Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS

Galeria screenów z gry Pillars of Eternity

obrazków w galerii: 93 | aktualizacja: 21 czerwca 2017

PC
PS4
XONE
Switch

Komentarze Czytelników (1410)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.11.2017 22:39
odpowiedz
kotonikk
71
Wśród horyzontów

Śledziłem losy tej gry od zapowiedzi, ale dorwałem dopiero w tym roku. Przez trzy miesiące zdołałem ugrać coś około dziesięciu godzin, i nie wiem, czy izometryczne erpegi nie są dla mnie, czy po prostu Pillarsy to średnia gra. Gdy czytałem o niej, to oczom mym ukazywała się oldskulowa, intrygująca przygoda, i pierwsze chwile z PoE właśnie takie są, ale czym dalej, to tak sobie. Po pierwsze walka - ten ogrom mikrozarządzania skutecznie pozbawiał wczuwki w klimat, bo co dwie sekundy trzeba pauzować i wydawać polecenia, i to masę, masę poleceń. Jakoś nie miałem z tym absolutnie żadnego problemu w Drakensangach, a tu każda walka była męką. Teksty i lore mi się podobały, i nie w tym upatruje minusów. Chyba najbardziej nie podpadł mi gameplay sam w sobie. Krainy, które zobaczyłem przez te godziny, mimo że na screenach wyglądały ciekawie, to w ruchu wydały się jakieś puste i.. sam nie wiem jakie. Nie wywoływały u mnie większych emocji. W ogóle nie mogłem wykrzesać jakiegoś zaangażowania podczas rozgrywki, ot biegałem grupą postaci po mapie i co jakiś czas toczyłem męczące walki i czytałem teksty i dialogi, które były dobre. Oceny nie wystawiam bo zdaje sobie sprawę że grałem za mało, ale jestem jakoś dziwnie ambiwalentny wobec tej gry, i nie wiem, może druga część bardziej na mnie podziała. Szkoda.
Edit: a mi w przeciwieństwie do innych bardzo spodobała się muzyka w grze. Naprawdę tworzy zachęcający do gry klimat.

post wyedytowany przez kotonikk 2017-11-04 22:48:18
27.12.2017 20:49
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Dziwny333
6
Legionista

Zaraz zaatakują mnie fanboje Baldura, ale mam to w sumie gdzieś, no więc: PoE to gra dużo lepsza od Baldurs Gate 1 czy 2. Nie jest to gra idealna, ale dość dobra. Ja rozumiem, że Baldury to dla niektórych pierwsze spotkanie z cRPG i nostaliga przysłania im wady tych produkcji, no ale bez przesady. BG2 jako przykład idealnego erpega? Gra w której nie praktycznie żadnych wyborów, gra gdzie większość rzeczy nie ma znaczenia i wszystko jest tylko iluzją. BG1 jest strasznie liniowe i nie mam tak naprawdę wpływu na otaczający nas świat i tylko na pudełku gry mamy parę kłamstw, że niby to my decydujemy o tym co się stanie. Pierwszy Baldur jest strasznie liniowy, a drugi Baldur jest troszkę mniej, ale od połowy gry idzie w ślady poprzedniczki. Fabuła? Pierwsza gra, to jest jakiś zły, bo jest zły i tyle. Zero sensownym motywacji i jakieś większej intrygii. Na początku zaczyna się fajnie a kończy się idiotycznie. Z BG2 jest podobnie. Jon Irenicus wydaje się być fajną postacią gdy czyta się te jego pamiętniki i ogląda pierwsze cutscenki. Motyw z jego siostrą też jest bardzo fajny. Wszystko jest super do momentu jak się okazuje, że Irenicus to nie żadna skomplikowana osobowość, a gość który został wygnany, za to że chciał mocy bo był zły i przez to stał się... zły :D W Pillarsach początek może nie jest najlepszy, ale z czasem robi się coraz ciekawiej i zakończenie może nie jest wybitne, ale na pewno daje jakąś satysfakcję a cały Thaos jest dużo ciekawszą postacią niż Irek. Jego motywacje są do zrozumienia i chętnie bym się do niego przyłączył. System walki nie jest idealny, ale wciąż to lepsze niż ten chaos w Baldurach. Nie jestem fanem RTwP, ale walka daje jakąś satysfakcję i jest nawet trochę wymagająca. Dragon Age: Origin miało chyba najlepsze RTwP, ale i tak wolę dobrą turową walkę, patrz Divinity Orginal Sin.

27.12.2017 21:27
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
Misiaty
139
Śmierdzący Tchórz
8.0

A ja utknalem na tworzeniu postaci waham sie miedzy Barbarzyncą, Paladynem, Pieśniarzem albo Magiem kim warto, kto zdobywa najwięcej artefaktów. I na co realnie wpływa Stanowczość?

28.12.2017 08:16
odpowiedz
1 odpowiedź
Misiaty
139
Śmierdzący Tchórz

Ale ten wplyw stanowczosci jest bardzo widoczny? Czy oplaca sie wrzucac 18? Najbardziej zalezy mi na fabule :)

11.01.2018 20:08
odpowiedz
kotonikk
71
Wśród horyzontów

Trochę odszczekuję to, co napisałem na temat PoE jakiś czas temu. Podszedłem wtedy do gry trochę na odwal i chyba stąd takie a nie inne wrażenia. Usiadłem teraz na spokojnie, skupiłem się, i pięć godzin zleciało sam nie wiem kiedy. Nawet walka z tym mikrozarządzaniem dawała się jakoś okiełznać, wystarczyło trochę cierpliwości i można było walczyć z przyjemnością. Zdecydowanie daje Pillarsom drugą szansę. Czytam grę z dużą frajdą, teksty są napisane fajnie literacko i bez Tormentowej grafomanii, a sama historia uniwersum i lore są bardzo dopieszczone - znalazłem nawet książkę objawiającą niuanse języków tego świata :) Bardzo podoba mi się też, że PoE to gra drogi, tzn. nie jak w innych grach, że hasamy bez konsekwencji gdzie chcemy, tylko tu czuć, że podróże męczą naszą drużynę, walki osłabiają, i widok gospody witamy z ulgą. Artystycznie wszystko błyszczy, po 15h nie spotkałem się że coś było zrobione metodą kopiuj-wklej, czuć, że w wizualia włożono rękę i serce. Muzyka podobała mi się już wcześniej. Także - lecę z Pillarsami dalej i ciekaw jestem jak będzie.

23.01.2018 22:44
odpowiedz
boy3
49
Generał

https://www.humblebundle.com/games/paradox-bundle-2018

Pillars of eternity, za 7 dolców z innymi grami!!!!

07.02.2018 19:06
1
odpowiedz
Maverick0069
43
Konsul
9.5

Ukończyłem w 51 godz, gra świetna historia opowiedziana niesamowicie , fabularnie rp-egi izometryczne zostawiają wszystko w tyle.
Walka satysfakcjonująca, dużo wszystkiego, ekwipunek bardzo intuicyjny , wszystko przemyślane.
Towarzysze z historią, charakterem i charyzmą.
Generalnie same plusy, i na koniec podsumowanie w formie tego jak się życie dla wszystkich i każdego z osobna ułożyło dla mnie bajka.POLECAM !

21.02.2018 10:45
odpowiedz
6 odpowiedzi
zanonimizowany1246970
3
Konsul

Z klasycznych rpg najwyżej cenię
Planescape Torment 1999 i Baldur's gate II 2000.
Za nimi Baldur's gate 1998 i Dragon Age 2009.

Wiele dobrego się słyszy o Pillars of Eternity jakby to była najlepsza gra tego typu od czasu BG II i Planescape Torment.
Czy rzeczywiście jest tak dobra ?
W co bardziej polecacie zagrać w Pillars of Eternity 1/2 czy
Divinity: Original Sin 1/2 ?

