Historie lepsze niż największe scenariusze.
4 687 wyświetleń
(12:34)
20 marca 2016
Niektóre gry upodabniają się do filmów, inne do książek, a jeszcze inne robią coś zupełnie nowego. Generowanie opowieści w locie, poprzez rozgrywkę i różne losowe systemy, to coś, czego mogą doświadczyć tylko gracze. Przy odrobinie wyobraźni, jedna gra jest wstanie stworzyć setki różnych opowieści, unikalnych dla gracza. Kacper Pitala bada to zjawisko, znane jako narracja emergentna, czy też oryginalnie, emergent narrative. Co jest lepsze: historia z Shadow of Mordor, czy z The Last of Us?
Wszyscy czekają na GTA 6 albo ogrywają Gothic Remake, a po cichu rośnie nam inny, niepozorny kandydat na hit tego roku. Ekipa z Remedy powraca i wrzuca nas w sam środek psychodelicznego koszmaru w grze Control Resonant. Tym razem opuszczamy Najstarsze Domostwo i wychodzimy na ulice wykrzywionego Manhattanu. Wcielamy się w Dylana Fadena, wyklętego brata Jesse, który dostaje drugą szansę i musi posprzątać cały ten bałagan. W dzisiejszym materiale opowiemy Wam o naszych wrażeniach z przedpremierowego dema. Czy Finowie znowu dowieźli?
tvgry
30 czerwca 2026
Koniec gier, jakie znamy? Przemek Bartula i Adam Kusiak nie mają złudzeń: branża gier wideo przechodzi właśnie największą rewolucję od lat. Wydania pudełkowe odchodzą do lamusa, a cyfrowa dystrybucja upodabnia gaming do Netflixa. Sztuczna inteligencja wkracza do produkcji gier, ceny sprzętu rosną tak szybko, że hobby staje się elitarne, a gry-usługi pochłaniają graczy na całe dekady, nie zostawiając miejsca nowym tytułom. Do tego młodsze pokolenie woli oglądać gameplaye na YouTube, niż grać samemu. Czy w obliczu masowych zwolnień rynek gier czeka kryzys? Sprawdź, co czeka graczy.
tvgry
9 lipca 2026
Dzisiejsze gry FPS pełne są kinowych skryptów i filmowego rozmachu, ale nie zawsze tak było. Wszystko zmieniło się w 2002 roku za sprawą pewnej gry o tematyce II wojny światowej, która udowodniła, że pierwszoosobowe strzelanki mogą dostarczać emocji rodem z Hollywood. W dzisiejszym retro-materiale cofamy się w czasie do premiery legendarnego Medal of Honor: Allied Assault!
tvgry
1 lipca 2026
Tworzenie gier w oparciu o realia historyczne to dla deweloperów chodzenie po polu minowym – ułatwia projektowanie świata, ale wystawia na ostrzał historycznych purystów. Zazwyczaj twórcy idą więc na kompromis i stawiają na fantastykę, ale są chlubne wyjątki, które rzucają na kolana dbałością o fakty. W dzisiejszym materiale bierzemy na tapet pięć niesamowitych gier, które nie idą na skróty!
tvgry
30 czerwca 2026
Kiedy mówimy o polskich grach, od razu na myśl przychodzą giganci pokroju serii Wiedźmin, Cyberpunk 2077 czy Frostpunk. Tymczasem nad Wisłą powstaje całe mnóstwo perełek, które nierzadko zdobywają serca graczy na całym świecie i zgarniają "przytłaczająco pozytywne" oceny na Steamie. W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę 6 rewelacyjnych gier z polskim rodowodem, o których być może jeszcze nie słyszeliście.
tvgry
30 czerwca 2026
Pół miliona sprzedanych kopii w zaledwie tydzień i świetne oceny na Steamie – Gothic Remake okazał się większym sukcesem, niż niektórzy mogli się spodziewać. To oznacza tylko jedno: nasz powrót na wyspę Khorinis w grze Gothic 2 Remake jest coraz bardziej prawdopodobny. W dzisiejszym materiale analizujemy, jakie lekcje z przyjęcia remake'u pierwszej odsłony powinno wyciągnąć studio Alkimia Interactive, zanim na dobre zabierze się za tę absolutną legendę.
tvgry
29 czerwca 2026
Kiedy po raz pierwszy pojawiły się informacje o pełnoprawnym remake'u Gothica, wielu fanów miało dość uzasadnione wątpliwości. Przecież tak ogromnej, kultowej wręcz w Polsce legendy po prostu nie da się przenieść we współczesne ramy, nie psując przy tym jej duszy. Czy studio Alkimia Interactive podołało temu wyzwaniu, czy Gothic Remake pozostanie jedynie chwilową ciekawostką, o której za chwilę zapomnimy?
tvgry
19 czerwca 2026
Kiedy wydawało się, że marka Stronghold ostatecznie rozmieniła się na drobne, zespół FireFly Studios próbuje raz jeszcze wrócić do czasów świetności i przenieść legendę w trzeci wymiar. Mieliśmy okazję zagrać w przedpremierowe demo Twierdzy 4, w które zresztą zagracie sami już 23 czerwca i dzisiaj opowiemy Wam, dlaczego ta produkcja wywołuje w nas mocno mieszane uczucia. ? DISCORD: https://discord.com/invite/tvgrypl ? TWITCH: https://www.twitch.tv/tvgrypl_ ? INSTAGRAM: https://www.instagram.com/tvgrypl Znajdź nas na: IG Oskara: https://www.instagram.com/oskar.wadowski/ X Oskara: https://x.com/o_wadowski Materiał powstał na podstawie tekstu opublikowanego w serwisie GRYOnline.pl: https://www.gry-online.pl/opinie/twierdza-4-kusi-powrotem-do-korzeni-ale-po-zagraniu-przekonuje-si/z74946 Tekst przygotował: Maciej Pawlikowski | Czyta: Oskar Wadowski | Montaż: Mateusz Popielak
tvgry
19 czerwca 2026
Dzisiejsza popkultura lubi pokazywać wojnę w dwojaki sposób – albo brutalnie ostrzegając przed jej piekłem, albo fetyszyzując ją widowiskowymi kadrami i patetycznymi historiami. Twórcy Ghostrunnera z polskiego studia One More Level idą o krok dalej i w swojej nowej grze serwują nam prawdziwy, antywojenny body-horror! W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę przedpremierowe demo Valor Mortis. Wskakujemy w kamasze wskrzeszonego Williama, żołnierza Wielkiej Armii Napoleona, by przetrwać w Europie zrujnowanej tajemniczą plagą. Czy Polacy dowożą kolejny hit? ? DISCORD: https://discord.com/invite/tvgrypl ? TWITCH: https://www.twitch.tv/tvgrypl_ ? INSTAGRAM: https://www.instagram.com/tvgrypl Znajdź nas na: IG Oskara: https://www.instagram.com/oskar.wadowski/ X Oskara: https://x.com/o_wadowski FB Huberta: https://www.facebook.com/HubertPisuje IG Huberta: https://www.instagram.com/hubertpisuje/ Materiał powstał na podstawie tekstu opublikowanego w serwisie GRYOnline.pl: https://www.gry-online.pl/opinie/w-tej-grze-zolnierze-napoleona-wracaja-z-martwych-jako-potwory-va/z34942 Tekst przygotował: Hubert Sosnowski | Czyta: Oskar Wadowski | Montaż: Mateusz Popielak
tvgry
11 czerwca 2026
Kiedy wydawało się, że James Bond na dobre zniknął z ekranów naszych monitorów, wkraczają Duńczycy z IO Interactive i robią istne trzęsienie ziemi! W dzisiejszym materiale na tapet wjeżdża 007: First Light – produkcja, która pokazuje nam zupełnie nieznaną twarz młodego Agenta 007 u progu kariery w MI6.
tvgry
9 czerwca 2026
Ciekawy temat i jak zawsze świetna realizacja. Twoje filmy ogląda się zdecydowanie najprzyjemniej!
Dwarf Fortress to chyba najlepszy przykład tego typu gry, nie ma żadnej ustalonej fabuły; cały świat, miasta, postacie, cywilizacje, wszystko jest generowane losowo, nawet wygląd bestii. Natomiast historie jakie przydarzyły się graczom są niesamowite, powstało dziesiątki jeśli nie setki opowiadań oraz komiksów na ich podstawie.
Brawo! Swietny material. Kacper w tym momencie tak bardzo wyroznia sie poziomem prezentacji, ze zostawia za soba gleboka przepasc w porownaniu do innych :)
Ja do dzisiaj tak mam. w Xcom 2 piszę członkom oddziału obszerne backstory i osobowości (akurat te postacie, przy których spędzam najwięcej czasu przy tworzeniu gina na 1 / 2 misji. Ba. Nawet spróbowałem przenieść kilka postaci, które przeżyły moja rozgrywkę w Xcom Enemy Unknown do Xcom 2 (poprzez nazwanie ich odpowiednio, danie wyglądu, nacji i historii)
W Attila Total War potrafiłem zlecić zabójstwo całkiem dobrego króla. Wybór ten był mi gameplayowo całkowicie nie na rękę, ale ówczesny król był bękartem, czego jego gniewny, młodszy brat nie mógł znieść.
Kolejnym świetnym tytułem do tworzenia historii jest RimWorld. Jeden z bohaterów, który był poważnie ranny, miał amputowaną nogę (wstawioną drewnianą protezę, żeby mógł chodzić) oraz przestrzelone płuco. Przywódca mojej grupy "zdecydował", że trzeba wyciąć płuco żyjącemu więźniowi, żeby dokonać przeszczepu. Więzień ten przeżył jeszcze tydzień, po czym dokonano na nim egzekucji, bo nie opłacało się go dłużej karmić.
Świetny temat i świetna jego prezentacja. Jak zwykle majstersztyk (zaczyna się to robić nudne).
Taką emergentną narrację to ja mam w moim zmodowanym Skyrimie, nigdy nie wiem co mnie na szlaku spotka. Natomiast od pewnego czasu w głowie roi mi się życzenie, aby tego typu rozbudowane mechanizmy wykorzystane zostały w jakimś MMORPGu, zamiast skupiania się na wykonywaniu tych samych powtarzalnych czynności lub absurdalnych osiągnięciach. Wyobraźcie sobie świat w którym zamiast dwóch obozów każda z wielu różnych frakcji (rasy, gildie, wyznania) ma swoje interesy, postacie niezależne mają swoje sympatie i antypatie, ekonomia jest zależna od tego kto ma władzę, a gracz jest tylko drobnym elementem całego systemu.
Jeśli znacie takiego MMORPGa to dajcie znać.
Na koniec jeszcze raz wielkie gratulację dla Kacpra za kolejny fantastyczny materiał, byle by Ci tylko od tych pochwał woda sodowa do głowy nie uderzyła. :)
Tworząc samemu fabułę znam historię gry, więc po co mam w nią grać skoro wiem jak się skończy ?
"po co mam w nią grać skoro wiem jak się skończy ?"
..dobre pytanie ;) Coś mi się wydaje że "narracja emergentna", ma swoje początki gdzieś w dzieciństwie, czyli warto poobserwować własne dzieci (jeżeli pamięć zawodzi) Każde dziecko, wokół swojej ulubionej zabawki, bawiąc się - buduje swoją mini fabułę i chociaż ją zna, nie przeszkadza mu to, w jej przeżywaniu ;)
Czyli - jeżeli mamy grę która pobudza naszą wyobraźnię i jednocześnie swoim schematem, pozwala nam na uruchomienie owej "narracji" do granic mini fabuły - znane nam zakończenie (a) gry, w niczym dobrej zabawy nie psują ;) Można zresztą do finału gry, nie spieszyć się, co często stosuję, w ulubionych grach z bogatym, złożonym światem..
To nie do końca o to chodzi - opowieść powstaje w locie, w trakcie rozgrywki i z powodu rozgrywki. Nie mówię o sytuacji, w której wymyślasz sobie fabułę i ją odtwarzasz, czy coś. :)
"opowieść powstaje w locie, w trakcie rozgrywki i z powodu rozgrywki"
Owszem Jesper ;) Tylko że równie dobrze, podstawą do opowieści własnej (fabularnej refleksji) mogą być sceny z książek czy filmu..
Efektem są m.in. wczesne próby literackie, oparte na ulubionych motywach z literatury - czasami udane ;) "Narrację emergetną" w grach rzeczywiście cechuje "ulotność", lecz są gry pozwalające ową "narrację", w ten czy inny sposób, utrwalić.
Nie zapominajmy o grach z serii Europa Universalis czy nawet bardziej Crusader Kings, gdzie naszymi decyzjami - to kogo poślubimy, czy zaatakujemy i zdobędziemy daną prowincję, jakie decyzje podejmiemy w zdarzeniach może całkowicie odmienić wygląd świata. Tak samo warto by tu wspomnieć np. o FTL i innych rogalach.
Aż dziw, że nie wspomniałeś o Shadow of Mordor.
Wspomniał w 12:07 o Shadow of Mordor.
Faktycznie, mój błąd.
Bardzo ciekawy materiał.
Sam tak nie raz miałem w grze.
ooo .."Narracja emergentna" - uczony tytuł zjawiska, którego jestem ofiarą ;)
Bez niej, nie tknąłbym wielu gier ;) Mnie, owa "narracja", towarzyszy już od pierwszych gier planszowych, czy ich namiastek ;)
Niestety, najczęściej na użytek własny. Przyczyna prosta i nie wymagająca określonych terminów. Wyobraźnia, jaką każdy z nas dysponuje, ma swoje formy i ograniczenia. Jest "podzielna" (wspólna) tylko w niektórych sytuacjach, tak w "realu", jak i w przestrzeniach wirtualnych (grach). Najprostszym zjawiskiem owej "narracji emergentnej", dzielonej wspólnie - jest opowiadanie sobie treści filmów czy książek. Cóż, czasami efekty bywają różne i raczej do śmiechu. ;)
..Tak czy owak - świetny temat ;)
Dodam tylko - właśnie to zjawisko, jak chodzi o mnie - ma ogromny wpływ na oceny i dobór przeze mnie, gier. Każda gra, która pozwala mi lub zachęca do szerszego stosowania "narracji emergentnej", ma u mnie dodatkowe wzięcie ;)
Football Managery to najlepsze maszynki powodujące prowadzenie narracji wewnątrz głowy gracza.
Np ThrashingMadPL używa Narracji emergentną (nie wiem jak to się odmienia :P)
Emergentnej. Przymiotników nie umiesz odmieniać?
Ta oto gra i mnie rozwaliłeś :D
Kacper.Podoba mi się precyzja twojego umysłu, a co za tym idzie i wypowiedzi. Mówisz dosyć szybko ale to wszystko ma głeboki sens i jest spójne. Najbardziej emergentną narrację miał w moich doświadczeniach Minecraft z modem Millenaire (wioski NPCów różnych nacji). Tworzyliśmy z synem złożone ustawki, które prowadziły do wojen NPC'ów z nasłanymi mobami albo z naszymi ochroniarzami, też z innego moda.
Ciekawy temat - jak zwykle u Ciebie. Pozdrawiam!
Czy nie jest przypadkiem tak, że to właśnie zabicie narracji emergentnej w MMORPG poprzez wszelkiej maści uproszczenia zabiło, bądź zabija ten gatunek? Mam wrażenie, że kiedyś każdy z graczy pisał swoją własną, unikalną historię, a dzisiaj, mimo ogromu contentu i znacznie bardziej rozbudowanych kreatorów postaci to te gry prowadzą nas jednak za rączkę i ten czar po prostu pryska?
I tak, i nie - jednak model swobodnego MMO (z możliwością zdefiniowania postaci i narracji przez gracza) nie przynosił takich zysków jak MMO z bardziej zamkniętymi mechanikami. Wystarczy spojrzeć na dwa najbardziej dochodowe MMO w historii (seria Lineage i WoW) i porównać je np. do Ultimy czy Star Wars Galxies (te bardziej otwarte).
Na potwierdzenie tej tezy mogę przytoczyć moje własne doświadczenia: nigdy w życiu nie dobiłem maksymalnego poziomu w żadnym rozpoczętym przez siebie MMO, a było tego sporo. Mniej więcej w połowie mechaniki rozgrywki zaczynały stawać się na tyle łatwe i oczywiste, że same w sobie nie stanowiły niczego interesującego, a oprócz nich właściwie nic więcej w ogromnej większości MMO aktualnie znaleźć nie można. Wyjątkiem był polski shard Ultimy Online przetransformowany w jedno, wielkie, otwarte Śródziemie z uniwersum Tolkiena. Żadna przygotowana wcześniej przez nawet i najlepszego scenarzystę na świecie przygoda nie utkwi mi tak w głowię, jak poszukiwanie odpowiedniego miejsca na swoją własną, hobbicką norę, wypełnianie jej spiżarki samodzielnie wędzonym mięsem kupionym od myśliwego z Bree (gracza) i serem, wspólne łowienie ryb, pieczenie kiełbasek i picie własnoręcznie wycraftowanego wina czy negocjacje z hodowcą trzody (graczem) w celu kupienia pierwszej krowy po jak najkorzystniejszej cenie. Wspomnienia te, tak jak usłyszeć możemy w materiale, mają znaczenie tylko dla mnie, bo powiązane są z konkretnymi emocjami i składają się na większą całość ogólnej historii mojej postaci.
Kacper jak zwykle świetny materiał! Nie wiem czy mówię o tym samym, ale z tego co zrozumiałem mówisz że elementy do tworzenia przez gracza narracji emergentnej mogą być zawarte w grze jak Far Cry ale też może ona powstać obok gry. A co jeśli tworzenie własnej fabuły przez gracza wynika już nawet nie niezależnie od mechanizmów co z ich braku? Braku tego, co gracz chce by w grze było. Mam wrażenie że tak jest w moim przypadku - w FIFIE (no, nie wiem jak w 16 bo nie grałem :P) czy PESie w trybie kariery wyobrażam sobie dokładne konferencje pomeczowe czy relacje z zawodnikami. (W FIFIE to jest obecne ale niezbyt dobrze zrobione, tak po macoszemu). Z kolei w Football Managerze nie muszę bo takie elementy są w grze i to nawet fajnie zrobione. Więc w FIFIE mam tego substytut - wyobraźnię. Inna sytuacja: pamiętam jak w Medieval II grając Wenecją tworzyłem w wyobraźni historię rodu zapoczątkowanego przez dożę Domenico Pokiereszowanego. Chciałem, by w grze tworzyło się coś na wzór kroniki, lecz to niemożliwe - wykresy rozwoju państwa, daty najlepszych bitew czy drzewo genealogiczne to za mało - przydałaby się jakaś... legenda? Taki automatycznie tworzący się na podstawie tych danych i wydarzeń w świecie gry tekst. Wiadomo, ciężko o coś takiego. Tego nie było, więc tworzyłem to sobie w głowie. Gdyby taka funkcja istniała to nie myślałbym o niej. Moim zdaniem to nie jest kreowanie własnej fabuły obok systemu lecz właściwie zamiast niego. Bo to napędzało moją grę.
Rozumiem o co Ci chodzi, a mi się to osobiście kojarzy najbardziej z dopisywaniem do gry takich rzeczy jak np. animacje. Czyli w Hitmanie jak zupełnie-nie-podejrzanie stoję na korytarzu i czekam, aż z toalety wyjdzie moja ofiara, to dopisuję sobie do tego, że bohater np. sprawdza telefon, czy coś tam robi. Nie ma sensu żeby autorzy wrzucali na każdą okazję tego typu "immersyjne" pierdoły, bo wszystkim nie dogodzisz, a graczowi i tak dobrze zrobi wyobrażenie sobie czegoś po swojemu.
Wiadomo, że nie ma sensu. Piszę, że brakuje mi takich opcji ale nie uważam ich braku za wadę gry - każdy ma inne przeżycia związane z grą. No i tak jak mówisz - to wyobrażanie sobie czegoś też jest fajne. Dobrze że wspomniałeś o czekaniu w Hitmanie. Zdaje się, że w którymś Battlefieldzie były ciekawe animacje związane z trzymaniem broni ;). Ja z kolei lubię też sobie w strzelankach wyobrażać podczas zmiany broni że bohater gdzieś chowa tą broń i skądś wyjmuje inną, albo podczas grzebania w ekwipunku, że bohater zdejmuje plecak i coś w nim szuka, czy też podczas sprawdzania mapy - że bohater wyjmuje mapę, rozkłada ją, a w miejscu znacznika postaci np wskazuje palcem "jestem tu!". Przykłady można by mnożyć, fajnie jak to nawet w uproszczonej postaci jest, jak np coś w stylu podświetlania zapalniczką mapy w Metro 2033 (a przynajmniej coś takiego kojarzę, nie wiem czy dobrze pamiętam) czy też zwykłe trzymanie w dłoni kompasu. Ale jeśli tego nie ma - nie szkodzi :)
Nie zagłębiałbym się aż tak w tę „emergętną” fabułę i nie przypisywałbym jej takiej wagi. Gry polegają na tworzeniu wartości estetycznych i mechaniki te nie tworzą wartości estetycznej narracji, leczy inne (np. wyzwania) i też z tego względu zostały wprowadzone do gry (a nie dla narracji).
Po coś istniej M>D>A i wartość estetyczna („A”) nie może narzucać znaczenia mechanice („M”), odwracając ten łańcuch, gdyż ta estetyka wynika właśnie z mechaniki. Dlatego to mechaniki w Bladerunner mają składać się na narrację, a w FarCry na wyzwanie i nie komplikowałbym tego (gracz nie gra w te gry dla narracji, lecz dla innego doznania).
Oczywiście, jest parę wyjątków (yyy minecraft?, nadchodzące The Tomorrow Children).
Propsy za Kindlea
Można dodać do listy Rimworld i This war of mine, gdzie to co się stanie zależy tylko i wyłącznie od gracza. W przypadku naszej rodzimej gry, dodatkowo pod koniec jest podsumowanie naszych czynów co przekłada się na wynik tej całej historii. Natomiast w rimworld trwa ona w nieskończoność. Świetny materiał.
Mam wielki problem z kończeniem gier, które mają narzuconą historię, ponieważ mnie nudzą. Tak było m.in. z seriami Mass Effect i Assassin's Creed, a nawet z Wiedźminami. Wyjątkiem były Dragon Age: Początek i pierwszy Bioshock. Dlatego lubię gry teoretycznie bez fabuły jak Don't Starve, wspomniany XCOM, Crusader Kings II czy też Cywilizacje. Poza tym zwykle nawet nie pamiętam o czym są gry, nie mam pojęcia o co w nich chodziło, jeżeli to były gry skupione na historii. I mówię to, bo czuję się z tym źle, jakby mnie omijało coś istotnego, jakbym się sama pozbawiała przyjemności z odkrywania czegoś nowego, ale niestety moje ogólne wrażenie jest takie, że historie z gier są nudne. Z książkami i filmami nie mam tego problemu.