Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Filmy i seriale 12 maja 2022, 14:45

autor: Aleksandra Wolna

Napoleon Wybuchowiec (Napoleon Dynamite). Najlepsze filmowe sceny po napisach

Znacie to uczucie, kiedy po zapaleniu świateł na sali kinowej część widzów wychodzi, część pozostaje na swoich miejscach, a wy nie wiecie, czy wyjść, czy zostać? Na co oni czekają? Zazwyczaj – na scenę po napisach. Dziś porozmawiamy o tych najlepszych.

Napoleon Wybuchowiec (Napoleon Dynamite)

  1. Gatunek: komedia
  2. Rok produkcji: 2004
  3. Reżyser: Jared Hess
  4. Gdzie obejrzeć: Chili, Rakuten

Szczerze mówiąc, dopiero niedawno obejrzałam Napoleon Dynamite, i przyznaję, że bawiłam się wyjątkowo dobrze. Absurdalny humor może sprawić, że albo się ten film pokocha, albo znienawidzi. Z jednej strony mamy niewyróżniającą się niczym historię nastolatka w szkole średniej, który nie jest zbyt popularny i staje się łatwym celem dla szkolnych łobuzów – brzmi to dość sztampowo. Z drugiej strony jednak, patrząc na feerię barwnych postaci, które go otaczają, i absurd każdej sytuacji, nie sposób nie zapałać sympatią zarówno do bohaterów, jak i samego filmu.

Fabuła Napoleona Wybuchowca skupia się głównie na typowej szkolnej problematyce – tytułowy Napoleon chce pomóc swojemu znajomemu w prowadzeniu kampanii wyborczej na przewodniczącego klasy. W tym zadaniu wcale nie pomaga mu całe zaplecze zwariowanej rodzinki, która czeka w domu. Napoleona otaczają między innymi brat aspirujący do zostania mistrzem walk w klatce, babcia i zwierzę domowe będące lamą – przyznajcie, to dosyć nietypowy zestaw postaci.

W przypadku Napoleon Dynamite mamy do czynienia ze sceną po napisach, która swoją premierę miała później niż sam film. Dopiero po około miesiącu kinowe seanse zaczęły uwzględniać scenę końcową, a później była ona już ujmowana w każdym wydaniu. W scenie tej mamy do czynienia ze ślubem Kipa (starszego brata Napoleona) z jego internetową dziewczyną. Kip podśpiewuje piosenki, kiedy nagle zjawia się Napoleon na białym koniu i oznajmia, że spóźnił się, bo walczył z dzikim zwierzęciem… Całkowicie absurdalna sytuacja. Właśnie dzięki temu ta scena idealnie wpasowuje się w klimat całego filmu, który niejednokrotnie potrafi wywołać uśmiech na twarzy widza.