Exploity, luki - oni nie wstydzą się z nich korzystać
5 133 wyświetlenia
(9:50)
18 października 2015
Nie trzeba wpisywać cheata, żeby w pewien sposób oszukiwać w grze. Dzisiejsi goście opowiadają o tym, jak wykorzystują luki w mechanizmach gry, by łatwiej pokonać przeciwników i zdobyć lepszy sprzęt. W trosce o bezpieczeństwo tych osób NIE zmieniliśmy ich imion.
Wszyscy czekają na GTA 6 albo ogrywają Gothic Remake, a po cichu rośnie nam inny, niepozorny kandydat na hit tego roku. Ekipa z Remedy powraca i wrzuca nas w sam środek psychodelicznego koszmaru w grze Control Resonant. Tym razem opuszczamy Najstarsze Domostwo i wychodzimy na ulice wykrzywionego Manhattanu. Wcielamy się w Dylana Fadena, wyklętego brata Jesse, który dostaje drugą szansę i musi posprzątać cały ten bałagan. W dzisiejszym materiale opowiemy Wam o naszych wrażeniach z przedpremierowego dema. Czy Finowie znowu dowieźli?
tvgry
30 czerwca 2026
Koniec gier, jakie znamy? Przemek Bartula i Adam Kusiak nie mają złudzeń: branża gier wideo przechodzi właśnie największą rewolucję od lat. Wydania pudełkowe odchodzą do lamusa, a cyfrowa dystrybucja upodabnia gaming do Netflixa. Sztuczna inteligencja wkracza do produkcji gier, ceny sprzętu rosną tak szybko, że hobby staje się elitarne, a gry-usługi pochłaniają graczy na całe dekady, nie zostawiając miejsca nowym tytułom. Do tego młodsze pokolenie woli oglądać gameplaye na YouTube, niż grać samemu. Czy w obliczu masowych zwolnień rynek gier czeka kryzys? Sprawdź, co czeka graczy.
tvgry
9 lipca 2026
CD Projekt Red wypuściło pierwsze obrazki z dodatku „Krew i wino” do Wiedźmina 3. Odwiedzimy w nim wyjątkowo sielankową krainę. We Fleszu mówimy też o premierze Final Fantasy VI na Steamie i nowej broni w CounterStrike: Global Offensive.
tvgry
9 grudnia 2015
Dzisiejsze gry FPS pełne są kinowych skryptów i filmowego rozmachu, ale nie zawsze tak było. Wszystko zmieniło się w 2002 roku za sprawą pewnej gry o tematyce II wojny światowej, która udowodniła, że pierwszoosobowe strzelanki mogą dostarczać emocji rodem z Hollywood. W dzisiejszym retro-materiale cofamy się w czasie do premiery legendarnego Medal of Honor: Allied Assault!
tvgry
1 lipca 2026
Pół miliona sprzedanych kopii w zaledwie tydzień i świetne oceny na Steamie – Gothic Remake okazał się większym sukcesem, niż niektórzy mogli się spodziewać. To oznacza tylko jedno: nasz powrót na wyspę Khorinis w grze Gothic 2 Remake jest coraz bardziej prawdopodobny. W dzisiejszym materiale analizujemy, jakie lekcje z przyjęcia remake'u pierwszej odsłony powinno wyciągnąć studio Alkimia Interactive, zanim na dobre zabierze się za tę absolutną legendę.
tvgry
29 czerwca 2026
Tworzenie gier w oparciu o realia historyczne to dla deweloperów chodzenie po polu minowym – ułatwia projektowanie świata, ale wystawia na ostrzał historycznych purystów. Zazwyczaj twórcy idą więc na kompromis i stawiają na fantastykę, ale są chlubne wyjątki, które rzucają na kolana dbałością o fakty. W dzisiejszym materiale bierzemy na tapet pięć niesamowitych gier, które nie idą na skróty!
tvgry
30 czerwca 2026
Kiedy po raz pierwszy pojawiły się informacje o pełnoprawnym remake'u Gothica, wielu fanów miało dość uzasadnione wątpliwości. Przecież tak ogromnej, kultowej wręcz w Polsce legendy po prostu nie da się przenieść we współczesne ramy, nie psując przy tym jej duszy. Czy studio Alkimia Interactive podołało temu wyzwaniu, czy Gothic Remake pozostanie jedynie chwilową ciekawostką, o której za chwilę zapomnimy?
tvgry
19 czerwca 2026
Kiedy wydawało się, że marka Stronghold ostatecznie rozmieniła się na drobne, zespół FireFly Studios próbuje raz jeszcze wrócić do czasów świetności i przenieść legendę w trzeci wymiar. Mieliśmy okazję zagrać w przedpremierowe demo Twierdzy 4, w które zresztą zagracie sami już 23 czerwca i dzisiaj opowiemy Wam, dlaczego ta produkcja wywołuje w nas mocno mieszane uczucia. ? DISCORD: https://discord.com/invite/tvgrypl ? TWITCH: https://www.twitch.tv/tvgrypl_ ? INSTAGRAM: https://www.instagram.com/tvgrypl Znajdź nas na: IG Oskara: https://www.instagram.com/oskar.wadowski/ X Oskara: https://x.com/o_wadowski Materiał powstał na podstawie tekstu opublikowanego w serwisie GRYOnline.pl: https://www.gry-online.pl/opinie/twierdza-4-kusi-powrotem-do-korzeni-ale-po-zagraniu-przekonuje-si/z74946 Tekst przygotował: Maciej Pawlikowski | Czyta: Oskar Wadowski | Montaż: Mateusz Popielak
tvgry
19 czerwca 2026
Kiedy mówimy o polskich grach, od razu na myśl przychodzą giganci pokroju serii Wiedźmin, Cyberpunk 2077 czy Frostpunk. Tymczasem nad Wisłą powstaje całe mnóstwo perełek, które nierzadko zdobywają serca graczy na całym świecie i zgarniają "przytłaczająco pozytywne" oceny na Steamie. W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę 6 rewelacyjnych gier z polskim rodowodem, o których być może jeszcze nie słyszeliście.
tvgry
30 czerwca 2026
Dzisiejsza popkultura lubi pokazywać wojnę w dwojaki sposób – albo brutalnie ostrzegając przed jej piekłem, albo fetyszyzując ją widowiskowymi kadrami i patetycznymi historiami. Twórcy Ghostrunnera z polskiego studia One More Level idą o krok dalej i w swojej nowej grze serwują nam prawdziwy, antywojenny body-horror! W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę przedpremierowe demo Valor Mortis. Wskakujemy w kamasze wskrzeszonego Williama, żołnierza Wielkiej Armii Napoleona, by przetrwać w Europie zrujnowanej tajemniczą plagą. Czy Polacy dowożą kolejny hit? ? DISCORD: https://discord.com/invite/tvgrypl ? TWITCH: https://www.twitch.tv/tvgrypl_ ? INSTAGRAM: https://www.instagram.com/tvgrypl Znajdź nas na: IG Oskara: https://www.instagram.com/oskar.wadowski/ X Oskara: https://x.com/o_wadowski FB Huberta: https://www.facebook.com/HubertPisuje IG Huberta: https://www.instagram.com/hubertpisuje/ Materiał powstał na podstawie tekstu opublikowanego w serwisie GRYOnline.pl: https://www.gry-online.pl/opinie/w-tej-grze-zolnierze-napoleona-wracaja-z-martwych-jako-potwory-va/z34942 Tekst przygotował: Hubert Sosnowski | Czyta: Oskar Wadowski | Montaż: Mateusz Popielak
tvgry
11 czerwca 2026
Duplikowanie przedmiotów w Diablo! I działało na battle.net!
Jak się wymaksowało czary magiem, Lord Terroru padał po kilku fireballach...
Albo zabijasz gracza, rzucasz na jego cialo ścianę ognia i teleporter. I wskrzeszasz. Gość się budzi, umiera od ściany ognia i teleportuje jednocześnie - jego cialo lezy martwe w wiosce startowej ;D
Fajnie się oszukiwało w singlu.
W miesięcznikach o grach był zazwyczaj dział poświęcony kodom. Tips&Tricks w SS a CDA czasem dawało całą książeczkę z wszelkiej maści kodami i eksploitami.
Wogóle to najlepsze było jak się samemu odkryło jakiegoś czita.
Dlaczego nie pokazano ich twarzy? Czy oni naprawdę wpadli w jakiś paragraf? Ja kiedyś w Medal of Honor wpadłem na to, że na kilku lokacjach można załatwić niektórych żołnierzy z daleka, zanim sprawią nam kłopoty. Mimo że nie było ich widać, po wielu przejściach wiedziałem, gdzie stoją.
Najlepsze kody w w Gothicach I i II oraz GTA. Dzięki temu powstało multum lepszych czy gorszych filmików na YT, będąc w podstawówce robiły one furorę.
Kodów nie używam. Czasami bugi ale rzadko. Największe oszustwa robię w grach wyścigowych ścinając nie przepisowo zakręty czy spychając przeciwników z drogi :)
IDDQD!!!!!!!!!!!!!!!!
:)
HEJ DROGA REDAKCJO TV GRY !
Mam prośbę . Zróbcie obiektywny materiał o random keyach do gier z platform typu g2a (hotkeys 1,5,10 , random 1,5,10, random premium itd . )! ;)
~Al Paczino
Osobiście kodów używam prawie wyłącznie w RPGach w przypadkach:
1) W "pre-game'ie" do wymaksowania statystyk i skilli aby zobaczyć jaki build stworzyć dla swojej postaci przy pierwszym podejściu.
2) W endgame'ie/przy 2gim podejściu do odkrycia sekretów, które ominęły mnie przy wcześniejszej grze - np dialogi (skillchecki), alternarnatywne bronie czy towarzysze.
Do GTA i Hirołsów kodów używałem. Dzieckiem będąc podbiłem złoto i lvl na samym początku gry w Icewind Dale II, gdyż dopiero co jedynkę ukończyłem i zbyt leniwy byłem, by znowu uczciwie od nowa budować drużynę, a to pierwsze moje RPGi były. W Dead Island noclipp włączałem, bo respawny były okrutnie wnerwiające. W Oblivionie przeciwników rozbrajałem, by następnie telekinezą broń ichnią wyrzucić i po plecach ich okładać. W Don't Starve kopię sejwów robiłem, ponieważ bałem się ich utraty po długich godzinach gry, ale koniec końców ich nie wykorzystywałem! Więcej kodów nie pamiętam, choć więcej ich pewnie było, ale żadnego też nie żałuję, gdyż to singiel jeno, a nie psucie zabawy innym.
Ale ten filtr głosu mogliście słabszy dać, ciężko się słuchało.
Kodów nie używam od wieków. W czasach Dooma się czasem coś użyło:) Nie lubię tego robić, jedynie czase, skorzystam z expoitów i bugów.
Kodów od dawien dawna nie używam. Ostatni raz chyba jak zacząłem grać w Europę Universalis 2 i nie ogarniałem jeszcze mechaniki, zaczynałem grać kodując a potem stopniowo odpuszczałem kody. W Gothicu 2 natomiast czasem wykorzystywałem błąd przy kuciu mieczy - jak się szybko naciskało to miecze się klonowały :)
Do dziś pamiętam kody z GTA [...], KJcośtam... xD
Fajny pomysł na materiał!! Plus dla was!!
Omhash jakie zwierzenia. Normalnie "Warto rozmawiać" "Rozmowy w tłoku" i "Zaciekawiła mnie twoja historia".
Ja niewybaczalnie oszukiwałem w Diablo 2 i edytowałem sobie postać, aby siać pogrom na osiedlu :(.
Osobiscie uwazam, ze uzywanie kodow do przejscia gry jest dla mieczakow. Znakomita wiekszosc gier jest tak skonstruowana, ze na normalu idzie spokojnie to przejsc bedac przecietnym, albo nawet slabym graczem. Kazdy z dwoma rekami da rade to zrobic (chyba ze mowa o jakichs japonskich wynalazkach z poziomem trudnosci poza skalą).
Czasem sa momenty trudniejsze, ale one w zamierzeniu tez maja dawac jakas tam satysfakcje z ukonczenia. Tworcy po cos tworza wyzwania, po cos wprowadzony jest progres postaci i zdobywanie lepszego sprzetu. Wpisujac kod na god mode niszczymy to poczucie rozwoju i wysilek tworcow w stworzenie tego, dla mnie jest to mega slabe. Jak ktos placze ze nie umie pokonac bossa to niech przysiadzie i za ktoryms razem mu sie uda (satysfakcja bedzie z tego duzo wieksza niz mialby wpisac kod).
Natomiast rozumiem korzystanie z kodow juz po przejsciu gry (np. gdy gramy w sandboxa jak Gta) albo w New game +, w ramach zabawy i obczajenia co tez fajnego owe kody moga zaoferowac (bo czasem sa to calkiem spoko rzeczy, nie tylko zwykla niesmiertelnosc czy nieskonczona kasa). Latanie w Gta? Czemu nie. Albo odpalamy Dooma, najwyzszy poziom trudnosci, iddqd idkfa i dobrze sie bawimy robiac rzeznie na potworach, ktore normalnie rozwalilyby nas w 5 sekund ;)
We Final Fantasy 7 jak się pokombinuje to dość wcześnie można zdobyć Enemy Skill bodajże "Beta" od potwora Midgar Zolom (wielki wąż na bagnach), po dotarciu na Costa Del Sol wracamy zaraz z powrotem do Junon i tam w takim przejściu można włączyć alarm, przez co mogą nas zaatakować silni na tym etapie wrogowie, których łatwo wykończyć zdobytą Betą, paski z doświadczeniem zapełniają się tak przyjemnie szybko, że trudno stamtąd szybko odejść :D niestety gra staje się za łatwa.
1) W grze "Betrayal at Krondor" (1993) był pewien dom otoczony przez kilku quegańskich piratów. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba respawnowali się, jeśli po ich zabiciu odeszło się kilkanaście kroków zamiast wchodzić do środka. W ten sposób wymaksowałem wszystkie statystyki drużyny (Owyna, Goratha i Lockleara), co z kolei skutkowało innym błędem, tym razem niekorzystnym dla gracza. Otóż obrażenia zadawane przez Goratha najlepszym mieczem Guarda Revanche były tak duże, że przekręcał się licznik i leczył (!) przeciwników zamiast ich zabijać.
2) Gry "Duke Nukem 3D" i "Quake" (1996) przeszedłem z kodem nieśmiertelności (God Mode), bo bez tego kompletnie sobie nie radziłem i co chwilę ginąłem.
PS Fajnie byłoby mieć na co dzień taki niski głos. Co nie, chłopaki? :)
Ja pamiętam tylko czasy gdy używałem kody na PSX z gazet i na PS2 też się używało, potem już przeszedłem głównie na PC, choć dalej gram na konsolach, to tylko exy. A po tym PS2 wolałem o wiele bardziej grać normalnie, natomiast zawsze starałem się wybrać najwyższy lub wyższy niż standardowy poziom gry i sprawiało mi to dopiero satysfakcje :)
No chłopaki poważne macie przwiny. :) To podpada już pod prokuratora. :D
GTA San Andreas. To była gra, w którą po prostu obowiązkowo grało się na kodach, by mieć wszystkie bronie, fajne pojazdy i mnóstwo hajsu.
Jedi Knight to gra, która przysporzyła mi tyle problemów, że sporadycznie wręcz musiałem użyć kodów i to stosunkowo dość niedawno. W nowym Dragon Age dało się kopiować rzeczy w skrzyni, dzięki czemu można mieć ile pieniędzy się chce. W Kozakach natomiast często używałem kody, by móc spokojnie rozwinąć "baze", mieć mało woja, lecz elite, dzięki czemu mogłem robić to co najbardziej lubiłem, czyli bronić się. Tak samo w Total Warach. Nie każdemu podchodzi ekonomia, natomiast bitwy są tak dobre, że aż żal ograniczać się w bitwach, mając tylko 1 armie.
baldur's gate - żeby zabić drizzta zgromadziłem wszystkich oprócz złodzieja na "wysepce" na jeziorze, złodziejem zwabiłem drizzta do przeciwległego brzegu, no i z łuku go, gra nie była na tyle mądra żeby posłać drizzta dookoła jeziorka, po prostu miotał sie przy brzegu i obrywał kolejnymi strzałami.
Michał Chwistek to chyba Michał Ch. a nie Michał C. A tak poza tym to player weźcie od Redtube'a, bo tam sie nie zacina.
Najbardziej zapadło mi w pamięć zabijanie hord orków wdrapując się na mur, na którym nie mogli mnie ranić i strzelanie do nich z kuszy w Gothic II po dotarciu do starego obozu. Sporo czasu zajeło mi zapędzanie ich w to miejsce ale dałem radę wytłuc je wszystkie.
@Mitclan777:
Jungle - Busy Earnin'
fajnie było.
btw. a w tego starcrafta 1 i dodatek do niego grałem wczoraj jakby co.
oczywiscie singiel.
ostatnio chitowałem w starcrafcie 1 i dodatku do niego.
W State Of Decay niekoniecznie można umrzeć naprawdę. A miłosnicy tej gierki wiedzą jak to "boli".
Save z tej gry ma co prawda tylko autosave, zginiesz i koniec, sytuacja bez wyjścia.
Ale można wejsc w lokalizacje save (USER) wyciagnać na zewnatrz 2 podfoldery odpowiadajace za zapis gierki żeby w danym momencie po smierci naszego pupila przywrócić je z powrotem razem z nasza postacia która "niby" poległa na amen. Po za tym ten save jest także uzalezniony od czasu w naszym systemie (Windows) więc wiele rzeczy można przyspieszyc zmieniając datę lub godzinę do przodu (zraniona postac szybciej zdrowieje, budowle szybciej są ukonczane itp.)
Opisywane manewry działają jedynie na wersji PC, miejąc dostęp do plików gry, z wersją na XBone nie ma szans.
Czy mógłby mi ktoś powiedzieć jak nazywa się ta piosenka z Borderlands?
IDDQD oraz IDKFA, hehehe, dla wtajemniczonych ;) Jednak do końca życia zapamiętam AICULEDSSUL bo był niezwykle ciężki do wpisania, dosłownie w dwie sekundy :) Dzisiejsze gry tego w ogóle nie potrzebują, no chyba że postać się zawiesi to czasem próbuje jakiegoś NOCLIPa ;)
W niektórych grach cheaty to błogosławieństwo. Np. w GTA San Andreas granie bez cheat-kodów to udręka. Przeszedłem raz tą grę bez kodów i przejście jej zajęło mi dwukrotnie więcej czasu niż korzystając tylko i wyłącznie z jednego kodu - na odrzutowiec pionowego startu (kod: JUMPJET), niestety San Andreas było przepełnione nudnym pokonywanie ogromnych odległości samochodem, co niesamowicie rozwlekało grę (z miejsca zakończenia misji do save-hause zapisać grę, potem znowu do miejsca startu kolejnej misji, w czasie misji znowu podróż, często bardzo długa, a po skończeniu misji znowu trzeba było jechać zapisać grę i tak w kółko; przez to większość czasu gry spędzało się na jeżdżeniu z miejsca A do B, a odrzutowcem trwało to znacznie szybciej). W poprzednich częściach GTA, świat gry był na tyle mały, że nie był to taki problem, a w GTA 4 i 5 problem rozwiązano dodając do gry taksówki i autozapis po przejściu misji. W GTA 4 i 5 nie używałem już żadnych cheatów, bo nie czułem takiej potrzeby, natomiast cheat-kod na odrzutowiec w San Andreas to wręcz konieczność.
I już CBŚ rano was zbudzi w łóżkach hukiem wywarzanych drzwi. I kto będzie prowadził mój ulubiony portal o grach?
Pomysł i realizacja świetne, tylko, że gdy były te przesłuchania to czasem nie było nic usłyszeć, przynajmniej ja mam takie wrażenie, być może gdyby było to wyraźniejsze byłoby, można rozpoznać daną osobę po głosie, ja i tak wiedziałem kto w danym momencie mówił, bo was znam.
Jeżeli chodzi o ,,oszukiwanie'' w grach single to kody do GTA zawsze urozmaicały zabawę i dzięki nim gra zyskiwała drugie życie. Nie mogę też nie wspomnieć o jednej rzeczy - swego czasu uwielbiałem włączać drugiego Gothica tylko po to żeby wcielać się w nieśmiertelnego lorda hagena i zaspamowywać całe Khorinis orkami czy szkieletami. Ileż to dawało frajdy.
Nie wszystko idzie zrozumieć, nie przypadkowo w tv przy tego typu materiałach dają napisy.
W Dragon Age jest takie niedopatrzenie twórców, które pozwala bardzo szybko osiągnąć maksymalny, czyli 25 poziom postaci/drużyny.
Mianowicie, jeśli pomożemy elfom dalijskim, to w naszym obozie pojawia się ich wysłannik, który zbiera jakieś korzonki. Owe korzonki można kupić za megaśmieszne pieniądze w nieograniczonych ilościach u kupca w... obozie elfów dalijskich. Dzięki temu niedopatrzeniu przez resztę gry idzie się jak taran.
Pewnie, znajdą się inne gry, w których są tego typu niedopatrzenia ułatwiające rozgrywkę, dzięki którym nie trzeba korzystać z czitów, jednakże o Dragon Age piszę dlatego, że odkryłem je sam, a nie dzięki internetom.
co wy wiecie o oszukiwaniu, ja pierwszy raz oszukiwałem w Diunie 2 na Amidze (edytowało się save'y w BIOSie), była tam misja gdzie zawsze kończyły się zasoby na mapie, a przeciwnik jeszcze istniał i nie było czym go atakować - on nas też zasadniczo nie miał czym)
Dobry materiał, ale brakowało mi napisów. Trochę ciężko się słucha.
Kto nigdy nie grał na cheatach w GTA niech pierwszy rzuci kamień.
Cheaty powinno się zawsze mieć pod ręką, żeby nie tracić cennego czasu na bzdurne projekty rozgrywki przez powtarzanie w kółko tego samego. Cenny czas.
Mówię oczywiście o singlu.
fajny materiał, sam ostatnio znalazłem jeden błąd w dodatku do wiedźmina, 3 stwory, krabopjąki, respownują się non stop po godzinnej medytacji, wbiłem tak pól levela i sobie odpuściłem
Świetne ! Brakowało mi jeszcze UVa, T-Bona i Łosia :) Pomysł miałeś genialny, realizację też. Swoją drogą, czy Kacper ma naprawdę "tylko" tyle lat ?