Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 25 lipca 2019, 14:14

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Hitman kontra prawdziwi zabójcy – czy rzeczywistość jest ciekawsza od gry?

Hitman, czyli Agent 47, ma niesamowitą wręcz fantazję w likwidowaniu zleconych mu celów. Czy historia zna równie ciekawe przypadki prawdziwych zamachów? Sprawdźmy to.

W grach komputerowych trup zwykle ściele się gęsto. Bez żadnej refleksji pokonujemy dziesiątki przeciwników na minutę, a często im potężniejsza broń, tym lepsza zabawa. Tytułowy Hitman, czyli Agent 47, działa jednak zupełnie na odwrót. Zlikwidowanie tylko jednej osoby to dla niego długa oraz skomplikowana operacja, niejednokrotnie oparta na niezwykłych pomysłach i pełna niesamowitych zdarzeń. Łysy zabójca, niczym kameleon, potrafi wcielić się w niemal każdą osobę, o każdej profesji, a przy wykorzystywaniu elementów otoczenia nie brakuje mu fantazji – zwłaszcza w dwóch ostatnich odsłonach cyklu.

Metody Hitmana to coś więcej niż garota, snajperka czy dosypana trucizna. - Agent 47 kontra prawdziwe zabójstwa – czy rzeczywistość jest ciekawsza od gry - dokument - 2019-07-25
Metody Hitmana to coś więcej niż garota, snajperka czy dosypana trucizna.

Pod względem „zabójczej kreatywności” gry studia IO Interactive znacznie przewyższają filmy ze znanymi zamachowcami, na których przecież głównie opieramy swoją wiedzę o tym zawodzie. Choć Agent 47 także korzysta ze snajperki, nieodłącznej garoty czy po prostu przemocy, najciekawsze są te skrupulatnie zaplanowane „nieszczęśliwe wypadki”, zejścia z wielkim hukiem lub w inny oryginalny sposób. Większość z nich byłaby oczywiście trudna do zrealizowania w prawdziwym świecie, co jednak wcale nie oznacza, że rzeczywistość jest pod tym względem nudna.

Płatni zabójcy nie istnieją przecież wyłącznie w filmach i grach komputerowych. Gdzieś tam, w świecie tajnych służb czy mafijnych porachunków, zdarzyły się (i pewnie ciągle zdarzają) akcje, których nie powstydziłby się sam Agent 47. Spróbujemy przyjrzeć się tym najdziwniejszym, najbardziej efektownym planom zabójstw w Hitmanie i zestawić je z wyczynami prawdziwych zamachowców – przynajmniej tymi, których szczegóły jakoś przedostały się do opinii publicznej. Bo o wielu z pewnością nie słyszeliśmy i pewnie nigdy nie usłyszymy.

Hitman – wystrzałowy fotel

Jednym z najbardziej efektownych zabójstw Hitmana jest nie do końca prawdziwe zlecenie. Natrafiamy na nie podczas ostatniej fazy treningu Agenta 47 w grze Hitman z 2016 roku, w której należy odtworzyć misję innego agenta, naszego nauczyciela Ericha Sodersa, z 1979 roku. Musiał on wtedy wyeliminować Jaspera Knighta, amerykańskiego mistrza szachowego i równocześnie sowieckiego szpiega, na terenie bazy lotniczej na Kubie.

A teraz pociągnij za dźwignię... Za chwilę Jasper zamieni się w Rocket Mana. - Agent 47 kontra prawdziwe zabójstwa – czy rzeczywistość jest ciekawsza od gry - dokument - 2019-07-25
A teraz pociągnij za dźwignię... Za chwilę Jasper zamieni się w Rocket Mana.

Infiltrując wrogie lotnisko, Hitman szybko odkrywa stojący w hangarze radziecki bombowiec Su-24, dość nieźle zresztą odtworzony pod względem wyglądu. Miał on posłużyć do cichego wywiezienia Jaspera do Rosji, co Agent 47 może wykorzystać w jednym ze scenariuszy. Przebierając się za mechanika lotniczego, uzyskuje on dostęp do samolotu i bezpośredni kontakt z samym Knightem.

Hitman przekonuje szpiega do wykonania „na sucho” podstawowych czynności, jakie ten będzie musiał mieć na uwadze w trakcie lotu. Dokonana wcześniej odpowiednia przeróbka w maszynie sprawia, że podczas testu dźwigni katapulty fotela ten wylatuje jak rakieta w niebo przez dach hangaru, razem ze swoim pasażerem. Treningowy Jasper Knight ginie w iście wystrzałowy sposób, paradoksalnie – od narzędzia, które zaprojektowano, by ratowało życie.

FOTEL MORDERCA

Śmierć pokazana w treningowym epizodzie Hitmana miała miejsce naprawdę, choć nie na skutek zaplanowanego zamachu, a pechowego wypadku. 8 listopada 2011 roku pilot słynnego brytyjskiego zespołu akrobatycznego Red Arrows – Sean Cunningham – został katapultowany ze stojącego na ziemi samolotu Hawk T1, podczas wykonywania rutynowych czynności w kabinie przed lotem. Chociaż system ten jest również przystosowany do opuszczania kabiny na zerowej wysokości, z jakichś powodów spadochron nie otworzył się.

