Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 12 kwietnia 2006, 11:20

autor: Taikun

Z Moskwy po Berlin - recenzja gry

Na bazie silnika z Desert Rats vs. Afrika Korps powstało kilka tytułów: 1944: Battle of the Bulge, D-Day czy Z Moskwy po Berlin – tak samo wyglądające, ale na pewno nie równie ciekawe, jak Pustynne Szczury.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Stefan Napierski był krytykiem literackim i poetą zastrzelonym przez Niemców w 1940 roku. Wspominam pseudonim (właściwie: Stefan Marek Eiger) tego człowieka, ponieważ podczas grania w najnowszą produkcję Digital Reality jeden jego cytat nasunął mi się na myśl: „nuda jest przez to tak tragiczna, że jest zaprzeczeniem możliwości szczęścia.” Sentencja ta idealnie pasuje do moich odczuć podczas gry w Z Moskwy po Berlin.

Zacznijmy jednak od początku, czyli od przedstawienia szerszej widowni zespołu Digital Reality. Panowie ci, stali się znani po stworzeniu takich gier jak: Desert Rats vs. Afrika Korps, Hegemonia czy chociażby D-Day. Pustynne Szczury były według mnie ciekawą grą, która może i nie wnosiła nic nowego do gatunku, to jednak zarówno osadzenie akcji w Afryce jak i ciekawe rozwiązania sprawiły, że nadal wspominam ją z sentymentem. Na bazie znanego już z Pustynnych Szczurów silnika powstało jeszcze kilka innych tytułów: 1944: Battle of the Bulge i D-Day. Dla mnie zabieg ten był niczym nachalne wskrzeszanie trupa, który nie miał szans na przetrwanie. Te same rozwiązania oraz podobne zasady gry sprawiły, że podczas grania w wyżej wymienione tytuły, większość czasu zajmowało mi opanowanie nagłych ataków ziewnięć, a nie rozmyślanie o taktyce. Z Moskwy po Berlin to gra kontynuująca tradycję poprzednich tytułów Digital Reality – na tym samym silniku, tak samo (momentami nawet gorzej) wyglądająca, a na pewno już nie równie ciekawa, jak Desert Rats.

Gdy dowiedziałem się, że mogę zrecenzować Z Moskwy po Berlin ucieszyłem się. Wiedziałem, że akcja gry dzieje się na wschodzie, a co za tym idzie będzie obrona Stalingradu czy Leningradu. A po Call of Duty czy Wrogu u bram, pierwsza z tych lokacji kojarzy mi się z jedną z największych batalii II Wojny Światowej. Przejdźmy jednak do konkretów. Gra oferuje graczowi 3 kampanie podzielone na 20 misji. Pierwsza kampania rozgrywa się podczas planu Barbarossa, czyli zbrojnej agresji Niemiec przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Kolejna kampania obejmuje wydarzenia od oblężenia Sewastopola poprzez walki w Stalingradzie i pod Prochorowką, aż po walki w Kurlandii, które doprowadziły do wycofania wojsk III Rzeszy z terytorium ZSRR. Jest to najdłuższa kampania zawarta w grze, ponieważ składa się na nią dziewięć z dwudziestu dostępnych misji.

Ostatnią część gry rozpoczyna się podczas oblężenia Prus Wschodnich, a kończy podczas bitwy o Berlin. Jak wspomniałem gra zawiera 20 misji, które do urozmaiconych i ciekawych nie należą. Większość opiera się na starym jak świat schemacie, przejmij kontrolę w jakimś terenie, a potem obroń zdobytą właśnie pozycję. Ani to ciekawe, ani nowatorskie, więc po co? Chyba tylko dla pieniędzy, które wyłożą na grę nieświadomi gracze.

Recenzja gry Assassin’s Creed: Rebellion – mój drogi asasynie
Recenzja gry Assassin’s Creed: Rebellion – mój drogi asasynie

Recenzja gry

Rebellion to niezwykła gratka dla oddanych fanów serii Assassin’s Creed… nie stroniących od gier pokroju Fallout: Shelter... którym podobają się awatary z Xboxa… i nie przeszkadza im masa grindu... który można przyspieszyć płacąc.

Recenzja gry Mutant Year Zero – XCOM, Original War i Fallout wchodzą do baru...
Recenzja gry Mutant Year Zero – XCOM, Original War i Fallout wchodzą do baru...

Recenzja gry

Roku 2018, co robisz? Przestań! My chcemy żyć, a Ty zasypujesz nas świetnymi tytułami na wiele godzin (oraz Falloutem 76). Jeszcze nie skończyliśmy Red Dead Redemption 2, a tu przyszła paczka z Mutant Year Zero od The Bearded Ladies...

Recenzja gry RimWorld – największa wada? Wciąga jak bagno!
Recenzja gry RimWorld – największa wada? Wciąga jak bagno!

Recenzja gry

Po ponad pięciu latach we wczesnym dostępie RimWorld doczekał się oficjalnej premiery w wersji 1.0. Tym samym w nasze ręce trafia jedna z najbardziej dopracowanych i wciągających gier niezależnych ostatnich lat.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
12.04.2006 12:14
😱
Stad
42
Hauptmann

Po grafice widać, że lipa trochę będzie. Codename Panzers które ma już kilka lat wygląda o niebo lepiej a te flagi na tyłach pojazdów to niezły absurd.
Z tego co zrecenzował "Taikun" to i grywalność leży.

Pisze to jako zapalony FPP`owiec, który od niedawna zaraził się RTS`ami. Przerobiłem w ostatnim czasie kilka gier z WWII.
Czy ktoś może mi polecić tytuł jakiegoś RTS`a, którego akcja toczy się podczas Zimnej Wojny?

Pozdrawiam
Stad

12.04.2006 19:14
👎
odpowiedz
ziben
20
Centurion

Polska to z tymi premierami to czasmi przegina, kiedy to było..........

14.04.2006 22:14
odpowiedz
Taikun44
14
Legend

Stad -> dla mnie tutaj praktycznie nie ma grywalności, ale mi się też GTA: SA nie podoba, a dla wielu jest to gra wybitna :) Nie chciałbym aby jakiś gracz pomyślał że Z Moskwy po Berlin to mega tandeta tylko dlatego że mi się nie podoba, bo akurat to czy mi przypadła do gustu czy nie, nie jest ważne. Oceniłem grę jak najlepiej potrafiłem, i nie kierowałem się jakimiś wewnętrznymi odczuciami. Gra średnia więc średnia ocena. A grafika. Eeeee, wiesz nigdy nie oceniam gry po grafie, to głupie i pozbawione sensu.