Recenzja gry 14 marca 2014, 12:43

autor: Luc

Recenzja gry Titanfall - dynamicznego FPS-a twórców serii Call of Duty

Rewolucji w gatunku shooterów oczekiwaliśmy od dawna. Dzięki Titanfall od studia Respawn Entertainment, bieganie z karabinem w dłoni znów przyprawia o dreszcze, a szereg innowacji sprawia, że nawet poza kokpitem Tytana, nie sposób się nudzić.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  • niespotykana do tej pory mobilność postaci;
  • rewelacyjny balans rozgrywki;
  • efektowne walki Tytanów;
  • doskonale zaprojektowane mapy.
MINUSY:
  • chwilami zbyt nieruchome boty;
  • nieliczne i mało oryginalne tryby rozgrywki.

Kiedy w połowie zeszłego roku, podczas targów E3, gracze po raz pierwszy ujrzeli zwiastun FPS-a z mechami w roli głównej, panujące na sali nastroje można było określić co najwyżej jako „życzliwą ciekawość”. Świat, mocno skupiony na mających za chwilę nastąpić premierach Call of Duty: Ghosts, Battlefielda 4 oraz nachodzących konsolach nowej generacji, kolejną futurystyczną strzelaninę przyjął z zainteresowaniem, ale bez nadmiernego szału. Jednak już w kilka dni później, kiedy studio Respawn Entertainment, zaczęło odkrywać coraz więcej tajemnic związanych ze swoim dziełem, oczekiwania wobec tytułu rosły w zawrotnym tempie. Docierające do nas szczątkowe informacje nastrajały optymistycznie, jednak wielu wciąż podchodziło do tytułu z pewną dozą ostrożności. Gdy ogłoszono otwartą betę, wszelkie hamulce jednak puściły i większość fanów dynamicznych strzelanin oddali się mechowemu szaleństwu. Choć sceptycy od samego początku, widzieli w tej pozycji jedynie kolejnego, generycznego przedstawiciela gatunku, świeże podejście do tematu oraz doświadczenie zespołu wyniesione z prac nad seriami Call of Duty i Medal of Honor, zaowocowały czymś z goła odmiennym. Po kilkudziesięciu godzinach spędzonych z tytułem, nie mamy żadnych wątpliwości – Titanfall to świetna gra.

Gramy w Titanfall - tryb kampanii multiplayer

Gramy w Titanfall - tryb kampanii multiplayer [23:45]

Titanfall oficjalnie ruszył, a wielkie mechy spadają z nieba. Wreszcie dobraliśmy się do hucznie zapowiadanego trybu kampanii online. Przedstawiamy dwie misje z tego trybu oraz omawiamy system rozwoju postaci i specjalnych kart. Jest dynamicznie, efektownie i piekielnie szybko. Zapraszamy!

Czy leci z nami pilot?

Od strzelanin nastawionych na tryb multiplayer, nikt nie oczekuje oscarowych scenariuszy, jednak spore zaniepokojenie wywołały wieści, jakoby dzieło Respawn Entertainment było całkowicie pozbawione kampanii. Już na samym początku pragnę wszystkich zatroskanych uspokoić – Titanfall kampanię ma. I to nawet dwie. Fakt, są one ściśle oparte o zmagania w sieci i niezbyt ambitne, ale jednocześnie pełne przerywników filmowych, zwrotów akcji oraz nienajgorszych, aktorskich kreacji. Zwolennicy naciskania na spust, z pewną intrygą w tle, mogą więc spać spokojnie.

Opowiedziana historia skupia się w głównej mierze na konflikcie pomiędzy potężnym Interstellar Manufacturing Corporation oraz ludźmi zamieszkującymi odległe zakątki kosmicznej przestrzeni, która właśnie znalazła się w orbicie zainteresowań kompanii. Z jednej strony mamy, więc gigantyczną korporację, chcącą położyć chciwe łapsko na zasobach niewyeksploatowanych jeszcze planet, z drugiej zaś społeczność banitów, którzy zaszyli się z dala od centrum w poszukiwaniu przygód oraz „drugiej szansy”. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli, co zaowocowało batalią na nieznaną do tej pory skalę - i to właśnie w tej kombatanckiej zawierusze, przyjdzie wziąć udział naszym dzielnym pilotom.

Recenzja gry Titanfall - dynamicznego FPS-a twórców serii Call of Duty - ilustracja #2
Egzotyczne wakacje muszą niestety poczekać – wojna sama się nie wygra.

