Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 13 maja 2009, 09:16

autor: Karolus

Neverwinter Nights 2: Wrota Zachodu - recenzja gry

Wciągającą i zawiłą fabułę, możliwość odkrycia tajemnic zatłoczonego, mrocznego miasta i ponad 20 godzin świetnej zabawy zafundowała nam mała kanadyjska firma – Ossian Studios. Fani serii Neverwinter Nights nie będą zawiedzeni.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Ossian Studios to mało znana, kanadyjska firma, której założycielem jest Alan Miranda – były pracownik BioWare (współpracował przy tworzeniu Baldur’s Gate: Tron Bhaala i Neverwinter Nights). Przed Wrotami Zachodu jedyną grą tego studia był ciepło przyjęty zarówno przez fanów, jak i recenzentów, darmowy moduł do Neverwinter Nights – Darkness over Daggerford. Inspiracją dla nazwy firmy nie bez powodu jest Osjan – legendarny celtycki bard. Ossian Studios za cel dało sobie przekazanie ludziom niezapomnianych, epickich opowieści i w przypadku Wrót Zachodu zdecydowanie się to udało.

Nowo wprowadzony potwór – quelzarn.

Wszystko zaczyna się w momencie, gdy główny bohater w jakimś zapomnianym lochu znajduje tajemniczą maskę. Okazuje się, że jest ona przeklęta – nie można jej odrzucić, a w dodatku wywołuje koszmary, które mogą doprowadzić do utraty zmysłów. Poszukiwania metody na pozbycie się klątwy doprowadzają mężczyznę do cormyrskiego mędrca, a ten poleca udać się do Wrót Zachodu, gdzie pewna organizacja – Nocne Maski może posiadać potrzebne informacje. W tym momencie wkraczamy do akcji i przejmujemy władzę nad naszym bohaterem. Na pokładzie statku docieramy do Wrót Zachodu – potężnego miasta drążonego korupcją, pełnego typów spod ciemnej gwiazdy i rządzonego przez Nocne Maski – zbieraninę skrytobójców i złodziei. Jakby tego było mało, ulice miasta są jeszcze niebezpieczniejsze, ponieważ pojawił się kolejny silny gracz – Hebanowe Pazury – organizacja, która ma ochotę przejąć dominującą pozycję Nocnych Masek.

W taki sposób rozpoczyna się historia, która rozkręca się z każdym kolejnym posunięciem, aż do osiągnięcia maksymalnych obrotów w końcówce gry. Fabuła jest świetna. Nieco mroczna, pełna zwrotów akcji. Po prostu wciąga, a po dotarciu do pewnego momentu nie da się oderwać od monitora. Wszystkie zadania poboczne, sprawdzanie, czy na pewno zwiedziło się już całość dostępnych lokacji, idzie na bok. Najważniejsze to dowiedzieć się, o co dokładnie tutaj chodzi i kto za tym wszystkim stoi, a zapewniam, że odpowiedzi na te pytania zmieniają się w zabójczym tempie. Dopiero kiedy na ekranie pojawi się napis „koniec” można być pewnym, że cała zawiła sieć spisków została przed nami odkryta, a i tak kilka spraw pozostawionych zostaje wyobraźni gracza.

Wrota Zachodu można zakończyć na dwa sposoby: stając po stronie dobra lub zła. Warto spróbować obu tych ścieżek, aby zobaczyć w pełni, co przygotowali dla nas twórcy. Szkoda tylko, że końcówka po „ciemnej stronie mocy” jest krótsza i mniej złożona od „jasnej”. Można też ponarzekać trochę na to, że niektóre elementy przydałoby się rozwinąć i lepiej wytłumaczyć, a początek powinien być ciekawszy, ale i tak nie przyćmi to ogólnego, bardzo dobrego wrażenia, bo opowiedziana we Wrotach Zachodu historia jest jedną z tych, o których szybko się nie zapomina.

Recenzja gry Dragon Ball Z: Kakarot – pięć dni dobrze się bawiłem w przeciętnej grze
Recenzja gry Dragon Ball Z: Kakarot – pięć dni dobrze się bawiłem w przeciętnej grze

Recenzja gry

Dragon Ball Z: Kakarot to gra dla fanów wciąż przepełnionych sentymentem do Son Goku. I tylko dla nich. Cała reszta może sobie odpuścić.

Recenzja gry Pokemon Sword – nie będzie żadnej rewolucji
Recenzja gry Pokemon Sword – nie będzie żadnej rewolucji

Recenzja gry

Pokemon Sword i Shield to niezwykle bezpieczne inwestycje – dostajemy to samo, co dostaliśmy 23 lata temu, ale w nowej oprawie graficznej. I choć seria wciąż bawi i uwodzi, tak nie można pozbyć się wrażenia, że zmurszałe drewno wyziera spod pięknej farby.

Disco Elysium to mega ambitne RPG, w którym możesz zostać nawet komunistą
Disco Elysium to mega ambitne RPG, w którym możesz zostać nawet komunistą

Recenzja gry

Upadły glina prowadzi śledztwo w zdegenerowanym industrialnym świecie, gdzie wszechobecny jest rasizm, widmo komunizmu napędza walkę klas, a zło i dobro to konstrukty bez znaczenia. Witajcie w Disco Elysium – izometrycznym RPG, ambitnym jak mało które.