Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Filmy i seriale

Filmy i seriale 5 lipca 2019, 15:48

autor: Filip „fsm” Grabski

Rocznik 84, gra w gry, często chodzi do kina, sporo czyta, serialuje, podcastuje i docenia riffy.

Recenzja filmu Spider-Man: Daleko od domu – piękny krajobraz po bitwie

Nowy odcinek przygód Spider-Mana potyka się kilka razy na początku, ale gdy fabuła nabiera rumieńców, produkcja zmienia się nie do poznania i wyrasta na godną kontynuację świetnego Homecoming.

Spider-Man: Daleko od domu to kontynuacja niemal idealna, która trochę cierpi na bycie dwudziestym trzecim filmem niezwykle rozbudowanego uniwersum, ale z łatwością zachowuje własną tożsamość i będzie czytelna również dla osób niezbyt zaznajomionych z Marvel Cinematic Universe. To powiedziawszy, muszę jednak dodać, że twórcy doskonale znają swego odbiorcę i jeśli tak jak ja jesteście fanami MCU, wyjdziecie z seansu bardzo zadowoleni. Ten film potrafi zaskoczyć liczbą zaskoczeń nawet kogoś, kto komiksy zna na wylot, a to duża sztuka.

SPIDER-MAN: DALEKO OD DOMU W SKRÓCIE

  1. Bezpośrednia kontynuacja filmu Avengers: Koniec gry.
  2. Pierwsza tak długa wyprawa Spider-Mana poza Nowy Jork.
  3. Z jednej strony to epilog całej kinowej Sagi nieskończoności, z drugiej – bardzo pomysłowe otwarcie nowego etapu w uniwersum.
  4. Fani poprzedniego obrazu będą zachwyceni.
PLUSY:
  1. pomysłowo rozbudowane uniwersum;
  2. zaskoczenia nawet dla tych, którzy znają komiksy;
  3. kilka rewelacyjnych, pomysłowych pod względem wizualnym sekwencji;
  4. idealnie wyobrażony Mysterio;
  5. dojrzalszy, ale nadal nieporadny Peter Parker, z którym łatwo się utożsamić;
  6. niewymuszone poczucie humoru.
MINUSY:
  1. nierówne początkowe jakieś 40 minut filmu;
  2. są momenty, gdy wszystko zmienia się w trochę bezbarwny festiwal CGI.

Po wydarzeniach wielkiego kalibru z ostatniej części Avengers filmowe uniwersum Marvela wygląda inaczej. Wszyscy ci, którzy chcieli zobaczyć więcej zwykłych, codziennych konsekwencji thanosowego pstryknięcia, dostaną je w solidnej dawce już na początku fabuły, choć tym razem w nieco lżejszej konwencji. Główny superbohaterski ciężar związany jest z pustką, jaką świat odczuwa po stracie Iron Mana. Oczywiście największe emocje targają Peterem Parkerem, który z miejsca staje się kandydatem na nowego „głównego Avengera”, na co nie jest gotowy. Peter może liczyć na wsparcie cioci May i Happy’ego Hogana, ale nadal jest po prostu szesnastolatkiem chcącym powiedzieć dziewczynie, że ją lubi. Bogowie narracji wymagają jednak, by droga bohatera była pełna przeszkód i zwrotów akcji, a tych w nowym Spider-Manie nie brakuje.

Zagrożenie pojawia się już na samym początku, w Meksyku. Nick Fury i Mari Hill jadą zbadać zniszczoną wioskę, która nagle zostaje zaatakowana przez niezidentyfikowanego stwora, a ten szybko angażuje się w pojedynek z jeszcze bardziej niezidentyfikowanym herosem. Kampania reklamowa filmu postawiła bardzo mocno na promocję postaci Mysterio, nikogo nie zaskoczy więc fakt, że tajemniczym „kimś” jest właśnie on, a jego wpływ na Petera okaże się niebagatelny. Wszak krucjata Mysterio walczącego z żywiołkami będzie bezpośrednio powiązana z wakacjami, na jakie chcący pozostać incognito Spider-Man jedzie wraz z kolegami i koleżankami z klasy.

DWIE SCENY PO NAPISACH

Po krótkiej przerwie uzasadnionej poważnym tonem finału Endgame’u Marvel powraca do tradycji serwowania dodatkowych scen w trakcie napisów końcowych i tuż po nich. Zwykle były to żartobliwe sekwencje, ewentualnie tajemnicze zapowiedzi tego, co może nadejść. Twórcy podjęli odważną decyzję, by Daleko od domu kończyło się dwoma epilogami, które mają kluczowe znaczenie dla wydarzeń z filmu i jednocześnie pokazują, że MCU może rozwijać się w zaskakujący sposób. KONIECZNIE zostańcie do samiutkiego końca.

Spider-Man: Daleko od domu musi przeskoczyć dwie bardzo wysoko zawieszone poprzeczki. Po pierwsze, mierzy się z zaskakująco udanym Homecoming, które pokazało innego niż dotychczas Parkera, a po drugie, pojawia się w kinach nieco ponad dwa miesiące po obciążonym emocjonalnym ładunkiem, pełnym rozmachu i wszechświatowych konsekwencji Endgamie. I nawet jeśli ostatecznie od żadnego z tych filmów nie okazuje się lepszy, miło mi donieść, że przygotowane przez twórców niespodzianki wynagradzają wszystkie niedoskonałości.

Tych niestety kilka się trafia. Najgorzej jest na samym początku – jedna trzecia filmu ma problemy ze znalezieniem właściwego tempa i tożsamości. Być może wynika to ze skakania po różnych lokacjach, być może chodzi o pewną nijakość starć z żywiołkami, ale coś jest delikatnie nie tak i daje się to odczuć podczas oglądania. Nie pomaga też fakt, że – klasycznie dla Marvela – część sekwencji wspomaganych przez CGI wypada blado, nie generując takich emocji, na jakie liczyłem. Bardziej skondensowana fabuła poprzedniego filmu o „pajączku” na tym etapie prezentowała się dużo lepiej. Na szczęście wszystkie momenty związane ze szkołą i codziennymi problemami Petera utrzymują dobry poziom przez cały film.

Osoby choć trochę zaznajomione z komiksowym światem zamieszkanym przez Spider-Mana i jego znajomych zapewne będą oczekiwać bardzo konkretnych decyzji scenariuszowych, co w pewnym stopniu odziera Daleko od domu z aury tajemniczości. Muszę jednak z całą mocą podkreślić, że to, w jaki sposób pewne sprawy zostały pokazane i umotywowane, wyszło rewelacyjnie i zdecydowanie poprawiło odbiór filmu. Produkcja ta summa summarum okazuje się skondensowana, zadziorna, niezwykle pomysłowa i stanowi idealny sprawdzian dla Spider-Mana. Posunę się nawet do stwierdzenia, że film posiada momenty, które można uznać za najlepsze w całym MCU. Na tym etapie Daleko od domu nie musi wstydzić się ani Homecoming, ani Avengers.

Film stwarza spore pole do popisu aktorom. Tom Holland już zdołał udowodnić, że urodził się, by grać Petera Parkera, a ten występ tylko podkreśla jego klasę. Wszystkie momenty – cudownie niezręczne zaloty do MJ, radzenie sobie z porażką, smutek po stracie mentora, jego przyjaźń z Jacobem – są przedstawione w wiarygodny sposób i z młodym herosem łatwo się utożsamić.

Świeżak w zespole MCU, Jake Gyllenhaal, dostał do zagrania niezwykle interesującą postać i nie mam wątpliwości, że trafi ona na szczyty wielu list udanych kreacji skomplikowanych bohaterów. MJ stała się ciekawsza, Jacob zyskał więcej czasu ekranowego, Flash Thompson posunął się dalej na drodze do bycia cwaniakiem (w przeciwieństwie do łobuza preferującego siłę fizyczną), cieszy też mocno zaznaczona obecność Happy’ego Hogana, który widzi w Peterze nowego, być może lepszego, Tony’ego.

Spider-Man: Daleko od domu nie boi się także przełamywać pewnych schematów, od lat obecnych w superbohaterskim kinie. Nie są to rzeczy rewolucjonizujące gatunek, ale odświeżające formułę, wychodzące trochę dalej i odważniej poza dotychczasowe ramy, co pozytywnie wpływa na odbiór całości. Europejska przygoda Spider-Mana to rzecz zrobiona z sercem. Reżyser Jon Watts po raz drugi udowodnił, że tego herosa zna jak mało kto, a do tego świetnie rozumie problemy nastoletnich bohaterów. Daleko od domu to postawiona pewną ręką kropka zamykająca trwającą 11 lat narrację i jednocześnie szeroko otwarte drzwi pokazujące, że MCU może jeszcze widzów zaskoczyć i kolejna faza bez wątpienia zaprezentuje się od jak najlepszej strony.

NASZA OCENA: 8/10

Filip „fsm” Grabski

TWOIM ZDANIEM

Masz już przesyt filmów o superbohaterach?

Nie, ciągle chcę więcej
75,8%
Tak, mam już dość
15%
Nie interesuję się nimi
9,2%
Zobacz inne ankiety
Najlepsze i najgorsze gry ze Spider-Manem
Najlepsze i najgorsze gry ze Spider-Manem

Premiera nowego filmu z Człowiekiem Pająkiem już za pasem. Z tej okazji odkopaliśmy gry z Peterem Parkerem w roli głównej. Które tytuły przetrwały próbę czasu, a które powinny zostać zapomniane na wieki?

Najważniejsze komiksowe historie Spider-Mana - co ukształtowało Człowieka Pająka?

Jeden z najbardziej znanych superbohaterów świata przebył długą drogę zanim stał się postacią, jaką dobrze znamy. Prezentujemy najważniejsze wydarzenia, które ukształtowały nowoczesnego Spider-Mana.

Komentarze Czytelników (28)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
05.07.2019 18:00
Ghost2P
Ghost2P
103
Legend

Byłem dzisiaj, ale niestety musiałem wyjść przed końcem (ominąłem jakieś 30 minut), ale to co widziałem mi się podobało
Dla mnie 7/10

05.07.2019 19:37
berial6
😂
odpowiedz
berial6
104
Donut Hole

Ja w ogóle nie byłem, ale to co widziałem w trailerze mi się podobało
7/10

05.07.2019 19:49
Ghost2P
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ghost2P
103
Legend

Bardzo smieszne, obejrzeć półtorej godziny filmu, a obejrzec 3 minuty, to chyba jest spora roznica nie sadzisz?

Z resztą już zobaczyłem pozostałe 20 (jednak nie 30) minut, na wersji kinowej z neta

No skonczylo się przewidywalnie to jasne, ale film ma swietny klimat

Nie widziałem jedynie sceny po napisach

Najbardziej w filmie razi MJ, w ogole nie pasuje i jest slaba aktorka

P.S. Jak ludzie oceniaja grę po 1h grania to jest dobrze lol

post wyedytowany przez Ghost2P 2019-07-05 20:51:15
07.07.2019 10:10
1
AdamXvvX
15
Chorąży

Słabą aktorką? Jak dla mnie jej mimika i ogólnie gra aktorska wyglądała naturalnie, no ale ile ludzi tyle opinii ;D

08.07.2019 21:25
tgolik
80
Pretorianin

MJ świetna, a sam film - najlepszy Marvel od kilku lat (od genialnego Antmana). Powiew świeżości po burackim ostatnim Avengers.

post wyedytowany przez tgolik 2019-07-08 21:28:00
06.07.2019 10:41
😍
1
odpowiedz
Assassinek06
46
Centurion
9.5

Byłem wczoraj. Fenomenalna letnia rozrywka. A niektóre sceny chwytają za serducho, jeśli ktoś oglądał TAS w latach 90-tych.

06.07.2019 11:14
VanDust
😜
1
odpowiedz
VanDust
73
Konsul

Ja nie byłem, nie widziałem nawet trailera.....ale na pewno mi się spodoba! ;)

06.07.2019 11:46
Oziem
odpowiedz
6 odpowiedzi
Oziem
63
Pretorianin
6.0

Spider-Man z Tomem Hollandem zbytnio mi nie podchodzi. Moje ulubione filmy z tą postacią to te z Tobey Maguire'm. Zarówno Homecoming, jak i Far From Home są takie... nijakie. Brak wprowadzenia postaci, brak dokładnie i szerzej przedstawionych motywów, zbyt lekkie i "millenialsowe" nastawienie, prostego i głupawego humoru rodem z tanich komedii. Efekty specjalne spoko (tylko momentami CGI rzuca się w oczy), ale reszta nijaka.

06.07.2019 13:25
zielele
97
Generał

jo, bo powinni setny raz przedstawiać nam wszystkich bohaterów.

i uśmiercić wujka Bena.