Odpowiedzialnością za wypadek obarczono producenta fotela, firmę Martin-Baker, i zarzucono jej naruszenie bezpieczeństwa oraz higieny pracy przez niedostateczne poinformowanie Królewskich Sił Powietrznych o elementach budowy fotela, na które trzeba zwracać szczególną uwagę. W lutym 2018 roku zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd nakazał producentowi wypłatę 1,1 miliona funtów odszkodowania.

Historia – polon 210

Jednym z najsłynniejszych przykładów działania zabójców na zlecenie w ostatnich latach jest śmierć Aleksandra Litwinienki. Ten były agent radzieckiego KGB i rosyjskiego FSB osobiście wyznał w 1998 roku, że sam dostał rozkaz zabicia Borysa Bieriezowskiego. Po uzyskaniu azylu politycznego w Wielkiej Brytanii, zaangażował się w głoszenie niewygodnych dla Rosji informacji o wojnie w Czeczenii, a także w śledztwo w sprawie śmierci dziennikarki znanej z krytykowania prezydenta Putina.

Aleksander Litwinienko nie miał żadnych szans z metodą, jaką zastosował zabójca. Nie ma odtrutki na radioaktywny polon. - Agent 47 kontra prawdziwe zabójstwa – czy rzeczywistość jest ciekawsza od gry - dokument - 2019-07-25
Aleksander Litwinienko nie miał żadnych szans z metodą, jaką zastosował zabójca. Nie ma odtrutki na radioaktywny polon.

1 listopada 2006 roku Litwinienko trafił do szpitala z objawami zatrucia, co początkowo kojarzono z jego ostatnim posiłkiem w londyńskiej restauracji serwującej sushi. Szybko okazało się jednak, że czujący się coraz gorzej Litwinienko został celowo otruty radioaktywnym izotopem polonu 210, najprawdopodobniej zażytym w wypitej dzień wcześniej herbacie. Zabójczy napój podano mu na spotkaniu z jego byłym kolegą z FSB oraz tajemniczym Władimirem – kolegą kolegi.

Litwinienko na łożu śmierci o wydanie na niego wyroku oskarżył samego Putina. To samo mówiło śledztwo przeprowadzone przez Brytyjczyków. Rosyjskie media państwowe z kolei twierdzą, powołując się na materiały z WikiLeaks (organizacji posądzanej o współpracę z rosyjskimi służbami), że FSB monitorowało przewiezienie do Wielkiej Brytanii polonu 210 i o wszystkim informowało brytyjskie służby. Według nich Litwinienko został zabity przez międzynarodową mafię, a Wielka Brytania z premedytacją wykorzystała to, by rozpocząć antyrosyjską kampanię polityczną. Po odłożeniu politycznych sporów na bok zostaje nam klasyczny przykład wyrafinowanego zabójstwa na zlecenie, którego sprawca nigdy nie poniesie kary.

TWOIM ZDANIEM

Która seria skradanek jest najlepsza?

Hitman
40,5%
Dishonored
19%
Splinter Cell
18,6%
MGS
9,2%
Thief
7,3%
Sniper Elite
3,1%
Inna
2,2%
Zobacz inne ankiety
Hitman 2

Hitman 2

Hitman

Hitman

13 chorych rzeczy, które robiliśmy w serii The Sims
13 chorych rzeczy, które robiliśmy w serii The Sims

Zabijaliście Simy? Przeszukaliśmy internet i zapytaliśmy znajomych: oto zeznania oprawców. Trzynaście okrutnych, najbardziej absurdalnych i najbardziej dziwacznych zgonów, jakie zafundowali swoim Simom gracze! Pochwalisz się swoją kartoteką?

Akta zabójcy - kto jest kim w serii Hitman? Agent 47, ICA, The Saints
Akta zabójcy - kto jest kim w serii Hitman? Agent 47, ICA, The Saints

Seria Hitman ma już ponad dziesięcioletnią tradycję. W dniu premiery jej piątej odsłony, przyglądamy się poprzednim odcinkom i przybliżamy najważniejsze postaci oraz wydarzenia.

Komentarze Czytelników (23)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
25.07.2019 17:50
1
stach122
58
Generał

Tak w sumie Hitmana to nie można nazwać skradanką ani strzelanka. To jest tak specyficzna gra że nie da sie jej podpiąć pod jeden gatunek więc porównywanie ich do takiego Dishonorda trochę mija sie z celem.

post wyedytowany przez stach122 2019-07-25 17:51:18
25.07.2019 18:30
ddawdad
3
odpowiedz
6 odpowiedzi
ddawdad
9
Konsul

Jeśli chodzi o stosunek do płatnych morderców opisany w ostatnich linijkach tekstu to w chciałbym w końcu zobaczyć film/grę w której bohaterem jest prawdziwy ***, który jedyne co w nas wzbudza to odrazę i uczucie uduszenia go gołymi rękoma.

post wyedytowany przez Admina 2019-07-25 21:00:32
25.07.2019 19:12
basil698
😁
basil698
10
Legionista

Cóż, takiego "bohatera" masz w Hatred. Ale to nie płatny morderca, tylko przychlast malkontent.

25.07.2019 19:28
DM
6
DM
155
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

„To nie jest kraj dla starych ludzi”

26.07.2019 06:47
Matysiak G
Matysiak G
132
bozon Higgsa

Szakal.

26.07.2019 09:05
drenz
drenz
62
Le réveil du lion

Moze nie płatni, ale odpychający:
Złota Rękawiczka
Dziwak
Ludzka Stonoga 2

27.07.2019 22:31
Nefarian17k
38
Oczko Pacynka

Prawdziwy kto? _ _ _????

12.08.2019 11:57
SpecShadow
SpecShadow
70
Silence of the LAMs

prawdziwy ***
ale taki konkretny ***
twardy ***

czego tu nie rozumiesz?

25.07.2019 21:41
WolfDale
😒
odpowiedz
WolfDale
22
Poszukiwacz Małego Wansy

Pierwszy komentarz świetnie podsumował, nie wiem co obok Hitmana robi Metal Gear Solid czy Splinter Cell... Przecież to zupełnie inna kategoria.

26.07.2019 08:28
kubuses
odpowiedz
kubuses
1
Chorąży

Już niedługo zrobią nowy gatunek specjalnie dla hitmana "Hitman Simulator"

26.07.2019 10:08
ajax34
odpowiedz
5 odpowiedzi
ajax34
54
Porucznik

Jeśli Sniper elite jest skradanką to i FIFA nią jest gdy nie wciskamy sprintu.

26.07.2019 10:31
drenz
1
drenz
62
Le réveil du lion

Sniper Elite choć to TPS, to jak najbardziej jest w takim samym stopniu skradanką jak Dishonored. W obu grach to elementy, które nie maja wpływu na rozgrywkę, bo przejść można w ukryciu lub siejąc zniszczenie i śmierć. Na wyższych poziomach trudności Snipera nie przejdzie się bez skradania. Zresztą w ostatnich latach ze skradanek to tylko Styx został, reszta to już popierdółki. A do najlepszej w gatunku czyli Thief II to juz żadna gra sie raczej jakością nie zbliży.

26.07.2019 13:44
ajax34
ajax34
54
Porucznik

Tylko, że Dishonored można przejść bez zabijania. Czy w Sniperze jest taka możliwość?

26.07.2019 22:29
2
siera97
15
Generał

Jak dla mnie definicją składanki nie jest to ze można ją przejść bez zabijania, tylko to że otwarta konfrontacja z więcej niż jednym, może dwoma przeciwnikami kończy się śmiercią.

26.07.2019 23:54
ajax34
ajax34
54
Porucznik

W SE otwarta konfrontacja jest do wygrania za pomocą karabinku automatycznego, więc według tej definicji SE skradanką nie jest.

27.07.2019 00:12
siera97
15
Generał

W takim razie według mnie również nie jest skradanką tylko grą akcji z elementami skradanki (nigdy w SE nie grałem)

26.07.2019 11:24
Cobrasss
😂
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Cobrasss
141
Senator
Wideo

W jednym odcinków śmierci na 1000 sposobów było takie zabójstwo że aż śmiać się chce
https://www.youtube.com/watch?v=fnPG_F_v3Dk

12.08.2019 11:24
😈
;-p
39
Pretorianin

"Their relationship was built on a bedrock of deception and mistrust. Bill and Billie cheated, lied...and finally died. Together."

26.07.2019 12:07
kubalek15
odpowiedz
kubalek15
28
Konsolowy komandos

Z tym polonem to od razu widać że to ruskie, sam sposób w jaki zginął to takie śmianie się w twarz mówiące "tak to my, możecie nam skoczyć, bo co nam zrobicie? " :v

post wyedytowany przez kubalek15 2019-07-26 12:08:33
27.07.2019 12:16
Cukiermen
😈
odpowiedz
Cukiermen
8
Pretorianin

Myślę, że gdyby Castro wtedy nie spadł z tego jednego schodka to żyłby do dziś. A jego przemówienia przeszły do historii.

04.08.2019 18:02
nertd
👎
1
odpowiedz
nertd
2
Junior

byłoby znacznie lepiej gdyby wyniki ankiety pokazywały się PO głosowaniu, a nie PRZED, gdyż może to mieć wpływ na decyzję głosującego.

07.08.2019 16:26
Cziczaki
odpowiedz
1 odpowiedź
Cziczaki
132
Renifer

Jak skradanka to tylko Sting!

12.08.2019 11:56
SpecShadow
SpecShadow
70
Silence of the LAMs

+1
jakby co na GamersGate do kupienia za piątaka

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze