Dziś się dowiedziałem, że mobilny PUBG ukazał się w sklepie Google'a. Pobrałem, odpaliłem, doświadczyłem za p[ierwszym razem dziwnych problemów z wy świetlaną grafiką, po czym zagrałem jeszcze kilka gier i...
Pierwszy raz grałem w strzelarkę na smartfonie i miałem niezłą zabawę połączoną z niezłą męczarnią, bo sterowanie na smartfonie jest dla mnie dzikie. W jednej grze zostałem tylko ja i jeden typek i podczas przeszukiwania ekwipunku świeżo poległego gościa tak komicznie na siebie "weszliśmy" i tak "tańcowaliśmy" że połowa jego magazynków poszła w ściany, a ja w panice próbowałem zamknąć ekwipunek xD
Nie wiem, jak to będzie z emulatorami: czy ktoś sobie to nie odpali na kompie z myszką i będzie kosić... Ale rozumiem już "o co kaman" z tym PUBG.
A tutaj mamy fortnite, w którym jest to całe budowanie- grał ktoś i może powiedzieć, że to całe budowanie z szybką akcję ogarnia na Iphonie, czy to czarna magia? :S