Fajny artykuł, przyjemnie się czytało.
Czy jest szansa że kiedyś rozwiniesz temat giełd komputerowych ?
Kto nie przeszedł Contry na jednym życiu, nie jest dla mnie graczem. Takie stosuję kryterium.
hmmm więc zapytam czy jesteś graczem dla samego siebie?
Czyli ty nie przeszedłeś bo strasznie cię to boli. A jak to sprawdzasz? Na słowo?
Dziwne kryterium stosujesz, nie mi to oceniać ale dla mnie graczem jest każdy kto czerpie przyjemność z grania w gry i gra nie trolując innych.
Ja akurat przeszedłem Contrę na jednym życiu, Metal Sluga na jednym żetonie na automacie na Hard, bo widziałem jak właściciel ustawiał poziom i Tiger Mission na C64 bez skuchy, oraz wiele innych gier, teraz o takim skillu młodzież może pomarzyć ;) No i w Decathlonie na Atari 65XE biliśmy z sąsiadem rekordy, ale on był lepszy, to muszę przyznać.