25.02.2018 21:51
odpowiedz
27 odpowiedzi
bbandi
79
Pretorianin
8.0

Ukończyłem:
Baldurs Gate I + dodatek
Baldur Gate II + dodatek
Icewind Dale I
Icewind Dale II
Planscape torment

Pillars jest dla mnie robotą doświadczonych ludzi, grałem niedawno w Divinity Original Sin i jednak Pillars pokazuje jak to powinno wyglądać, oczywiście Divinity to dobra gra ale jednak klimat to po prostu inna bajka ...
Te projekty lokacji bardzo dobrze wykonane, muzyka, dźwięki itd to jest o wiele lepsze niż w OS moim zdaniem.

post wyedytowany przez bbandi 2018-02-25 21:51:25
07.03.2018 22:19
odpowiedz
Kaczmarek35
13
Generał

Oceniam na 9,5. Spore zaskoczenie.
Gra w starym stylu, a niesamowicie zrobiona.
Jedynie staruszki 20 letnie jak Baldurek 2 i Torment są do dziś lepszymi grami cRpg z rzutem izometrycznym.
Pillars of Eternity kopiuje dużo od nich, ale jest bardziej przystępną grą dostosowaną do naszych czasów.
Minusem jedynie jest przeciętny początek i koniec gry oraz
zbyt szybkie zmaksowanie postaci. Zwłaszcza przy graniu razem z "The White March". Szkoda, że gra nie posiada polskiego dubbingu. Czekam na sequel.
Gorąco polecam.

18.03.2018 00:07
odpowiedz
5 odpowiedzi
kotonikk
71
Wśród horyzontów

No i skończyłem. Nie tykałem jednak dodatków, wrażenia więc jedynie z podstawki, którą zamknąłem w 62 godziny wykonując większość zadań pobocznych i questy wszystkich postaci w drużynie.

A pomyśleć, że po 10 godzinach spisywałem tą grę na straty :) Więc - Pillarsy wkręcają się długo. Na początku takie to jakiś dziwne, mdłe, bez iskry. Zaznaczam, że nie grałem w Baldury a Icewindy jedynie liznąłem, ale to też nic, więc to tak naprawdę pierwsze moje spotkanie z izometrycznym erpegiem. Jak powiedziałem na początku, z początku (hehe) gra w ogóle nie robi. Czekałem na nią od lat, a w praniu okazało się, że takie to meh wszystko i dałem sobie z nią spokój. Jakoś jednak zaparłem się, przebolałem system walki, który porównałem swego czasu do wykresu excela, wczułem się i gra pokazała skrzydła. Przede wszystkim czuć, że to produkcja wykonana z sercem i duszą. Czy chodzi o lokacje, czy dialogi. Tu wszystko jest zrobione i napisane ręcznie i to czuć. Nic nie powtarza się, nie ma dwóch identycznych podziemi czy terenów. Nawet te między głównymi lokacjami wyróżniają się jak mogą - są lasy, są wybrzeża, są jeszcze i inne biomy. Full serwis. Towarzysze - dużo osób narzeka, że są oni najsłabszą częścią gry. Jak dla mnie to głupota. Oczywiście mogło być więcej interakcji między nimi, tu się zgadzam, ale każdy z nich jest dopieszczony i ma swoją osobowość, cele i motywacje. Są też rewelacyjnie udźwiękowieni. Pod koniec naprawdę czułem, że przeszedłem z nimi długą drogę, a i oni jak najbardziej też. Dochodzimy do drugiego często krytykowanego punktu gry, czyli muzyki. Jest jej trochę mało, motyw trybu walki powtarzał się do znudzenia, ale tu również uważam, że nie ma co drzeć szat. Muzyka potęguje gęsty i tajemniczy klimat gry i naprawdę mi się podobała. Czy jest czym walczyć? Na początku wygląda na to, że mamy do dyspozycji sam szmelc, ale czym dalej, tym ciekawiej. Pojawiają się wyjątkowe sztuki broni, które oprócz statystyk, mają też kawałek historii, wcale nieźle napisanej. Crafting jest prościutki, ale całkiem całkiem wpisuje się w rozgrywkę. Na koniec zostawiłem sobie fabułę, bo to jest to czym Pillars of Eternity stoi i błyszczy. Tu chyba wykłada się sporo graczy, bo Pillarsowe uniwersum nie dość, że jest zupełnie nowe, to od początku atakuje gracza mnogością wątków i zależności, i jak w większości gier takie powiązania są tylko tłem do rozgrywania opowieści, tak tu te wszelkie koniunkcje i zależności między bóstwami i sami oni i ich znaczenia są cholernie ważne i wręcz konieczne, by rozumieć i zrozumieć co się dzieje na ekranie. Praktycznie każdy nasz towarzysz w coś wierzy i ich działania są w związku z obowiązującymi bóstwami, a i tak bez tego jest w grze od cholery historii i mitologii, które warto znać, by obracać się w tym świecie w miarę komfortowo. Twórcy zadbali nawet o takie "pierdoły" jak przeróżne języki i ich niuanse, czy ogólne założenia historyczne czy kosmogoniczne, o których możemy poczytać w księgach. Legendy i mity są tam także. Naprawdę jestem pod tym względem pełen podziwu dla ekipy Josha Sawyer'a. Pillars of Eternity to cholernie ambitna gra. Jest w niej od groma do roboty. Poza wątkiem głównym są mega angażujące zadania poboczne, do tego rozbudowa bazy i zadanie w niej, w tym i różne eventy. Naprawdę jest co robić. Co mi się nie podobało? Walka po kilkudziesięciu godzinach jednak potrafi ostro znużyć, a rozwój postaci też wydaje się trochę przegięty. Mimo posiadania multum czarów pokonanie na normalnym poziomie takiego Podniebnego Smoka tu wyczyn prawie ekstremalny, nie mówiąc o Adrowym, który moją drużynę kładł pierwszym dmuchnięciem. Parę niedociągnięć znalazło fabularnych też by się znalazło, ale to tylko rysy na adrze, lub krysztale ;) Kurde, jeśli Obsidian wyciągnął wnioski z pierwozwozu, to aż boję się pomyśleć, jak duże i epickie będzie Deadfire. I tego mu życzę.

