Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Gra Sid Meier's Civilization VI | PC

początekpoprzednia1234
23.09.2020 22:52
👎
290
odpowiedz
Mhor
3
Junior
1.0

Cukierkowość mnie odrzuca do zagrania w szóstą część tak to pozostaję przy starej dobrej piątce

28.09.2020 20:20
291
odpowiedz
1 odpowiedź
Koza100
1
Junior

ktos chcialby pograc w civ 6 szukam luddzi do gry oby dwa dodaki fall i geo

29.09.2020 14:11
291.1
Necross123
8
Legionista

Z chęcią bym pograł, gdyby miało możliwość cross-playu (ale niestety akurat nie ma, a gram na konsoli z wszystkimi dodatkami (razem z New Frontier Pass) :( )

Przy okazji skoro już jestem, to 10 dni temu skończyłem (przez dominację po raz kolejny) grę Mali-Macedonia (dlaczego zawsze trafia mi się nacja nastawiona na dominację ?) z włączonym trybem mieszania badań i idei. Jak na ironię o ile przy Norwegii nie było murów, tak przy grze Macedonią częściej trafiałem na miasta z murami (więcej było ze średniowiecznymi, ale zdarzały się renesansowe mury). Nacje, jakie były to: Inkowie, Ameryka (Łoś), Aztekowie, Wielka Kolumbia, Egipt, Scytia i Zulusi. Przy okazji dopiero w środku gry zauważyłem, że miałem włączone zwycięstwo dyplomatyczne, a byłem przekonany, że miałem wyłączony ten typ zwycięstwa.
Tak, znowu się trafiło państwo miasto Valletta, która premia suzerena dużo dawała
Punktowo wypadłem lepiej niż Norwegami (3257 punktów) czyli pierwsze miejsce w Hall of Fame.

Obecnie mam kolejną grę Hot-seat (Bizancjum-Węgry) z włączonymi dwoma trybami tym razem (Mieszanie badań i Dramatyczne wieki) na nowej mapie (Wyżyny). Najgorsze, co można spotkać, grając Węgrami to rosnące koszty kolejnych poborów miast-państw (Węgry to nie Sumeria (która też się trafiła przy okazji), że ma tańszy pobór bez odpowiedniego budynku placu rządowego). Muszę więcej złota generować, a miasto-państwo zamiast robić zbrojnych, to mi robi więcej łuczników

post wyedytowany przez Necross123 2020-09-29 14:14:02
08.10.2020 21:27
😒
292
odpowiedz
4 odpowiedzi
roswell1912
25
Chorąży

Czy tylko mnie strasznie wkurza, że na początku gry gdzieś jakaś cywilizacja wypowiada nam wojnę, bronimy się podbijając ich miasta, a potem do końca gry reszta cywlizacji nas potępia.. No hello, oni zaczęli to nie ogarniam, mam dać się pokonać, żeby reszta cywilizacji mnie nie potępiała..
Mam szpiegów w centrach miasta, a co chwila gubernatorzy są neutralizowani..
Dodatkowo nie wiem, chyba nie umiem grać, ale zawsze rozwijam się wolniej niż reszta.. Oni łażą już śmierciobotami, a ja ledwo piechotę mam..

09.10.2020 11:19
Dharxen
292.1
Dharxen
56
Senator

To i tak pikuś przy tym, co mnie spotkało. Mnie Francja potępiała za to, że miałem za małe wojska i ostatecznie wypowiedziała mi wojnę z tego powodu. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że dostawałem ostry łomot i już myślałem, że będzie po mnie, aż tu nagle sami zaoferowali mi pokój. Logiki to w tym nie ma żadnej.

Z kolei Anglia potępiała mnie za to, że niby miałem za mało pieniędzy, podczas gdy miałem ich całkiem sporo. Tutaj do wojny nie doszło, ale to kolejny irutujący absurd w tej grze.

Generalnie gra się gorzej niż w piątkę. Mapa jest mniej czytelna, rozwój miast i gospodarki został przekombinowany, no i dochodzą jeszcze te absurdalne sytuacje. Oczywiście w piątce też zdarzyła mi się sytuacja, gdzie w rzeczywistości pacyfistyczny Ghandi chciał wszystkich podbić, ale ten przynajmniej prowadził wojnę do końca gry i nie kończył jej nagłym pokojem.

post wyedytowany przez Dharxen 2020-10-09 11:19:29
09.10.2020 12:48
Delarn
292.2
Delarn
22
Pretorianin

Nie ma co się bawić w sojusze z komputerem. Tępić każdego wroga w okolicy, a jak ktoś zbliży się do zwycięstwa bombardować mu projekty kosmiczne i dzielnice w każdej turze.

10.10.2020 15:43
292.3
Necross123
8
Legionista

Dharxen - co do tych całych wojen i potępień, to jeszcze gdy miałem grę Hiszpania-Kongo (Hot-seat), to Hiszpania podpadła praktycznie wszystkim nacjom (mnie w sumie również) z powodu zbyt dużych uraz (czyli praktycznie potępienie za potępieniem leciało, a w najwyższym momencie Hiszpania miała łącznie 800 uraz (po około 400 z Egiptem i Aztekami)). W tym samym czasie Rzym prowadził wojnę z Egiptem mimo zakończonego kryzysu lennego, dopóki gdy nie przejął stolicy Egiptu, co nastąpiło pod koniec gry).
W sumie 2x miałem wojnę z Hiszpanami razem z Norwegami, którzy się kręcili na moim terenie (oczywiście przez wspólną wojnę złotej ery) (Pierwsza zakończyła się w miarę szybko, tylko problem z negocjacjami była (Hiszpania nie chciała dać mi stolicy, a negocjacje trwały mniej więcej 8 tur), druga wojna trwała do końca gry, a Norwegia nie chciała tym razem odpuścić i dać pokoju Hiszpanom).

Inna sytuacja: Podczas gry Mali-Macedonia podczas dominowania Macedonią, gdy jeszcze miałem wojnę z Wielką Kolumbią spotkałem najpierw Egipt, a później również Scytów. Z dyplomacji wynikało, że te dwa państwa prowadziły wojnę (z powodu kryzysu wojskowego). Potępiłem Egipt, a w następnej turze wypowiedziałem wojnę Egiptowi (przez oczywiście handel ze Scytią (wojna złotej ery)). Okej, w tym momencie zastanawiałem się, czy po wojnie z Egiptem nie dać sobie czasu na odpoczynek (rozważałem też nawiązanie zadeklarowanej przyjaźni ze Scytią)... aż tu nagle w środku wojny widzę komunikat "Tomyris potępia twoją cywilizację" z powodu odmiennych ustrojów (ja miałem przez cały czas monarchię mimo dostępu do ustrojów trzeciego poziomu). I już wiedziałem, że nie będzie mi dane odpocząć.

Czy ja wiem, czy się gra gorzej niż w piątkę, nie wiem. Nie grałem nigdy w piątkę (uroki tego, że gram na konsoli głównie). To co mi się podoba w szóstce to muzyka zależna od epoki. Wiele nacji ma ogólnie przyjemną muzykę. Jedynie o kilka rzeczy mógłbym się doczepić, ale ogólnie gra mi się dobrze.

10.10.2020 20:11
Dharxen
292.4
Dharxen
56
Senator

Ja w Civ VI miałem jeszcze jedną dziwną sytuację. Miałem słabe wojsko, więc unikałem wojny. Dodatkowo starałem się zyskiwać sojuszników w państwach-miastach aby móc korzystać z ich surowców. Generalnie stawiałem na rozwój gospodarki. Jednak po ataku Francji (to była ta sama gra, o której wcześniej wspomniałem) musiałem jakoś wykombinować żołnierzy. Pomyślałem, że zappłacę sojuszniczym państwom-miastom i skorzystam z ich wojska. Miałem mieć do nich dostęp na ok. 12 tur (nie pamiętam dokładnie) i wszystko było fajnie do momentu, kiedy rozpoczęła się druga tura i momentalnie straciłem do nich dostęp. Nie mam pojęcia, dlaczego tak się stało.

Szóstka jest moim zdaniem przekombinowana. Najbardziej namieszali dodaniem dzielnic oraz tym, że robotnicy znikają po rozbudowie kilku pól. Na dodatek zwiększyli czas tworzenia się jednostek, przez co dochodzi do sytuacji, w której skupiając się na rozbudowie gospodarki jestem zmuszony do zwolnienia rozwijania wojska i na odwrót. Z tego względu grając w Civ VI staram się unikać wojen, bo zazwyczaj źle się dla mnie kończą. Zresztą w ustrojach też trochę trudno się połapać.

Moim zdaniem piątka jest bardziej przejrzysta. Łatwiej połapać się we wszystkich systemach rządzących rozgrywką. Interfejs w piątce też jest moim zdaniem lepiej wykonany. W szóstce wygląda on bardzo ładnie, ale jednocześnie jest mniej czytelny.

20.10.2020 17:31
293
odpowiedz
buddookann
58
Pretorianin

15 tur pierwszej gry na nowym sprzęcie i :

Unhandled Exception
Code: EXCEPTION_ACCESS_VIOLATION
Error writing address 0x32a00

Call Stack
-----------------------------------------------------
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0
??? ! ??? ???, line 0

To tak będzie co chwila ?

05.01.2021 20:31
294
odpowiedz
Necross123
8
Legionista
Image

Po ostatniej aktualizacji coś się zmieniło, jeśli chodzi o handel. Nagle komputerzy przypomnieli sobie o handlu dziełami i większej ilości złota na turę w oferowanych (zamiast maksymalnie 6 złota na turę, teraz przy grze Galowie/Rosja zaoferowali mi (gram Rosją) 30 złota na turę i dzieło w zamian za 20 aluminium i ropy).

Powoli zbliżam się do końca gry Galowie/Rosja (w końcu będzie moje pierwsze zwycięstwo religijne) z dwoma trybami gry (mieszanie badań i idei oraz dramatyczne wieki). Powiem tylko tyle, że przy odpowiednim ustawieniu Rosja może wykradać prawie wszystkich wielkich ludzi, a przy wierzeniu Etyka pracy i doktrynie Pisma z odpowiednim panteonem nawet nie potrzebuje budować dzielnicy przemysłowej, bo produkcja praktycznie przychodzi od dzielnic świątynnych (cuda też jakoś szybko lecą, bo produkcja na minimum 30 punktów).

Dużo się ostatnio działo. Na początku wydawało mi się, że stracę Moskwę z powodu ataków barbarzyńców. Nagle - burza śnieżna a barbarzyńcy gdzieś się rozleźli.
Za sąsiadów mamy Indie (Ćandragupta), Mongolia, Francja (Eleonora), Aztekowie, Kri, Inkowie, Japonia i Wielka Kolumbia. Oczywiście Mongolia zaatakowała (2 razy) Brukselę, którego jestem suzerenem, za co wypowiedziałem razem z Indiami wojnę o nowe terytorium. Potem po wojnie jakoś Mongolia chciała ze mną sojusz. Na szczęście po ostatniej wojnie więcej nie zaatakowało Brukseli, ale za to nęka Indie.

Przy jednej z gier Sumerią (Korea/Sumeria) jakoś cywilizacje nie kwapiły się zdobyć proroka. Kilka tur do końca renesansu (przez ten czas najpierw złupiłem dzielnicę świątynną sąsiada (Babilonu) a potem było jeszcze głosowanie, a że tematem były wielcy ludzie (epoka renesansu), to prawie wszyscy głosowali przeciw punktom wielkiego proroka (a były jeszcze 2 wolne miejsca na religie, a prorok jeszcze z epoki klasycznej). Podejrzewam, że po epoce renesansu i zdobyciu proroka nie pojawiłby się prorok okresu renesansu.

Teraz mam znowu grę Sumerią (Majowie/Sumeria), ale tym razem jesteśmy na oddzielnych wyspach: Majowie za sąsiadów ma Chiny (z którymi ma sojusz), Scytowie, Egipt i Maorysów, u mnie (Sumeria): Kri, Węgry (mam sojusz z nimi), Wielka Kolumbia i Holandia. Jest gorąco (najpierw u mnie wojna, która Holandia wypowiedziała Węgrom, zaraz potem u Majów Mapuche z Egiptem zaatakowali Scytię. Potem był pokój między Egiptem a Scytią, ale zaraz potem Egipt zaproponował wspólną wojnę u Majów z Scytami.
U mnie przez ten czas był spokój, nawiązałem sojusz z Węgrami (żeby skorzystać z premii, jaką mają Sumerowie) i dołączyłem do ich wojny. Po wojnie miałem krótki okres spokoju, ale Holandia jak to Holandia najpierw mnie potępiła, by turę później zaatakować Węgry (ponownie, co automatycznie wciągnęło mnie do wojny), do którego później dołączyła się Wielka Kolumbia.

Na koniec obecna sytuacja, jaką mam teraz przy grze Rosją (tak, prawie 900 wiary na turę i czasami nie wiem, co mam z nimi zrobić). Dodam tylko, że bonusowe terytorium u Rosji jest przyznawane również, gdy miasto zostaje podbite. Czasami się dziwię, że u mnie Sankt Petersburg jest taki rozległy, bo dzielnica Ławry jeszcze bardziej pozwala powiększyć terytorium za każdego wykorzystanego wielkiego człowieka.

26.01.2021 13:11
Domin922
295
odpowiedz
Domin922
29
Konsul
Wideo

Poland can into space! :D

https://www.youtube.com/watch?v=O-NzHHZZm5Y

Wygrana idealnie w 2021 roku haha :D

post wyedytowany przez Domin922 2021-01-26 13:18:41
Gra Sid Meier's Civilization VI | PC
początekpoprzednia1234