Injustice: Gods Among Us Przed premierą

Przed premierą 19 sierpnia 2012, 13:02

autor: Hed

Injustice, czyli Mortal Kombat z Batmanem i Supermanem w rolach głównych

Nowa bijatyka twórców Mortal Kombat jest szalona i naprawdę satysfakcjonująca. Injustice: Gods Among Us to także kilka nowych pomysłów na urozmaicenie gatunku.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Injustice: Gods Among Us od twórców Mortal Kombat

Artykuł powstał na bazie wersji X360.

Ed Boon robił Mortal Kombat przez kilkanaście lat, więc ma prawo poczuć się zmęczony tematem bijatyk. Kiedy zapowiedziano nową grę dowodzonego przez niego studia NetherRealm, stało się jasne, że producent nie zamierza rezygnować z tego, na czym zna się najlepiej. Injustice: Gods Among Us to klasyczne mordobicie, w którym na pierwszym planie są bohaterzy i złoczyńcy z komiksów firmy DC. Deweloper pracował wcześniej nad podobnym tytułem - Mortal Kombat vs. DC Universe – ale po tej produkcji pozostało tylko wspomnienie. Nadzieję wiązane z Injustice są spore, bo Boon i jego ekipa udowodnili z ubiegłorocznym Mortal Kombat, że są w wybornej formie.

W Injustice: Gods Among Us rozegrałem kilka walk jako Solomon Grundy w prostym trybie turnieju. Na drodze do zwycięstwa stało kilku superbohaterów i superzłoczyńców, w tym Wonder Woman, czy chociażby Harley Quinn. W każdej walce trzeba było standardowo wygrać dwie rundy – zwycięstwo kończyło się efektownym wyrzuceniem „zwłok” wroga przez potężnego Solomona. Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne, bo oprawa i animacje postaci są świetne. Po prostu oddają ich charakter. Stylistycznie graficy prezentują też dość mroczną wizję uniwersum DC. Sama rozgrywka okazała się bardzo płynna, a sterowanie nie sprawiło żadnych problemów. Trudno żeby było inaczej, w końcu NetherRealm na bijatykach zjadło zęby.

Injustice: Gods Among Us Kobieta-Kot

Injustice: Gods Among Us Kobieta-Kot [1:12]

Film z gry Injustice: Gods Among Us prezentujący w akcji postać wojowniczej Kobiety-Kota. Catwoman staje do walki między innymi z Batmanem.

Solomon to powolny, ale silny bydlak, a Quinn zwinna i szybka wojowniczka – tworząc takie rozróżnienia deweloperzy chcą stworzyć różne kategorie postaci, radzące sobie na polu walki nieco inaczej. Za tymi przesłankami wizualnymi kryją się style walki, wymagające innego podejścia do rozgrywki. W zasadzie można powiedzieć, że Injustice w dużej mierze bazuje na rozwiązaniach znanych z Mortal Kombat. Całość rozgrywa się w dwóch wymiarach, sekwencje ciosów są proste do opanowania i nie wymagają wielkich umiejętności. Gra kładzie też spory nacisk na różne rodzaje chwytów i rzutów oraz sposoby na unikanie poszczególnych form ataków specjalnych, czy środowiskowych, wykorzystujących elementy otoczenia.

Ogarnięcie postaci nie było trudno, chociaż kolejni wrogowie potrafili zaskoczyć i wymagali stosowania trochę innych zagrań. Zabawa sprowadza się przede wszystkim do odpowiedniego otwarcia sekwencji ciosów, umożliwiającego wykorzystanie specjalnych ataków. Do stosowania wielu z nich trzeba zgromadzić energię. Za pełny pasek Grundy wyciągał jeden z tasaków ze swoich pleców, po czym, o ile sekwencja została wykonana poprawnie, wbijał go w przeciwnika w efektownej animacji. Pomniejsze zdolności dają mniej spektakularne, ale równie zabójcze i przydatne efekty. W tym wszystkim są jeszcze sceny „zderzeń”, kiedy dwie postacie konfrontują się ze sobą. Efekt tego spotkania jest ustalany na podstawie niezbyt czytelnie prezentowanego quick-time eventu. Twórcy jeszcze zastanawiają się, czy ten element ma sens.

Franko 2, czyli Mortal Kombat na ulicach polskich miast
Franko 2, czyli Mortal Kombat na ulicach polskich miast

Przed premierą

Jedna z najsłynniejszych polskich gier lat dziewięćdziesiątych, czyli Franko: The Crazy Revenge, doczeka się w tym roku kontynuacji. Comeback starego czempiona zapowiada się bardzo udanie.

Widzieliśmy grę Frostpunk – nadchodzi zima stulecia
Widzieliśmy grę Frostpunk – nadchodzi zima stulecia

Przed premierą

Wreszcie zobaczyliśmy w akcji nowe dzieło 11 bit studios. I wiecie co? Frostpunk to chyba najlepsza gra tych targów. Totalna nisza, ale i totalna masakra.

Graliśmy w Assassin's Creed: Origins – ostrożna rewolucja Ubisoftu
Graliśmy w Assassin's Creed: Origins – ostrożna rewolucja Ubisoftu

Przed premierą

Oto jest! Nowa odsłona serii Assassin's Creed zabierze nas w podróż w czasie: odwiedzimy starożytny Egipt, wdrapiemy się na piramidy, a na koniec powalczymy w stylu znanym z… Wiedźmina 3. Na targach E3 graliśmy w Assassin’s Creed: Origins.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
19.08.2012 14:50
Marcins94
42
Centurion

zawsze chciałem przetestować nowego Mortala, ale setting mi nie odpowiadał. W takim razie Injustice bedzie czymś w sam raz dla mnie.

19.08.2012 15:44
odpowiedz
Twajdy
59
Makler

Mam nadzieję, że nie zabraknie Fatality w tej grze.

19.08.2012 16:38
odpowiedz
Eric Draven
0
Chorąży

Popykałbym, ale już nie mam ps3

23.08.2012 23:39
odpowiedz
victripius
88
Joker

Fajna zapowiedź. Mam nadzieję, że gra okaże się sukcesem, w końcu nowe MK było bardzo udane.

27.08.2012 13:56
odpowiedz
Wielki Gracz od 2000 roku
98
Konsul

brzydka ta kobieta kot. najładniejsza catwomen w historii to ta z batman:arkham city

29.08.2012 08:54
odpowiedz
Nolifer
94
The Highest

I aż chciałoby się na koniec walki usłyszeć " Finish him" Ale nic z tego .

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze