Jak się projektuje ciekawą grę?
3 571 wyświetleń
(21:10)
29 października 2016
Dark Souls jest znane ze swojego poziomu trudności i systemu walki, ale nie o tym będziemy dzisiaj mówić. Oprócz tego jest to bowiem gra zaprojektowana w niezwykle ciekawy sposób, począwszy od poziomów a skończywszy na wykorzystaniu muzyki i podejściu do ekwipunku. Czego inne gry, w szczególności RPG, mogłyby się nauczyć od Dark Souls? (6742)
Zanim Rockstar rozbił bank swoim epickim Red Dead Redemption, na Dzikim Zachodzie rządził zupełnie inny szeryf. W dzisiejszym materiale cofamy się do 2005 roku, by przypomnieć sobie grę Gun – brutalnego, krwistego sandboksa od ekipy Neversoft. Tych samych magików, którzy dali nam serię Tony Hawk's Pro Skater. Sprawdzamy, jak po latach broni się to swoiste GTA na Dzikim Zachodzie. Opowiemy o dynamicznym, choć dość krótkim wątku fabularnym, i mechanikach, które w tamtym czasie po prostu urywały głowę. Dowiecie się, dlaczego strzelanie w Gun nadal daje tonę satysfakcji i czy ten nieco zapomniany klasyk faktycznie przetrwał próbę czasu. Zapnijcie ostrogi, ładujcie rewolwery i zapraszamy na seans!
tvgry
9 kwietnia 2026
W maju 2026 roku stuknie równo dekada, odkąd powrócił DOOM, pokazując całej branży, jak powinno się robić nowoczesne strzelanki. Wielu podchodziło do tego powrotu jak do jeża, obawiając się taniego żerowania na nostalgii. A jednak – id Software połączyło ducha lat 90. z nowoczesnością w sposób naprawdę spektakularny.
tvgry
1 kwietnia 2026
Wraz z redakcją GRYOnline.pl przygotowaliśmy dla Was zestawienie najbardziej nieoczywistych, dziwnych i słabo opisanych mechanik, które ułatwią Wam pierwsze godziny z Crimson Desert. W tym materiale dowiecie się między innymi, dlaczego warto zostawić zwiedzanie świata na później i dlaczego do kradzieży w tej grze potrzebujecie odpowiedniego dress codu.
tvgry
1 kwietnia 2026
Łowienie ryb stało się w grach wideo niepisanym standardem. Poważne RPG-i, dynamiczne MMO, urocze symulatory farmy – minigry wędkarskie są dziś równie powszechne, co ukryte skarby za wodospadem czy możliwość pogłaskania psa. Zastanawialiście się kiedyś, skąd się to właściwie wzięło? W dzisiejszym materiale siadamy z wędką na brzegu i zanurzamy się w historię tego specyficznego trendu. Sprawdzimy, kto pierwszy zarzucił przynętę i odpowiemy na pytanie, co mechanika łowienia w grach ma wspólnego z... lootboxami?
tvgry
8 kwietnia 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Analiza bierze na warsztat plagę wysokobudżetowych porażek, gdzie gigantyczne pieniądze topione są w bezpłciowych kopiach rynkowych trendów. Materiał punktuje zjawisko toksycznej pozytywności i zamykania się deweloperów w bańkach informacyjnych, co skutecznie kastruje projekty z rzetelnej oceny jakości na etapie produkcji. Przykłady takich tytułów jak Concord czy skasowane Hyenas dobitnie obrazują, jak fatalne zarządzanie oraz całkowite odklejenie od realiów skutkują tworzeniem gier, których nikt nie potrzebuje. To gorzka lekcja o kryzysie rzemiosła, gdzie brak charakteru i ignorowanie głosu społeczności prowadzą prosto na śmietnik historii.
tvgry
11 marca 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Akurat brak mapy to chyba jeden z lepszych patentów jaki mógłby być w wielu rpgach. Ile razy było tak, że patrzymy ciągle na mapę, żeby czasem nie przeoczyć jakiegoś zakamarka czy miejscówki, zamiast skupić się na tym co jest na ekranie.
Widzę, że Kacper odkrył pojęcie spójności fabularno-gameplayowej o czym ja zawsze piszę w kontekście Gothiców, gdzie też niemal każdy element służy budowaniu całej otoczki oraz klimatu. Rozwój poprzez nauczycieli, interakcja z otoczeniem, mapa (o której wspomniałem powyżej), rozmieszczenie potworów na mapie, możliwość sprowadzania tychże w dowolne miejsce. Przeciwieństwem tego jest trzeci Wiedźmin, który chyba wszystkie mechaniki w grze wywleka na wierzch, a przeciwnicy mają niewidzialną granicę, której nie mogą przekroczyć. Stąd nie uświadczymy ataku np. gryfa na Novigrad. Ogólnie troszkę rzeczy o których Kacper powiedział o DSie można by odnieść do serii Gothic co zresztą zrobił sam autor materiału.
O ile zgadzam się z większością Twoich argumentów, to jednak zwracam uwagę, że w DS również występowały granice poruszania się przynajmniej części przeciwników (choć faktem jest, że były one z reguły dość szerokie). Często przecież wabiło się np. wielkich rycerzy, gdyż do pewnego momentu szli za bohaterem, a później cofali się krok po kroku, gdy wyszli ze swojego obszaru, a gracz się trochę oddalił.
@DogGhost - Fakt, ale to już wynika ze specyfiki samej gry. W pierwszym Dark Souls świat jest otwarty, ale korytarzowy i jakieś limity twórcy narzucić musieli. Bo inaczej gracze mogliby stłoczyć kilkudziesięciu przeciwników w jednym miejscu co mogłoby doprowadzić do tego, że ci się zablokują. Chociaż pewnie rozwiązaniem byłby ponowny ich respawn. O wiele gorzej wygląda to w W3, gdzie mamy otwarty świat, a przeciwnicy mają dość niewielki obszar. Tacy bandyci stoją przed niewidzialną linią i tylko patrzą jak Geralt strzela im z kuszy prosto w łeb. Głupio to wygląda i zdecydowanie psuje klimat.
Exile Greatsword + tarcza 100% physical i jeszcze jakiś fire orb? Nie zrozum mnie źle, ale ciężko pozbyć się wrażenia, że próbujesz robić analityczny materiał o grze, o której no nie do końca wiesz jak w ogóle działa :S
Ja tam uważam ze zabrakło tego że nie można zapisywać stanu gry co jest największą bolączką obecnych gier. Rozwiązania takie jak z dark souls czy obcy izolacja o niebo lepiwj wpływają na rozgrywke. Tylko checkpointy.
Soulsy chyba na bieżąco zapisują grę i jak wyjdziesz gry i wejdziesz ponownie to będziesz w tym samym miejscu.
dark souls 1 to było mistrzostwo jeśli chodzi o budowę lokacji, nawet nieźle wypadła ds3, w porównaniu do ds2, ale powiedzmy sobie szczerze alex to dobrze podsumował, ta gra to umowność doskonała ale umowność jak ktoś szuka super grafiki, wielowątkowej fabuły bez domysłów + epickich questów i zwrotów akcji to nie te drzwi.
9 rzecz - ograniczyć ilość kopiuj-wklej w ramach swoich gier. :)
Podpatruje gry From Software trochę z boku, bez klapek i bez uprzedzeń - ostatnio spróbowałem pograć i w Bloodborne i w DS3 - i ciężko by mi było bez ekranu tytułowego odróżnić które jest które. Obie gry na początku wrzucają nas do praktycznie identycznego miasta z przeciwnikami o podobnych ruchach, sile, wyglądzie itp. Miałem wrażenie, że DS3 to Bloodborne z mieczami i przyłbicami, a Bloodborne to DS3 z kosami i kapeluszami... Chyba, że to miał być efekt zamierzony...
Mnie za to okrutnie przeszkadzał multiplayer w tym tytule. Grałem tylko w dwójkę ale tam zamiast samotnego klimatu cała trasa była utkana z wiadomości od graczy i ich wygłupów. Każdy sekret miał z 5 znaczków przed sobą informujących o jego istnieniu. Jednocześnie dało się iść przez grę jak gorący nóż przez masło wzywając innego gracza i wtedy gra robiła się banalnie łatwa.
1. Muzyka. Akurat w DS jest totalnie zbędna. A i nie jest to ani pierwsza ani ostatnia gra, gdzie muzyka jest incydentalna.
2. Kreatywność w gameplayu Soulsów może imponować tylko jeśli ktoś nie zna innych gier prócz nich. Ta, bawienie się formułą, np wchodzisz w mgłę i nic, wchodzisz w następną i dalej nic, w następną...i nagle boss. Wow, zaskoczyliśmy cię, tacyśmy błyskotliwi. Lame
3. Świat składasz sam. Bo jak się weźmie średnio składne wypociny jakiegoś "pogromcy Tolkiena" i pochlasta wzdłuż i wszerz, to nie wyjdzie z tego nic podobnego do lore Dark Souls, taa. Co do samej fabuły, to Quake 2 ma równie rozbudowaną...
4. Wszystko jest historią ...a materiałem na dziury i sprzeczności fabularne jeszcze lepszym. Nie każcie mi nawet zaczynać...
Co do tłumaczenia mechaniki na narrację przez konkurencję - DS również nie radzi sobie z tym najlepiej. Ciekawe jak DS uzasadnia istnienie gadających itemów.
5. Wszystko jest gameplayem. Taa, Dark Souls odkrywa zalety otwartego świata - może jeszcze koło i ogień?
6. Unikalność przedmiotów. Really, nic lepszego nie przychodzi do głowy?
7. Ekonomia. Czyli najbardziej dziurawy i amatorsko zrobiony element gry. BTW Nawet autor zauważył, że był Gothic. Był też Morrowind. I wiele, wiele innych. Oczywiście o urokach grindu nikt nawet nie czknie.
8. Multiplayer. Jak ekwipunek, tylko 2x gorzej z realizacją techniczną. Czy trzeba coś dodawać?
Czy mi się zdaje czy to już punkt
9. Projekt poziomów. Doprawdy, trudno sobie wyobrazić gorszy wzorzec do naśladowania. Nie żeby było jakoś obleśnie źle: nie jest ani specjalnie wybitnie, ani oryginalnie. Technicznie i koncepcyjnie.
Ogólnie DS 'y to wtórność na wtórnościami - nic dziwnego, że fanbaza jak ognia unika porównywania kolejnych odsłon do ...czegokolwiek oprócz poprzedników. Życzę Panu redaktorowi lepszych inspiracji niż Dark Souls.
PS "Roleplayach", yeah right.
Projekty poziomów z dark souls 1# to wzór do naśladowania, zahaczyli o każdy ciekawy rpgowy asset. To właśnie było to, co mnie totalnie zabrało. Żeby wszystkie gry były tak "wtórne" jak ds to bym się bardzo cieszył. Do tego świetny multi z ciekawym pvp. Możesz tej gry nie lubić ale to absolutne top gatunku.
DS# 1 zaprezentował standardowy pakiet lokacji D&D (bagno, podziemia z lawą, katedra, katakumby, zamek, kanały etc), coś co znajdziesz obowiązkowo w każdym sztampowym fantasy. Nie ma potrzeby "wzorować się" na DS, gdy samo DS wzoruje się na innych.
Ja wiem czego lepiej żeby nie uczył i piszę to bez złośliwości:
-Portowania na PC
-W trójce postaci ruszają już ustami?
-Kolizji, boże uchowaj, ja nie wiem jak tą grę można przejść nie otrzymując obrażeń (piszę o jedynce, choć w dwójce też kolorowo nie było)...
Ogólnie zgadzam się tu z Alexem w reszcie kwestii.
BTW umieranie mnie zawsze zastanawiało w Soulsach, niby jest to wpisane w świat, ale zabijając inne postaci, te się przy ognisku nie odradzają, jest to jakoś wytłumaczone?
Grę można przejść z samą tarczą, bez eq, z samą pochodnia itd ludzie robią to mimo, że nawet nie ma za to trofeum/achivka. Widziałem nawet świra który przechodził z zamkniętymi oczami ( było 3 czy 4 odcinki po półtorej h czyli to nie dla beki) albo bloodborne'a na giatarze do guitar hero Ja bym się cieszył przejść bez dead'a dla pierścienia, może kiedyś spróbuję ... :)
Przecież Andre porusza ustami. A znając From Software, to musi mieć głębokie znaczenie fabularne :)
Demon's Souls kiedyś to była całkowita nisza, a wiele rozwiązań i rzeczy było umowne i archaiczne, dzisiaj mówisz Souls i nikt nie pamięta o umowności. Seria jest doskonała za swoją specyficzną aurę i klimat ale... większość w tych grach dopowiadasz sobie sam, tworząc historię i uzupełniając fakty. To twoja indywidualna przygoda. Pod tym względem DS3 było niestety najsłabsze, ale za to najbardziej grywalne. Pomijając modne slogany (bo dzisiaj granie w Souls jest po prostu modne) trzeba zdać sobie sprawę że ta seria nadal jest kierowana do specyficznego odbiorcy, któremu nie przeszkadza ta umowność i archaiczne rozwiązania gdzie np. możesz zabić smoka który wykonuje 3 ruchy animacji strzelając do niego z łuku posiadając 200 strzał, bo przecież ten nasz smok ma tylko te trzy ruchy i czeka tylko w tym jednym miejscu. Ta gra to piękna przygoda i piękna umowność, ale ani Soulse nie mogą niczego innych nauczyć, ani Soulsów nikt inny nie może (bo nikt nie będzie zmieniał tej umowności, ta umowność to esencja tej gry gdzie odcinając smocze ogony dostajemy smocze bronie), gdzie każdy postój przy ognisku obraza klepsydrę.
Co do interpretacji własnej...
Grając ostatnio w dodatek do DS3, dziewczyna moja chciała popatrzeć (jedyna gra na którą lubi patrzeć jak gram, właśnie ze względu na interpretacje fabuły i rzeczy). I jedną z jej myśli było to, że dla niej gra wygląda jakby była snem...
Podkreśla to szczególnie jak podchodzimy do ogniska, pojawia się mgła i wszystko wraca na swoje miejsce.
Chciałem podzielić się jej refleksją ;)
Pozdrawiam!
Jestem prostym człowikiem , widze kacpra daje plusa .
Może to nie jest rzecz, na którą się zwraca większą uwagę, ale uwielbiam voice acting z tych gier. Moja ulubiona kwestia to Hawkwood przybliżający nam osobę niejakiego Aldricha, na drugim miejscu umierający Oscar, a na trzecim Solaire i wiadomo co.
Oto czego Dark Souls może nauczyć:
1. Jak nie tworzyć sterowania
2. Jak nie tworzyć muzyki
3. Jak nie tworzyć historii
4. Jak nie tworzyć poziomu trudności
Raczej niczego nie pominąłem.
Oto czego Dark Souls może nauczyć:
1. Jak tworzyć sterowanie
2. Jak tworzyć muzykę
3. Jak tworzyć historię
4. Jak tworzyć poziom trudności
Fix'd
uuu, grubasek wyczuwalny na kilometr :))
Jak tworzyć sterowanie
No chyba nie. Sterowanie na klawiaturze i myszy to tragedia (to na padzie też takie sobie, głównie chodzi o kamerę). Ogólnie wersje na pc Soulsów są takie sobie. Marnej jakości porty.
Faktycznie. Obecnie w większości gier mapę otrzymujemy w spadku razem z całą resztą interfejsu i milionem znaczników na tej mapie się znajdujących. W Gothicach trzeba było najpierw ją sobie kupić albo dostać od kogoś. Map było sporo i na jednej mieliśmy położenie kamieni ogniskujących, na innych (już w G2) wszystkie jaskinie czy kapliczki Innosa. A równie dobrze można było poradzić sobie bez mapy, bo dostępny teren nie był jakiś wielki, więc można było poznać świat na własną rękę bądź z pomocą innych postaci, którzy czasami eskortowali nas w jakieś miejsce.
Niezwykle precyzyjny materiał, rzeczywiście tych cech chciałbym się spodziewać w innych grach rpg. Jak dla mnie najważniejszym rozwiązaniem jest brak mapy/kompasu. Wystarczy spojrzeć na a) wiedźmina 3, w którym przez 3/4 gry oglądałem róg monitora i owszem można wyłączyć cały ambaras, ale gra ewidentnie nie została pod to zaprojektowana b) gothic, w którym ordynarne poszukiwanie skrzynek rudy dodawało zupełnie nowy wymiar rozgrywki.
Osobiście jestem wielkim fanem serii Dark Souls i uważam że jest to jedna z najlepszych serii gier w historii i duży powiew świeżości w stęchłych momentami konwencjach. (miedzy innymi z powodów wymienionych w materiale) Niemniej muszę się nie zgodzić z autorem w kwestii fabuły.
Fabuła w Dark Souls nie istnieje ( a dokładniej istnieją tylko jej szczątki). Zaraz odezwą się głosy "ale ona jest wszędzie, musisz tylko poszukać". Otóż nie, ona na prawdę nie istnieje. Jest to taki sam zabieg jak książki Paulo Coelho, czy teksty Comy - porozrzucane losowo niepowiązane fragmenty, pseudo-głębokie teksty i konieczność poskładania sobie tego samemu. I odbiorca, który w swojej głowie widzi coś, czego tam nigdy nie było. Sztuczka w sumie prosta, no i jak pokazują doświadczenia znajduje swoich odbiorców - w sumie co kto lubi, tylko nie ma potrzeby forsowania że to coś nowego i fajnego.
Inna sprawa że specyficzny klimat i emocje rzeczywiście udaje się przy użyciu tego narzędzia zbudować, więc w sumie grze nie ma co zarzucić.
Nie chcę zaczynać kłótni i mam nadzieje, że mój post nie będzie tak odebrany :) ale fabuła w serii souls naprawdę istnieje. Bodaj w Design Works do ds1, albo którymś z wywiadów sam Miyazaki przyznał, że FromSoftwer tworzy fabułe do gier z tej serii, ale wybiorczo implementuje ją do gier, decydując się co zachować, a co wyrzucić. :)
Historie w Dark Souls to historie z przeszłości, wszystkie opisy przedmiotów, lokacje itp. to są rzeczy, które opowiadają o tym co w danym świecie się wydarzyło, nadają kontekst postaciom, które spotykamy, a historia nasza, naszej postaci jest do interpretacji dla gracza, jak rozumie to co wyczytał, lokacje, które zwiedził, postacie, które spotkał.