W trakcie kampanii mamy okazję stanąć po obu stronach, a tym samym bliżej poznać kluczowe postacie dowodzące rywalizującymi stronnictwami. Każda z wykonywanych w ten sposób misji, ma charakter tradycyjnego meczu multiplayer, w którym towarzyszą nam jednak odpowiednie filmowe wstawki oraz przewijający się w tle głos dowódcy, przypominający o tym, że na polu bitwy jesteśmy w konkretnym celu. Wszystko wydaje się być złożone w jedną sensowną całość, w ferworze walki trudno jednak nadążyć za dialogami, przez co spora część historii po prostu nam umyka. Co ciekawe, porażka wcale nie oznacza konieczności „powtarzania” zadania, a stanowi jedynie prolog do kolejnej misji. Ukończenie obydwu wątków, wbrew pozorom nie jest jedynie tanią sztuczką na nadanie rozgrywce odrobiny głębi – to jedyny sposób na stałe odblokowanie dwóch, nowych Tytanów, ale do nich jeszcze wrócimy.

Recenzja gry Assassin's Creed: The Ezio Collection - mało zmian w znanej trylogii
Recenzja gry Assassin's Creed: The Ezio Collection - mało zmian w znanej trylogii

Recenzja gry

Trylogia przygód Ezio Auditore da Firenze to według wielu graczy najlepszy okres w dziejach serii Assassin's Creed. W związku z tym Ubisoft postanowił przygotować kompilację, której zadaniem jest wypełnienie luki wydawniczej w swoim jesiennym katalogu.

Recenzja gry Dishonored 2 - świetny sequel, który mógłby być jeszcze lepszy
Recenzja gry Dishonored 2 - świetny sequel, który mógłby być jeszcze lepszy

Recenzja gry

Dishonored 2 to sequel bezpieczny. Bazujący na sprawdzonej formule, nie wprowadzający rewolucji w mechanice rozgrywki, ale też oferujący drobne nowości. Szkoda tylko niewykorzystanego potencjału w kwestii fabuły.

Recenzja gry Watch Dogs 2 – nieślubne dziecko seriali Mr. Robot i Silicon Valley
Recenzja gry Watch Dogs 2 – nieślubne dziecko seriali Mr. Robot i Silicon Valley

Recenzja gry

Z deszczowego Chicago przenosimy się do skąpanego w słońcu San Francisco. Zamiast mściciela Lisa, dostajemy haktywistę Retr0. Czy zmiana atmosfery gry wyszła serii Watch Dogs na lepsze?

Komentarze Czytelników (59)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
14.03.2014 18:19
odpowiedz
A.l.e.X
94
Alekde
6.0

Jak na chwilę obecną to w sumie największe łupanie z pieniędzy od EA od dość dawna, nie wierzę aby do premiery nowego BFa/CoD ktoś o nie jeszcze pamiętał. Niestety gra jest dobra, ale brakuje jej tego czegoś co nakłania do żmudnego nabijania poziomów aby potem walczyć z najlepszymi. W sumie jakbym sam miał ocenić to solidna 6.

14.03.2014 18:34
odpowiedz
puci3104
95
Generał
9.0

Do mankamentów gry dodam jeszcze kilka rzeczy:
1. Rozgrywka tylko 6vs6.
2. Brak możliwości zmiany nazwy klasy :D
3. Brak dedyków, a przecież gdyby były normalne dedyki to byłaby duża szansa gry do wejścia do poważnych rozgrywek e-sportowych, a tak to zależy od graczy jak będą chętni grać na kogoś prywatnych grach.
4. No i wspomniany wcześniej brak killstreaków, które świetnie by się wpasowały do tej gry.

Nie zmienia to jednak faktu, że te rzeczy stają się powoli standardami obecnych gier multiplayer, więc oceny nie zaniżają. Jak dla mnie po kilkunastu godzinach rozgrywki jest to 9/10

14.03.2014 19:03
odpowiedz
JudgeHolden
20
Chorąży

"+ niespotykana do tej pory mobilność postaci" -- czyżby recenzent pamiętał tylko FPSy w stylu Call of Duty? Del w każdym materiale o Titanfallu nawiązuje do Quake'a albo Mirror's Edge, a w recenzji ani słowa o tym i jeszcze ten kuriozalny plus.

