Seriale Mandalorian i Fallout pokazują, że nagrywanie z wykorzystaniem technologii „The Volume” może zrewolucjonizować filmową branżę. Ta metoda posiada wiele zalet, dając twórcom większą kontrolę nad procesem filmowania i pozwalając na tworzenie bardziej realistycznych i dopracowanych produkcji.
Fani serii Fallout z niecierpliwością wyczekują premiery serialu, który zadebiutuje dzisiaj (11 kwietnia 2024 roku) na platformie Amazon. Okazuje się, że produkcja wykorzystuje nowatorską technologię, która diametralnie zmienia sposób kręcenia filmów i seriali. Mowa o „The Volume”, czyli gigantycznej, 360-stopniowej ścianie LED, która zastępuje tradycyjny zielony ekran.
Technologia „immersyjnej przestrzeni” została po raz pierwszy wykorzystana w serialu Mandalorian ze świata Gwiezdnych Wojen. Okazała się ona ogromnym sukcesem, unowocześniając proces filmowania. Czym różni się ona od zielonego ekranu?
Zielony ekran od lat był wykorzystywany do tworzenia scen z fikcyjnymi tłami. Aktorzy grając na planie, otoczeni byli pustą przestrzenią, a tło dodawane było później w postprodukcji. Niestety, często dawało to sztuczny i nienaturalny efekt.
„The Volume” całkowicie zmienia tę sytuację. Gigantyczna ściana LED wyświetla realistyczne obrazy w czasie rzeczywistym, tworząc dla aktorów immersyjne środowisko. Dzięki temu mogą oni wczuć się w rolę i reagować na otoczenie w naturalny sposób.
Inną zaletą tego nowoczesnego rozwiązania jest realistyczne oświetlenie. Obrazy wyświetlane na ekranie LED emitują światło, które odbija się od aktorów, rekwizytów i otoczenia całego planu filmowego, tworząc efekt naturalnego światła. Eliminuje to problem niepożądanego rozprzestrzeniania się zielonego koloru na planie filmowym, co często psuło efekt końcowy w przypadku tradycyjnego green screenu.
Technologia cyfrowej sceny otwiera również nowe możliwości dla efektów specjalnych. Wirtualne obiekty i postacie mogą wchodzić w interakcję z aktorami i otoczeniem w czasie rzeczywistym, co pozwala na tworzenie jeszcze bardziej realistycznych scen, poprzez reagowanie na otoczenie w naturalny sposób.

Dla twórców, „The Volume” oznacza większą kontrolę nad procesem filmowania i możliwość tworzenia bardziej realistycznych i dopracowanych scen. Technologia ta zwiększa także oszczędność czasu i pieniędzy, eliminując potrzebę budowania kosztownych scenografii i kręcenia dodatkowych ujęć w celu dodania efektów specjalnych.
Sukces seriali, takich jak The Mandalorian i Fallout pokazuje, że ten nowy sposób nagrywania może zrewolucjonizować sposób kręcenia najnowszych produkcji. Technologia ta oferuje wiele zalet, zarówno dla aktorów, jak i twórców, dając możliwość tworzenia bardziej realistycznych i dopracowanych produkcji.
Możliwe, że już niedługo zielony ekran stanie się reliktem przeszłości, a „The Volume” stanie się standardem w filmowej branży.

Autor: Krystian Łukasik
Zawodowo skupia się na pisaniu wiadomości ze świata elektroniki oraz tłumaczeń opisów i instrukcji produktów specjalistycznych. Pasja do nowoczesnych technologii komputerowych oraz gamingu pozwala mu być ciągle na bieżąco z ewoluującymi trendami w tych dziedzinach. Jego zamiłowanie do języka angielskiego stało się fundamentem decyzji o podjęciu i ukończeniu studiów z filologii angielskiej.