06.07.2019 13:34
meelosh
meelosh
60
Schattenjäger

Nie wiem czy widziałeś jakikolwiek inny film z MCU, ale te wady pasują równie dobrze do wszystkich innych, więc trudno oczekiwać czegoś innego po Spidermanie, który zresztą zawsze był młodzieżowy.

Też uważam, że najlepsza była trylogia z Maguire'em, ale te nowe są chociaż lepsze od tej popeliny z Garfieldem, to dopiero było dno.

post wyedytowany przez meelosh 2019-07-06 13:35:15
06.07.2019 15:28
Black Star
Black Star
51
Pretorianin

No a moim zdaniem dno to były filmy Toby'ego. Nie mam pojęcia czemu wiara tak je ubóstwia, choć obstawiam po prostu nostalgie i fakt, że był pierwszy. Maguire był fatalnym Parkerem i jeszcze gorszym Spider Manem. Wiecznie zapłakany, wiecznie z miną zbitego psa i aparycją chłopca do lania. Parker z komiksów i animacji w wieku w jakim był Pająk Raimego był pyskaty, pewny siebie i zaradny. Tak, dotykały go tragedie, bo to była siła tej postaci - ale radził sobie z nimi nie rycząc co 10 min. Idealną sceną podsumowującą tego Parkera jest scena bodajże z dwójki jak dostarcza pizze, spoźnia się o parę chwil, szef go opieprza a Parker ze łzami w oczach ze spuszczoną głową idzie w p*zdu. D*pa nie bohater.
I o ile jeszcze faktycznie jedynka i dwójka były chociaż niezłymi filmami tak trójka to jest paszkwil na poziomie nowych Gwiezdnych Wojen. Garfield wypadł sto razy lepiej i dużo bliżej Parkera z animacji - nie wiem jakie ludzie mają zarzuty do tej postaci - choc fakt, jego filmy nie były najwyższych lotów. Oczywiście jest to tylko moja opinia i nie uważam, że ktoś jest głupszy bo woli płaczkę Maguire'a - każdy ma swój gust.

post wyedytowany przez Black Star 2019-07-06 15:29:19
06.07.2019 17:10
Zdzichsiu
1
Zdzichsiu
77
Ziemniak

Parker z komiksów i animacji w wieku w jakim był Pająk Raimego był pyskaty, pewny siebie i zaradny.
Nie, Parker był słabym fizycznie kujonem i jedyne sukcesy odnosił na polu edukacji, przez co nie miał żadnych znajomych. Dopiero wraz z zyskaniem mocy stawał się coraz pewniejszy. Najpierw pod maską Spider-Mana, gdzie mógł walić one linery bez obaw, że ktoś go wyśmieje. Później w prawdziwym życiu, gdy zdołał się podbudować.

Garfield wypadł sto razy lepiej i dużo bliżej Parkera
Ten Parker był lubianym w szkole luzakiem, który jeździł na desce i grał w kosza.

W wersji z Hollandem nie lubię tego, że ten Peter Parker ma zbyt łatwo. To, do czego w oryginale Peter dochodził przez lata, tu Stark dał mu przez pstryknięcie palca wraz z super strojem.

06.07.2019 23:18
Black Star
Black Star
51
Pretorianin

Dopiero wraz z zyskaniem mocy stawał się coraz pewniejszy

No a Maguire nigdy się nie stał - jak był sierotą tak został... Przez 3 filmy.

11.07.2019 10:27
Yarpen z Morii
Yarpen z Morii
28
Qverty
Wideo

No a Maguire nigdy się nie stał - jak był sierotą tak został... Przez 3 filmy.

O przepraszam.

https://www.youtube.com/watch?v=6Ron-Ikenfc

06.07.2019 12:44
odpowiedz
1 odpowiedź
Siwszu
1
Junior

Jedynka była średnia.

06.07.2019 13:38
Ghost2P
👍
Ghost2P
103
Legend

Ta jest lepsza

06.07.2019 23:16
odpowiedz
FireJach
39
Pretorianin

Ankieta, mamy 3 opcje. Jedna z nich to ,,Nie, nie interesuje sie nimi''. Moje pytanie brzmi: Skoro ktos nie lubi tych filmow, to dlaczego sprawdza/czyta ten artykul? Zeby napisac hejt w komentarzu?

07.07.2019 06:31
odpowiedz
Rivski Włóczęga
1
Junior

Homecoming był beznadziejny, najgorszy film o Spider Manie... ciekawe jak ten wypadł

07.07.2019 10:15
1
odpowiedz
AdamXvvX
15
Chorąży
9.0

Widzę te narzekania i dochodzę do 1 wniosku. Uniwersum które buduje Marvel w filmach nie pasuje zbytnio do pajączka. On powinien mieć najpierw własne filmy z trochę inaczej wykreowaną postacią taką bliżej komiksów, a później najwyżej go tam wrzucić. Ogólnie rozchodzi mi się, że jakoś tożsamość pajączka się tutaj gubi, nie czuję takiego przywiązania do niego. Oczywiście na swój sposób filmy z nim są dobre, świetnie się bawiłem ale no, chciałbym zobaczyć to jednak w innej formie ;D Może za 30lat się doczekam XD

post wyedytowany przez AdamXvvX 2019-07-07 10:15:34
07.07.2019 10:31
odpowiedz
1 odpowiedź
Atrycze
32
Centurion

patrzac na ankiete jestem w zaledwie 10% ludzi ktorych wogole nie interesują filmy o super bochaterach, nie uwazam sie za jakas powazna osobe ale filmy tego typu sa dla mnie zalosne, co jest zemna nie tak ;0. czy moze odwiedzialem ten artykul z nudow, z ciekawosci co mysla inni na ten temat? jesli tak. to taka ankieta niema sensu, tego typu pytania z ankiety powinny byc zadawane przy zakladaniu konta gryonline, pod grozba kary za falszywe zeznania ;D

post wyedytowany przez Atrycze 2019-07-07 10:35:09
08.07.2019 08:12
Marcinkrk87
1
Marcinkrk87
12
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Cześć,
Jako autor ankiety będę jej bronił;-) Dzięki niej dowiedzieliśmy się, że około 10 procent osób, które czytają recenzję filmów superbohaterskich nie interesują się filmami superbohaterskimi. Ciekawe, prawda?

07.07.2019 16:40
Iselor (Łódź)
odpowiedz
Iselor (Łódź)
115
Senator

Mimo że jestem fanem Marvela a Spider-man jest jedna z moich ulubionych postaci, na ten film nie idę. Muszę odpocząć od wszystkich superbohaterów. Czuje już zmęczenie tematem. Zastanowię się jeszcze nad wizytą w kinie by zobaczyć nowego Jokera, bo to jednak trochę inny typ...kina komiksowego.
EDIT: Spider-Mana obejrzę...kiedyś, ale to pewnie na DVD.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2019-07-07 16:41:53
07.07.2019 23:40
Bal23
odpowiedz
Bal23
15
Legionista

ej czy tylko ja dałbym sobie rękę uciąć że Mysterio to Bradley Cooper z "Jestem Bogiem"

lol ale on jest podobny w tamtej roli do Jakea Gyllenhaala

11.07.2019 00:38
NewGravedigger
odpowiedz
NewGravedigger
127
spokooj grabarza

Jaki ten film był słaby. Nie wiem czy nie gorszy od duologii amazing.

11.07.2019 10:12
Face SHit
odpowiedz
Face SHit
76
Pan Sołtys

Film sam w sobie był po prostu okey. Nic szczególnego ale okey. Natomiast to co mi się bardzo podobało w tym filmie to walka Spidermana z Mysterionem w jego wizualizacjach. Czysta przyjemność dla oka. Szkoda że nie było więcej takich odrealnionych pojedynków w tym filmie.

post wyedytowany przez Face SHit 2019-07-11 10:13:25
11.07.2019 10:30
Yarpen z Morii
odpowiedz
Yarpen z Morii
28
Qverty
7.5

Na pewno lepszy niż nudny Homecoming. Szkoda tylko zmarnowanego potencjału Mysterio. Mam nadzieje, że Gylenhal się jeszcze pojawi bo ma gościu charyzme.

post wyedytowany przez Yarpen z Morii 2019-07-11 10:31:00
11.07.2019 12:20
Didier z Rivii
odpowiedz
Didier z Rivii
191
life 4 sound

Przyjemny letni film, który się bardzo dobrze oglądało.

Dużym zaskoczeniem były dla mnie sceny po napisach, bo chyba jeszcze nigdy w MCU nie było sceny tak istotnej fabularnie jak w tym przypadku.

13.07.2019 10:49
hubert43
odpowiedz
hubert43
21
Chorąży

"nierówne początkowe jakieś 40 minut filmu;"-miałem to samo.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze