Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Filmy i seriale

Filmy i seriale 3 kwietnia 2019, 13:05

autor: Filip „fsm” Grabski

Rocznik 84, gra w gry, często chodzi do kina, sporo czyta, serialuje, podcastuje i docenia riffy.

Recenzja filmu Shazam! – DC znalazło sposób na Marvela?

Dziecinny, durnowaty, odpustowy, kolorowy, niedzisiejszy. Ale jednocześnie bardzo zabawny, pełen serca i uroku. Shazam! to nie do końca typowe, ale bardzo udane podejście do kina o superherosach.

PLUSY:
  1. rewelacyjny Zachary Levi;
  2. idealna dawka humoru;
  3. infantylność i powaga wymieszane w dobrych proporcjach;
  4. zaskakujący i satysfakcjonujący.
MINUSY:
  1. kilka dyskusyjnych decyzji wizualnych;
  2. zbyt rozwlekły pierwszy akt.

Bardzo lubię Nolanowską wizję Batmana. Szalony Tim Burton i jego filmy z Michaelem Keatonem też są niczego sobie. Ba, również mocno współczesne Człowiek ze stali i Wonder Woman także godnie reprezentują świat DC na ekranach kin. Uważam jednak, że to szefowie Marvel Studios dużo lepiej rozpracowali biznes przerabiania komiksów na filmy, a kulejące uniwersum DC musi jeszcze sporo nadgonić. Zeszłoroczna premiera Aquamana pokazała, że coś się pomału zmienia, ale dopiero Shazam! udowadnia, że oba superbohaterskie światy mogą walczyć ze sobą jak równy z równym. Bo Shazam! to zdecydowanie najlepszy film będący częścią DCEU. Kto by się spodziewał?

Miło jest móc po kilku latach istnienia uniwersum napisać w końcu pozytywną recenzję bez silenia się na lepiej lub gorzej uzasadnione komplementy. Shazam! to kompletny pakiet – widać tu serce, pomysł i luz. Podobnie jak to było w przypadku Aquamana, tylko lepiej. Złośliwi powiedzą – DC ściąga z Marvela. A ja na to – niekoniecznie. Po prostu twórcy po tej stronie komiksowej dzielnicy przestali kombinować na siłę i zaproponowali widzom adaptację w duchu oryginału.

FILM W SKRÓCIE

  1. Czternastolatek zyskuje moce i ciało superherosa.
  2. Jest bardzo zabawnie, bardzo na luzie i bardzo dobrze.
  3. Film stanowi część uniwersum DC, ale wydaje się mocno zdystansowany i można go oglądać bez uprzedniej wiedzy o tym świecie.

Zanim ujrzymy tytułowego bohatera, twórcy proponują małą wycieczkę w przeszłość, prezentując inną istotną dla fabuły postać. Przy okazji dowiadujemy się też, że istnieje rada czarodziejów, która przysięgła bronić ludzkości przed siedmioma głównymi grzechami. Niestety, na posterunku został już tylko jeden mag, a następcy o czystym sercu jakoś nie widać. Robi się groźnie. Wracamy szybko do teraźniejszości i poznajemy Billy’ego Batsona – nastolatka, cwaniaka i sierotę. Trafia on do kolejnego domu zastępczego (po wielu udanych ucieczkach), poznaje nowe siostry i nowych braci. Jeden z nich trzyma się wyjątkowo blisko. Na tyle, że Billy’ego rusza sumienie, gdy widzi zasadzających się na niego łobuzów, i chłopak interweniuje. A to najwyraźniej wystarcza, by zostać obdarzonym mocą.

Największa zaleta tej produkcji – jej niezwykle uroczy, lekki styl – bazuje na pomyśle, by czternastolatka zamknąć w ciele dorosłego mężczyzny (znacie to chociażby z filmu Duży, który jest zresztą jedną z głównych inspiracji reżysera). Tyle że ów mężczyzna ma moce, z którymi nie do końca sobie radzi. Taki punkt wyjścia sprawia, że mnóstwo absurdów superbohaterskiego świata i ogranych motywów fabularnych zyskuje nową jakość i zaczyna bawić bez żadnego ale. Bo dokładnie tak zachowywałby się każdy z nas, gdyby w podstawówce zyskał umiejętności Supermana. Shazam! jest jednocześnie cudownie niewinny, bardzo niemądry i pełen zaskakującej głębi, której nie spodziewałem się po kolejnym kolorowym przedstawicielu „kina rajtuzowego”. Oczywiście prawdy serwowane przez najnowszą odsłonę DCEU nie są wielce odkrywcze, ale fajnie, że w ogóle są.

SHAZAM, CZYLI KAPITAN MARVEL

Pierwotnie, gdy wydawnictwo Fawcett Comics stworzyło tę postać w 1939 roku, Shazam nazywał się Kapitan Marvel. W latach 40. komiksy o tym superbohaterze sprzedawały się w USA nawet lepiej niż te z Supermanem, co bardzo drażniło DC Comics (wówczas National Comics) i oczywiście skończyło się w sądzie. W 1953 roku, po latach procesów, Fawcett Comics ugięło się i porzuciło Marvela. Później, w 1972 roku, DC wykupiło prawa do tej postaci i zaczęło publikować nowe przygody herosa. W międzyczasie także Marvel Comics stworzyło swoją Kapitan Marvel, czyli Carol Danvers. Już od lat 70. DC nie mogło używać określeń „Marvel” i „Kapitan Marvel” poza komiksami i dlatego na opakowaniach zabawek pojawiło się słowo „Shazam!” (zaklęcie to było związane z postacią od samego początku). Z tego powodu część fanów zaczęła nazywać bohatera właśnie w ten sposób, a oficjalnie i ostatecznie imię zmieniono mu w 2011 roku, kiedy DC resetowało swoje uniwersum.

W grudniu 2018 roku James Wan, utalentowany twórca horrorów, przywrócił luz uniwersum DC, dając światu niedoskonałego, ale całkiem satysfakcjonującego Aquamana. Teraz David F. Sandberg, kolejny utalentowany twórca horrorów (Kiedy gasną światła, Annabelle: Narodziny zła), robi to samo, ale jeszcze sprawniej. Shazam! jest niezwykle zabawny, posiada fenomenalnego głównego bohatera, w czym należy doszukiwać się zasługi zarówno młodego Ashera Angela w roli Billy’ego, jak i emanującego ogromną charyzmą Zachary’ego Leviego, który gra samego Shazama. Reżyser dobrze wiedział, jaką historię chce opowiedzieć, i nie uciekał się do odwołań do reszty uniwersum (te są minimalne i całkiem sprytne) czy kuszenia kontynuacją (choć ta oczywiście wydaje się nieunikniona).

AKTORZY W ROZKROKU MIĘDZY ŚWIATAMI

Jedną z ról w filmie Shazam! gra schowany pod sztuczną brodą, długimi włosami i przaśną szatą Djimon Hounsou. Chwilkę wcześniej aktor ten pojawił się w uniwersum Marvela, wcielając się w Koratha w Kapitan Marvel, a jeszcze wcześniej tę samą postać odtworzył w Strażnikach Galaktyki. Hounsou dodatkowo podkładał głos jednemu z podwodnych monarchów w Aquamanie.

Oczywiście nie jest to jedyny aktor, który wystąpił zarówno w kinowym uniwersum Marvela, jak i DC. Ayelet Zurer zagrała matkę Kal-Ela w Człowieku ze stali, a później została ukochaną samego Kingpina w serialu Daredevil. J. K. Simmons krzyczał na Petera Parkera w trylogii Sama Raimiego o Spider-Manie, a niedawno wcielił się w komisarza Gordona w Lidze Sprawiedliwości. Z kolei np. Adewale Akinnuoye-Agbaje najpierw zagrał Kurse’a w Mrocznym świecie, a w 2016 roku został Killer Crokiem w Legionie samobójców.

Film oczywiście nie jest bez wad, ale w ogólnym rozrachunku na każdy minus przypadają co najmniej dwa tłuste plusy. Początek okazuje się strasznie ciemny, a pierwsza wizyta w czarodziejskiej pieczarze wypada trochę słabo, ze wskazaniem na karnawałowy strój noszony przez Djimona Hounsou. Zresztą cały pierwszy akt nieco kuleje i niespecjalnie odróżnia się od tego, co już znamy z DCEU. Widać to tym wyraźniej, gdy na ekranie pojawia się Zachary Levi. Dopiero wtedy Shazam! nabiera kolorów (dosłownie i w przenośni), akcja przyspiesza i robi się wesoło oraz ekscytująco. Szkoda więc, że ciemne kadry wracają pod sam koniec, utrudniając orientację w pełnych efektów pojedynkach. No i jeszcze muzyka, na marvelową modłę, jest mało wyrazista. Ale to w sumie tyle moich zastrzeżeń. Musicie przyznać, że niewiele tego, prawda?

Powyższe niedociągnięcia nie są jednak jakoś bardzo denerwujące. Gdy film nabierze już rozpędu, po średnim wstępie zostaje tylko wspomnienie, a do momentami zbyt ciemnych kadrów i trochę za bardzo odpustowych (choć – jak się okazuje – całkiem wiernych komiksom) strojów postaci łatwo się przyzwyczaić. Dzieje się tak, bo Shazam! rozbraja podejściem do obrazu o superbohaterach. Łatwo o skojarzenia z Deadpoolem, choć oczywiście tutaj jest dużo grzeczniej i bez burzenia czwartej ściany.

Wygląda na to, że kinowe uniwersum DC znalazło receptę na sukces po niespecjalnie udanym starcie. Świat trzeba budować od podstaw, prezentując widzowi poszczególnych bohaterów i dając wszystkim odpowiednio dużo czasu na zapoznanie się. Dobrym ruchem okazało się też otwarcie na kolorowe, durnowate i czysto rozrywkowe komiksowe dziedzictwo, bez silenia się na zbytnią powagę i urealnianie wszystkiego. Wonder Woman taka była, Aquaman taki był, a teraz taki jest Shazam! – z tą różnicą, że elementy tegoż dzieła wydają się trochę bardziej dopracowane. Pierwszorzędna rozrywka!

NASZA OCENA: 8/10

Filip „fsm” Grabski

TWOIM ZDANIEM

Wolisz filmy Marvela czy DC?

83,2%
Marvela
16,8%
DC
Zobacz inne ankiety
Joker to świetne kino, bo mówi nam, że schrzaniliśmy sprawę
Joker to świetne kino, bo mówi nam, że schrzaniliśmy sprawę

Joker wzbudził zachwyt i rozpętał burzę. Wielu zaczęło obawiać się filmu i postaci Joaquina Phoenixa. W zasadzie to powinni się bać. Ale z innych powodów niż myślicie – bo usłyszą i zobaczą w kinie rzeczy, o których nie chcieli myśleć.

Recenzja filmu Kapitan Marvel – ona ma siłę!
Recenzja filmu Kapitan Marvel – ona ma siłę!

Kobiecych bohaterek w kinowym uniwersum Marvela trochę już było, ale żadna nie otrzymała jeszcze własnego filmu. Kapitan Marvel naprawia ten błąd, ale czy przypadkiem nie popełnia po drodze paru innych?

Recenzja filmu Avengers: Wojna bez granic – koniec świata!
Recenzja filmu Avengers: Wojna bez granic – koniec świata!

Budowane od 10 lat kinowe uniwersum Marvela właśnie doczekało się pierwszej części najbardziej emocjonującego punktu w swej historii. Avengers: Infinity War to film totalny, który robi, co może, by widza zaszokować i zadowolić.

Komentarze Czytelników (31)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
03.04.2019 13:47
Wielki Gracz od 2000 roku
Wielki Gracz od 2000 roku
124
El Kwako

W ankiecie niby dałem Marvela, ale jeśli tu albo tu jest dobra produkcja to i tak zawsze chętnie obejrzę. Powinna być trzecia opcja - to i to.

03.04.2019 14:11
ddawdad
odpowiedz
5 odpowiedzi
ddawdad
11
Konsul

Według mnie, od pierwszego zwiastuna ten film zapowiadał się na najlepsze dzieło DC. Szkoda, że dopiero teraz to uniwersum zaczyna sobie radzić. Człowiek ze stali był całkiem niezłym rozpoczęciem( nie rewelacyjnym, ale też nie tragicznym, ot taki dobry średniak), ale potem były tragedie takie jak BvS, SS i JL, by znowu wrócić do średniaków (Wonder Woman i Auqaman), ale przynajmniej teraz dali bardzo dobrego Shazama. Mam nadzieję, że stworzą więcej filmów na podobnym poziomie i żeby ich nadchodzący Batman był chociaż w połowie tak dobry jak Mroczny Rycerz.

03.04.2019 14:39
Franusss
odpowiedz
Franusss
106
Generał

Opinie na filmweb dość rozbiegane.

Sam po zwiastunach uważam, że tutaj szału nie będzie (podobnie jak z Kapitan Marvel) noo zobaczymy.

Do kina pójdę na pewno.

Co do ankiety 55% vs 35% dla Marvela. Te luźne 10% zostaje bo każdy ma swoje wpadki.

post wyedytowany przez Franusss 2019-04-03 14:40:45
03.04.2019 15:55
Matysiak G
odpowiedz
Matysiak G
134
bozon Higgsa

Na 90% nie przebije w moim rankingu Aquamana, który jest najlepszą ekranizacją komiksu superbohaterskiego.

post wyedytowany przez Matysiak G 2019-04-03 15:56:31
03.04.2019 19:23
odpowiedz
3 odpowiedzi
Carlito78
14
Centurion

A ja zamiast Marwela i DC wybieram film "Kick- Ass". Humor i dramat w jednym. Polecam.

03.04.2019 20:29
berial6
odpowiedz
berial6
107
Donut Hole

Filmy DC z ostatnich lat kierują się prostą zasadą- 'im większe powiązanie z juniwersum, tym gorszy film'.
Wonder Woman, Aquaman i Shazam nie mają praktycznie żadnych powiązań z resztą- i są dobre.
Batman v Superman, Justice League i Suicide Squad ssą, bo starają się upchnąć ekwiwalent 10 lat rozwoju u marvela w kilka godzin filmu.

Dlatego tegoroczny Joker może być najlepszym filmem DC od Mrocznego Rycerza- bo to wreszcie film, który ma stać samym sobą, a nie logiem DC.

03.04.2019 23:26
marcin00
😍
odpowiedz
4 odpowiedzi
marcin00
81
Forumowy Wilk
8.0

Zacny film.
Swoją droga nadal nie mogę załapać co większości społeczności "nie pasuje" w BvS/SS/JL - dla mnie te dwa pierwsze były świetne, a JL też niczego sobie (nie mam faworyta w pojedynku DC vs Marvel)?!

04.04.2019 09:05
odpowiedz
3 odpowiedzi
el.kocyk
130
Legend

bylem wczoraj zachecony recenzjami
moze jakbym bylw przedziale 10-13 lat to by mi sie podobalo
ludzie, to bylo zenujace, mega slabe, mega przewidywalne, aktorsko na poziomie -100 (a bardzo lubie Chucka)

czasmai mialem czec przejsc sie i rozchodzic te zenade
zalowalem przez 90% czasu ze jestem w kinie

post wyedytowany przez el.kocyk 2019-04-04 09:06:32
07.04.2019 15:18
odpowiedz
1 odpowiedź
dexa pini
3
Junior
8.5

Film jest dobry. Według mnie lepszy od Aquamana i Wonderwomen. Chwilami nawet lepszy od Capitan Marvel. Szczególnie końcówka filmu. Aktor grający głównego bohatera wykonał kawał dobrej roboty, i w znacznym stopniu dzięki niemu film ogląda się przyjemnie. Warto jednak odnotować role drugoplanowe, które również są bardzo dobrze napisane.

Główny zły filmu jest trochę nijaki. Motywacje są, siła jest, jakaś historia. Ale nie ma w sobie tego czegoś po czym by zapadł na dłużej w pamięć.

07.04.2019 16:22
Starcall
👎
1
odpowiedz
Starcall
36
Generał
4.5

Zachęcony recenzjami i trailerami (mimo że to trailery DC) byłem w piątek. Wiedziałem, że to film bardziej familijny i pod młodszego widza ale nie spodziewałem się, że aż tak. Połowę seansu siedziałem zażenowany dziecinnymi tekstami, chociaż było kilka (na palcach jednej ręki zliczę pewnie) zabawnych gagów to przyćmione zostały chałą całokształtu. Do Wonderwomen nie ma co porównywać, a z pewnością nie do Aquamana bo to nie ta liga. Te filmy były zwiastunem wiosny DC ale znowu zaliczyli lekkie szorowanie twarzą po asfalcie. Marvel ponownie odjechał i nie widać go na horyzoncie nawet.
Gdybym miał dzieci to pewnie bym im puścił ale samemu raczej ponownie bym nie obejrzał. 4-4,5/10 ode mnie.

08.04.2019 13:29
odpowiedz
xittam
112
Konsul

Zdecydowanie film dla dzieci, bo postać jest infantylna do bólu. Siostrzeńcowi i dzieciakom się podobał, ale mnie wychowanemu na komiksach ze spideyem, batmanem, punisherem, wolverinem czy lobo [superman to ciota] kompletnie nie przypadł do gustu. Zdecydowanie chętniej antmana 1 i 2 z dzieciarnią obejrzałem już 3 razy.

10.04.2019 07:50
odpowiedz
separatysta18
1
Legionista

Zajeżdża kwaśnymi jabłkami

12.04.2019 12:01
vlaskk
odpowiedz
vlaskk
17
Centurion

8/10... kogoś poniosło...

12.04.2019 16:00
odpowiedz
blackgrzywa
2
Legionista

Bardzo chciałem iść na ten film :)

13.04.2019 11:23
😁
odpowiedz
Szary-Wilku
18
Pretorianin

Mi się bardzo podobało.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze