Historia twórców Skyrima i Fallouta 4
1 470 wyświetleń
(16:07)
13 sierpnia 2015
Firma Bethesda dzisiaj znana jest przede wszystkim z produkcji serii RPG The Elder Scrolls, do której należą takie tytuły jak Oblivion, Skyrim czy Morrowind. Jak przedstawiały się losy tego dużego producenta i wydawcy gier wideo? (5631)
Zanim Rockstar rozbił bank swoim epickim Red Dead Redemption, na Dzikim Zachodzie rządził zupełnie inny szeryf. W dzisiejszym materiale cofamy się do 2005 roku, by przypomnieć sobie grę Gun – brutalnego, krwistego sandboksa od ekipy Neversoft. Tych samych magików, którzy dali nam serię Tony Hawk's Pro Skater. Sprawdzamy, jak po latach broni się to swoiste GTA na Dzikim Zachodzie. Opowiemy o dynamicznym, choć dość krótkim wątku fabularnym, i mechanikach, które w tamtym czasie po prostu urywały głowę. Dowiecie się, dlaczego strzelanie w Gun nadal daje tonę satysfakcji i czy ten nieco zapomniany klasyk faktycznie przetrwał próbę czasu. Zapnijcie ostrogi, ładujcie rewolwery i zapraszamy na seans!
tvgry
9 kwietnia 2026
W maju 2026 roku stuknie równo dekada, odkąd powrócił DOOM, pokazując całej branży, jak powinno się robić nowoczesne strzelanki. Wielu podchodziło do tego powrotu jak do jeża, obawiając się taniego żerowania na nostalgii. A jednak – id Software połączyło ducha lat 90. z nowoczesnością w sposób naprawdę spektakularny.
tvgry
1 kwietnia 2026
Łowienie ryb stało się w grach wideo niepisanym standardem. Poważne RPG-i, dynamiczne MMO, urocze symulatory farmy – minigry wędkarskie są dziś równie powszechne, co ukryte skarby za wodospadem czy możliwość pogłaskania psa. Zastanawialiście się kiedyś, skąd się to właściwie wzięło? W dzisiejszym materiale siadamy z wędką na brzegu i zanurzamy się w historię tego specyficznego trendu. Sprawdzimy, kto pierwszy zarzucił przynętę i odpowiemy na pytanie, co mechanika łowienia w grach ma wspólnego z... lootboxami?
tvgry
8 kwietnia 2026
Wraz z redakcją GRYOnline.pl przygotowaliśmy dla Was zestawienie najbardziej nieoczywistych, dziwnych i słabo opisanych mechanik, które ułatwią Wam pierwsze godziny z Crimson Desert. W tym materiale dowiecie się między innymi, dlaczego warto zostawić zwiedzanie świata na później i dlaczego do kradzieży w tej grze potrzebujecie odpowiedniego dress codu.
tvgry
1 kwietnia 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Analiza bierze na warsztat plagę wysokobudżetowych porażek, gdzie gigantyczne pieniądze topione są w bezpłciowych kopiach rynkowych trendów. Materiał punktuje zjawisko toksycznej pozytywności i zamykania się deweloperów w bańkach informacyjnych, co skutecznie kastruje projekty z rzetelnej oceny jakości na etapie produkcji. Przykłady takich tytułów jak Concord czy skasowane Hyenas dobitnie obrazują, jak fatalne zarządzanie oraz całkowite odklejenie od realiów skutkują tworzeniem gier, których nikt nie potrzebuje. To gorzka lekcja o kryzysie rzemiosła, gdzie brak charakteru i ignorowanie głosu społeczności prowadzą prosto na śmietnik historii.
tvgry
11 marca 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Miała jedną szansę i..... zgnietli konkurencję Morrowindem :) Nie ma drugiego takiego studia jak Bethesda, jedyne studio oprócz Rockstara których gry można brać w ciemno. Szkoda, że po Falloucie znowu będzie długa przerwa do zapowiedzi TES. Od czasów Skyrima jest straszna posucha jeśli chodzi o RPG fantasy, oprócz ciekawej Inkwizycji nic godnego podziwu się nie ukazało. TES VI to na pewno będzie miazga, flagowa gra Bethesdy, co numer lepsza :)
Ja tam nie grałem jeszcze w trzeciego wiedźmina wiec nie mam porywania,ale zgadzam się do co wniosków konstrukcji świata w skyrimie w poście 40.
Fabularnie nie ma tam nic wielkiego ale geograficzno-architektonicznie to jest arcydzieło gdzie nie spojrzysz tam zobaczysz klimatyczne wpadające w pamięć miejsca pobudzające wyobraźnie.
W porównaniu do tego to inne gry maja po prostu płaska plansze na której są rzeczy do zrobienia.
To nie ja wymyślam tytuły. :D Osobiście to wolę bardziej skondensowane i bardziej nastawione na fabułę światy. Co jak co, eksplorację i rozmach mają opanowane do perfekcji. Faktycznie, pomyliło mi się z Joelem z szarlotki. Wzięło mnie na nostalgię z gimbazy i tak jakoś wyszło.
Ominąłem TESO bo inna para kaloszy, rzecz bardziej bieżąca (a mi chodzi o historię) i szczerze to się na mmo słabo znam. Poza tym, to bodajże ZeniMax Online i zupełnie inny twór niż core'owa Becia Howarda.
Mwa Haha Ha ha
Co do wypelnienia zawartoscia- Wiedzmin poza watkiem fabularnym to w zasadzie pusta mapa wypelniona pytajnikami, a w 90% te pytajniki to "ukryte skarby", czyli jakies smieci typu 30 zlota i miecz na 10 poziomow do tylu. No jak to ma byc ciekawe wypelnienie swiata to ja dziekuje.
A zyjacy swiat? Daj spokoj, postacie sa ciagle w tych samych miejscach, jak wjezdzamy do miasta to ciagle witaja nas te same dialogi
Ale to właśnie w Skyrimie w każdym miejscu znajdujesz skrzynki z garstką złota i jakimiś gratami. Do tego dochodzą nonsensy typu : skrzynia zamknięta trudnym zamkiem, zużywasz 5 wytrychów, otwierasz i... znajdujesz dwa wytrychy. Super. Opłacało się otwierać, nie ma co. W Wiedźminie oprócz sprzętu (Który zazwyczaj jest rzadki, a nie jakiś pospolity śmieć) możesz znaleźć schematy czy rzadkie składniki alchemiczne. Poza tym ciekawy świat to nie tylko to co znajdujesz w skrzyniach ale też NPC, wygląd lokacji czy spotykani przeciwnicy. W Wiedźminie masz dużo unikatowych potworów czego nie da się powiedzieć o Skyrimie. Gdzie nie pójdziesz to w kółko te same "monstra".
A co do dialogów to przypomnij mi skąd jest ten słynny cytat "Kiedyś też, jak Ty, byłem poszukiwaczem przygód... Ale wtedy oberwałem strzałą w kolano", który można usłyszeć niemal wszędzie? W Wiedźminie NPC witają Cię różnymi tekstami w różnych miejscach. Inaczej odzywają się bogaci, inaczej biedacy. Inaczej mieszkańcy Skellige, inaczej mieszkańcy Novigradu.
"Ale jesli spojrzysz na sam swiat, to ten w Wiedzminie jest znacznie mniej urozmaicony, wszedzie tylko lasy, pola i wiochy zabite dechami, malo jest miejscowek ktore zapadalyby w pamiec"
To samo można powiedzieć o Skyrim, tylko góry, jaskinie i lochy, taki już jest świat.