Na koniec pochwała dla polskiego tłumacza gry - tak świetnie przetłumaczonej, zachowującej klimat i styl produkcji nie widziałem już dawno. Brawo!

9.0 - pół oceny dodałem na zachętę dla Deadfire.

post wyedytowany przez kotonikk 2018-03-18 00:24:04
25.04.2018 20:06
odpowiedz
5 odpowiedzi
RaceyPL
36
Mentat
4.0

Słaba fabuła, miałkie postacie, nudne questy i drewniane dialogi. Absolutnie nic nie pcha mnie do przodu po około 20h zmuszania się i oczekiwania na polepszenie sytuacji fabularnej nie doczekałem się. Nieprzejrzysta walka i nieciekawy system rozwoju również nie motywują do dalszej rozgrywki. Odnoszę wrażenie że gra leci głównie na wielkiej nostalgii do izometrycznych RPGów i tym że akurat trafiła na swego rodzaju suszę w tym gatunku. Gra nie utrzymuje się ani względem starych RPGów jak Fallout które biją ją fabułą i klimatem, ani względem nowszych gier jak DA:Origins, które przoduje świetnym gameplayem, niebanalnymi historiami i ciekwymi postaciami. Ogólnie wielki zawód.

25.04.2018 21:46
odpowiedz
7 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
113
Senator

jaki w tym sens skoro np. dla mnie to co Ty wymieniasz w pierwszej kolejnosci jako zalete czyli kompanow, bylo jednym z wiekszych niedosytow w PoE.

Małe sprostowanie: nie w pierwszej kolejności. Uważam że towarzysze są ok, a dlaczego kocham Sagani jeśli ktoś chce, mogę napisać. Ale też czuję niedosyt. Cholerny.

04.05.2018 20:29
odpowiedz
4 odpowiedzi
zanonimizowany747924
35
Centurion
29.05.2018 16:40
odpowiedz
tede2
50
Lord Cebula
9.0

...

post wyedytowany przez tede2 2018-05-29 16:41:57
01.06.2018 22:41
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
T20
56
Pretorianin
8.0

Grałam chyba w Pillarsy zaraz po premierze i szybko odpadłam z powodu nudy, ale to chyba wina tego że zawzięłam się na oczyszczenie Bezkresnych Ścieżek we wczesnym etapie, co nie wyszło mi na dobre.
Teraz znów powróciłam do tytułu i powiem że było warto.
Gierka jest miodna i strasznie wciąga. Może na początku jest szaro i nudno, ale myślę że im dalej tym lepiej, bo wraz z przyswajaniem wiedzy o świecie zaczyna być interesująco.
Szkoda tylko, że pod koniec gra nie ma już za wiele do zaoferowania.
Towarzysze w ogóle się nie odzywają,

spoiler start

fabuła nie posiada upragnionego plot twista, antagonista okazuje się głupi, a cała tajemnicza organizacja, która niby miała zagrozić wszystkim duszom tak naprawdę gdzieś znika.

spoiler stop


Dodatki ukończyłam i tam jest dokładnie to samo. Początek cacy, misje poboczne i nowi kompani na plus, ale koniec rozczarowujący.

spoiler start

Cudem uchodzę z życiem, a nikt tego nawet nie komentuje...szkoda.

spoiler stop


Najbardziej chyba podobał mi się system dialogów(ss). Nie ma to jak komuś grozić śmiercią, albo nazwać boginie starą jędzą xD
Polecam i zabieram się za dwójkę.

post wyedytowany przez T20 2018-06-01 22:42:02
03.06.2018 20:24
odpowiedz
AIDIDPl
115
PC-towiec

Właśnie przechodzę i jestem bardzo zadowolony. Widać dużo podobieńsw to jednej z moich ulubionych gier z przeszłości czyli do Lionheart: Legacy of the Crusader. Z różnicą że Pillarsy są nowsze i bardziej rozbudowane. Gra się bardzo fajnie i gra wciąga klimatem oraz światem.

Jedyne co mi trochę przeszkadza to duża ilość czytania, ale to niewielki problem, w każdym razie przeszkadza bardziej że dialogi w części są mówione a w części trzeba czytać, to trochę wybija z rytmu.

Mam dwa pytania:

- Czy dodatki kupuje się tylko digital? Nie ma wersji pudełkowej?
- Znalazłem srebrny klucz w świątyni Eothasa w Złoconej Dolinie i nie wiem do czego służy bo miejsce i zadania już tam zrobiłem. Do czego służy srebrny klucz?

04.06.2018 00:51
😐
odpowiedz
4 odpowiedzi
lubiepierogi18
6
Legionista

Jestem rozczarowana grą, szczególnie po tych wszystkich dobrych opiniach, których się naczytałam i naoglądałam w internecie. Byłam pewna, że produkcja z takiego studia i z takimi opiniami na pewno przypadnie do gustu wielbicielce starych Baldurów ;) Tak się nie stało, mimo tego, że w grze widać ogromny wkład pracy i serce twórców. Mocną stroną gry jest oprawa audio-wizualna - świat jest po prostu przepiękny, lokacje dopracowane, podobnie jak wygląd postaci. Widać, że zadbano o zróżnicowanie questów i generalnie cała ścieżka fabularna jest przemyślana. Innymi słowy, gra nie została wykonana "na jedno kopyto". NIESTETY NIESTETY ...żadna , nawet najpiękniejsza gra nie zachwyci mnie, jeżeli nie będę w stanie zżyć się z postaciami i nie będę miała ochoty śledzić ich losów. :(. To dokładnie dzieje się w Pillars of Eternity - nasi towarzysze i ich problemy, a także problemy spotykanych w świecie postaci są mi jako graczowi całkowicie obojętne i to do tego stopnia, że po połowie gry już tylko bezmyślnie przeklikiwałam opcje dialogowe, czego naprawdę nie lubię robić. Jedyną ciekawą postacią w grze, której historia i motywy mnie naprawdę zaintrygowały była Lady Webb – z zaciekawieniem czytałam/słuchałam rozmowy i ze zniecierpliwieniem do niej wracałam. Lady Webb to niestety wyjątek w tej grze. O dziwo, nie jestem w stanie zarzucić Twórcom, że zignorowali tę część produkcji. Nie. W przeciwieństwie np. Do takiego Skyrima, widać, że poświęcono bardzo dużo czasy na tworzenie historii postaci, ich charakterów; to samo dotyczy opowieści niesionych przez zadania poboczne. Tak więc gra nie jest "niedopracowana" . Gra jest po prostu PRZEGADANA. Zostałą bowiem zasypana tonami tekstów, rozmów, opisów, które są często całkowicie zbędne i śmiało mogą pełnić funkcję zapychacza. Problem z Pillarsami nie polega jednak na tym, że tekstów jest dużo, tylko że niosą ogrom mało istotnych informacji, są rozwlekłe i NUDNE. Co gorsza, Twórcy postanowili wypełnić świat Pillarsów zupełnie nie zwiazanymi z fabułą postaciami, których dusze mogą być czytane przez głównego bohatera – w ten sposób od samego początku przeczytałam kilkanaście absolutnie nudnych tekstów z gatunku fan-fantasy, po czym dopiero z netu się dowiedziałam, że można to spokojnie pominąć, bo nie mają związku z opowieścią.
Podsumowując, do plusów zaliczam grafikę, płynność rozgrywki, piękno świata przedstawionego, dopracowane zadania. Do minusów nudną, przegadaną fabułę, nieciekawe postacie (nad którymi jednak pracowano, ale efekt nie jest porywajacy).

05.07.2018 04:27
😐
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Dylexan
26
Centurion

Bardzo MIESZANE uczucia. Gra niby obiecująca, widać, że twórcy nie robili nic na odwal może poza blokującymi się postaciami. Dobry klimat, oprawa audiowizualna, interface i lokacje. Sam początek gry był mega, tyle klas do wyboru, jacyś bandyci i eksploracja w nocy, mega klimat. Najlepszy moment w grze to chyba kiedy dochodzimy do własnej warowni. Ale..

Statystyki, bonusy, zaklęcia, talenty są kompletnie niezrozumiałe i niejednoznaczne. Czytam opis 20 razy, ale nadal nie wiem jakie to ma przełożenie w praktyce w walce przez co muszę wybierać i używać na pałę. Chyba najgorzej przedstawione i wyjaśnione ze wszystkich innych gier jakie grałem. W ogóle nie czuć aby postać rosła w siłę z następnym poziomem. Dlatego walka i rozwijanie postaci to jest ból w tej grze, który męczy i nakłania do zrobienia alt+f4. Do tego motyw z odpoczynkiem. Mag, który może rzucić 2 czary na krzyż i dalej jest bezużyteczny zanim nie zrobimy kolejnego odpoczynku. Serio? Najbardziej idiotyczna rzecz jaką widziałem.

Fabuła, czytanie, dialogi... ból jaki ciężko obrać w słowa. Tak jak ktoś napisał wyżej, nudne, przegadane dialogi zasypane masą nic nie wnoszącego tekstu. Wygląda jakby każdy był naćpany i opisywał swoje schizy. Jedynie zwykłe problemy mieszkańców czy podróżnych da się normalnie czytać. Ale reszta.. gadanie przez 2 godziny o niczym, przebrnę przez 10 stron dialogu i nie wiem o czym pieprzą. TRAGEDIA.

Także gra chciałoby się powiedzieć dobra, ale elementy rozwijania postaci (staty, czary, bonusy w walce) i dialogi zabijają zabawę z gry i odechciewa się dalej grać. Każda walka w grze przez to bardzo boli a dla mnie walka i rozwój postaci jest chyba najważniejszy w grach. Tutaj jest to dziwaczne i można dwojako interpretować. Nie będę oceniać bo gra ma to coś, no ale cóż..

post wyedytowany przez Dylexan 2018-07-05 04:38:19
14.07.2018 13:11
odpowiedz
Rumcykcyk
56
Pan Kopiuj Wklej

Ukończyłem po 70h razem z dodatkami White March 1 i 2. Przyznam, że fabuła dodatków była bardzo dobra i dużo bardziej mi się podobała niż ta z podstawki. Główna fabuła była fajnie prowadzona do pewnego momentu jak jechaliśmy drogą jednokierunkową, a nagle mieliśmy przy końcu 5 czy 6 różnych wyborów. Pogubiłem się całkowicie tym bardziej, że odstawiłem główny wątek i poleciałem robić dodatki, później całkowicie zapomniałem co miałem zrobić i o co konkretnie chodziło. Tak czy inaczej wybrałem byle jakie zakończenie po walce finałowej i moje odczucia był takie sobie. Grałem paladynem i chciałem być zły tylko że niektóre momenty PoE trochę to utrudniały i miałem dużo pozytywnych czynów z których nie byłem zadowolony. Mało prawdopodobne, że wrócę drugi raz do pierwszego PoE gdyż PoE 2 naprawie wiele błędów poprzedniczki i jest dużo ciekawsza. Czekam na nowego patcha nr 2.0 w sierpniu i biorę się za drugą część.

