"Rozgrywka odbywa się na sporej wielkości planecie, którą zajmują cywilizacje graczy. Zabudowania naszej cywilizacji pozostają widoczne dla innych, nawet gdy jesteśmy offline. Możemy wtedy być nawet zaatakowani. W takiej sytuacji otrzymujemy automatyczne zawiadomienie o tym, że ktoś nas napadł."
I co mam cały dzień patrzeć na monitor "Bo jak wyjde to mnie rozpiżdżą..." Ogame też mi się nie podobał więc i tego nie spróbuje.
To jest poprostu bezsens. gra chyba dla ludzi którzy lubią się opalać przed monitorami :P
Dlaczego bezsens? A w Total War'ach, Europie Universalis czy Cywilizacji nie siedzi się dniami i nocami przed kompem by osiągnąć totalną hegemonię?
A teraz stoi przed graczami potencjalna możliwość wejścia w ten rozległy świat rts-ów.
Choć fakt faktem - Ci którzy przed monitorem spędzą czasu najwięcej, również najwięcej osiągną. Nie chodzi mi o to, że nie dadzą szansy tym co tak dużą ilością czasu nie dysponują, ale że tym światem będą rządzić nieznający snu maniacy i "chińscy farmerzy". A może przez to będzie ciekawie i, paradoksalnie, realistycznie :]?
Znów bzdurna gra dla no-life'ów. Niestety, Koreańczykom i tibiomaniakom może się spodobać ;)
czemu poprostu powstaną bardziej zaawansowane boty :D