"Co do wypelnienia zawartoscia- Wiedzmin poza watkiem fabularnym to w zasadzie pusta mapa wypelniona pytajnikami, a w 90% te pytajniki to "ukryte skarby", czyli jakies smieci typu 30 zlota i miecz na 10 poziomow do tylu. No jak to ma byc ciekawe wypelnienie swiata to ja dziekuje."
Jak wyżej, tylko jaskinie i lochy, będące prostym korytarzem prawie lustrzenie podobnym do innych, na końcu którego jest draugr i skrzynia z śmieciami. Takie już są gry, kiedyś się kończą i zostaje tylko pusta makieta.
"A zyjacy swiat? Daj spokoj, postacie sa ciagle w tych samych miejscach, jak wjezdzamy do miasta to ciagle witaja nas te same dialogi. Gdzies na necie widzialem filmik, jak podczas walki z gryfem na poczatku gracz ucieka i zostawia samego Vesemira walczacego. Po czym Geralt jedzie sobie zwiedzac lokacje i takie tam. Wraca za 2 tygodnie czasu gry i nie zgadniesz, Vesemir dalej walczy z tym tym gryfem :) rzeczywiscie realistyczny, zyjacy swiat :)"
Wchodzę do lochu i wyskakuje duch który mówi "o bogowie już dłużej nie dam rady go utrzymać, musisz mi pomóc bo zniszczy świat..." odwracam się na pięcie i wychodzę, wracam po miesiącu i... zło nadal jest uwięzione a świat stoi jak stał. przypadłość każdej gry (a przynajmniej większości), uproszczenia.
"Argument ze CDPR potrafi zrobic otwarty zyjacy swiat, a Bethesda nie, uwazam za calkiem nietrafiony."
Również uważam za nietrafiony, choć bliżej mi do świata wykreowanego w Wiedźminie.
Jeżeli dziś Morrowind może odrzucić grafiką i tą Gothic 1 i 2 będą barierą nie do pokonania ze swoja grafiką jak z PS 1
A mnie się New Vegas bardzo podobało... tylko gdzieś tam pod koniec złapałem takiego buga, że straciłem savy i nie mogłem już ukończyć :/ Ukończyłem prawie wszystkie gry od Bethesdy ... no może poza Daggerfallem, bo tego samemu to się ukończyć nie dało. Ale i tak grając w Daggerfalla zarywało się noce i do szkoły się nie chodziło byleby tylko jeszcze troszkę pograć. I rzeczywiście Bethesda ma płytkie podejście do dialogów, odtwarzania ról, zwrotów akcji, narracji, prowadzenia kamery, innowacji w mechanice itp. Jednak trzeba im przyznać, że zawsze robią ogromną grę, która później jest punktem odniesienia dla innych. Morrowind ach w tamtych czasach to był hicior i jeszcze z pikną muzyką Jeremego Soula. Podobnie Oblivion też na początku super nowość... ale znów przez płyciznę szybko się znudził, strasznie przewidywalny i wiele niewykorzystanych możliwości jak np. reklamowane poruszanie przedmiotów, słynne poruszanie wiszącego łańcucha w celi. Tylko że w całej grze te możliwości nie były właściwie spożytkowane. I tak jest z każdą grą od Bethesdy, na reklamówkach wygląda fajnie i wydaje się mieć ciekawą głębię możliwości, ale w praktyce czar pryska.
@AIDIDPl
Rozumiem ze Wiedzmin ci sie bardziej podoba niz Skyrim, masz do tego swiete prawo, ale sadze ze jest tak ze wzgledu na bohatera, postacie poboczne, dialogi i scenariusz. Te rzeczy sa znacznie lepsze niz w Skyrim, moze dlatego nie odczuwasz nudy. Ale jesli spojrzysz na sam swiat, to ten w Wiedzminie jest znacznie mniej urozmaicony, wszedzie tylko lasy, pola i wiochy zabite dechami, malo jest miejscowek ktore zapadalyby w pamiec. W Skyrima gralem duzo wczesniej niz w Wiedzmina i do dzis pamietam znacznie wiecej ciekawych, klimatycznych miejscowek. Z Wiedzmina do dzis (a gralem raptem miesiac temu) to pamietam bardzo niewiele. Dlatego uwazam ze eksploracja w Skyrimie jest znacznie ciekawsza.
Co do wypelnienia zawartoscia- Wiedzmin poza watkiem fabularnym to w zasadzie pusta mapa wypelniona pytajnikami, a w 90% te pytajniki to "ukryte skarby", czyli jakies smieci typu 30 zlota i miecz na 10 poziomow do tylu. No jak to ma byc ciekawe wypelnienie swiata to ja dziekuje.
A zyjacy swiat? Daj spokoj, postacie sa ciagle w tych samych miejscach, jak wjezdzamy do miasta to ciagle witaja nas te same dialogi. Gdzies na necie widzialem filmik, jak podczas walki z gryfem na poczatku gracz ucieka i zostawia samego Vesemira walczacego. Po czym Geralt jedzie sobie zwiedzac lokacje i takie tam. Wraca za 2 tygodnie czasu gry i nie zgadniesz, Vesemir dalej walczy z tym tym gryfem :) rzeczywiscie realistyczny, zyjacy swiat :)
Argument ze CDPR potrafi zrobic otwarty zyjacy swiat, a Bethesda nie, uwazam za calkiem nietrafiony.
Eee tam panie Irku22, moim zdaniem to się właśnie w Skyrimie zmieniło za sprawą postaci takich jak Brynjolf, Mercer Frey, Cicero, Kodlak, Balgruuf czy Ulfric Stormcloak. Idzie to ogólnie w dobrym kierunku, chociaż po części masz rację, że w Oblivionie były faktycznie jakies takie generowane losowo chyba. Ale po New Vegas Bethesda dużo się nauczyła. W Skyrimie można już konkretne postaci polubić albo znienawidzić. Ulfryka poparłeś? :)
Mastyl [34]
Ale po to do licha jest to sandbox, żeby główna linia fabularna nie była jedynym daniem, a tylko jednym z wielu
Tu nie chodzi tylko o główną linię fabularną, lecz także o postacie czy dialogi.
Te pierwsze w grach Bethesdy są strasznie drętwe i nijakie, przez co zapomina się o ich istnieniu zaraz po zakończeniu z nimi dialogu. I nie pomaga w tym fakt, że nawet te najważniejsze z punktu widzenia fabuły, niczym się nie wyróżniają pod względem wyglądu; jak to się mówi - z ryja są podobne do nikogo. Jeśli już kogoś się pamięta z gier Bethesdy, to tylko dlatego, że gra nakazuje nam z tym kimś długo obcować poprzez stawiane przez nią zadania, a nie dlatego, że dana postać jest dobrze nakreślona.
Dialogi z kolei są przesłabe. Mają przekazywać jedynie informacje o świecie/zadaniu, nic ponadto. Po części wiąże się to z tym, o czym napisałem w poprzednim akapicie - z kompletnie bezpłciowymi postaciami.
I m.in. właśnie nijakie postacie i nijakie dialogi wpływają na to, że gry Bethesdy stosunkowo szybko stają się dla mnie nużące. Bo nie widzi mi się ratowanie świata kukiełek ani wykonywanie zadań dla wydmuszek.
Mastyl - A dlaczego miałbym ci źle życzyć? Mwa Haha Ha ha - Nie gram w ich gry. Sprawdziłem, odrzuciły mnie całkowicie. A wiesz czemu wolałbym, żeby wtedy zbankrutowali? Bo nie podoba mi się co zrobili z jedną z moich ukochanych serii, Falloutem. Porównaj sobie Fallouta 2 z dowolną grą Bethesdy, a zobaczysz, że dzieło Black Isle daje 1000 większą swobodę.
Mwa Haha Ha ha --> Redzi zrobili- ogromny swiat, ktory jest nudny. ---> Taaak? Dziwne że po 150 godzinach dalej nie mam dość, a Skyrim wynudził mnie po 80 i to po przymuszaniu się do grania...A W3 jeszcze nie kończyłem, dopiero początek Skellige, chociaż w Białym Sadzie, Novigradzie i Velen zostały może mi 3-4 zadania jeszcze...bez grania w karty, bez robienia zadań gwintowych oprócz Zoltana...
Faktycznie w W3 zrobili nudny świat...
Mroczne bractwo w Skyrimie też daje radę. Głowna fabuła w grach cioci Beci zwykle pada pod ciężarem swojej pompatyczności. Najciekawiej faktycznie jest w Morrowindzie.
Ale po to do licha jest to sandbox, żeby główna linia fabularna nie była jedynym daniem, a tylko jednym z wielu, nawet jeśli podanym jako pierwsze.
Fabuły Bethesda robil słabe ale z zadań pobocznych wyszły im dobrze questy z Gildii Złodziei.
Jak dla mnie gry Bethesdy są fajne przez pierwsze 15-20 h - wtedy zawsze daje o sobie znać efekt zachłyśnięcia się nowym, otwartym światem. Jednakże później w coraz większych iloścniach wylewa się z nich przeraźliwa nuda i znużenie
Mam to samo. To zresztą w dużej części nie tylko problem B. ale wszystkich gier z otwartym światem.
Natomiast trzeba docenić Bethesdę wbrew pozorom za przełamywanie kolejnych barier technologicznych i tworzenie gier, o których się wcześniej graczom nie śniło - wielki świat Daggerfalla w czasach gdy RAM liczono w megabajtach, grafika Morrowinda, fizyka i ruch NPCów po całej mapie w Oblivionie.
Potem im przeszło.
@Felion303
No tak, bo przeciez zmuszaja cie i do kupna i do grania, wiec lepiej zeby zbankrutowali.
Ja bym się bardziej cieszył z TESa 6 niż z Fallouta 4
może nawet CDP RED...Zrobić otwarty wielki świat to jest nic...trzeba zrobić też żeby był ciekawy, wypełniony zwartością, żyjący i wciągający na długo, a nie nudzący się po marnych 50 godzinach, gdzie jesteś gdzieś w 15% gry dopiero...
Przeczysz sam sobie, to jest dokladnie co Redzi zrobili- ogromny swiat, ktory jest nudny. Poza glowna fabula i paroma misjami pobocznymi (ktore sa swietne) ta gra to zwykly grindfest w odnajdywanie "ukrytych skarbow" czy innej kontrabandy. Nuda jak cholera, skonczylem glowny watek (plus wszystkie zlecenia i wiekszosc misji pobocznych) i naprawde nie ma tu juz nic ciekawego do roboty.
Mistrzowie otwartych światów to bardziej Rockstar i może nawet CDP RED...Zrobić otwarty wielki świat to jest nic...trzeba zrobić też żeby był ciekawy, wypełniony zwartością, żyjący i wciągający na długo, a nie nudzący się po marnych 50 godzinach, gdzie jesteś gdzieś w 15% gry dopiero...
Mastyl-smieje sie juz piec minut z tych 612kb ,ach to byly czasy ;) dla mnie dramatem bylo ufo 2 .Jedynka chodzila na 1mb ramu,a w dwojce trzeba bylo miec juz 2 mega ;)
@Karolus86: Pewnie za rok albo 2 lata, myślę że będą chcieli wydać nowego Elder Scrolls 2-3 lata po Fallout'cie 4. Mimo iż nie stoją za nimi żadni wydawcy czy inwestorzy giełdowi tak duże studio nie może sobie pozwolić na więcej lat przestoju zatrudniają tyle ludzi że gdyby nie pracowali nad niczym to pewnie by zbankrutowali, ja mogę się założyć że jeśli już jakiś mały kilku osobowy zespół nie pracuje nad nowymi scrollsami to na pewno jest już rozrysowany jakiś plan na nową grę i maszyna ruszy po wydaniu Fallouta. :D
dokładnie o fallouta się nie bojcie
Jeśli ktoś jest zainteresowany to na arhn.eu pojawiła się seria "Gothic ..w pigułce", która w niemal półgodziny świetnie przedstawia kulisy powstawania pierwszej części, a kolejne odcinki już w drodze.
Co do Bethesdy to cenię ich przede wszystkim za Morrowinda i dodatki. To były moja pierwsza gra tego studia i do dzisiaj miło ją wspominam. W Morrowindzie na uwagę zasługuje szczególnie setting, gdzie wszystko wygląda dziwacznie. Sprawia to, iż czujemy się w tym świecie niezwykle obco, jak na innej planecie. I tak powinno być. Oblivion to już typowe high fantasy, a Skyrim to smoki i klimaty inspirowane kulturą skandynawską. Do dziś wspominam ten niezwykły klimat Morka (potęgowany dodatkowo przez genialną muzykę Jeremy'ego Soule'a), który jakby po pierwszym przejściu gry stracił na swojej intensywności. Ale i tak ukończyłem Morka kilka razy. Na pewno wiele rzeczy w TES III kulało jak chociażby dziwaczny system dialogów, do którego jednak można było się przyzwyczaić, brak życia w miastach i poza nimi, gdzie praktycznie nic się nie działo, walka polegająca jedynie na spamowaniu LPM, ale mimo to miło tę grę wspominam, bo jej ogrom imponował. Tak nawiasem mówiąc to prezentowany na filmiku Morrowind zawiera Overhaul 3.0, który ulepsza grafikę. Sam tego moda zainstalowałem i niedługo mam zamiar powrócić do trzeciego TESa po jakiejś 8-letniej przerwie.
Kolejne TESy to ukłony w stronę casualowych graczy. Ani Oblivion, ani Skyrim mnie nie urzekły. To po prostu dobre sandboksy. I tyle. Sporym plusem TESów jest rozbudowane uniwersum, które można poznawać czytając książki obecne w grach. Ba, często są one lepsze od głównego wątku.
Świetny materiał Jordan i tak trzymaj. Swoją przygodę z serią The Elder Scrolls zacząłem od legendarnego Morrowinda (który moim zdaniem jest lepszy od Obliviona i Skyrima, ale nie ma się co czarować -taka hardcorowa gra w dzisiejszych czasach by już nie odniosła aż tak wielkiego sukcesu, przede wszystkim finansowego) i od tego czasu z niecierpliwością wyczekuję kolejnych odsłon serii a także fabularnych dodatków. Na szczęście nie wychodzą one zbyt często, bo kiedy w to grać?:) Ale jako że Skyrim wyszedł w 2011 roku to chciałoby się w najbliższym czasie zagrać w TES VI, ale wiadomo - teraz Bethesda zajmuje się jeszcze Falloutem. .
Bardzo dobry materiał na mój ulubiony temat.
Zapomniałeś tylko wspomnieć o bardzo fajnej strzelance wydanej zdaje się tuż przed Areną - Terminator: Rampage.
Zagrywałem się w nią w DOSie na 486, ale pamiętam, że strasznie ciężka była do odpalenia, bo wymagała jakiś 612 Kb conventional memory... :)
Ogólnie mało jest studiów developerskich, z którymi bym się wychował, a które istniałyby w niezmienionej formie do dziś. Bethesda i jej gry to prawdziwy fenomen, a poza tym to dzięki Daggerfallowi (no i trochę dzięki serii Ishar) pokochałem gry cRPG a także otwarte światy. I ta miłość pozostała mi do dziś.
Ja spędziłem w skyrimie 1500h. Eksplorowanie jest świetne, a świat jest bardzo ciekawy.
Chcialbym zobaczyc material o bungie. Jednak wątpie, żeby powstał :/ Gry tego studia nie są tak popularne u nas jak np. w ameryce
Materiał świetny, zaś co do ich flagowych gier ostatnich lat to w moim odczuciu - "meh...". Taki Skyrim to w mojej subiektywnej opinii gra z ogromnych potencjałem, ale w praktyce mamy tam słabą historię ( są wyjątki w zadaniach pobocznych ), brak ciekawych postaci, dialogi które można przeklikiwać, sztywna momentami walka która czasem wygląda tragicznie koślawo, do tego dochodzą setki podobnych do siebie jaskiń oraz NAJBARDZIEJ BEZNADZIEJNY system jaki widziałem w grach - skalowanie poziomu doświadczenia ( mimo że troszkę go złagodzili ). Nawet system wbijania leveli mi się nie podoba - zdecydowanie wolę tradycyjnego "expa" , realny system mówią - i potem kucają za karczmarzem aby wbijać skradanie się :D. Mody poprawiają sporo ale nie wszystko - a gra bez modów jest bardzo średnia - wiem bo grę kupiłem w dniu premiery.
Super materiał ! Mam nadzieje że Jordan nie porzucisz nagle robienia dalszych materiałów. Aha i może zrobiłbyś materiał o SquareEnix ? w końcu jesteś fanem jRPGów ;).
Bethesda, jedno z najlepszych studiów z dwoma bardzo dobrymi lore.
Bardzo podobał mi się ten materiał, aż zebrało się na sentymenty.
Lubie gry od Beth, bo eksploracja w nich stoi zawsze na najwyzszym poziomie. Dajmy na to Wiedzmin3- fabula byla ekstra, ale juz otwarty swiat mial imo mniej do zaoferowania i byl raczej nudnawy na dluzsza mete. Skyrim mial fabule beznadziejna, mimo to spedzilem w nim wiecej godzin niz w Wiesku, bo gra miala wiekszy urok, lepszy klimat i eksploracja byla ciekawsza.
Chwała Bethesdzie za Morrowinda, bo to było wtedy coś wielkiego. Szkoda tylko, że od tego czasu z każdą kolejną grą z serii TES jak i trzecim Falloutem, coraz bardziej mnie do siebie zrażają. Mogę tylko przytaknąć moim przedmówcą, nie ma sensu powtarzać ich słów.
Ale bardzo ciekawy materiał, Jordan, liczę na kolejne. Może teraz Blizzard pod lupę? :)
Mogę tylko podpisać się pod tym, co napisał ww1990ww.
Jak dla mnie gry Bethesdy są fajne przez pierwsze 15-20 h - wtedy zawsze daje o sobie znać efekt zachłyśnięcia się nowym, otwartym światem. Jednakże później w coraz większych iloścniach wylewa się z nich przeraźliwa nuda i znużenie, które sprawiają, że z każdą kolejną godziną spędzoną przy grach Bethesdy zaczynam układać sobie w głowie listę pt. "W co (innego) by tu teraz zagrać...", bo zdecydowanie ważniejsza jest dla mnie jakość/treść, a nie ilość.
Zdecydowanie nie są to gry, do których chce mi się wracać.
Natomiast sam materiał ciekawy. Tak trzymać - więcej ciekawostek i faktów z (niekiedy bardzo zamierzchłej) historii to dobry kurs.
Jordan, znów zrobiłeś ten błąd! Półtora miliona dolarów! Milion to rzeczownik rodzaju męskiego, a nie żeńskiego!
Mistrzowie? Echm..... wszystkie gry Beth miały zawsze ciekawe światy ale drętwe dialogi nudną fabułę i beznamiętne postaci poboczne i zadania poboczne tak generyczne że aż strach więc...... w czym oni są dokładnie musztrami? W tworzeniu bugów i robieniu gier które moderzy za nich łatają?