ludzi, którzy znaleźli się w takiej a nie innej sytuacji z naprawdę wiele różnych i złożonych problemów.

15.05.2020 23:14
vizharan
😂
12.2
vizharan
40
Centurion

"prawdziwa polska rzeczywistość bez retuszu" wow Ty na serio wierzysz w to co Ci pokazują w telewizji i to w dodatku w jakimś reality show?

Chyba, że to sarkazm którego nie wyczułem więc w takim razie sorki.

15.05.2020 18:04
A.l.e.X
13
odpowiedz
6 odpowiedzi
A.l.e.X
128
Alekde

Wykluczonych cyfrowo - co to w ogóle za jakiś koszmarny zlepek słówek. Nie każdy potrzebuje i nie każdy musi. Ja od dziecka nałogowo pożądałem technologii i nowinek, po grę byłem gotów cały dzień jechać na drugi koniec miasta (aby się wymienić) a moje córki w ogóle nie interesuje cyfrowy świat, na pytanie o facebooka czy instagrama starsza mi odpowiedziała że facebook i instagram jest po to aby fryzjerka, czy sprzątaczka mogła się zareklamować :) TV też nie oglądają, jak obejrzą jakiś film to im wystarcza potem na parę dni, gry całkowity brak zainteresowania. Rower, wspinaczka, trampolina, rolki, hulajnoga, taniec, muzyka, każdy rodzaj sportu to je interesuje i całymi dniami ruch, są zupełnie inne niż ja. W sumie mnie to nie dziwi bo moja żona też wyjątkowo nie cyfrowa.

post wyedytowany przez A.l.e.X 2020-05-15 18:07:03
15.05.2020 18:09
Yoghurt
13.1
3
Yoghurt
77
Legend

Ale wykluczenie cyfrowe nie oznacza wyłącznie, że ktoś nie ma dostępu do Wiedźmina 3, Fejsa czy do Pudelka, ale o to, że w erze totalnej informacji nie może skorzystać ze znacznych zasobów światowej wiedzy. Twoje dzieci mogą mieć inne zainteresowania niż internet, ale mają do niego dostęp, jeśli zajdzie taka potrzeba (a nie oszukujmy się - czasem muszą, na przykład gdy przychodzi pandemia i o części innych aktywności można zapomnieć). Nie muszą w ogóle grać w gry, ale mogą, jeśli zechcą. Nawet jeśli nie oglądają Netflixa, zawsze mogą obejrzeć jakiś serial albo chociaż rzucić okiem na 5 minut pierwszego odcinka, o którym mówią znajomi, choćby po to, by zamienić kilka słów w towarzystwie.

Wykluczenie =/= Brak zainteresowania.

post wyedytowany przez Yoghurt 2020-05-15 18:11:14
15.05.2020 18:19
Saint GutFree
13.2
1
Saint GutFree
45
Chorąży

GRYOnline.plTeam

W wykluczeniu cyfrowym nie chodzi o tych, którzy nie potrzebują i nie muszą, a o tych, którzy potrzebują, a nie mają dostępu.

15.05.2020 18:21
13.3
JohnDoe666
9
Generał

Zlepek słów jak zlepek słów, nie jest istotny sam w sobie, istotne zjawisko które opisuje.
A to zjawisko nie polega na tym że ktoś świadomie rezygnuje z też zdobyczy cywilizacji, polega na tym że ktoś nie ma możliwości żeby z niej skorzystać.
Kiedy twoja córka zmieni zdanie i stwierdzi że jednak chce facebooka to "pstryk" i ma.
A tzw. "wykluczenie cyfrowe" to kwestia możliwości a nie preferencji.

15.05.2020 18:47
Wiarołomca
13.4
Wiarołomca
82
Senator

Nie nasza wina że tak mają. Czemu czyjeś dzieci mają być moim zmartwieniem ? Rodzice im to powinni zapewnić a nie ja z mojej kasy

15.05.2020 20:37
panZDZiCH
13.5
panZDZiCH
126
Generał
Wideo

Wykluczonych cyfrowo - co to w ogóle za jakiś koszmarny zlepek słówek.
Chociaż raz mogę się z Tobą w czymś zgodzić.

https://www.youtube.com/watch?v=LG-b72wgNYM

16.05.2020 09:32
13.6
JohnDoe666
9
Generał

Wiarołomca
Nie nasza wina że tak mają. Czemu czyjeś dzieci mają być moim zmartwieniem ?
A kto mówi że mają być? Tekst jak i dyskusja pod nim jest o pewnym problemie oraz ludziach którzy próbują coś z nim zrobić. Nikt ci nie każe pomagać, nikt cię o to nie prosi, nikt cię nawet o to nie zapytał.

15.05.2020 18:12
Metaverse
14
odpowiedz
8 odpowiedzi
Metaverse
16
Konsul

Nie widze problemu. Wrecz przeciwnie moga w tym czasie czytac ksiazki. Moze przyczyni sie to kiedys do poprawy statystyk ktore sa u nas fatalne.

15.05.2020 18:13
Yoghurt
14.1
Yoghurt
77
Legend

A wcześniej, przed internetem, jakie były te statystyki?

Podpowiem - gorsze.

15.05.2020 18:26
14.2
1
JohnDoe666
9
Generał

Metaverse
Jeśli tak uważasz to znaczy że po prostu nie rozumiesz problemu.

15.05.2020 18:43
kAjtji
14.3
2
kAjtji
57
Znudzony użytkownik

Brak dostępu do komputera i internetu nie sprawi, że ludzie zaczną czytać książki... A jak zaczną, raczej na pewno będzie to literatura rozrywkowa, jak Władca Pierścieni czy Harry Potter, a nie naukowa, która rozszerzyłaby ich wiedzę.

Powiem tylko, że czytanie książek rozrywkowych (czyli takich, które czyta większość) nie sprawi, że ludzie nagle staną się mądrzejsi, to tak nie działa. Wspomnę tylko, że komputer z dostępem do internetu, daje nam np. możliwość zamówienia książek, co jest zbawieniem dla osób, które mieszkają na wsi, a to zwykle tam nie ma dostępu do internetu/komputera.

15.05.2020 19:17
Metaverse
14.4
Metaverse
16
Konsul

JohnDoe666 rozumiem problem ale po pierwsze jest przejsciowy a po drugie ma taka dobra strone ze zmusza niektorych np do czytania, ruchu albo normalnej interakcji z ludzmi. To ze cala reszta jest stale podlaczona do netu i nie wyobraza sobie bez niego zycia to tez jest problem.

15.05.2020 19:40
SirXan
14.5
SirXan
7
Generał

kAjtji
Potwierdzam. Nie każdy czyta książki, albo gra w skomplikowany RPG. Dlatego są niewiele osób, co kochają klasyczne przygodówki (np. Monkey Island, Gabriel Knight) i RPG (np. Planescape Torment).

Ludzie są różne. Jedni lubią spędzić samotnie w czytanie książki, inni coś malują za pomocą wyobraźni, a pozostali wolą grać w piłce nożnej.

15.05.2020 22:28
Saed
14.6
3
Saed
128
Pretorianin

kAjtji
Czytanie książek sprawia, że ludzie są bardziej... oczytani :) Tylko tyle i aż tyle. jeśli czytasz dobrze napisaną literaturę - obojętnie czy rozrywkową, czy jakąkolwiek inną - wzbogacasz własne słownictwo, styl i ogólnie erudycję. Niby oczywiste, a trzeba cały czas o tym przypominać.

17.05.2020 02:11
YojimboFTW
😐
14.7
YojimboFTW
21
Konsul

kAjtji
Przyznam, że nie najlepsze przykłady podałeś.

Co innego czytanie książki w języku którego się nie rozumie oraz kompletnie spapranej literatury, a co innego mistrzowie i protoplaści gatunku Rowling, czy Tolkien.

Rodzaj zastosowanego języka i wpływ na niego samego oraz wyobraźnię czytelników jakie ich książki mają jest kosmiczny.

Poza tym krąży przekonanie, że jakiekolwiek czytanie bywa dobre, nie do końca, ale jednak coś w tym jest.

post wyedytowany przez YojimboFTW 2020-05-17 02:18:08
17.05.2020 09:01
kAjtji
14.8
kAjtji
57
Znudzony użytkownik

YojimboFTW
Poza tym krąży przekonanie, że jakiekolwiek czytanie bywa dobre, nie do końca, ale jednak coś w tym jest.
Wszystko czasami bywa dobre, ale też nie do końca. Książki mogą nas w jakiś sposób rozwijać, ale tak samo i granie w gry np. zręcznościowe, strategiczne czy cRPG (w tych, to często już i tak, czytania tyle co w książce, taki Planescape: Torment, to bardziej był książką).

Mi tylko trochę nie podoba się ciągłe wywyższanie książek nad każdą inną formą rozrywki. Czytanie ich jest fajne, ale bez przesady. Wiele innych form rozrywki również rozwija.

Przyznam, że nie najlepsze przykłady podałeś.
W sumie racja, mogłem dać książkowe Wrota Baldura czy Achaja.

15.05.2020 18:37
15
odpowiedz
3 odpowiedzi
Gieszu
16
Generał

Oby jak najszybciej skończyła się ta medialna propaganda związana z pseudo pandemią koronowirusa i wszystko wróciło do normy bo żal patrzeć jak portale growe muszą w swoje tematy wprowadzac ten motyw. Internet założyłem w moim domu dopiero gdy skończyłem technikum i nigdy nie czułem się z tego powodu wykluczony, zwłaszcza że dostęp do niego w mojej miejscowości był już gdynie technikum zaczynałem. Były inne czasy, inne możliwości i inne sposoby

15.05.2020 19:44
SirXan
15.1
SirXan
7
Generał

Gieszu
ta medialna propaganda związana z pseudo pandemią koronowirusa
Uważasz, że to tylko kłamstwo i to po prostu zwykła grypa, który da się wyleczyć spokojnie? Widzę, że mamy kolejny głupiec, co nie ma pojęcia o wirusa.

15.05.2020 20:26
15.2
siera97
24
Senator

Media bardzo rozdmuchują sprawę, wieszcząc apokalipsę. Jakby opierać swoją wiedzę tylko na przekazach z TV, to by wychodziło na to, że świat umiera a dni ludzkości są policzone.

15.05.2020 20:35
SirXan
15.3
SirXan
7
Generał

siera97
Coś jest w tym. Ja nie oglądałem za dużo TV na temat koronawirusowa. Oglądałem tylko krótkie wiadomości o aktualne wydarzenie i poradnik typu "myj ręce, zostań w domu".

Zajmowałem się pożyteczne rzeczy niż oglądanie bzdurne programy, co nie mają wspólnego z faktów.

15.05.2020 18:41
Wiarołomca
😡
16
odpowiedz
5 odpowiedzi
Wiarołomca
82
Senator

A od kiedy to każdy gowniak ma mieć możliwość grania? Za moich czasów jedną na 15 osób miała kompa i żyła. Nie mają to trudno, nie każdy musi wszystko mieć. Chcesz mieć to pracuj a nie oczekuj że z czyichś pieniędzy Ci to dadzą

15.05.2020 19:33
deton24
16.1
6
deton24
79
Pretorianin

Jasne! Niech małolaty se zarabiają na te komputery.
Czyli najlepiej niech nie mają ich nawet do nauki, bo istnieje możliwość, że będą miały możliwość na nim grać.
No brawa dla tego pana.
Silny pretendent do dzbana miesiąca, a to dopiero połowa maja.

post wyedytowany przez deton24 2020-05-15 19:35:07
15.05.2020 20:18
Lord Antharg
16.2
2
Lord Antharg
1
Pretorianin

Uwielbiam to Za moich czasów. Wiadomo, przecież świat stoi w miejscu i się nie rozwija. Kiedyś ludzie nie mieli telefonów komórkowych, więc co, dzisiaj też nie są nikomu potrzebne? W tych czasach lepiej nie mieć obu nóg i jeździć na wózku, niż nie mieć komputera/smartfona i dostępu do internetu, chyba że mieszkasz w jakiejś puszczy i jesteś samowystarczalny.

post wyedytowany przez Lord Antharg 2020-05-15 20:19:28
15.05.2020 21:05
Wiarołomca
16.3
Wiarołomca
82
Senator

No tak, lepiej niech gówniaki których starzy wolą łoić wódę mają kompy za moją kase. super ! Jest 500+ wiec 3 miesiace i gówniak moa kompa, a jak starzy łoją alko to ich sprawa ze dziaciak jest jaskiniowcem

16.05.2020 10:40
16.4
1
JohnDoe666
9
Generał

Wiarołomca
Stary czytanie twoich wypocin to droga przez mękę.
No tak, lepiej niech gówniaki których starzy wolą łoić wódę mają kompy za moją kase.
To samo co napisałem pod innym twoim postem w tym temacie. Nikt cię do tej pomocy nie zmusza. To oddolna inicjatywa mająca na celu zrobić coś dla dzieciaków które na starcie swojego życia nie miały zbyt wiele szczęścia. Nawet podatki które (zakładam) płacisz nie mają z tym nic wspólnego.
Miałeś świetną okazję żeby siedzieć cicho, szkoda że nie skorzystałeś.
super ! Jest 500+ wiec 3 miesiace i gówniak moa kompa,
500+ to idiotyczny i szkodliwy program, dlatego właśnie te dzieciaki komputerów nie mają.
a jak starzy łoją alko to ich sprawa ze dziaciak jest jaskiniowcem
No patrz, wykryłeś przyczynę problemu większości tych przypadków Sherlocku. Pewnie przed tobą nikt na to nie wpadł, to połowę roboty w ich rozwiązaniu mamy za sobą.

17.05.2020 02:24
YojimboFTW
16.5
YojimboFTW
21
Konsul

Jak starzy zostawią swojej córce i jej babci 100k długu, zaś ta ma pójść na studia tylko z takiego powodu, aby jej pierwsze zarobione pensje miały iść na czyjeś wierzytelności, to też ma powiedzieć że trudno?

W dupie miałbym takie spłacanie, czy niemoc posiadania komputera akurat w takiej sytuacji. Wolałbym już kogoś zaciukać i zacząć siedzieć lub wgl skończyć te badziewie i w tym przypadku nazywane życiem.

Akurat często ci najmłodsi zbytnio tej winy nie ponoszą ale co zrobią, że mają spartolonych rodziców?

15.05.2020 18:43
17
odpowiedz
2 odpowiedzi
Gumix
3
Legionista

Czytam ten tytuł Tysiące dzieci w Polsce nie może zagrać nawet w Gothica i myślę sobie japier w Afryce dzieci nie mają co jeść i nie mają dostępu do czystej wody, ale jednak okazuję się, że w Polsce jest większy problem.

16.05.2020 10:12
17.1
2
Mazarian
30
Pretorianin

Ponieważ artykuł jest o dzieciach w Polsce a nie w Afryce. Państwa ze swej definicji powinny zajmować się problemami swoich obywateli a dopiero wtedy gdy je rozwiążą mogą pomagać innym.

17.05.2020 02:32
YojimboFTW
17.2
1
YojimboFTW
21
Konsul

Gumix
Tak się składa, że wali mnie sprzedajna Afryka za ropę, co traktuje swych obywateli jak kompost.

Mamy swoje podwórko, znacznie nam bliższe o które należy dbać.
Tym bardziej, że jeszcze niedawno tego podwórka wcale nie było, zostało rozebrane, potem urządzono sobie na nim masową mogiłę, żeby jeszcze później kolejny syf na nim prowadzić.

Gdybym poszedł ich tropem i posiadał 15 dzieci, zamiast tego jednego, ostatecznie też byśmy musieli zacząć głodować.

Polska nie jest od tego, żeby uczyć tamtejszy prawie cały kontynent choćby podstaw prokreacji, bo to od niej w tym akurat przypadku należałoby zacząć.

Polska jest właśnie od tego, aby sprawić, żeby jej system edukacji był perfekcyjny i bez wad. Tak aby każdy uczeń miał powszechny dostęp do tej cholernej edukacji. Nawet jeśli sam gimbus tego nie chce.

post wyedytowany przez YojimboFTW 2020-05-17 02:34:18
15.05.2020 19:33
GreedyDodger
😐
18
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
GreedyDodger
5
Chorąży

Komentarze w których będą generalizować za 3... 2... a nie, już są. Czego się spodziewać po ludziach, którzy nie patrzą na problem szerzej.

15.05.2020 19:53
SirXan
😐
18.1
SirXan
7
Generał

GreedyDodger
Masz rację. Tutaj od razu przypomina komentarzy z Onet.pl. A to coś, czego nie cierpię.

15.05.2020 20:09
kamiljan
😒
18.2
2
kamiljan
17
Pretorianin

ALE ZA MOICH CZASÓW...

15.05.2020 19:52
SirXan
19
odpowiedz
4 odpowiedzi
SirXan
7
Generał

Usunięty fragment post. (ok, mój błąd)

Są ważniejsze problemy w życiu jak głód, klęski żywiołowe, brak pracy itd. Przy tym, problemy komputerowe to mniejsze zmartwienie.

post wyedytowany przez SirXan 2020-05-15 21:06:24
15.05.2020 19:55
MałyOgr
19.1
3
MałyOgr
24
POLSKA GUROM

Przeczytałeś chociaż coś więcej niż tytuł? A komputer na którym Gothic nie działa nie odpali nawet przeglądarki.

15.05.2020 20:17
Herr Pietrus
19.2
Herr Pietrus
183
Ubecka Wdowa

W sumie to taki, na którym tylko Gothic działa, też nie odpali :P

15.05.2020 20:40
panZDZiCH
19.3
1
panZDZiCH
126
Generał

Genialny przykład z tym 'Gothickiem'. Osoby, które mają sprzęt, na którym Gothic się nie uruchomi to są entuzjaści retro sprzętu, a nie jakieś biedne rodziny. Kto to w ogóle wymyślił?

15.05.2020 21:06
SirXan
19.4
SirXan
7
Generał

MałyOgr
Nie czytałem cały artykuł. Mój błąd i dzięki za upomnienie.

15.05.2020 20:49
panZDZiCH
20
1
odpowiedz
6 odpowiedzi
panZDZiCH
126
Generał

Jest problem, więc potrzeba rozwiązania. No ja już wymyśliłem. Trzeba powołać urząd, który będzie zbierał wnioski i urzędników, którzy będą te wnioski rozpatrywać i takich, którzy będą wypłacać pieniądze na zakup odpowiedniego sprzętu. Oczywiście ważne by nie było przekrętów trzeba powołać kontrolerów, którzy będą sprawdzać czy sprzęt jest właściwie używany i czy trafił do odpowiednich rodzin. Można by też zrobić przetarg na aplikację, która monitoruje ile godzin jest używany taki komputer, bo przecież nie chcemy, żeby dzieci siedział non stop przy komputerach. W celu zapewnienia jak najlepszej jakości sprzętu trzeba powołać państwową spółkę, która będzie takie komputery montować, docelowo z polskich komponentów, co osiągniemy poprzez powołanie państwowych fabryk procesorów, pamięci itd. Proste.

15.05.2020 21:01
Maniek9012
20.1
Maniek9012
19
Cough Cough

I skończy się jak Optimus...
Tylko tym razem państwowy.

15.05.2020 21:09
Wiarołomca
20.2
Wiarołomca
82
Senator

Jak tak chcesz to sam ze swojej kasy kupuj kompy.....ja nie zamierzam fundowac patusom kompów

post wyedytowany przez Wiarołomca 2020-05-15 21:09:56
15.05.2020 23:47
panZDZiCH
20.3
1
panZDZiCH
126
Generał

Już tak Wam w tym państwie sprali mózgi, że nawet tak oczywistej ironii nie potraficie zauważyć.

16.05.2020 00:07
Maniek9012
20.4
Maniek9012
19
Cough Cough

Ironizowałem ironię...
Ale ok. Szokiem może być dla grupki ludzi fakt że niektórzy politycy mają takie chore wizje państwa i chcą je jeszcze wdrażać.

post wyedytowany przez Maniek9012 2020-05-16 00:10:46
18.05.2020 14:00
Marder
20.5
1
Marder
202
Generał

Dobre. Prawie jak bym słuchał Premiera :) Oczywiście w tych urzędach musimy zatrudnić najlepszych fachowców i ludzi zaufanych, wiernych (czytaj wiernych partii) żeby nikt nie roztrwonił publicznych pieniędzy.

25.05.2020 10:06
😂
20.6
marcban
56
Pretorianin

A później trzeba jeszcze powołać rozliczne komisje które będą badać dlaczego system nie działa. Dojdą one oczywiście do jednego słusznego wniosku, że to z powodu braku dofinansowania i zbyt małej liczby urzędów i urzędników oraz zbyt małej liczby prezesów i dyrektorów w zbyt małej liczbie państwowych przedsiębiorstw.
A jak ktoś będzie chciał te wszystkie państwowe fabryki sprywatyzować a urzędy polikwidować to mu się zarzuci, że działa na szkodę Polski i wyprzedaje majątek narodowy wypracowany przez pokolenia.

15.05.2020 21:07
Wiarołomca
👍
21
odpowiedz
Wiarołomca
82
Senator

Swoją drogą dobry art ktoś ogarnął żeby na golu był ruch. Keep it up !

15.05.2020 21:33
22
1
odpowiedz
kriskow44
3
Konsul

Używany laptop z dyskiem SSD, i3 8gb ram koszt około 600 pln, telefon wielkości iPhona 11 koszt około 400 pln nikt mi nie powie ze na takim smartfonie nie można oglądać wykładów przez skype czy Live stream, większy problem to szybki internet bez limitu rodzic z zła historia BIK nie podpisze umowy, internet na kartę daje okolice 15 GB, to za mało

post wyedytowany przez kriskow44 2020-05-15 21:34:00
15.05.2020 22:01
23
odpowiedz
4 odpowiedzi
makur
2
Junior

Dość ciekawy artykuł i nawet prawdziwy bo raz mój znajomy który jest młodszy znacznie ode mnie przyszedł do mnie bym mu wydrukował jakieś 14 stron z matematyki (bo nie miał w domu drukarki)więc problem jest. Natomiast jeśli chodzi o tytuł tego artykułu to jakoś tego problemu akurat nie mam gdyż Gothica 1, Gothica 2 z nocą kruka mam w fizycznej formie na płytkach(Gothic 2 z nocą kruka zainstalowane na pc). Poza tym mam również skyrima na pc zainstalowane a także wiedźmina 3 na switchu więc jakoś problemu nie mam (co najwyżej z brakiem czasu lub chęci).

15.05.2020 22:35
Wiarołomca
23.1
Wiarołomca
82
Senator

A co to isc do punktu i wydrukowac cos za 20 groszy za kartke ? problem ? serio ? lenistwo i bezmózgi i tyle . teraz te gowniaki nic nie potrafia zrobic same ....zidiociale spoleczenstwo....ja sam latalem za wszystkim i nikt mi nic nie musial mowic bo sam umialem znalezc odpowiedz a w necie tak latwo odpowiedzi nie szlo znalezc....to ze wychowaly sie barany to nie nasza wina

post wyedytowany przez Wiarołomca 2020-05-15 22:36:29
15.05.2020 22:40
metro_stalker
23.2
metro_stalker
17
Centurion

A ty co? Chciałeś się pochwalić co ci rodzice kupili że tak wymieniasz te gry i sprzęty? Drukarki nie każdy potrzebuje.. też nie potrzebowałem aż do czasu jak zamknęli szkoły i dzieci moje nagle musiały tony materiału drukować, więc chcąc nie chcąc zakupiłem... choć pewnie po tym jak minie ten cały koronawirus to ta drukarka będzie używana bardzo sporadycznie. A problem z artykułu widzę po niektórych sąsiadach i nie wynika on z braku kasy a raczej z podejścia rodziców do tego typu tematu. Mam sąsiadów którzy leciwego kompa w domu maja ale dziecka do niego nie dopuszczają bo uważają to za jakieś szatańskie zło. Są też tacy, co mają kompa, ale na jakieś gry to kasy wydawać nie będą a młody sam nie ogarnia, że można coś ściągnąć czy zdobyć z jakiegoś Epica za darmo. Teraz brak sprzętu w domu to nie kwestia finansowa (bo kompa np. poleasingowego można zakupić za 500 Zeta i ciułać w jakieś starsze gry), a raczej kwestia zacofania rodziców, szczególnie tych, co się wychowali w czasach telewizora a komputer czy (o zgrozo!) konsola to im się z całym złem tego świata kojarzą.

15.05.2020 23:06
23.3
makur
2
Junior

na wsi jakoś nie ma punktów gdzie można wydrukować.

15.05.2020 23:15
23.4
makur
2
Junior

a po co mam się chwalić za coś co sam sobie kupiłem za zarobione albo zaoszczędzone pieniądze które odkładałem zawsze na jakiś cel jaki miałem.

15.05.2020 22:38
KUBA1550
😃
24
odpowiedz
KUBA1550
10
Konsul

A w temacie z GTA 5 za darmo ludzie narzekają że słabo się ściąga gra zaledwie 20 mb/s, a inni nie mają nawet neta.

15.05.2020 22:41
25
odpowiedz
1 odpowiedź
thiefi
3
Pretorianin

Z jednej strona walka z uzależnieniem dzieci (i dorosłych) od ekranów, z drugiej jest ich dla niektórych za mało.
Dziwię się, że nie można w tych czasach załatwić sobie komputera, te są poleasingowe nawet za 200 zł sprawne, za 600 zł to i już z kamerka i dyskiem SSD się znajdzie.
Sam dziecku kupiłem jakiś prosty mini komputer za ok 400 zł z SSD i windows 10, corei3 3gen plus 4GB DDR3 wystarcza do edukacji i zwykłego użytkowania.
Do tego jakiś używany ale dobry monitor i za 600 zł masz normalny zestaw.
Rząd daje 500+, wystarczy 2 miesiące odłożyć i kupić sobie jakiś poleasing.

17.05.2020 02:37
YojimboFTW
👍
25.1
YojimboFTW
21
Konsul

Powiedz to ośmiolatkom, którzy na poczcie odbierają swoje 500+.

15.05.2020 23:09
Vamike
26
odpowiedz
Vamike
67
Generał

Gothic grą dla dzieci???

16.05.2020 00:21
darkpalladinPL
27
odpowiedz
4 odpowiedzi
darkpalladinPL
44
Pretorianin

nawet w rodzinie wielodzietnej zakup laptopa nie powinien być problemem
ludzie po prostu nie wiedzą że można kupić świetnego lapa poleasingowego za 600-800zł i nie musi być nowy aby był świetny.

a po za tym część osób liczy że po prostu IM SIĘ TO NALEŻY więc czekają na darmowe :)

16.05.2020 01:11
eli0n
27.1
eli0n
2
Centurion

Bo! "Się należy". Nawet nie wykluczone że dostaną "za darmo". Rozumiesz? Później przecież i tak zapłacą jak nie abonament (internet) to za prąd przecież płacić będą i tak dalej ;-) Najważniejsze że kolejna duszyczka "przytulona". Znaczy "zaopiekowana". :-E

17.05.2020 09:53
27.2
JohnDoe666
9
Generał

Skoro taki jesteś oświecony to daj znać jak wypisujesz te brednie na internetowym forum nie korzystając z internetu czy chociażby prądu :D.

18.05.2020 23:00
darkpalladinPL
27.3
darkpalladinPL
44
Pretorianin

JohnDoe666
rozumiem że są w Polsce ludzie co nie mają dostępu do prądu :) ? tak ?
Internet to rozumiem że "IM się NALEŻY" jak całej patologii bo 50zł zamiast na dwie wódy można na neta wydać ale to już przerasta budżety menelskie tak ?

Bo w sumie to nie wiem co ty tam mamroczesz pod nosem....

18.05.2020 23:22
27.4
JohnDoe666
9
Generał

No widzę właśnie że nie ogarniasz. Odnosiłem się do komentarza 27.1 a nie do twojego.
Takie banialuki jak twój komentarz czytałem w tym wątku już przynajmniej kilkanaście razy i nie chce mi się kolejny raz tłumaczyć że biorąc udział w takich akcjach rozumiemy że część rodziców tych dzieciaków to pasożyty, po prostu stawiamy dobro tych młodych ludzi powyżej chęci "zemsty na nieudacznikach". Nie ogarnąłeś do tej pory to już nie ogarniesz, mówi się trudno.

16.05.2020 00:36
eli0n
28
odpowiedz
4 odpowiedzi
eli0n
2
Centurion

Uwagi raczej powiązane z tematem. Nie kierowane do autora tekstu:

Wielki problem XXI wieku. Nie każdy ma dostęp do internetu. Ba! Nie każdy chce go mieć. Cóż propaganda wolności nie jest skuteczna w stu procentach. Są tacy choć może to być dla co niektórych trudne do wyobrażenia którzy mieć dostępu do internetu nie chcą. Są tacy którzy cenią sobie gotówkę a nie karty płatnicze. Są i tacy którzy nie potrzebują internetu w WC żeby nawet tam macać niczym zombie swój "dumbphone".

Za każdym razem kiedy czytam "smart" a wiem że to nazwa sprawnie wymyślona przez marketingowców zastanawiam się jaki obszar ludzkiej wolności odbiorą tym razem. Licznik smart aby było wiadomo czy jesteś w domu - co i kiedy robisz. Telewizor smart a wciąż nie każdy wie jaki użytek robi się z jego kamery, mikrofonu czy połączenia z internetem. Telefon smart w którym ludzie noszą całe życie. Płacą nim, kochają się przy nim - jest on z nimi wszędzie.

Żeby nie przedłużać - szczęśliwi ci którzy nie poznali jak to jest "być smart". Szczęśliwi ci którzy nie są uzależnieni od internetu. Nie potrzebują go. Odnajdują moc radości bez niego. Lamenty o tzw. wykluczeniu cyfrowym" to śmiech. Nikogo nie obchodzi wygoda człowieka. Nikogo. Ani rządów ani tych zafajdanych korporacji które pociągają za sznurki. Zawsze chodzi o pieniądz i kontrolę. Oni nam jednak zawsze chętnie we wszystkim pomogą. Wszystko dla naszego dobra.

Cała sprawa z Covid ukazuje na jakim świecie żyjemy. Minister zdrowia raz twierdzi że noszenie maseczek jest bez sensu kolejnym razem że musimy je nosić dla naszego dobra. Jednak kiedy w pośpiechu zamknęli firmy sprzedające "jedzenie" szybka reakcja korporacji jednak te lokale choć w pewnym stopniu otworzyła. Małe polskie firmy mogą padać. Jednak kolosy korpo zarabiać muszą. Inaczej żaden polityk nie będzie spał spokojnie.

"Wykluczenie cyfrowe" - czyt. ludzie którzy o zgrozo jeszcze nie w pełni są w systemie.
Na to pozwolić nie możemy. Musk już roze..ał te ich satelity po orbicie. No wiecie w Afryce wojny, głód, ubóstwo ale przynajmniej dostęp do internetu będą miały niebożątka.

Wszystko dla ich dobra...

16.05.2020 14:55
28.1
1
zanonimizowany1280445
5
Pretorianin

Kolejny który nie ma pojęcia czym jest słowo smart a fantazjuje na zupełnie nie znane sobie tematy.

Szczęśliwi Ci którzy nie wypowiadają się ignorancko o rzeczach o których pojęcia nie mają, a którzy z tego co mają - korzystać potrafią.

17.05.2020 06:27
eli0n
28.2
eli0n
2
Centurion

Na całe szczęście Ty nas uratujesz... ha ha ha :-]

18.05.2020 14:08
Marder
28.3
Marder
202
Generał

Dobre. Uzależnienie od smart-ów jest zatrważające. Wystarczy wyjść na miasto i trochę poobserwować co robią ludzie, szczególnie młodzi. Ale przynajmniej wiemy że oni nie są wykluczeni cyfrowo :)

18.05.2020 20:43
eli0n
28.4
eli0n
2
Centurion

Marder

Oni są zakluczeni na amen. Ze smutkiem jednak zauważam że niestety nie tylko młodzi.
Na ulicach widuję masę ludzi w różnym wieku. Najmniej to emerytek choć i takie się trafiają. Nawet mój Ojciec wpadł w to g... tak że go odkleić nie można.
No, ale tak to zostało pomyślane. Już sam fakt że nie naciskasz a "głaszczesz" urządzenie ma "odpowiedni" wpływ na psychikę. Tyle że w telewizji pewnie o tym nie powiedzą.
Albo zaraz będzie że to jakaś teoria spiskowa. ;-)

16.05.2020 10:01
29
1
odpowiedz
WooshaQ
2
Junior

Dostają dodatki na bachory i jeszcze trzeba w nich inwestować, sorry, wole sobie odłożyć na 2070 super.

16.05.2020 10:31
30
odpowiedz
kRz222
13
Legionista

Bardzo dobry, obrazoburczy, artykuł! Jestem z was dumny, że poruszyliście tak poważny temat

16.05.2020 11:13
31
odpowiedz
4 odpowiedzi
JohnDoe666
9
Generał

Wbrew temu co wypisują pseudo oligarchowie i ekonomiści w tym wątku brak dostępu do pewnych technologii w 2020 roku to poważny problem, zwłaszcza dla dzieci.
Genialne jest też to że zwyczajni ludzie są w stanie poświęcić swój wolny czas lub kilka złotych ze swojego portfela żeby świat do okoła był chociaż odrobinę lepszy.
Nie rozumiem natomiast ani jednej mendy której to w jakikolwiek sposób przeszkadza. Inicjatywa nie jest obowiązkowa, nie jest finansowana z budżetu, nie kosztuje absolutnie nic ludzi którzy nie chcą brać w niej udziału.
Tak sobie myślę że jeśli "jakość" człowieka można w ogóle mierzyć jakąś miarą, to takie wątki jak ten mogą być swego rodzaju "papierkiem lakmusowym".

16.05.2020 12:15
31.1
gruby892
18
Legionista

A gdzie te +500 co dostawali rodzice ???? Na co poszly?? Wiec w dupie mam inicjatywe pomagac nieroba !! Ktorzy biore kase a nie potrafia kupic dziecku komputera !!

16.05.2020 12:20
31.2
JohnDoe666
9
Generał

Inicjatywa jest po to żeby pomóc dzieciakom a nie ich rodzicom. To chyba oczywiste.

16.05.2020 16:10
Saed
31.3
2
Saed
128
Pretorianin

JohnDoe666
Tak sobie myślę że jeśli "jakość" człowieka można w ogóle mierzyć jakąś miarą, to takie wątki jak ten mogą być swego rodzaju "papierkiem lakmusowym".

Nawet nie próbuj tak myśleć, bo szybko dojdziesz do wniosku, że ludzkość nie zasługuje na to, żeby jej pomagać.
No i "przecież jest pincet+" ;)

A tak serio, to jeśli choć jeden z tych, których uda się wesprzeć taką akcją, wyrośnie na porządnego człowieka, to było warto.

16.05.2020 16:19
31.4
JohnDoe666
9
Generał

Saed
I to chyba najlepsze podsumowanie tej dyskusji :).

16.05.2020 11:17
Electric_Wizard
32
3
odpowiedz
7 odpowiedzi
Electric_Wizard
43
Pretorianin

Są wykluczeni cyfrowo, bo ich rodzice są wykluczeni umysłowo. To jest właśnie ten dramat, bo to jest główny elektorat partii rządzącej. Niewykształcony, biedny, bez chęci do zmian w swoim życiu i tylko czeka aż ktoś da, pomoże, wspomoże i poratuje.

Natomiast dzieciaki stały się zakładnikami tego tego myślenia, a jak dorosną to podzielą los rodziców. Bo jak się odstaje od postępowej i mobilnej części społeczeńtwa to zostają tylko najgorsze prace, albo biedowanie na bezrobociu i koło życia toczy się powoli i nieprzerwanie.

Tutaj nie ma dobrego rozwiązania, a już najgorsze rozwiazanie to pomaganie i pchanie grubej kasy w biedne rodziny. Jak widać 500+ nic nie zmieniło. Program trwa 4 lata, laptop można kupić nowy za 600zł, a i tak jest skowyt że biedne dzieciaczki z biednych rodzin nie mają komputerów. Więc gdzie sa te pieniądze które otrzymywali? Czyżby rodzice zapisali się na lekcje angielskiego, albo inny kurs podnoszący kwalifikacje? A może chociaż na jakiś kierunek studiów żeby móc potem zmienić pracę? Oczywiście że nie. Kasa została przeżarta. Toteż ludziom biednym nie opłaca się pomagać bo mają wrodzoną niezaradność a jedyne co posiadaja wyuczone to trzepanie kolejnych dzieciaków i rozwalanie otrzymywanej kasy.

16.05.2020 11:54
32.1
1
JohnDoe666
9
Generał

Są wykluczeni cyfrowo, bo ich rodzice są wykluczeni umysłowo.
Nikt nie neguje że w pewnej (całkiem sporej) części przypadków to prawda. Tylko co z tego?
Jeśli w kraju ogarniętym wojną mina komuś urwie nogę to mamy dwa zupełnie różne problemy:
- trzeba pozbyć się pól minowych;
- trzeba zorganizować facetowi protezę.
Ludzie związani z inicjatywami opisanymi w artykule robią za własne pieniądze to drugie, nie zwracając póki co uwagi na to pierwsze.
To jest właśnie ten dramat, bo to jest główny elektorat partii rządzącej.
No tak, to na złość Kaczyńskiemu olejmy biedne dzieci, bo to taki świetny pomysł.
Tutaj nie ma dobrego rozwiązania, a już najgorsze rozwiazanie to pomaganie i pchanie grubej kasy w biedne rodziny.
Głupie generalizowanie. Szkodliwe i niesprawiedliwe. Nawet jeśli w pełni uzasadnione w części przypadków.
Jak widać 500+ nic nie zmieniło.
Bo to program nastawiony na zakup wyborców a nie na pomoc komukolwiek, więc w zasadzie robi swoją robotę.
Więc gdzie sa te pieniądze które otrzymywali?
Pewnie odłożone na lokatach, głupie pytanie to i odpowiedź głupia.
Toteż ludziom biednym nie opłaca się pomagać bo mają wrodzoną niezaradność a jedyne co posiadaja wyuczone to trzepanie kolejnych dzieciaków i rozwalanie otrzymywanej kasy.
Jeśli uważasz że pomaganie komukolwiek ma się "opłacać" to robisz coś źle.
A takim generalizowaniem jakiego tu używasz większość "średniaków" lubi łaskotać swoje ego. A to jest żenujące.

16.05.2020 12:06
Electric_Wizard
32.2
Electric_Wizard
43
Pretorianin

JohnDoe666 ale bardzo proszę nie porównuj protezy i wojny do niezaradności bo robisz z logiki kurtyzanę. Jeśli ktoś stracił nogę to jej nie odzyska i po to jest proteza. Natomiast jeśli ktoś stracił pracę/ma kiepską sytuację, to... powinien poszukać pracy.

16.05.2020 12:29
32.3
JohnDoe666
9
Generał

No powinien poszukać. Ale ta inicjatywa nie zajmuje się brakiem zaradności rodziców (która oczywiście ma miejsce w bardzo wielu przypadkach), ta inicjatywa zajmuje się zapewnieniem sprzętu dzieciakom. Koniec kropka.
Stąd analogia jest trafna. Inicjatywa skupia się na redukcji skutków a nie przyczyn. A że jest oddolna, za prywatne pieniądze to ma do tego pełne prawo.

16.05.2020 13:27
Electric_Wizard
32.4
Electric_Wizard
43
Pretorianin

Nie zażegnasz skutków, jeśli przyczyny nie będą zwalczane. Pomoc finansowa tutaj nie pomoże, bo ci ludzie nie czują wartości tej pomocy bo często nie wiedzą jak się pracuje i że praca to nie jest niewolnictwo. Ci "wiecznie" potrzebujący mają rozszczeniową postawę i uważają że są biedni przez bogatych i w ogóle bogatym należy zabierać by biednych nie było. Bogaci to rak i w ogóle zaraza.

Nie ja to wymyśliłem, ale z tymi ludźmi miałem już styczność zawodowo. To wlasnie oni nigdy niczego nie potrzebują, a postęp to wróg i w ogóle lewactwo, również tyczy sie to technologii w domu. Dziadek nie potrzebował, łoooojciec nie potrzebował to i ja nie potrzebuje i moje dzieci również nie będą miały i korzystały. Tak się powoli żyje w tej mentalnej wsi, a efekty sa potem takie jak powyżej artykuł, że ileś dzieciaków w Polsce jest wykluczona.

16.05.2020 14:07
32.5
JohnDoe666
9
Generał

Kogo masz na myśli pisząc "ci ludzie"?
Bo mam wrażenie że cały czas omijasz meritum sprawy.
Bredzisz jakieś teksty zasłyszane u Korwina czy niskich lotów "trenerów personalnych" nie widząc w ogóle tego że ludziom zaangażowanym w tę sprawę nie chodzi o nieporadnych rodziców.
Dla tych którzy próbują coś zrobić to nie są "ci ludzie".
To jest konkretna 8 letnia Zosia która dostała pierwszego w życiu tableta, czy konkretny 10 letni Janek któremu wolontariusz za darmo naprawił uszkodzony laptop.
A jak się widzi uśmiechniętego dzieciaka to dużo łatwiej jest mieć w dupie te moralizatorskie pseudo mądrości z poradnika kupionego na allegro.

16.05.2020 16:04
Electric_Wizard
32.6
Electric_Wizard
43
Pretorianin

Skoro ja bredzę to jak określić Twoją pisaninę? Ułuda? Słodkie bajanie naiwniaka?

8 letnia Zosia nie miała by problemu gdyny rodzice pomyśleli o przyszłosci dziecka. Biedne i niedofinansowane dzieciaki nie biorą się bo okrutny los je wybrał, tylko z rodzin gdzie myślenie jest na końcu, bądź w ogóle go nie ma. Nie sztuka spłodzić dzieciaka, sztuka zapewnić mu dostęp do dóbr materialnych, do kultury, do edukacji i pokazać życie inne niż w biedzie. Szkoda że sporej grupie ludzi wychodzi tylko to pierwsze, a potem zaczyna się lament o pomoc.

16.05.2020 16:43
32.7
1
JohnDoe666
9
Generał

Bla bla bla, znowu to moralizatorskie pierdzenie bez sensu.
8 letnia Zosia nie miała by problemu gdyny rodzice pomyśleli o przyszłosci dziecka.
...
Biedne i niedofinansowane dzieciaki nie biorą się bo okrutny los je wybrał, tylko z rodzin gdzie myślenie jest na końcu, bądź w ogóle go nie ma.
...
Nie sztuka spłodzić dzieciaka, sztuka zapewnić mu dostęp do dóbr materialnych, do kultury, do edukacji i pokazać życie inne niż w biedzie.

To żeś Amerykę odkrył... Mądrości z poradnika dla akwizytorów...
I co żeś "mędrcu z Cosinusa" zrobił z tą tajemną, nikomu nieznaną wiedzą żeby komuś życie poprawić?
Nic? Jakoś mnie to nie dziwi.
To jeszcze raz, czytaj powoli, może to pomoże.
Oczywiste że za problemy dużej części tych dzieciaków odpowiadają nieporadni rodzice. Ale to nieistotne, mogą za to odpowiadać rodzice, dziadkowie, choroba, przemarsz wojsk albo spadek populacji żuka gnojarza w Parzymiechach. Ludzie którzy za to na 100% nie odpowiadają to te właśnie dzieciaki i dlatego należy im pomóc.

16.05.2020 11:41
.kNOT
😂
33
odpowiedz
.kNOT
188
Progresor

Aż się chce zactytować 'klasyka'

Hejtowanie popularnych produktów.
Aż się chce wąsika pod nosem zakręcić w przypływie alternatywności.

post wyedytowany przez .kNOT 2020-05-16 13:03:28
16.05.2020 12:12
34
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
gruby892
18
Legionista

Chyba rodzice dostawali +500 od paru lat to co nie stac na zakup komputera?? To na co poszla kasa?? Jednak rozdawnictwo pieniedzy przez pis nic nie dalo jak dzieci nie mialy to nie maja

16.05.2020 13:43
34.1
Child of Pain
139
Legend

Sporo dzieciakow ma telefony czy tablety, ba czesto rodzice podobnie, nie maja stacjonarki czy chociazby laptopa.

17.05.2020 06:49
eli0n
34.2
eli0n
2
Centurion

Czy naprawdę nie ma ważniejszych wydatków niźli komputery?
Jest pokarm, płachta na grzbiet, środki do higieny czy wreszcie jakieś kursy dzięki którym dziecko nauczy się czegoś konkretnego a czego w szkole nie będzie miało szansy się nauczyć.

A może to jest tak że ktoś próbuje przy okazji tej dość podejrzanej "pandemii" wywrócić do góry nogami dotychczasowy sposób życia ludzi?

Zdalna szkoła? Przecież to jakieś straszliwe żarty. Szczególnie w Europie. To nie Australia że do szkoły ma się kilkadziesiąt kilometrów. Wreszcie co będzie z poziomem edukacji która od lat leci przynajmniej w Europie na łeb?
Jak na mój gust będzie jeszcze gorzej. Może i o to chodzi.
Niewolnik myśleć nie musi.

17.05.2020 08:37
34.3
Child of Pain
139
Legend

Teraz bo bez przesady, jak mloda osoba ma sobie poradzic bez adresu mailowego, jakiegos komunikatora online, jako nastolatek czy osoba dorosla bankowosci online?

17.05.2020 08:47
34.4
JohnDoe666
9
Generał

Czy naprawdę nie ma ważniejszych wydatków niźli komputery?
Są. I co z tego wynika?
Jest pokarm, płachta na grzbiet, środki do higieny czy wreszcie jakieś kursy dzięki którym dziecko nauczy się czegoś konkretnego a czego w szkole nie będzie miało szansy się nauczyć.
Od razu widać że rodzicem nie jesteś (a przynajmniej mam głęboką nadzieję że tak jest). To oczywiste że dziecko trzeba nakarmić, ubrać i zapewnić edukację, ale jeśli uważasz że tu się obowiązki względem młodego człowieka kończą to sam się musisz sporo doedukować.
A może to jest tak że ktoś próbuje przy okazji tej dość podejrzanej "pandemii" wywrócić do góry nogami dotychczasowy sposób życia ludzi?
Ocho. Parafrazując klasyka... Jeśli widzisz słowo pandemii w cudzysłowie to wiedz że coś się dzieje :D.
Niech zgadnę... Płaska ziemia? Szczepionki są złe?
Zdalna szkoła? Przecież to jakieś straszliwe żarty. Szczególnie w Europie. To nie Australia że do szkoły ma się kilkadziesiąt kilometrów.
Ale wiesz że tymczasowe rozwiązanie wprowadzone w Polsce nie jest spowodowane odległościami?
Wreszcie co będzie z poziomem edukacji która od lat leci przynajmniej w Europie na łeb?
Odnoszę wrażenie że nie Dońca jest to temat w którym masz przesadnie wiele do powiedzenia.
Niewolnik myśleć nie musi.
Hehe

16.05.2020 12:42
35
1
odpowiedz
1 odpowiedź
PePe PL
122
Konsul

Ja tylko przypominam, że mając 500+ na dziecko spokojnie można kupić na raty laptopa każdemu dziecku z osobna. Bo kasa jest proporcjonalna do liczby dzieci. Laptop za 2000zł na 20 rat to zaledwie 100zl miesięcznie.

post wyedytowany przez PePe PL 2020-05-16 12:43:18
17.05.2020 02:58
YojimboFTW
👍
35.1
YojimboFTW
21
Konsul

Czyli ten 12-latek już wie jak to zrobić.

16.05.2020 13:10
36
odpowiedz
JohnDoe666
9
Generał

Nie wiem co wy się tak uczepiliście tego "przecież jest "pincet plus" więc jakby rodzice byli normalni to by dzieciakom sprzęt zapewnili".
No jakby byli normalni to by zapewnili, ale część przypadków rozbija się o to że nie są. To też jest oczywiście generalizowanie i nie jest to prawdą w każdym przypadku.
Natomiast z punktu widzenia wspomnianych akcji nie ma to żadnego znaczenia.
Przyczyna, gdzie by nie leżała, nie leży w samych dzieciach, a to im trzeba pomóc i tyle.

16.05.2020 14:30
37
1
odpowiedz
marian123123
17
Centurion

I dobrze: ich umysł dłużej pozostanie dziewiczym i nie zwichrowanym.

16.05.2020 19:23
Kajzerken
38
1
odpowiedz
Kajzerken
20
Pretorianin

No sorry jak się ktoś nie interesuje własnym dzieckiem, albo traktuje go jako niechcianą wpadkę to tak jest czy da się 500 czy 1000+. Nigdy nie brakowało rodziców, którzy dziecko traktowali jak zwierzę czyli dać jeść, miejsce do spania i nara. Gardzę takimi ludźmi, bo jak się planuje dzieciaka to stabilna sytuacja finansowa powinna być pierwszym krokiem, a nie finisz w kobiecie. No ale przecież państwo da bo im się nalezy i jakoś to będzie.
Zanim moi rodzice się dorobili w domu się nie przelewało. Wypłaty prawie że minimalne, mieszkanie 38m2 i brat. A jednak zawsze miałem własny komputer, zmieniany co 4-5lat, zawsze w miarę świeży telefon i wszelkie techduperelki przy czym moi rodzice nie musieli rozwalać domowego budżetu żeby mi to zapewnić. W dzisiejszych czasach, gdzie praca jest wszędzie i jest 500+, do tego świetne lapki poliseangówki latają po 6 stówek, a pcty na haswellu i 1060 po 1,5k szlag mnie trafia gdy dzieciaka chowa się w takim dziadostwie i nie przyjmuję żadnych tłumaczeń, że drogie, że nie takie owakie. Niestety, socjalizm jest utopijny, a 500+ trafia tylko do kieszeni, nie do mózgów.
I to co powiem może zabrzmieć okrutne, ale nie wyobrażam sobie wziąć udziału w akcji pomocowej tego typu. Na to jest 500+ jak ktoś nie umie z tego korzystać to niestety, ale o wiele bardziej wolę dać ludziom, gdzie sytuacja jest realnie zła czyli głód, choroba.

post wyedytowany przez Kajzerken 2020-05-16 19:35:07
16.05.2020 19:51
GreedyDodger
39
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
GreedyDodger
5
Chorąży

Gdyby kogoś to interesowało to powiązałem konto EGS z R*SC i na istniejące konto przyznają ten zestaw początkującego gangstera.

18.05.2020 00:36
konewko01
39.1
konewko01
10
Generał

Nakręć o tym poradnik i daj koniecznie link do yt.

18.05.2020 20:39
GreedyDodger
39.2
GreedyDodger
5
Chorąży

konewko01 Słaby sarkazm zbędny. Przez przypadek napisałem pod nie tym artykułem co trzeba, zresztą komu ja się tłumacze...

16.05.2020 19:56
mixer_mr
40
1
odpowiedz
mixer_mr
14
Chorąży

Osobiście uważam, że zakup komputera do nauki zdalnej powinien zostać sfinansowany z 500+. Kropka.

Netbooka na Atomie można kupić za około 300 zł, do zdalnych lekcji powinien wystarczyć. Nawet jeśli nie, to poniżej 1000 zł można kupić nowego laptopa na AMD A6, albo Celeronie - Wieśka 3 nie uciągnie, ale do nauki w zupełności wystarczy (zakładając, że nie będzie to nauka projektowana CAD, analiz CAE, albo renderowania grafiki 3D, ale nie o tym był artykuł).

Znam też przypadki, gdzie laptop został darowany przez władze samorządowe, ale już jest narzekanie, że to słabe i w sumie to się do niczego nie nadaje, szkoda, że nie można tego sprzedać od ręki.

Te dzieci nie są niczemu winne, ale, niestety, ich rodzice są skutecznym hamulcem ich rozwoju. Podejrzewam, że znajdą się przypadki, gdzie darowany sprzęt trafi na jakiś portal ogłoszeniowy chwilę po jego otrzymaniu. Te poszkodowane dzieci i tak nie będą miały na to wpływu, a wciąż zostaną bez dostępu do sieci.

16.05.2020 20:11
_Luke_
41
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
_Luke_
216
Death Incarnate

Niestety część nauczycieli też jest wykluczonych. Szczególnie mentalnie. Mam córkę w pierwszej klasie podstawówki i nauka w wykonaniu jej wychowawczyni wygląda tak, że codziennie dostaje litanię zadań do zrobienia. Chyba nie muszę mówić, że takie dziecko nie jest w stanie ogarnąć tego samo, więc oprócz swojej pracy w domu mam drugi etat, tym razem nauczyciela.

16.05.2020 21:10
Burakos
😐
41.1
Burakos
30
Pretorianin

Polski pożal-się-Boże system edukacji...

18.05.2020 14:28
Bukary
😜
41.2
Bukary
180
Legend

Owszem, sensowne i poważne nauczanie maluchów w sposób zdalny to coś, czemu podołałby tylko Ethan Hunt.

post wyedytowany przez Bukary 2020-05-18 14:28:50
16.05.2020 22:36
42
odpowiedz
7 odpowiedzi
thiazi
9
Legionista

Mam córke, chodzi do 3ej klasy szk. podstawowej. Dostaje via Librus prace domowe i je robimy. Średnio zajmuje to 3 godziny dziennie. Akceptuję to.
Ze szkoły otrzymałem również polecenie aby zainstalować program microsoft teams (wcześniej także power point, kalejdoskop ucznia i inne)bo "w przyszłym tygodniu będą lekcje online". I tego już nie akceptuję. Nie chcę jej udostępniać komputera do takich celów. Musiałbym z nią być przez cały czas lekcji, oraz wcześniej żeby ten program sobie przygotować. Trochę tych zaleceń dla mnie za dużo. Na jakiej podstawie się tego w ogóle wymaga? Zdaje się że żadnych obowiązków ustanowionych prawnie (ustawa!) nie ma. I nic dziwnego, bo być nie może. To ja się pytam: dlaczego wymaga się od nas stosowania do tych nowych metod nauczania? I dlaczego tak dużo ludzi (rodziców) posłusznie się godzi na takie traktowanie przez szkoły? Ja odmawiam, ale zapraszam ewentualnie do dyskusji, mam nadzieję kulturalnej

16.05.2020 22:45
42.1
barnej7
121
Generał

Szkoła może wypożyczyć ci komputer jeśli nie chcesz jej udostępniać swojego.

16.05.2020 23:18
42.2
1
thiazi
9
Legionista

Taka propozycja nie padła, ale w sumie nie o to mi chodzi. Bardziej o mój prywatny czas. Ile jeszcze mi go szkoła zagospodaruje? Dlaczego ludzie tak łatwo podporzadkowują się wymaganiom? tak trudno się sprzeciwić autorytetowi szkoły? Eksperyment Millgrama w sumie dowodzi że jednak bardzo trudno. Swoją drogą warto się z nim zaznajomić. Ciekawy...

17.05.2020 03:06
YojimboFTW
42.3
YojimboFTW
21
Konsul

thiazi
Uwaga, odkrywam najczarniejszą tajemnicę edukacji.
Twoja córka nie musi mieć z wszystkiego piątki.

Nawet więcej. Przedmioty zdaje się na dwójkach, ~30% przyswojonej wiedzy.
Dopiero na studiach na trójkach, ~50% przyswojonej wiedzy.

Mam dopuścić, aby była debilem?
W żadnym wypadku.
Niech się zwyczajnie skoncentruje na dziedzinach w których zamierza być motylkiem.
Ty zapewne również zyskasz na tym swój czas.

W szkole stawiałem na przyjaźnie,
Tyle ci powiem od razu,
Bo miałem w poważaniu liczbę atomową potasu.

post wyedytowany przez YojimboFTW 2020-05-17 03:09:08
17.05.2020 11:57
42.4
kuffa
0
Junior

YojimboFTW na studiach 3 jest od 65%

18.05.2020 14:27
Bukary
42.5
Bukary
180
Legend

thiazi (ksywka z mojego ulubionego komiksu?), nie rozumiem do końca, na czym polega problem...

Jak sobie wyobrażasz kilka tygodni zajęć zdalnych bez zainstalowania programu do komunikacji nauczyciela z uczniem?

post wyedytowany przez Bukary 2020-05-18 14:27:32
18.05.2020 23:24
42.6
thiazi
9
Legionista

ta, właśnie widze że mój problem wydaje się niezrozumiały, może więc jest wzięty z dupy trochę. Być może. Mimo wszystko: chodzi mi o to, że w tej szczególnej sytuacji szkoła zaczęła wymagac moim zdaniem rzeczy, których wymagać nie miała prawa. Ani od uczniów ani od rodziców tych uczniów. Chodzi o mój czas, który jest cenny. Przecież szkoła nałożyła wymóg żeby rodzice (młodszych dzieci) uczestniczyli w lekcjach. Dlaczego mam wrażenie że każda instytucja w tym państwie zamiast być dla obywateli, działa jakby obywatele byli dla instytucji.
Prywatyzacji!!
Ps Thiazi to gigant czy olbrzym z mitologii skandynawskiej, ale zawsze miło jak ktoś kojarzy głównie krasnoludka szukającego Metalu Który Nie Istniał
pozdrawiam

25.05.2020 10:19
Bukary
42.7
Bukary
180
Legend

thiazi

Prywatyzacji!!

No dobra. To jak w sprywatyzowanej szkole miałoby w tym wypadku wyglądać zdalne nauczanie bez instalacji oprogramowania przez rodziców? Nauczyciel by przyjechał w czasie epidemii do domu i instalował dziecku programy?

17.05.2020 12:29
YojimboFTW
😁
43
odpowiedz
YojimboFTW
21
Konsul

kuffa
U jeszcze niektórych prowadzących od 230% ;]

Sorki, wyleciało mi.
Faktem, że od 50% na studiach to nadal 2 i w dalszym ciągu znaczy tyle że niezaliczone.

post wyedytowany przez YojimboFTW 2020-05-17 12:35:35
18.05.2020 00:28
44
odpowiedz
1 odpowiedź
Vacarius
9
Legionista

Na co rodzicie wydają 500 plusy? Moim zdaniem kto da dziecku kasy na kompa powinien mieć odebrane prawa rodzicielskie.

18.05.2020 14:31
Bukary
😂
44.1
Bukary
180
Legend

Aha.

Boryna też by pewnie nigdy nie kupił Józce liczydła.

18.05.2020 19:36
abesnai
😐
45
odpowiedz
2 odpowiedzi
abesnai
41
Pretorianin

Rozumiem skalę zjawiska ale również tysiące dzieci w Polsce głoduje lub jest niedożywione, żyje w nędzy bądź skrajnym ubóstwie w opłakanych warunkach bytowych więc - to jest problem. Chociaż komuś mogłoby wydawać się abstrakcją w drugim dziesięcioleciu XXI wieku nie zmienia to faktu, że internetem człowiek się nie naje, nie przyodzieje i nie ogrzeje w zimę bądź uchroni przed deszczem a tym bardziej chorobą gdy brak pieniędzy na podstawowe środki higieny i leki. Są prowincje w naszym pięknym nadwiślańskim kraju, gdzie czas jakby zatrzymał swój bieg i ze zdumieniem, powiedzmy, można dostrzec twardą walkę o byt zupełnie jak w regionach trzeciego świata. Z przykrością więc stwierdzam, że czasami brak komputera z dostępem do netu w danych warunkach jest, jakby to delikatnie ująć - wydumany. Rzeczywistość, Szanowni Państwo, ciągle skrzeczy.

post wyedytowany przez abesnai 2020-05-18 19:47:04
18.05.2020 19:42
Bukary
45.1
1
Bukary
180
Legend

Oczywiście, że masz rację: są ważniejsze problemy. Sprawy życia i śmierci. Ale czy to znaczy, że nie trzeba wskazywać tych mniej ważnych i o nich dyskutować?

18.05.2020 20:04
abesnai
45.2
abesnai
41
Pretorianin

Bukary absolutnie trzeba, zwłaszcza w obecnych czasach walki z pandemią. Zaznaczyłem przykre fakty a nie było moim zamiarem deprecjonowanie problematyki dotyczącej chociażby nauczania online tym bardziej na forum dotyczącym gier i m.in. sprzętu IT. Gminy i szkoły starają się pomagać wypożyczając sprzęt komputerowy bądź również dofinansowywać zakup. Inna parą kaloszy jest to, że często rodzice nie zgłaszają takiego zapotrzebowania i wszystko wychodzi w przysłowiowym praniu.

post wyedytowany przez abesnai 2020-05-18 20:06:42
18.05.2020 19:55
abesnai
46
odpowiedz
abesnai
41
Pretorianin

Tutaj był post który przeniosłem piętro wyżej.

post wyedytowany przez abesnai 2020-05-18 20:10:17
Publicystyka Tysiące dzieci w Polsce nie może zagrać nawet w Gothica – i to jest problem