21.08.2018 21:53
odpowiedz
artorn
60
Pretorianin

Czy w tej grze idzie jakoś wprowadzić system turowy? Ogólnie mam mieszane uczucia co do gry, fabuła super ale sama mechanika gry mnie nie urabia.
Mam wrażenie że nie mam kontroli nad postaciami.

30.09.2018 19:13
😒
odpowiedz
unknowned
7
Legionista

Czy ta gra, oraz jej kontynuacja obsługuje pada w wersji na PC? :)

15.10.2018 13:14
odpowiedz
1 odpowiedź
Drackula
186
Bloody Rider

ja wrocilem do PoE1, tym razem sie uwzialem na TCS achievement. Mam nadzieje ze sie nie znudze tym bo narazie mi to dosc powoli idzie. Ciagne dwie gry jednoczesnie, gdzie jedna jest bez iron mode gdzie trenuje sobie ciezsze walki i najlepsza opcje przenikania pomiedzy przeciwnikami bez walki. Nawet daje rade lotrzykiem, tylko musze czesto odpoczywac aby odswiezac figurki i inne skile. Rotfinger Gloves to podstawa dla tej klasy na etapie gdzie jestem.
Kiedys zaczalem robic TCS chanterem, ale wymieklem dosc szybko i nawet aktu 1 nie udalo mi sie skonczyc.

Ponoc w PoE2 ten achievement bylby latwiejszy bo mozna dwuklasowca zrobic, Pytanie tylko czy juz poprawili PoTD i dodali TCS w PoE2?

post wyedytowany przez Drackula 2018-10-15 13:17:29
06.12.2018 22:40
odpowiedz
Odyniec1974
7
Pretorianin

Co w tej grze jest takiego fascynujacego i nowatorskiego ze ma prawie idealne noty ?

08.12.2018 12:27
odpowiedz
1 odpowiedź
mastarops
75
Konsul

Odpaliłem pograłem 30 minut i wyłączyłem. Nie dam rady w to grać, postacie chodzą niewyobrażanie wolno, dlatego nie skończyłem baldura 2 nie jestem w stanie znieść powolności mechanik w tej grze. Nie wpakuję w grę 40 godzin z czego połowa czasu to chodzenie po statyczniej mapie (plus pewnie pare godzin na zarządzanie ekwipunkiem).

12.01.2019 23:12
😒
odpowiedz
De-E-eS
6
Junior

50 godzin gry i błąd uniemożliwiający kontynuowanie fabuły :/ Miał ktoś podobnie, pod koniec 2 aktu (ps4) ?

29.01.2019 21:41
odpowiedz
1 odpowiedź
MANTISTIGER
20
Centurion
9.0

Gra jest fajna walki mi się podobają Ci co mówią że walka jest słaba to albo walka jest dla nich za trudna albo nie umieją grać tylko jak obrócić kamerę bo czasem jest mało widoczna walka? Fabuła ciekawa ,nasi towarzysze mają dużo do powiedzenia sporo przedmiotów ciekawy świat.Polecam każdy kto kochał grać w takie hity jak:
Baldurs Gate I +dodatek
Baldur Gate II + dodatek
Icewind Dale I
Icewind Dale II
Planscape torment
Spokojnie się odnajdzie do wad zaliczył bym trochę długie wczytywanie poziomów czasem nieczytelna walka.

31.01.2019 19:28
1
odpowiedz
trejangry
23
Legionista

1. Czy ktoś wie jaka jest różnica (ale w szczegółach) pomiędzy poziomami trudności: fabularnym, niskim, średnim trudnym i ścieżką potępienia odpowiednio w
1a. Ilości przeciwników
1b. Cech przeciwników
2. Czy można ustawiać kolejkę rozkazów? A jeśli tak to:
2a. W jaki sposób ją zrobić (jaką kombinacją klawiszy lub jaką akcją myszki)?
2b. Gdzie można zobaczyć taką przygotowana listę przygotowanych rozkazów?

07.03.2019 17:03
📄
odpowiedz
LukasArt83
2
Junior

Gra jest świetna. Oczywiście po jakimś czasie może się znudzić, ale taki już urok RPGów rozpisanych na kilkadziesiąt godzin. Dlatego najlepiej jest tę grę dawkować i grać kiedy "czujesz, że musisz".

Bardzo mi się spodobały te wstawki fabularne, np. przy wspinaniu się na ścianę lub rozbijania muru. Są dobrze udźwiękowione i przywołują wspomnienia o starych papierowych RPGach z kostkami i MG.

Udźwiękowienie w ogóle jest tutaj na wysokim poziomie. Podobnie grafika. Fajna jest też opcja ukrywania się z możliwością utrzymania normalnego tempa chodzenia. Tzn. skradając się w normalnym trybie idzie się wolno, ale można przyspieszyć chodzenie i wtedy skradanie przebiega tak szybko, jak normalny ruch. No i dużo frajdy sprawia ukrywanie się z czujką w postaci żółto-czerwonego oka.

Fabuła jest... klasyczna, ale czuje się tutaj pewną dojrzałość. To nie są brednie w stylu "jesteś mesjaszem, a twoją rolą jest ocalenie świata". W 'Pillarsach' jest wiele różnych wątków i bywają one naprawdę ciekawe i dojrzałe. Nie ma też tak dużo czytania, jak np. w 'Tyranny', czy 'Palenscape: Torment', choć dialogi nie są też ubogie, jak chociażby w 'Icewind Dale'.

Na plus zaliczyłbym też ograniczoną ilość walki. Nie ma tutaj chodzenia i łupania wrogów. Z pewnością nie jest to hak end slesz ;) Za to duży nacisk położony został na opcje dialogowe, lecz jak wspomniałem nie chodzi o ich ilość, lecz o wpływ umiejętności i współczynników na wybór opcji dialogowych i osiągnięcie sukcesu lub porażki podczas rozmów z różnymi ludźmi. A tych jest tu całkiem sporo.

Na pewno warto zagrać w 'Pillars of Eternity', bo mówiąc szczerze to taki nowy, świeży i konkretnie napompowany nowościami 'Baldur's Gate'.

13.03.2019 09:34
odpowiedz
czorny50
86
Pretorianin
7.0

Moja ocena 7.0
Powiem szczerze że się trochę zawiodłem . Po następcy Baldur’a spodziewałem się naprawdę wiele,a wyszło „tylko” dobra gra.

Najpierw plusy:
+ ładna grafika
+ oryginalny lore i dobrze współgrający z nim świat przedstawiony
+przerywniki paragrafowe ( po pewnym czasie zdaje sobie sprawę że są głębsze niż cutsceny)
+warownia Caed Nua i finał zadania z lordem Gathbin’em
+mechanika ( nawet lepsza niż w BG )
+++wpływ statystyk na opcje dialogowe
+++faktyczne różnice miedzy poszczególnymi klasami
+++zdolności/zaklęcia których można użyć podczas każdej potyczki, a nie tylko po odpoczynku
+++na wyższych poziomach postaci olbrzymia mnogość taktyk
+ograniczona ilość zestawów obozowych
+towarzysz Hiravias : wśród dużej gamy druidów z wielu gier ten jest bezprecedensowy.

Minusy
-podczas dialogów niepotrzebny opisy gestykulacji rozmówcy
-brak losowych zdarzeń w czasie podróży
-brak łotra wśród towarzyszy ( w podstawowej wersji )
-w większości przeciętni członkowie drużyny
-mechanika
---broń dystansowa bez amunicji
---bezdenny plecak
---walka jest jedną z ważniejszych czynności, a nie zdobywamy za nią doświadczenia
-postacie podczas walki często się o siebie blokują
-przy większej ilości przeciwników dzieje się tyle na ekranie, że przydałby się opcjonalny tryb turowy

Pillars of Eternity nie wciągało mnie na tyle by chcieć do niej wracać następnego dnia, ale jak już się „zmusiłem” to czas mijał ekspresowo, a ja nie mogłem się oderwać.

post wyedytowany przez czorny50 2019-03-13 09:43:23
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze