Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

The Walking Dead: The Telltale Series - A New Frontier Recenzja gry

Recenzja gry 21 grudnia 2016, 15:34

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Recenzja pierwszych epizodów gry The Walking Dead: The Telltale Series – A New Frontier – solidny początek

Kolejne spotkanie z Clementine uderza wyłącznie w znajome struny, ale jest zrealizowane na tyle dobrze, że brak jakichkolwiek innowacji nie przeszkadza w cieszeniu się interesującą historią.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4.

CO CIESZY:
  1. ciekawe postacie, zarówno główne, jak i poboczne;
  2. dobrze zapowiadająca się, emocjonująca i momentami zaskakująca fabuła;
  3. decyzje podjęte we wcześniejszych sezonach, wpływające na to, co widzimy w najnowszym;
  4. brak problemów technicznych, jakie nękały poprzednią grę Telltale Games.
CO NIEPOKOI:
  1. wybory moralne znowu nie mają na nic wpływu;
  2. przydałoby się jakiekolwiek urozmaicenie rozgrywki.

Telltale Games na premierę trzeciego sezonu swego flagowego interaktywnego serialu udostępniło aż dwa odcinki, dzięki czemu możemy nie tylko od razu poznać znacznie większy kawałek zaplanowanej na pięć epizodów historii, ale też wyrobić sobie bardziej miarodajną opinię o tym, czego spodziewać się po całości. Chociaż produkcja nie oferuje nawet grama innowacji w kwestii mechaniki czy sposobu prowadzenia fabuły, będąc wręcz lekkim krokiem wstecz względem kilku minimalnie mniej zachowawczych projektów wydanych ostatnio przez tego dewelopera, to solidna historia i porządnie nakreślone postacie sprawiają, że fani „Żywych trupów” mogą szykować się na porządną ucztę.

Podobnie jak w przypadku poprzednich produkcji studia Telltale Games postanowiliśmy wystawić końcową ocenę grze The Walking Dead: The Telltale Series - A New Frontier dopiero po publikacji ostatniego, piątego epizodu.

Muertos

Wprawdzie Clementine również jest grywalną postacią, ale w sezonie trzecim przez większość czasu kierujemy Javierem „Javi” Garcią, byłym sportowcem i hazardzistą, który stara się utrzymać przy życiu to, co zostało z jego rodziny, wspólnie ze szwagierką i dzieciakami brata podróżując z miejsca na miejsce. Podczas jednej z eskapad jego gromadka wdaje się w zatarg o zapasy ze zorganizowaną grupą ocalałych, tytułowym New Frontier (Nowa Granica) – w myśl zasady, że im dalej w apokalipsę zombie, tym mniejszym zagrożeniem są żywe trupy, a większym coraz bardziej agresywni ludzie. Javiera z kłopotów ratuje właśnie Clem, z którą ten zmuszony jest wejść w pełen nieufności sojusz, by ocalić, niemających tyle szczęścia co on towarzyszy.

Recenzja pierwszych epizodów gry The Walking Dead: The Telltale Series – A New Frontier – solidny początek - ilustracja #1
Chociaż większość czasu kierujemy nowych bohaterem, Clementine dobitnie pokazuje, kto tak naprawdę tu rządzi.
Recenzja pierwszych epizodów gry The Walking Dead: The Telltale Series – A New Frontier – solidny początek - ilustracja #2
Kilka lat po końcu cywilizacji żywe trupy nie są już tak dużym zagrożeniem jak początkowo, ale nie oznacza to, że bohaterowie mogą sobie pozwolić na ich lekceważenie.

Jak na wyczarowanego znikąd protagonistę Javi sprawdza się całkiem nieźle. W serii retrospekcji dano mu ciekawą przeszłość, jest wystarczająco charakterny, by zyskać sympatię gracza, a do tego obecność od samego początku rodziny, o którą musi się troszczyć, nadaje jego rozterkom odpowiednio emocjonalny ton. Przy okazji stanowi on doskonały kontrast dla Clem, która po wszystkim, co przeżyła, wyrosła na wyjątkowo zaradną, silną i samodzielną nastolatkę, doskonale radzącą sobie z różnymi zagrożeniami. Nasza stara znajoma teraz stroni od ludzi i unika przyjaźni, uważając, że kończą się one wyłącznie bólem i stratą. Przy tak chłodnym podejściu Clementine mogłaby nie sprawdzić się jako angażująca główna bohaterka, za to w roli towarzyszki, której mało kto jest w stanie podskoczyć, wypada świetnie.

W porównaniu z pełnym papierowych, niezapadających w pamięć postaci sezonem drugim tym razem dopracowano też obsadę poboczną. Każdy ma tu wyrazistą osobowość, ludzie nie rzucają się sobie do gardeł bez konkretnego powodu, nawet wśród antagonistów znalazło się miejsce na odcienie szarości. Dobrze wypada też historia, która mimo oparcia jej na tych samych schematach co zawsze (nie oszukujmy się, po kilkuset numerach komiksu, kilkudziesięciu odcinkach serialu i trzech sezonach gier ciężko o coś naprawdę oryginalnego), wciąż potrafi wciągnąć, a nawet lekko zaskoczyć pojawieniem się jakiejś niespodziewanej postaci czy nagłym zgonem. Premierowe odcinki wzbudziły we mnie znacznie więcej emocji niż cały sezon niedawno recenzowanego Batmana, a to właśnie o porządne granie na emocjach w tych tytułach chodzi przede wszystkim.

Trzeba znać swoje priorytety

Recenzja pierwszych epizodów gry The Walking Dead: The Telltale Series – A New Frontier – solidny początek - ilustracja #3
Rodzina Javiera zapewnia grze odpowiedni ładunek emocjonalny.

A skoro już o grze Batman: The Telltale Series mowa, to pokuszę się o stwierdzenie, że trzeci sezon The Walking Dead dość dobitnie pokazuje, którą z tych pozycji Telltale Games traktuje poważniej. Podczas gdy przygodom Mrocznego Rycerza doskwierały spore problemy techniczne, z regularnymi i dającymi się mocno we znaki spadkami liczby klatek na sekundę na czele, A New Frontier chodzi perfekcyjnie płynnie. Nie zaobserwowałem ani jednego spowolnienia, obyło się też bez jakichkolwiek błędów. Da się? Da się. Szkoda tylko, że najwyraźniej wyłącznie w przypadku mających większy potencjał komercyjny tytułów.

Gra korzysta z tego samego autorskiego silnika graficznego, który towarzyszy produkcjom twórców The Wolf Among Us od lat i który przeszedł lekki lifting przy okazji przygód Bruce’a Wayne’a. Oznacza to, że postacie i otoczenie zyskały na szczegółowości, tu i ówdzie zobaczyć można też ładniejsze efekty, ale o jakimkolwiek opadzie szczęki należy zapomnieć.

Mój jedyny większy zarzut odnosi się do synchronizacji ruchu ust postaci z dialogami, a raczej całkowitego braku takowej – widać tu wyraźny rozdźwięk, w skrajnych przypadkach bohaterowie przestawali poruszać żuchwą całe sekundy po tym, jak wybrzmiały już jakiekolwiek kwestie mówione.

Recenzja gry The Walking Dead: A New Frontier – spadek formy
Recenzja gry The Walking Dead: A New Frontier – spadek formy

Recenzja gry

A New Frontier nie przypomina pełnoprawnej kolejnej odsłony fenomenalnego cyklu The Walking Dead. Wygląda raczej na zrobiony na szybko, pełen dziur fabularnych i miałkich pomysłów wypełniacz przed ewentualnym prawdziwym trzecim sezonem.

Recenzja pierwszego epizodu gry Life Is Strange: Before the Storm – klimatyczny powrót
Recenzja pierwszego epizodu gry Life Is Strange: Before the Storm – klimatyczny powrót

Recenzja gry

Studio Deck Nine podołało. Before the Storm nie ustępuje oryginalnemu Life Is Strange, już w pierwszym odcinku oferując równie melancholijny klimat, świetną ścieżkę dźwiękową oraz plejadę barwnych postaci.

Recenzja gry Observer – V Rzeczpospolita Cyberpunkowa
Recenzja gry Observer – V Rzeczpospolita Cyberpunkowa

Recenzja gry

V Rzeczpospolita Polska, schyłek XXI wieku i Rutger Hauer w roli Daniela Lazarskiego, detektywa posługującego się niekonwencjonalnymi metodami śledczymi. To kolejny, po Get Even, dobry polski symulator chodzenia.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
21.12.2016 18:35
pieterkov
66
Konsul

W grze wciąż są bugi techniczne, postacie drgające jak podczas ataku padaczki, sceny pokazujące nie to co powinny, zombie-duchy przenikające inne modele ale stojące nieruchomo. Kolejny przykład: wybieram, że gościu ma być związany, a chwilę później widać jak idzie mając obie ręce luźno, a nie spięte z tyłu. Takie pierdoły totalnie psują immersję. IMO jest tego więcej niż w batmanie, bo tam nie miałem ani jednego buga tego typu, przycinek również ZERO.

post wyedytowany przez pieterkov 2016-12-21 18:35:37
21.12.2016 18:51
odpowiedz
3 odpowiedzi
Czarny Wilk
57
Bo jestem czarny

@pieterkov: a na czym grasz? Bo na PS4 nie trafiłem na ani jednego buga

21.12.2016 20:28
RN5
10
Chorąży

Ja grałem na PC i też nie widziałem błędów.

21.12.2016 20:37
pieterkov
66
Konsul

PC. Nawet u pewdiepie widać m.in. zielone prześwitujące piksele spod ubrań czy drganie postaci. To nie są rzeczy widoczne na 1 rzut oka, więc nie każdy to zauważy. No może poza sceną gdzie nie wiedziałem co się dzieje bo kamera pokazywała rój zombie gdzieś na drugim końcu mapy zamiast tego co robił mój bohater (mogłem jedynie po odgłosach zgadywać).

post wyedytowany przez pieterkov 2016-12-21 20:40:06
21.12.2016 22:45
2
Czarny Wilk
57
Bo jestem czarny

No ja po tym, czym mnie raczył Batman, w TWD wręcz wypatrywałem gliczy i spowolnień, bo ciężko mi było uwierzyć w taki postęp i mimo wszystko na PS4 niczego poważnego nie wyłapałem oprócz wspomnianego w tekście braku lip syncu. Przejrzałem też recenzje na Steamie, nie widzę narzekań na błędy, więc chyba nie jest aż tak źle, mogłeś po prostu mieć pecha.

21.12.2016 20:34
odpowiedz
4 odpowiedzi
Rabbitss
10
Legionista

Mam nadzieję że da się sterować także Clementine , bo jak nie to ja dziękuje :) jestem zbyt bardzo przywiązany do Clementine

21.12.2016 20:38
pieterkov
66
Konsul

Na ten moment nie. Gramy tylko facetem, a Clem jest jako bohaterka poboczna tak samo jak to było w 1 sezonie.

21.12.2016 22:37
Czarny Wilk
57
Bo jestem czarny

Clem jest bohaterką w swoich retrospekcjach - po kilka minut na każdy odcinek. Oprócz tego większość czasu jest niedaleko Javiera, często z nią rozmawiamy, więc jakoś nie odczuwa się szczególnie tego, że tym razem nie jest protagonistką.

22.12.2016 00:03
DM
134
AFO Neptune

Ja odczuwam aż za bardzo, w zasadzie polożyło mi to całą grę... Jutro na gp pewnie tradycyjnie opisze wrażenia

22.12.2016 08:34
pieterkov
66
Konsul

Dużo zależy od podejścia. Ja nie zwróciłem na to uwagi, ale z racji tego, że ją uwielbiam to się jej totalnie podporządkowałem i podejmowałem wszystkie decyzje tak jak ona chciała, żeby cały czas być z nią. Mi w sumie nie robi różnicy kim steruję, ważne by Clem była w kadrach. Przez to, że w teraźniejszości nie ma się na nią wpływu zupełnie inaczej się na nią patrzy - już nie jak na dziecko które trzeba ratować, ale nastolatkę która powoli wykształca swój charakter bad-assa i samotnika.

22.12.2016 07:29
odpowiedz
yadin
94
Senator

Kary dożywocia za tematykę zombie.

22.12.2016 10:53
odpowiedz
RN5
10
Chorąży
9.0

Brak innowacji mi nie przeszkadza. Chce tylko poznać dalszą część opowieści. Mocne 9 za fabułę.

22.12.2016 13:49
odpowiedz
2 odpowiedzi
EyeMaze
26
Chorąży
9.0

Jak narazie bardzo dobrze, TWD to nadal seria, w której studio najlepiej się odnajduje.

Jedyne co mnie trochę razi w tym sezonie to, że niektóre postacie znają się kilka dni, a zachowują jak przyjaciele od lat.

22.12.2016 14:41
Czarny Wilk
57
Bo jestem czarny

Fakt, rzuciło się to w oczy zwłaszcza, gdy pani doktor po 2 minutowej rozmowie już była gotowa ryzykować i nas uwalniać z aresztu wbrew wszystkim swoim znajomym. Ale ja to zrzucam na karb chęci utrzymania szybkiego tempa akcji. Mając do wyboru to albo ślamazarne tempo serialu telewizyjnego, jestem gotów przymknąć oko na ten drobiazg. Liczę zresztą, że aż tak śpieszono się tylko na początku, chcąc szybko zawiązać grupę, teraz jak już mamy trzon ekipy, to kolejne relacje budowane będą nieco spokojniej.

22.12.2016 23:02
EyeMaze
26
Chorąży

spoiler start

Mnie rozbawiło jak zdecydowaliśmy się zabić tego gościa w tunelu, i jak przyznajemy się Tripp'owi to jego reakcja była w stylu "no spoko, jak musiałeś"...kit z tym, że koleś ledwo nas zna i zabiliśmy właśnie jego dobrego przyjaciela.

spoiler stop

22.12.2016 17:34
odpowiedz
U.V. Impaler
158
Hurt me plenty

Na PS4 sporo problemów technicznych. Raz wywaliło mi aplikację, raz zawiesiło całą konsolę tak, że konieczny był twardy reset. Leży nie tylko silnik, wciąż nie uporano się z problemem wykrywania epizodów, więc musiałem odświeżać licencję. Sama historia zapowiada się ciekawie, ale scenarzyści trochę za mocno poszli na skróty. Generalnie jestem zadowolony, bo jest lepiej niż w drugim, ale kwestie techniczne znów kładą się cieniem na całości.

28.12.2016 17:53
odpowiedz
amnezjusz
1
Junior

TT zrobili ciekawą rzecz. Gramy Javim i zasadniczo jako on powinniśmy podejmować decyzje bardziej z myślą o rodzinie, ale mając doświadczenia z poprzednichsezonów i będąc zżytym z Clem chce się działać bardziej 'pod jej dyktando'. Zobaczymy jak to się rozwinie.

04.01.2017 01:26
odpowiedz
Nolifer
99
The Highest

Standardowo poczekam, aż wyjdą wszystkie 5 episodów, ale cieszy mnie fakt, że już teraz zapowiada się naprawdę nieźle.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze