Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 5 kwietnia 2018, 14:55

autor: Filip „fsm” Grabski

Rocznik 84, gra w gry, często chodzi do kina, sporo czyta, serialuje, podcastuje i docenia riffy.

Recenzja filmu Tomb Raider – jest dobrze, jest nudno, jest jak zwykle?

Lara Croft to ikona wirtualnej rozrywki. Niestety, nie udało się jej dotąd stać ikoną kina przygodowego, mimo dwóch wysokobudżetowych prób. Alicia Vikander z całych sił stara się udowodnić, że do trzech razy sztuka.

PLUSY:
  1. gdy jest akcja, jest dobrze;
  2. mnóstwo udanych nawiązań do nowej serii Tomb Raider;
  3. Alicia Vikander!
MINUSY:
  1. gdy nie ma akcji, robi się trochę nudno;
  2. stuprocentowa przewidywalność i brak zaskoczeń;
  3. zero jakiejkolwiek innowacyjności.

Firma Eidos osiągnęła szczyt szczytów w latach 90., a coraz mniej kanciasta Lara Croft i jej przygody w kolejnych Tomb Raiderach zapisały się złotymi bitami w historii gier komputerowych. Filmowcy zwietrzyli szansę zarobku i doprowadzili do powstania dwóch kinowych wersji słynnej gry z Angeliną Jolie w tytułowej, posągowej roli. O jakości produkcji z 2001 i 2003 roku napisano już wiele, ale mimo sporego niezadowolenia obie Lary Croft pozostają jednymi z lepiej ocenianych filmów na podstawie gier. Minęły lata, słynna marka nieco podupadła, aż czarodzieje ze Square Enix pokazali światu odświeżoną heroinę. Młodszą, bardziej naiwną i bardziej realistyczną.

Tomb Raider i Rise of the Tomb Raider zjednały sobie graczy i pozostają jednymi z lepszych przygodowych gier akcji na obecne platformy. Skoro tu był sukces, to oczywiste jest, że wersja filmowa też takowy odniesie. Prawda?

Nowy Tomb Raider to adaptacja obydwu dotychczasowych odsłon zrebootowanej serii. Dużo więcej zaczerpnięte zostało z „jedynki”, ale gracze, którzy mają na koncie Rise of..., ujrzą podczas seansu sporo nawiązań. Film w reżyserii norweskiego twórcy Roara Uthauga (dla którego jest to hollywoodzki debiut) ma ambicję pokazać, że na srebrnym ekranie znajdzie się miejsce na wysokiej jakości dzieła na podstawie gier. Ale to nie powinno zaskakiwać – każda kolejna gra tłumaczona na język filmu ma być tym dziełem, które okaże się godne wszelkich pochwal, zarobi dużo pieniędzy i dostanie świetne oceny od krytyków. Z racji specyfiki materiału źródłowego i tego, jakim filmem Tomb Raider jest, pozwoliłem sobie napisać tę recenzję na trzy sposoby.

Jestem krytykiem

Tomb Raider z dziwnie poskładaną na plakatach Alicią Vikander obiecuje, że zapewni widzom dwie godziny pięknych plenerów, szalonej akcji i ekscytującej przygody. Film stanowi przy tym ekranizację serii gier, która nie słynie z psychologicznej głębi bohaterów czy zaskakujących fabularnych wolt. Czego zatem się spodziewać? Najbezpieczniej będzie założyć, że okaże się on klasycznym „akcyjniakiem”, który dziarsko dowiezie publiczność do efektownego finału, nie znudzi, nie rozczaruje, ale wyparuje z głowy już w godzinę po seansie. I takie założenie wydaje się jak najbardziej słuszne.

Larę Croft, dziedziczkę ogromnej fortuny, córkę zaginionego ojca-milionera-badacza-odkrywcy, poznajemy, gdy odcina się od historii rodu tak dalece, jak to tylko możliwe – jest kurierką rowerową, której nie stać na opłacenie kolejnej lekcji boksu. Ale dziewczyna wydaje się mocno zdeterminowana, wiadomo zatem, że nawet rzucona na pożarcie sztormowi, niegościnnej wyspie, starożytnej legendzie i bandzie bezdusznych najemników też wyjdzie z tego zwycięsko. Cały film został tak skonstruowany, że Lara co rusz natrafia na przeszkodę, uczy się na błędach, a gdy podobne wyzwanie pojawia się później w groźniejszej wersji, bohaterka potrafi mu sprostać. Czyli mamy tu dobrą lekcję dla młodych kobiet: dacie sobie radę!

Fabuła skupia się na poszukiwaniach ojca, a w zasadzie na legendzie o japońskiej królowej Himiko i jej groźnych mocach, którą kilka lat wcześniej próbował potwierdzić lord Richard Croft. Lara w końcu trafia na właściwy trop wiodący na wyspę Yamatai, gdzie już czekają bandziory pracujące dla złej korporacji. Będą kłopoty. Cały ambaras w tym, by te kłopoty dobrze pokazać.

Tutaj Tomb Raider nie musi się niczego wstydzić – sceny akcji prezentują się nieźle, Alicia Vikander może się popisać w najbardziej fizycznej roli w swojej karierze, nie widać natłoku CGI albo zielonych ekranów, a całość ogląda się bardzo miło. Brakuje jednak tej iskry geniuszu, która odróżniłaby TR od dziesiątków innych egzotycznych filmowych przygodówek. Można było starać się wykrzesać ją przy okazji dialogów, budowania relacji czy nakreślania zasad rządzących tym światem. Jeśli materiał źródłowy nie zapewnia odpowiedniej pożywki, to trzeba dodać coś od siebie. Niestety, najwyraźniej gra była świętością i wyszło przeciętnie – co nie oznacza, że źle. Po prostu wszystko to, co widać na ekranie, oglądane było już mnóstwo razy i nawet mało wprawny widz, bez żadnej znajomości gier, łatwo odgadnie, co czeka Larę w przyszłości. Szkoda, że Walton Goggins nie dostał więcej do zagrania. Na pewno mogło być dużo gorzej, ale czy lepiej? Wydaje mi się, że wyjściowe założenia były zbyt ograniczające.

Rise of the Tomb Raider: 20. Rocznica Serii

Rise of the Tomb Raider: 20. Rocznica Serii

Tomb Raider

Tomb Raider

Recenzja filmu Pacific Rim: Rebelia – wyraźnie gorsza kontynuacja
Recenzja filmu Pacific Rim: Rebelia – wyraźnie gorsza kontynuacja

Czysto rozrywkowe filmy, gdzie wielkie cyfrowe kreacje walczą z innymi cyfrowymi kreacjami są potrzebne i są fajne. Taki był Pacific Rim z 2013. Kontynuacja pokazuje, że nie zawsze warto wracać do już opowiedzianych historii, bo efekty nikogo nie powalą.

Recenzja filmu Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi – Star Wars coraz lepsze
Recenzja filmu Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi – Star Wars coraz lepsze

Rian Johnson, twórca udanego Loopera, dostał ogromną szansę stworzenia własnej wizji sagi Gwiezdne wojny. Jego Ostatni Jedi miał być czymś innym i zaskakującym. Czy gotowe dzieło dorównuje wielkim oczekiwaniom widzów?

Recenzja filmu Assassin’s Creed – daleko od katastrofy
Recenzja filmu Assassin’s Creed – daleko od katastrofy

Krytycy są jednogłośni – film Assassin's Creed to klapa. My jednak, patrząc przez pryzmat naszego hobby, mamy inną opinię. Ekranizacja kasowych hitów Ubisoftu jest całkiem zjadliwa, choć wybitnym dziełem także nie da się jej nazwać.

Komentarze Czytelników (34)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
05.04.2018 17:26
7
odpowiedz
1 odpowiedź
PanWaras
24
Generał

Powinni się wzorować na pierwowzorze!

05.04.2018 16:08
2
ImmortalOnly
8
Legionista

Mnie odrzuca ta aktorka... Ta dziewczyna zupełnie nie pasuje urodą jak i figurą... Najpierw czarna Domino teraz nijaka Pani Croft... Coraz gorzej się dzieje...

05.04.2018 16:22
odpowiedz
5 odpowiedzi
DarkStar
150
magister inzynier

Flat Raider :)

05.04.2018 17:04
odpowiedz
2 odpowiedzi
boy3
40
Generał

I nie było lepszej aktorki, bardziej podobnej do growej lary z 2013 roku? JUŻ UWIERZĘ bo nie licząc stroju to podobieństwa nie ma w ogóle

post wyedytowany przez boy3 2018-04-05 17:05:50
05.04.2018 17:26
7
odpowiedz
1 odpowiedź
PanWaras
24
Generał

Powinni się wzorować na pierwowzorze!

05.04.2018 18:00
odpowiedz
3 odpowiedzi
premium476120
12
Pretorianin

"która odróżniłaby TR od dziesiątków innych egzotycznych filmowych przygodówek" .... OOooooo , dziesiątki egzotycznych filmowych przygodówek .... proszę mi wymienić te dziesiątki ... z chęcią bym zobaczył

05.04.2018 18:09
odpowiedz
yadin
99
Legend

Nie mam problemu z odbiorem filmów robionych na podstawie gier. Po prostu nigdy ich nie oglądam.

05.04.2018 18:37
3
odpowiedz
5 odpowiedzi
dj_sasek
85
Freelancer

Eh, Jolie to była Lara... tutaj aktorka mi w ogóle nie leży.

05.04.2018 20:01
odpowiedz
1 odpowiedź
primo3001
38
Pretorianin

Dobry scenariusz miała gra. Nie trzeba było nic zmieniać...

06.04.2018 00:40
odpowiedz
2 odpowiedzi
premium665917577
13
Chorąży

Lara Croft bez głosu Camilly Luddington? Oj kiepsko się to zapowiada miałem iść ale teraz nie wiem czy sobie po prostu nie obejrzę gdzieś za 2 miechy online w domciu. Alicia Vikander też do tej Lary z 2013 niepodobna jakaś. Naprawdę nie było lepszej aktorki do tego filmu? Bardziej bo ja wiem bardziej podobnej niż ona?
Jasne jak się wciśnie aktorkę w szary podkoszulek doda efekty brudu , krwi do ręki włoży łuk a na plecach kołczan ze strzałami to może i jakoś to wygląda jak w grze ale z twarzy nie. Wyjdę na sexistę ale co tam biust Lary z Rebootu a Vikander też nie pasuje.

06.04.2018 10:38
1
odpowiedz
Rabbitss
16
Pretorianin

Najlepiej iść do kina i samemu się przekonać.

06.04.2018 19:52
😃
odpowiedz
1 odpowiedź
kozi3000
88
Generał

Bylem w kinie i powiem Wam, ze ten film jest bardzo dobry. Nawiazanie do gry z 2013 roku. Aktorka jest bardzo ladna. Fabula bardzo dobra. Polecam, warto isc do kina na to.

08.04.2018 16:39
odpowiedz
tgolik
71
Pretorianin

Też podobał mi się film. Aż musiałem sobie zainstalować, dla przypomnienia, grę. Fajna, zadziorna ta nowa Lara.

08.04.2018 18:09
odpowiedz
Hydro2
114
Legend

Ja za 2H idę do kina. Ciekawe czy będzie 8,9, czy 10 na 10 ? :> Innej oceny się nei spodziewam.

11.04.2018 20:43
odpowiedz
Matysiak G
121
bozon Higgsa

Film OK. Ani wybitny, ani słaby. Przyjemny akcyjniak, który z sensem odniósł się do materiału źródłowego. Obsada w porządku, Vikander bardzo dobra, ale dla mnie to nie jest twarz Lary. Nic nie poradzę.

post wyedytowany przez Matysiak G 2018-04-11 20:43:58
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze