Nowa funkcja szyfrowania prywatnych wiadomości udostępniona użytkownikom Twittera, nie jest tak bezpieczna, jak powinna być. Z udostępnionych przez serwis informacji wynika, że ma sporo wad i jej poziom ochrony może być niższy niż sądzimy.
Elon Musk szuka nowych pomysłów na przyciągnięcie użytkowników do Twittera, a kolejnym jest zwiększenie poziomu bezpieczeństwa komunikacji poprzez wiadomości prywatne. W zeszłym tygodniu dla niewielkiej liczby użytkowników udostępniono opcję szyfrowania czatów, dzięki czemu porozumiewanie się pozostanie w pełni prywatne. Z artykułu opublikowanego na stronie pomocy wynika jednak, że ma kilka słabych punktów.
Przede wszystkim nie jest to szyfrowanie end-to-end, dzięki czemu wiadomości widziałyby tylko obie strony konwersacji i nikt inny, nawet sam Twitter nie miałby do nich dostępu. Kolejnym problemem jest opcjonalność funkcji, gdyż nie jest domyślnie włączona, przez co nie zapobiega atakom typu „man-in-the-middle”, umożliwiających przechwycenie połączenia. Nie znajdziemy w niej także „Perfect Forward Secrecy (PFS), będącej systemem regularnie zmieniającym klucze używane do szyfrowania oraz odszyfrowania danych, utrudniając szpiegowanie użytkowników.

Brakuje też obsługi wiadomości grupowych. Firma zapewnia wprawdzie, że funkcja pojawi się w przyszłości, ale na razie nie jest dostępna. Nie ma również możliwości przesyłania zdjęć oraz filmów, gdyż w tym momencie szyfrowanie obsługuje jedynie tekst wraz z linkami prowadzącymi do stron zewnętrznych. Poza tym system szyfrowania ogranicza się wyłącznie do subskrybentów Twitter Blue, płacących abonament w wysokości 8 dolarów miesięcznie.
Na tle konkurencji oferta Twittera wygląda więc słabo, gdyż rywale oferują większe możliwości. Na przykład Signal oraz WhatsApp oferuja szyfrowanie end-to-end zarówno dla tekstu, jak i rozmów głosowych, a także czatów grupowych, zdjęć i filmów. W dodatku ich użytkownicy nie muszą nic płacić.
Wygląda na to, że Twitter pospieszył się z wprowadzeniem nowej opcji, która nie jest w pełni gotowa. Wprawdzie firma nie ukrywa, że na tle konkurencji jej oferta ma słabszą funkcjonalność, ale użytkownicy pewnie woleliby poczekać i dostać produkt zapewniający im lepszy poziom bezpieczeństwa. Tym bardziej że, za dostęp do opcji trzeba zapłacić.

Autor: Marek Pluta
Od lat związany z serwisami internetowymi zajmującymi się tematyką gier oraz nowoczesnych technologii. Przez wiele lat współpracował m.in. z portalami Onet i Wirtualna Polska, a także innymi serwisami oraz czasopismami, gdzie zajmował się m.in. pisaniem newsów i recenzowaniem popularnych gier, jak również testowaniem najnowszych akcesoriów komputerowych. Wolne chwile lubi spędzać na rowerze, zaś podczas złej pogody rozrywkę zapewnia mu dobra książka z gatunku sci-fi. Do jego ulubionych gatunków należą strzelanki oraz produkcje MMO.