14.03.2014 19:03
odpowiedz
Luc.Golabiowski
25
Luc

Cześć wszystkim,

To właśnie mi przypadła niewątpliwa przyjemność recenzowania Titanfall'a. Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie samej gry albo po prostu z którąś częścią recenzji kategorycznie się nie zgadzacie - piszcie śmiało, postaram się wyczerpująco odpowiedzieć na każdą wątpliwość ;)

14.03.2014 19:13
odpowiedz
Dzienciou
70
Konsul

Recenzja jest git :). Teraz pytanie: Hakowanie widm coś daje tak naprawdę? czy tylko minionki za nami biegają?

14.03.2014 19:29
odpowiedz
Luc.Golabiowski
25
Luc

@Dzienciou - Widma, od razu po zhakowaniu, stają się Twoją osobistą gwardią przyboczną. Co prawda wciąż są beznadziejne w zabijaniu, w większych ilościach stanowią jednak nie najgorszy "rozpraszacz" dla naszych przeciwników, czasami nieświadomie posłużą również jako tarcza. Wielkiego pożytku więc z nich nie ma, ale odpowiednio się ustawiając potrafią dać nam kilka dodatkowych sekund na wymierzenie w nacierającego przeciwnika. Ponadto - zawsze atakują cel razem z Tobą, co może czasami zadecydować o przeżyciu.

Na dobrą sprawę, przejęcie Widm to jedyny sposób, aby zmusić je do większej mobilności :) Nie odstępują Cię na krok, nawet w momencie, w którym wskakujesz do Tytana!

Ciekawostka - Widma najlepiej hakować od razu po tym jak wylądują. Jeżeli w takiej grupce przejmiemy 1 robota, pozostałe z tej samej brygady również do nas dołączą ;)

14.03.2014 19:36
odpowiedz
JudgeHolden
20
Chorąży

@Luc.Golabiowski: Miło poznać. Żeby nie było: recenzja jest bardzo dobra. Przyczepiłem się do tego plusa i jest to jej jedyny mankament w mojej opinii. :)

14.03.2014 19:51
odpowiedz
Luc.Golabiowski
25
Luc

@JudgeHolden - fakt, duża mobilność występowała już w wielu tytułach, pośród współczesnych FPS-ów niestety nie jest już normą. A szkoda, bo wariackie skakanie po mapach w Quake'u to prawdopodobnie najlepszy okres w moim "growym" życiu :)

Porównując Titanfalla do pozostałych gier w swojej kategorii (tj. multiplayer'owych strzelanek ostatnich 2-3 lat), nie sposób nie przyznać mu "wyjątkowości" pod tym względem. Użycie wyrażenia "niespotykana do tej pory" miało przede wszystkim na celu wyróżnienia biegania po ścianach przy jednoczesnym zaprojektowaniu map, w taki sposób, aby w ogóle nie trzeba było schodzić na ziemię.

Pełna zgoda - istnieją starsze tytuły o podobnej mechanice, jednak nigdy wcześniej w sieciowym shooterze, nie postawiono na ten element w tak wyraźny i zdecydowany sposób jak tutaj. W najmniejszym stopniu nie miałem zamiaru dyskredytować klasyków gatunku, bez których Titanfall nie miałby nawet racji bytu ;)

14.03.2014 20:29
odpowiedz
wcogram
72
Generał

@Luc.Golabiowski

Porównanie do FPS'ów z przestrzeni 2-3 lat. COD, BF, ARMA i Planetside 2. Nie dziwota, że średnia gra na 7.5 dostaje oceny pod. 9.

Recenzenci zapomnieli jak to fajnie było postawić gry po lanie i cieszyć się możliwością dostosowania rozgrywki pod własne potrzeby, a nie tylko join do lobby i graj z randomami, bez match matching.

Gra jest uznawana za objawienie bo ma bieganie po ścianach, tytany(roboty) i jest szybka. Nikt nie wspomina o brakach, których ta gra ma nadmiar jako tylko multi. A powinna mieć zapewnione już w fazie projektowania.

Kiedyś przez 3-4 lata czasu produkcji gra dostawała multi z opcja dostosowania oraz SP. Teraz 3-4 lata i nagle nie starczyło czasu a gra ma 50% mniej zawartości niż kiedyś (aspekt MP).

Jak to ktoś napisał do następnego COD;a nikt o niej nie będzie pamiętał serwery będą świeciły pustkami.

I to jest przykre, że gra z potencjałem nie jest dostatecznie dobrze poprowadzona bo założeniami są hamburgery, którzy od razu chcą wszystko osiągnąć. Gra nie jest przystosowana jako długo terminowa produkcja lecz jako sezonowa 3-5 miesięcy i usuwamy.

W COD 2, 4, BC2, BF2, BF3, ARMA 1, 2 ludzie do teraz grają w to nie będą. Ta gra nie ma tego czegoś.

14.03.2014 20:35
odpowiedz
BloodPrince
82
Senator

Vegost - Były, ale co z tego, skoro teraz nie ma ich w mainstreamie i nie posiadają odpowiedniej uwagi?
Jeśli o mnie chodzi, to w sumie cieszę się, że nie ma singla, bo jeśli to miałaby być kampania na poziomie coda albo battlefielda, to jednak wolałbym więcej map do multika. Oczywiście istniała szansa, że wyszłoby to dobrze, no ale grę robiło stare Infinity Ward, więc cudów mimo wszystko by nie było.
Darmowy nie znaczy, że lepszy, można zjeść zgniłe jabłko, które leżało na ziemi, albo kupić świeże w sklepie.
Akurat odeszli od Activision, bo im nie zapłacili i z powodu złych warunków pracy, w tym atmosfery, ale nie dziwię im się, bo też bym nie chciał pracować dla takiego motłochu.

"No i jeszcze nowe tryby czy tytany lub mapy za połowę ceny gry. Tak będzie, wierz mi."
Nie no, proszę tu bez takich tekstów, bo żenada.
Season Pass pewnie będzie, ale sytuacje jakie opisujesz zdarzają się w grach f2p- które to tak zachwalałeś.

14.03.2014 21:08
odpowiedz
koshmar
43
Chorąży

Takie se.

14.03.2014 21:27
odpowiedz
Marder
160
Generał

Nie wiem jak jest teraz ale w becie kiedy doszło do tzw ewakuacji to nie były już zaliczane punkty za zabijanie. Moim zdaniem następny babol bo można było docierając do statku załatwić po drodze jeszcze kilku pilotów ale i tak nie miało to żadnego sensu bo twórcy sobie wymyślili że tylko udana ewakuacja daje kilka dodatkowych punktów. Tak wysoka nota na GOL-u mnie nie dziwi. Już od E3 podjarówa redaktorów GOL-a była niesamowita.

15.03.2014 04:03
odpowiedz
Bezel600
14
Legionista

Niestety udało mi się spotkać trochę oszustów używających speedhack-ów oraz aimbotów podczas gry w Titanfall. Ich czas reakcji i celność (+ fakt, że byłem w locie i miałem włączone maskowanie) były niemożliwe dla człowieka.

15.03.2014 08:05
odpowiedz
Luc.Golabiowski
25
Luc

@Bezel600 - niestety, poza wszystkimi usprawnieniami i modyfikacjami Source Engine, jedno pozostało bez zmian - wciąż jest szalenie podatny na oszustwa. Dobra wiadomość jest taka, że Respawn Entertainment jest tego świadome i pierwsza fala banów miała miejsce już w kilkadziesiąt godzin po premierze. Hakowania to nie wyeliminuje wprawdzie, ale miejmy nadzieję, że chociaż ograniczy do tego stopnia, że rozgrywka wciąż będzie sprawiała przyjemność :)

15.03.2014 19:10
odpowiedz
PLATO
34
Centurion

jak dlamnie kolejny cod niestety juz mi sie przejadly
i jak znam cody mozna sie spodziewac zalewu hackow

16.03.2014 09:26
odpowiedz
Franusss
79
Generał
9.0

Gra jest rewelacyjna, szybka rozgrywka akcja cały czas po prostu miód. Warto zagrać bo gra ma coś w sobie :). Daję 9/10 zamiast 10/10 ponieważ nie ma balansowania graczy. Ci z 1 LVL grają na tych z 45 LVL, uzbrojenie tego z 45 LVL jest takie, że tego z 1 LVL zabije kilkoma strzałami (mówię tutaj o tytanach).

16.03.2014 14:48
odpowiedz
Love&Pain...
86
Generał

Szacowany czas pobierania plików jakieś 3 godziny...niezłe

17.03.2014 09:01
odpowiedz
rpbk
19
Legionista

Co do hacków i aimbotów - nie spotkałem się jeszcze z nimi. Dzięki temu, że jest killcam, to doskonale widać jak wróg nas zabił i ani razu nie zdarzyło mi się, by ktoś zrobił to nienaturalnie dobrze. Ja już byłem dwukrotnie oskarżony o aimbota, ale to raczej sprawa ludzi, którzy oskarżają o to każdego gracza, który ich zabije dwa razy pod rząd.

Wyobrażacie sobie nie zginąć ani razu podczas rozgrywki w CoD/BF? Bo ja nie, a w Titanfallu to jest cholernie przyjemne uczucie.

Nie ma killstreaków? Przecież są. Jednym wielkim killstreakiem są Tytany. Za każde wykonanie objective'a, za każde zabójstwo bota lub gracza skraca się czas odnowy Tytana, co powoduje, że im więcej i szybciej zabijasz, tym efektywniej szybciej wzywasz Tytana i szybciej regeneruje Ci się jego moc rdzenia. I to jest najlepsza gratyfikacja dla gracza.

Poza tym, to właśnie takie rzeczy jak killstreaki są poniekąd odpowiedzialne za to, że w CoDzie istnieje wyraźna różnica w mocy gracza, który ma pierwszy lvl a tego, który ma 50lvl. W Titanfallu różnica lvl jest pomijalna. Owszem, gracz, który gra dłużej i lepiej szybciej odblokuje sobie większy wybór opcji, jednak każda z broni, nawet te dostępne na samym początku, są tak zbalansowane, że nie stoisz na z góry przegranej pozycji w walce z graczem o wyższym lvl.

Podstawowy karabin jest znakomity, od początku masz dostępne maskowanie, które się bardzo dobrze sprawdza, już od 4lvl dostajesz karty (to są 3 gry, by odblokować), broń Tytanów, która jest na samym początku sprawdza się znakomicie. Ogólnie to większość broni ma taki sam dmg output, tylko jest on wytwarzany w innej formie, gdzie bronie zadające większy dmg jednostkowy (czyli dające możliwość nieco szybszego zabójstwa) wymagają znacznie wyższej precyzji i sprawdzają się w konkretnych sytuacjach.

Ogólnie - najbardziej all-round bronie dostępne są już od początku.

Nie ma kampani single i dobrze, to jest gra full multi i kampania znakomicie wpisuje się w ten schemat. Poza tym, to między innymi dzięki temu mamy 15 map (!), które są znakomicie zaprojektowane. Level design jest fe-no-me-nal-ny. Wertykalność jest przeogromna, daje to spore możliwości i można w zasadzie w ogóle nie schodzić na ziemię.

A matchmaking jest wystarczająco dobry. Respawn powiedział, że planują dodać opcje e-sportowe, jeśli gracze będą tego chcieli. Na razie woleli skupić się na dopracowaniu samej rozgrywki (balans jest niesamowity) i jeśli coś esportowego się z tego wykluje, to wtedy zaimplementują odpowiednie opcje.

17.03.2014 13:52
odpowiedz
Lookash
154
Legend

rpbk -- W tej grze nie ma matchmakingu. Koniec kropka.

Nie ma też głupiej mapy, bo po co.

17.03.2014 15:08
odpowiedz
Marder
160
Generał

Wyobrażacie sobie nie zginąć ani razu podczas rozgrywki w CoD/BF? Bo ja nie, a w Titanfallu to jest cholernie przyjemne uczucie.

Nie dziwię się. Jak na mapie masz więcej botów jak graczy to rzeczywiście można nie zginąć ani razu.

18.03.2014 15:54
odpowiedz
JudgeHolden
20
Chorąży

@Marder: LOL, chyba nie grałeś (jeszcze) w Titanfalla. Idąc twoim tokiem myślenia, mniej botów niż graczy to więcej śmierci (najwyraźniej), a więcej graczy niż botów to także więcej śmierci. Innymi słowy, liczy się dla Ciebie ilość graczy, nie ich skill. A kolega @rpbk miał na myśli skill. Jeśli zamiast 6v6 w walce bierze udział 20v20 graczy przy proporcjonalnie większych mapach, nic to nie zmienia. Twój argument jest nietrafiony, sorry.

19.03.2014 12:23
odpowiedz
Filip550
75
FragHunt3r

Czemu nie ma w minusach ze gra nie ma podstawowych funkcji takich jak prywatne lobby, kickowanie z lobby, prywatne mecze

Kampania tez jest tragiczna i nie powinno jej w ogle byc w tej grze

a tak pozatym to gra jest swietna

19.03.2014 16:46
odpowiedz
Marder
160
Generał

JudgeHolden --- Dla mnie się liczy jakość graczy. Żaden bot nie jest tak dobry jak żywy przeciwnik. Dlatego jest duża szansa że uda się ukończyć cały mecz bez zgonu. W BF czy CoDzie w trybie deadmatch 16v16 jak będziesz kończył rundę bez żadnego zgonu to masz mój szacun. Tutaj to żaden wyczyn.

Filip550 ---- Czegoś nie rozumie. W becie można było utworzyć poczekalnię i zaprosić znajomych (można było grać w tej samej drużynie). To co w pełnej wersji już tego nie ma ?

19.03.2014 18:17
odpowiedz
Luc.Golabiowski
25
Luc

@Marder - opcja gry w jednym zespole ze znajomymi cały czas jest dostępna :) Nie ma jednak możliwości stworzenia poczekalni dla 12 osób i grania przeciwko sobie. Przynajmniej na razie. Respawn Entertainment zapewnia, że tryb gier niestandardowych zostanie wprowadzony w przyszłym patchu, ale ile przyjdzie nam na to czekać - nie wiadomo ...

19.03.2014 19:54
odpowiedz
Love&Pain...
86
Generał

Gra sie przyjemnie i chociaż tryb fabularny istnieje to nie jestem w stanie nadążyć w ferworze akcji
Sama gra będzie robiła dobre wrażenie przez tydzien,miesiąc może dwa potem pokryję ją kurz :)

20.03.2014 16:11
odpowiedz
Marder
160
Generał

Luc.Golabiowski ----- Rozumiem. Dzięki za wyjaśnienie.

24.03.2014 14:05
odpowiedz
Kacak
2
Junior
8.0

grałem w betę i pierwsza rzecz jaką poczułem to podobieństwo starć do Quake 3, bardzo dynamiczne polegające w znacznym stopniu na unikaniu trafień niż celności poprzez skakanie itp.

25.03.2014 03:44
odpowiedz
yadin
83
Senator

Panowie z tego studia stracili kontakt z rzeczywistością. Jeszcze więcej, jeszcze szybciej i jeszcze głupiej.

31.03.2014 15:55
odpowiedz
Wons
17
Legionista
9.0

Gra jest genialna akcja niesamowita, po kilku godzinach grania niektóre rzeczy robisz z automatu i nagle lepsi gracze wcale nie są tacy lepsi. Gra zasługuje na 9 co najmniej. Jedyna jej wada to mało trybów rozgrywki, ale akcja to rekompensuje.

23.05.2014 01:51
odpowiedz
Gathor
1
Junior

Calkiem milo, ze stworzyli gre kompatybilna rowniez ze slabszymi kompami, ale skoro na moim to sie instaluje godzine, to wole nie instalowac tej gry na kompie z 2rdzeniowym procem.
Motherboard:
CPU Type QuadCore Intel Core i5-3470, 3500 MHz (35 x 100)
Motherboard Name Asus P8H61-MX R2.0 (2 PCI-E x1, 1 PCI-E x16, 2 DDR3 DIMM, Audio, Video, Gigabit LAN)
Motherboard Chipset Intel Cougar Point H61, Intel Ivy Bridge
System Memory [ TRIAL VERSION ]
DIMM1: A-Data 4 GB DDR3-1333 DDR3 SDRAM (9-9-9-24 @ 666 MHz) (8-8-8-22 @ 609 MHz) (7-7-7-20 @ 533 MHz) (6-6-6-17 @ 457 MHz) (5-5-5-14 @ 380 MHz)
DIMM3: Kingston ACR256X64D3U1333C9 [ TRIAL VERSION ]
BIOS Type AMI (10/26/2012)

Display:
Video Adapter AMD Radeon HD 6900 Series (2 GB)
Video Adapter AMD Radeon HD 6900 Series (2 GB)
Video Adapter AMD Radeon HD 6900 Series (2 GB)
Video Adapter AMD Radeon HD 6900 Series (2 GB)
Video Adapter AMD Radeon HD 6900 Series (2 GB)
Video Adapter AMD Radeon HD 6900 Series (2 GB)
3D Accelerator AMD Radeon HD 6990 (Antilles)
Monitor HP w2007 (Analog) [20" LCD] (CNC813L1HS)

Multimedia:
Audio Adapter ATI Radeon HDMI @ AMD Cayman/Antilles - High Definition Audio Controller
Audio Adapter ATI Radeon HDMI @ AMD Cayman/Antilles - High Definition Audio Controller
Audio Adapter VIA VT1708S @ Intel Cougar Point PCH - High Definition Audio Controller [B-3]

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze