ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Pięknie i baśniowo – recenzja gry The Dark Eye: Chains of Satinav

Tradycyjne gry przygodowe point & click nigdy nie umarły i właśnie przeżywają swój renesans. Dark Eye: Chains of Satinav jest jednym z najpiękniejszych przedstawicieli tego gatunku.

11 lipca 2012 8.0/10
• strony :12

Przygodę rozpoczynamy z twarzą w świńskim korycie.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
PLUSY:
  • przepiękne, ręcznie rysowane tła;
  • baśniowa fabuła rozgrywająca się w świecie gry RPG The Dark Eye;
  • klimat nienależący do najweselszych;
  • logiczne, niezbyt trudne, zagadki.
MINUSY:
  • głosy postaci, niestety – część z nich wypada bardzo kiepsko;
  • niemal zupełny brak muzyki.

Nasi sąsiedzi zza Odry szczególnie upodobali sobie dwa gatunki gier: zorientowane na akcję erpegi oraz klasyczne przygodówki typu point & click. I co trzeba im przyznać – i w jednym, i w drugim są naprawdę nieźli. The Dark Eye: Chains of Satinav jest właśnie owocem tej miłości – tradycyjną grą przygodową z akcją umieszczoną na kontynencie Aventuria, znanym zarówno z papierowego role-playing, jak i dwóch serii gier komputerowych: trylogii Realms of Arcania i znacznie młodszej Drakensang.

Aventuria jest krainą tolkienowską, zamieszkiwaną przez rasy pochodzące z typowego bestiariusza. Elfy, krasnoludy, orkowie i cała reszta menażerii oraz nieco bliższy nam, Europejczykom, klimat tego miejsca sprawiają, że przedstawiony w grze świat wydaje się trochę przaśny, kojarzący się raczej z Niemcami przełomu średniowiecza i odrodzenia – przynajmniej te bardziej cywilizowane tereny. Chains of Satinav, pomimo czerpania z całego tego dobrodziejstwa inwentarza, uderza jednak w jeszcze mocniej baśniowe nuty i mnie osobiście jawi się jako jeden ze spadkobierców nieodżałowanej serii King's Quest. Z dodatkiem nostalgicznej atmosfery poprzedniego dzieła autorów z Daedalic Entertainment, czyli The Whispered World.

Głównym bohaterem Chains of Satinav jest Geron – nastolatek „obdarzony” w wyniku pewnej klątwy mocą niszczenia niezbyt trwałych przedmiotów. A przy okazji przez mieszkańców miasta, w którym żyje, uważany za pechowca, z którym nie warto się zadawać. Chłopiec jest wychowankiem Gwinnlina, miejscowego łowczego, który kilkanaście lat wcześniej był jedną z osób odpowiedzialnych za doprowadzenie przed oblicze wymiaru sprawiedliwości i spalenie na stosie pewnego tajemniczego indywiduum. Na początku gry dowiadujemy się, że w makabrycznych okolicznościach giną kolejne osoby z grupy łowczego i jedynym sposobem na powstrzymanie zła jest odnalezienie pewnej wróżki. Tak oto rozpoczyna się kolejna z wielkich misji ratowania królestwa przed zagładą, w której główny udział biorą Geron, dysponująca zaklęciem naprawiania zepsutych przedmiotów wróżka oraz gadający kruk.

Pierwsze, co rzuca się w oczy po uruchomieniu gry, to niesamowita dbałość, z jaką zostały przygotowane wszystkie lokacje. I to w dodatku w wysokiej, panoramicznej rozdzielczości HD. Tła są ręcznie malowane, przepiękne, pełne kolorów, ale – co najważniejsze – nie cukierkowe. Chains of Satinav nie jest bowiem grą radosną i przez większą część tej przygody towarzyszy nam raczej klimat nostalgii, podkreślany miejscami smutną muzyką, której jednak odczuwa się wyraźny niedosyt. Ważne, że tytuł dopieszczono do granic możliwości pod względem wizualnym i artystycznym, z jednym wyjątkiem. Z pewnością znajdą się osoby, którym nie przypadnie do gustu animacja postaci. Jest ona dość sztywna, co wynika z małej liczby klatek na sekundę. Mnie osobiście w ogóle to nie przeszkadzało, podobnie zresztą, jak i nie przeszkadza mi pikseloza w wielu klasycznych dziełach należących do gatunku. Przyjmuję go po prostu z całym dobrodziejstwem inwentarza, bo przecież nic tak nie wciąga w przygodówkach jak wyraziste postacie i jakość zagadek.

Tego pierwszego niemieckiej grze trochę brakuje. Owszem, w pewien sposób można zżyć się z bohaterami opowieści, ale nawet po kilku godzinach obcowania zarówno z nimi, jak i z postaciami pobocznymi trudno o jakieś głębsze emocje. Powodem takiego stanu rzeczy nie są jedynie ich miałkie osobowości (bo aż takie miałkie, to jednak one nie są), ale też niezbyt szczęśliwe aktorstwo osób użyczających im głosów. To zresztą chyba stały problem Daedalic Entertainment, bo – o ile pamiętam – w The Whispered World wokal głównego bohatera wydał mi się „asłuchalny”. Tu nie ma aż takiego problemu, ale jednak można było z tego lepiej wybrnąć.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry The Wolf Among Us - Baśnie twórców The Walking Dead

Recenzja gry The Wolf Among Us - Baśnie twórców The Walking Dead

Do sprzedaży trafił już ostatni epizod pierwszego sezonu serialu The Wolf Among Us, jest to więc doskonały moment, żeby podsumować najnowsze dzieło twórców gry The Walking Dead.  recenzja gry

Recenzja gry The Wolf Among Us - nowy serial twórców The Walking Dead

Recenzja gry The Wolf Among Us - nowy serial twórców The Walking Dead

Pierwszy epizod The Wolf Among Us rzuca nas w fascynujący świat, w którym baśniowe postacie mierzą się z brutalną rzeczywistością, i snuje w tymże świecie detektywistyczną opowieść z potencjałem.  recenzja gry

Recenzja gry The Walking Dead: A House Divided - wysoka forma utrzymana

Recenzja gry The Walking Dead: A House Divided - wysoka forma utrzymana

Choć wyraźnie krótszy od epizodu pierwszego, drugi odcinek drugiego sezonu The Walking Dead po raz kolejny przewyższa oczekiwania fanów. A House Divided może bez wstydu stawać w szranki o tytuł najlepszego rozdziału serii.  recenzja gry

gra The Dark Eye: Klątwa Wron

The Dark Eye: Klątwa Wron

The Dark Eye: Chains of Satinav

przygodowe

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
The Dark Eye: Klątwa Wron - screen - 2012-06-25 - 241434The Dark Eye: Klątwa Wron - screen - 2012-06-25 - 241433The Dark Eye: Klątwa Wron - screen - 2012-06-25 - 241432The Dark Eye: Klątwa Wron - screen - 2012-06-25 - 241431The Dark Eye: Klątwa Wron - screen - 2012-06-25 - 241430The Dark Eye: Klątwa Wron - screen - 2012-03-29 - 234709The Dark Eye: Klątwa Wron - screen - 2012-03-29 - 234708The Dark Eye: Klątwa Wron - screen - 2012-03-29 - 234707The Dark Eye: Klątwa Wron - screen - 2012-03-29 - 234706The Dark Eye: Klątwa Wron - screen - 2012-03-29 - 234705

komentarze czytelników


Ixomunai  2012-07-11 - 09:20

Wygląda cudnie. Kiedy wersja PL?

hanys94  2012-07-11 - 09:46

Ładne krajobrazy

sebogothic  2012-07-11 - 10:09

Piękna gra. Kiedyś będzie trzeba zagrać. Mam nadzieję, że w Polsce ktoś ją wyda.

A.l.e.X  2012-07-11 - 17:17

@Ixomunai chyba niestety polskiej wersji nie będzie - recenzent mógłby coś w tym temacie napisać

Verminus  2012-07-11 - 21:00

A.l.e.X --> Tego typu informacja wprowadziła by Was w błąd. Na ten moment nic nie wiemy o polskim wydawcy, ale może za kilka miesięcy ktoś się obudzi i postanowi grę spolonizować i wydać. Nie byłby to pierwszy tego typu przypadek, więc trudno nam jednoznacznie stwierdzić, że polskiej wersji nigdy nie będzie :) Przygodówki w Polsce sprzedają się słabo, cena zakupu licencji i koszt lokalizacji muszą być na odpowiednio niskim poziomie żeby interes w ogóle się opłacił.

Lothers  2012-07-12 - 19:52

Wygląda bajecznie :)

Nolifer  2012-07-23 - 14:12

Nie jestem fanem tego typu gier , ale oprawa naprawdę jest urzekająca ;)

piel  2012-10-24 - 13:49

Byłabym w siódmym niebie, gdyby ta gra została wydana w naszym kraju. Tylko tych przygodowych gier, coraz mniej na rynku, a przecież na świecie wychodzą zacne tytuły, tylko u nas biednie.

A.l.e.X  2013-03-17 - 01:37

Jest już oczywiście wersja PL, poza tym można ją kupić obecnie w promocji na cdp.pl za 19.99, dzisiaj sam to zrobiłem, a od samej gry nie można się oderwać. Jedna z najlepszych gier przygodowych w jakie grałem. Polecam.

alistair80  2014-03-14 - 23:39

Chyba zaryzykuję, choć nie gram w przygodówki. A wymienione minusy nie są dla mnie minusami, bo jestem przyzwyczajony do słuchania muzyki z płyt, więc nawet nie zwrócę uwagi źle nagrane głosy. A z innej beczki - trochę śmieszne jest to, że można przeczytać 3/4 recenzji, a za resztę trzeba dopłacić lub wykupić konto premium